
Zachęcamy rodziców do wypisywania dzieci z zajęć
„Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”, ale zachęcamy też nauczycieli, którzy
będą zmuszeni do przeprowadzania takich zajęć, do skorzystania z naszych
scenariuszy, które są dostępne na stronie internetowej
www.wychowawca.pl/scenariusze. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na to, że
„Edukacja zdrowotna”, pośród wielu pozytywnych treści, wprowadza do szkół
edukację seksualną typu „B” (według klasyfikacji Amerykańskiej Akademii
Pediatrii). Ten rodzaj seksedukacji ma charakter permisywny i antywychowawczy.
Z założenia przyzwala na wszelkie zachowania seksualne, o ile mają one miejsce
za „świadomą zgodą” partnerów. Proponowana przez ministerstwo seksedukacja
dopuszcza dowolne kształtowanie tożsamości płciowych, promuje antykoncepcję,
nie wskazuje negatywnych konsekwencji aborcji. Program „Edukacji zdrowotnej” w
przeciwieństwie do zlikwidowanego „Wychowania do życia w rodzinie” nie tylko
nie promuje wśród młodzieży modelu trwałego, stabilnego małżeństwa jako wyłącznego
związku mężczyzny i kobiety, ale przedstawia związki nieformalne, w tym związki
jednopłciowe, jako wartościowo równe. To antyedukacja i antywychowanie, które
ingeruje w autonomię rodziny i promuje koncepcje sprzeczne z nauczaniem
katolickim i tradycyjnymi, polskimi wartościami, a dzieje się pod pretekstem
chwytliwych idei „inkluzji” i „seksualnego dobrostanu”. Nie możemy dopuścić do
tego, żeby nasze dzieci były poddawane podobnemu eksperymentowi wychowawczemu,
jaki od lat ma miejsce w krajach Europy Zachodniej. Efekty takiej seksedukacji
widzimy w wielu krajach zachodnioeuropejskich – przedwczesna inicjacja
seksualna, ciąże nieletnich, aborcje czy choroby przenoszone drogą płciową:
Odsetek piętnastoletnich dziewcząt, które rozpoczęły aktywność
seksualną, jest w Niemczech, Szwecji i Wielkiej Brytanii dwukrotnie wyższy niż
w Polsce (dane: HBSC). Edukacja seksualna wcale nie zmniejszyła
liczby aborcji – wprost przeciwnie. W Szwecji młode kobiety do 20. roku życia
trzykrotnie częściej decydują się na aborcję niż na urodzenie dziecka (dane:
Eurostat, WHO). Na zachodzie Europy, w krajach prowadzących
edukację seksualną programowo bliską „Edukacji zdrowotnej”, szerzy się epidemia
chorób przenoszonych drogą płciową. Podczas gdy w Polsce potwierdza się
statystycznie 1,5 zachorowania na rzeżączkę na 100 tys. mieszkańców, w Wielkiej
Brytanii jest to ponad 116. Artykuł opublikowany na stronie:
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/345080,oswiadczenie-w-sprawie-zajec-edukacja-zdrowotna.html