
Przedstawiciele
episkopatów całego świata, politycy, reprezentanci świata kultury i nauki oraz
organizacji pomocowych niosących wsparcie w najbardziej zapalnych regionach
naszego globu jednogłośnie potępili niedopuszczalne słowa prezydenta Trumpa o
Leonie XIV i wyrazili solidarność z papieżem. Papież nie jest przeciwnikiem
politycznym, lecz Następcą Piotra, powołanym do służby Ewangelii, prawdzie i
pokojowi” – stwierdza prezydium Konferencji Episkopatu Włoch, które w
oświadczeniu wyraża „ubolewanie z powodu słów skierowanych w ostatnich
godzinach do Leona XIV przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa”. Biskupi
poszczególnych włoskich diecezji wezwali wiernych do modlitwy za papieża i jego
posługę dla Kościoła i świata. „Kościół katolicki w Turcji zawsze będzie stał u
boku Następcy Piotra, zabierając głos zgodnie z nauką Ewangelii na rzecz
pokoju, sprawiedliwości i poszanowania godności każdej osoby” – napisał
przewodniczący episkopatu Turcji, wyrażając w imieniu całego tamtejszego
Kościoła „solidarność i synowską miłość” wobec Leona XIV. Słowa Trumpa określił
jako „aroganckie i bezpodstawne”. „Papież nie ma samolotów wojskowych, nie
płaci ceł, nie posiada akcji na giełdzie. Ma tylko krzyż, dwoje oczu, które
widziały wojny, i język, który mówi «dość», gdy potężni milczą”. To jeden z
najbardziej wymownych fragmentów refleksji, w której prezes Papieskiej Akademii
Teologicznej, odpowiedział na ataki na papieża w tekście zatytułowanym „Pijany
król i trzeźwy pasterz”. Końcowe wezwanie cenionego teologa jest bezpośrednie:
„Pozwól być papieżem, temu, który odziedziczył kruchość Franciszka, a sam
spróbuj być prezydentem: nie tym, który czyni Amerykę «wielką», zaciskając ją w
pięści, ale tym, który czyni ją naprawdę wielką, klękając przed bólem świata.
Bo król upojony sobą sam z hukiem upada. Trzeźwy pasterz idzie nawet na
wietrze”. GN 14.04.26