– Jesteśmy jedynym państwem należącym jednocześnie do NATO i Unii Europejskiej, które graniczy zarówno z Ukrainą, jak i Rosją. Przez nasze terytorium przechodzi zdecydowana większość wsparcia dla ukraińskiej armii. To z Polski popłynęła natychmiastowa, realna pomoc, bez której Ukraina mogłaby się nie utrzymać w pierwszych dniach, tygodniach i miesiącach pełnoskalowego ataku. Jesteśmy jednym z największych krajów Unii, naturalnym liderem regionu i państwem, które powinno być współarchitektem polityki wobec Wschodu, a nie jej statystą. A jednak – mimo całej tej oczywistej roli – nie zaproszono nas do stolika. To nie jest drobny zgrzyt dyplomatyczny, lecz czytelny sygnał, że polityka zagraniczna duetu Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego poniosła dotkliwą porażkę. Jan Dziedziczak, wiceszef dyplomacji 2015-18
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330999,odsunieci-na-boczny-tor.html






