poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Ilu młodych chodzi na religię?

 


Procentowo największe zainteresowanie lekcjami religii jest w Rzeszowie (77,6 proc.) i w Białymstoku (72,9 proc.) - wynika z danych zebranych przez PAP w stolicach województw. Najmniejsze - w Szczecinie (36 proc.) i we Wrocławiu (35 proc.). Najwyższa deklarowana procentowa frekwencja w Polsce: szkołach podstawowych wynosi ona 90 proc., a w szkołach średnich - 64,5 proc. uczniów. Trzecim miastem pod tym względem są Katowice. W szkołach podstawowych na lekcje religii uczęszcza 73 proc. uczniów, w szkołach ponadpodstawowych - 21 proc. W sumie w lekcjach tych uczestniczy 53 proc. uczniów - przekazał urząd miasta. 
W Warszawie z danych przekazanych przez stołeczny ratusz wynika, że udział w lekcjach religii zadeklarowało 43 proc. uczniów.  Procentowo najmniej chętnych uczniów do uczestnictwa w tych lekcjach jest we Wrocławiu. W bieżącym roku szkolnym, w stolicy Dolnego Śląska na religię chodzi tylko 35 proc. uczniów. W szkołach podstawowych jest to ponad 52 proc., z kolei w szkołach ponadpodstawowych - ponad 10 proc. - poinformował wrocławski urząd miasta.  Wydział Edukacji i Projektów Edukacyjnych Urzędu Miasta Krakowa poinformował, że nie gromadzi takich danych. Według danych urzędu zebranych na pytanie jednej z radnych, w krakowskich samorządowych szkołach i przedszkolach w roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało 55 proc. wszystkich uczniów w tych placówkach. GN 4.12.25

piątek, 31 lipca 2026

Jezus kocha muzułmanów

 


Amerykańska stacja telewizyjna CBN News przeprowadziła wywiad z Juman Al Qawasmi, urodzoną w Katarze córką jednego z założycieli Hamasu, a od 2002 do 2015 roku byłą żoną Muhammada Kawasmi (znanego jako Abu Jaffar), przywódcy tej islamskiej organizacji w Strefie Gazy. Opowiedziała, że Hamas obiecał równość, ale po dojściu do władzy jedynie nasilał represje i przemoc wewnętrzną. Zgłosiła również, że ruch wykorzystał międzynarodowe fundusze przeznaczone na odbudowę Gazy do budowy sieci podziemnych tuneli, podczas gdy ludność nadal pozostawała bez schronienia i ochrony. Znalazłam stronę chrześcijańską, egipskich chrześcijan. Kiedy otworzyłam tę stronę, pierwszym wersem, który się pojawił, było: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych”. Pomyślałam: „Kto mówi »miłujcie nieprzyjaciół waszych«?”. W Koranie jest napisane, że musimy zabijać Żydów, zabijać chrześcijan lub zmusić ich do płacenia jizya. „Hamas jest naszym prawdziwym wrogiem. Nie dba on o życie Palestyńczyków” – stwierdziła stanowczo. Potępiła również indoktrynację dzieci od czwartego roku życia, mającą na celu zaszczepienie w nich nienawiści i nauczenie ich posługiwania się bronią. Na koniec wyraziła pragnienie, aby muzułmanie odkryli Jezusa: Wierzę, wierzę, że Jezus kocha muzułmanów. Bardzo nas kocha, chce nas uwolnić od tego strachu, chce nas wyzwolić. Nie musimy się już bać; musimy skierować nasze oczy na Jezusa i wierzyć, że On jest drogą, jedyną drogą” – powiedziała. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330574,usa-corka-zalozyciela-hamasu-o-drodze-do-chrzescijanstwa.html




środa, 29 lipca 2026

Gdy Rosja gra o wszystko

 


Polska oddaje mecz walkowerem. Fakt, że pozycja Polski jest słabsza niż Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemiec nie powinien nas zwalniać z aktywnej walki o własny punkt widzenia w tzw. negocjacjach pokojowych. Bo i nasze interesy nie we wszystkim są tożsame z interesami Londynu, Paryża czy Berlina. W relacjach z Rosją znacznie nam bliżej do perspektywy Bałtów, Finów, Szwedów czy Rumunów. Dlaczego więc, nie mogąc dopchać się do stołu w Genewie, nie próbujemy zorganizować w Warszawie rozmów z tymi, którzy tak, jak my czują mroźny oddech Rosji na swoich granicach, by wypracować wspólne stanowisko Wschodniej Flanki? Trudno znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Nauczyciele mają dość

 


60 proc. nauczycieli cierpi na silne dolegliwości somatyczne (bezsenność, przewlekłe bóle). 82 proc. czuje wyczerpanie emocjonalne jeszcze przed wyjściem do pracy. Co czwarty nauczyciel już podejmuje aktywne kroki, by zmienić zawód. Porównanie wyników podobnych badań z ostatnich kilku lat pokazuje drastyczne pogorszenie kondycji psychofizycznej nauczycieli oraz całkowitą zmianę jego przyczyn. Okazuje się, że w rankingu 20 najbardziej uciążliwych stresorów aż 13 ma charakter systemowy. Problemem są oczywiście niskie wynagrodzenia – nieadekwatne do odpowiedzialności, zmuszające do pracy na kilku etatach. Ale po raz pierwszy tak mocno wprowadzony został chaos legislacyjny – ciągłe i nagłe zmiany przepisów. Raz w jedną, raz drugą stronę. Jedyne, co w szkole jest dziś stałe… to zmiana. Permanentna reforma wiąże się w coraz większym stopniu z biurokracją zabierającą czas na budowanie relacji z uczniami. Zmiany wprowadzane są bez wsparcia specjalistów i pieniędzy. Przez cyfryzację (e-dzienniki, komunikatory) praca trwa de facto całą dobę. Nauczyciele skarżą się też na poczucie osamotnienia w sytuacjach konfliktowych i w starciu z hejtem internetowym. GN 4.07.26

Orędzie, 25 lipca 2026

 

Drogie dzieci! Podczas gdy ciemność i niepokój panują w wielu sercach, wy, dziatki bądźcie modlitwą i moimi wyciągniętymi rękoma miłości. Dzieci, umieśćcie Pismo Święte na widocznym miejscu w waszej rodzinie i czytajcie je, aby było dla was zachętą do nawrócenia i nowego życia. Bowiem szatan jest silny i zwodzi wasze serca. Poprzez moje matczyne Serca pragnę powierzyć wasze serca Sercu mego Syna Jezusa, aby zapanował w was – On Zmartwychwstały, a wtedy radość zapanuje w was i wokół was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

piątek, 24 lipca 2026

Polska nie jest zwolniona z paktu migracyjnego

 


Trzeba raz jeszcze wyraźnie sprostować fundamentalne kłamstwo Tuska: Polska nie została zwolniona z paktu migracyjnego. Używając jego słów, beneficjentami paktu zostały tylko Włochy, Grecja, Hiszpania, Cypr oraz Malta. Polska natomiast znalazła się w gronie państw – Austria, Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Łotwa, Litwa, Estonia, Finlandia – które mogą ewentualnie warunkowo ubiegać się o częściowe i czasowe zwolnienie z tzw. wkładu solidarnościowego. To istotna różnica. Co to oznacza w praktyce? O wszystkim będzie decydować Rada Europejska, czyli państwa UE, które kwalifikowaną większością głosów mogą odroczyć nasz udział w relokacji migrantów w zamian za inne obowiązki. Należy mieć wątpliwości, czy kraje zmagające się z ogromnymi problemami migracyjnymi, takie jak Niemcy, Belgia czy Francja, będą skłonne głosować za zwolnieniem Polski z przyjmowania migrantów bez znaczących ustępstw w innych dziedzinach. Radość i infantylny triumfalizm Tuska po ogłoszonej propozycji Komisji są nie tylko przedwczesne, ale i nieoparte na żadnych faktach. Nic nie zostało załatwione ani potwierdzone.  Jadwiga Wiśniewska, europosłanka
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/330600,absurdalna-polityka-migracyjna.html

środa, 22 lipca 2026

Prezydent: Jesteśmy świadkami bezpardonowego ataku na TK

 


Według Prezydenta od czasu wyborów parlamentarnych w 2023 roku i objęcia władzy przez aktualną koalicję „jesteśmy świadkami niebywałego, bezpardonowego ataku na Trybunał Konstytucyjny, kwestionowana jest konstytucyjna rola Trybunału i status jego sędziów”.
„Sejm nie wykonuje też swojego innego konstytucyjnego obowiązku, czyli wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wolne stanowiska” – wskazał prezydent Karol Nawrocki w liście. W jego ocenie „bezpodstawnie kwestionowane jest konstytucyjne umocowanie Krajowej Rady Sądownictwa, podważana jest skuteczność i ważność powołań sędziowskich oraz prerogatywy Prezydenta RP, kwestionowane są orzeczenia Sądu Najwyższego”. „Minister sprawiedliwości usiłuje zmieniać ustawy rozporządzeniami, uzurpując sobie kompetencje Sejmu i Senatu oraz Prezydenta” – dodał. „Nazwijmy rzeczy po imieniu: jest to ostentacyjne naruszanie fundamentalnych zasad ustrojowych i reguł państwa prawa, paraliżowanie sądownictwa, dewastowanie standardów ochrony podstawowych praw człowieka, odbieranie obywatelom bezpieczeństwa prawnego i anarchizacja polskiego życia publicznego” – napisał Prezydent.  Dodał, że „fakt, że obecna większość parlamentarna, Rada Ministrów oraz zależne od nich instytucje dopuszczają się tego pod hasłem »przywracania praworządności«, jest świadectwem porażającego cynizmu i bezczelności”.

wtorek, 21 lipca 2026

Gdy kończy się wojna

 


Dziś polityka toczy się bez nas. Ukraińcy, konsultując amerykańskie naciski, rozmawiają z Brytyjczykami, Niemcami, Francuzami. My możemy sobie jedynie powtarzać, że wojna jest rzeczą straszną, choć jeszcze straszniejsza jest wojna przegrana, a najbardziej – wojna przegrana kompletnie. Przez lata powinniśmy byli przygotowywać się do tego, że staniemy w tym punkcie, w którym jesteśmy dziś. Teraz możemy przede wszystkim czekać na rozwój wypadków, mając chwilę czasu na rozważenie wniosków z niedawnej przeszłości. Marek Jurek, GN 48/25

poniedziałek, 20 lipca 2026

Z czego rodzi się wiara?

 


Ludzie mówią różne rzeczy, mają swoje pokręcone historie, ich opowieści niosą ziarna prawdy i mądrości, ale także sporą dawkę głupoty, błędów, negatywnych emocji, krzywd, frustracji itd. OK, ludzie muszą się wygadać. Ale to zaledwie początek, a nie klucz do całości. Konieczne jest porządkowanie tego chaosu, oddzielenie ziarna od plew. „I zaczynając od Mojżesza, przez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego”. W słowie Bożym jest odpowiedź, my sami bywamy zamknięci na prawdę, uwięzieni w naszych schematach, zatruci ideologiami, a serca zimne jak lód. „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi…” – ewangelista pisze, że Go przymusili. Warto rozważyć ten czasownik. Uczniowie zrozumieli i odczuli głęboko, że potrzebują tego Nieznajomego, że bez Niego nie poradzą sobie ze swoją samotnością, głupotą, pustką. Bóg chce, żebyśmy Go pragnęli. Wtedy przychodzi. Królestwo Boże zdobywają gwałtownicy. Trzeba zaprosić Jezusa nie grzecznościowo na niedzielną kawkę. Ale zaprosić z taką siłą, przepraszam za śmiałe porównanie, jak się zaprasza kochanka(ę). To jest ten rodzaj przymusu. I nie o pożądanie tu chodzi, ale o siłę miłości, o żar serca. Bez Ciebie, Panie, nie dam rady. Potrzebuję Twojej obecności.. Poznali Go po łamaniu chleba. To symbol Eucharystii. Ona otwiera oczy, zapala serce. Św. Jan Paweł II pisał: „Eucharystia jest zbyt wielkim darem, ażeby można było tolerować dwuznaczności i umniejszenia”. Współbrzmi to z wezwaniem św. Piotra: „Zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa”. Jak bardzo jesteśmy cenni w oczach Boga! Ks. Tomasz Jaklewicz, GN 20.04.26

Dobro wspólne to nie dobro jednej partii

 


Przywódcy naszego państwa zapomnieli, że rządzić znaczy przewidywać, choć najpierw zapomnieli, że są przywódcami państwa, odpowiedzialnymi za przyszłe pokolenia Polaków. Zamiast przywództwa narodowego mamy więc „klasę polityczną”, toczącą ze sobą nieustające propagandowe kłótnie o władzę. Uczestnicy tych bojów nie myślą, że ich wzajemne ataki systematycznie, niczym brudny ściek, podmywają sam autorytet Rzeczypospolitej. Najwyraźniej państwo ma dla nich wartość o tyle, o ile sami nim rządzą. Na tym polega dramat (sub)kulturowego zwycięstwa postkomunizmu. Przyszłość, która dla owej „klasy” się liczy – to przede wszystkim najbliższe wybory. Dla ogromnej części społeczeństwa wystarczającą gwarancją dobra wspólnego jest niedopuszczenie do władzy nielubianej partii. Najważniejsza staje się więc nie organizacja opinii publicznej wokół konkretnych postulatów polityki polskiej, ale – walka z innymi Polakami. Dobro wspólne narodu po prostu identyfikują z partią. dobro wspólne narodu po prostu identyfikują z partią. Tymczasem żeby zrealizować  dobro wspólne trzeba obrawszy właściwe cele – znaleźć odpowiednie środki ich realizacji. A przywódcy muszą – w poważnej debacie – proponować społeczeństwu opcje. Marek Jurek GN 48/25

piątek, 17 lipca 2026

Żyjemy w cyfrowej bańce

 


Jeszcze nigdy w historii ludzie nie mieli dostępu do tak ogromnej ilości informacji – i jednocześnie tak niewielu różnorodnych perspektyw. Paradoks epoki cyfrowej polega na tym, że żyjąc w oceanie treści, dryfujemy w małych, wygodnych zatoczkach, z których rzadko kiedy wypływamy dalej. W Polsce widać to szczególnie wyraźnie: społeczeństwo coraz bardziej przypomina mozaikę oddzielnych plemion, a każde z nich odbiera świat przez inny filtr. A gdzieś w tle działają algorytmy – niewidzialni architekci naszych codziennych wyborów. Jedynym celem algorytmu jest zatrzymać nas jak najdłużej. Dlatego podsuwa treści podobne do tych, które już wcześniej polubiliśmy, obejrzeliśmy, komentowaliśmy. Każdy dostaje swoją własną rzeczywistość – pozornie obiektywną, w istocie szytą na miarę. Najboleśniej widać to w rodzinach. Ojciec ogląda jeden kanał na YouTube, syna karmi inny algorytm, matce pojawiają się powiadomienia o czymś jeszcze innym. Wszyscy żyją pod jednym dachem, ale w trzech różnych opowieściach o Polsce, świecie, dobru i zagrożeniach. Nic więc dziwnego, że przy wspólnym stole pojawia się napięcie. Każdy jest przekonany, że „wszyscy” w internecie podzielają jego zdanie, nie wiedząc, że ci „wszyscy” to starannie dobrana grupa eksperymentu, którego nieświadomie jesteśmy częścią.

czwartek, 16 lipca 2026

Forsowanie szkodnictwa

 


Choć przedmiot edukacja zdrowotna poniósł druzgocącą klęskę, MEN, zamiast wycofać się ze źle przyjętego przez rodziców przedmiotu, oskarża obrońców dzieci o „dezinformowanie” i zapowiada, że edukacja zdrowotna… może być obowiązkowa. Instytut Ordo Iuris ostrzega, że tym zapowiedziom towarzyszy nowa ustawa. „Cel ustawy REFORMA26 – KOMPAS JUTRA jest jasny – poddać szkoły narastającej kontroli ideologicznej i uczynić z nich (także ze szkół katolickich, społecznych czy prywatnych) fabryki zradykalizowanej młodzieży” – alarmują prawnicy. Wskazują, że rząd na drodze do tego celu nie cofa się przed dalszymi ograniczeniami programu nauczania i usuwaniem treści patriotycznych. Tożsamość polska i chrześcijańska mają w szkole Nowackiej ustąpić miejsca tożsamości unijnej. Miejmy nadzieję, że to się rządowi uda tak, jak wszystko do tej pory. Franciszek Kucharczak, GN 27.11.25

wtorek, 14 lipca 2026

„Chciejstwo” wiernych


Z „Wyborczej”: „Biskupi obawiają się ich pomysłów. Pierwsza taka grupa w historii Kościoła w Polsce”. Chodzi o postulaty Kongresu Katoliczek i Katolików. Grupa ta ma więcej wspólnego z historią „Gazety Wyborczej” i KOD niż z Kościołem. Świadczą o tym choćby postulaty tej organizacji, które podobno „przyprawiają biskupów o ból głowy”. Otóż ci ludzie „chcą wyświęcać kobiety na księży, wybierać proboszczów w głosowaniach, krytykują episkopat za uwikłanie polityczne”. Dalej czytam: „Wierni chcą wpływać na decyzje episkopatu, pracować w kuriach, przejmować część władzy w parafiach, rozpocząć dyskusję o święceniu kobiet na księży, błogosławić pary jednopłciowe przed ołtarzem, radykalnie rozdzielić Kościół od polityków, a także skupić całą uwagę księży i biskupów na pomocy ubogim”. No proszę: „Wierni chcą”. Jacy wierni? Wszyscy katolicy chcą uroczystego błogosławienia par jednopłciowych? Wszyscy chcą, żeby duchowni skupiali się wyłącznie na pracy charytatywnej? Nawet gdyby wszyscy tego chcieli, to co z tego, skoro Pan Bóg widzi to inaczej? Pan Jezus nie wysyła swoich wiernych do wyłącznego zajmowania się ubogimi, ale do czynienia uczniów ze wszystkich narodów. Ci, którzy przyjmą Dobrą Nowinę, zajmą się ludzkimi biedami, bo w pakiecie z nawróceniem jest miłość bliźniego – ale priorytetem jest ewangelizacja. Pan Jezus nie powiedział Piotrowi: „Daję ci klucze królestwa, ale o ich użyciu zdecydują procedury demokratyczne”. Nie dał też zapasowych kluczy ludziom, którym się władza Piotra nie spodoba. A tym bardziej wytrychów. Franciszek Kucharczak, GN 27.11.25


niedziela, 12 lipca 2026

Spór o fundamenty

 


Mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch postaw: z jednej strony są ludzie kierujący się sumieniem, wiernością określonym wartościom i życiową konsekwencją, z drugiej ci, którzy funkcjonują w logice kalkulacji, układów i bieżącego interesu. Tych dwóch światów nie da się pogodzić, bo one opierają się na zupełnie innych fundamentach. Dziś obserwujemy próbę podważania autorytetów, deprecjonowania dorobku, a czasem wręcz „rozliczania” tych, którzy pozostali wierni swoim przekonaniom. Stanisław Fudakowski
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/336655,spor-o-fundamenty.html

 

środa, 8 lipca 2026

Prawda o „edukacji zdrowotnej”

 


MEN odsłania karty w sprawie demoralizującego przedmiotu. Ośrodek Rozwoju Edukacji zorganizował ideologiczne szkolenie dla nauczycieli „edukacji zdrowotnej”. W zaproszeniu czytamy, że jego celem jest m.in. poszerzenie wiedzy uczestników na temat „tożsamości płciowej i różnorodności płciowej”, rozwinięcie umiejętności rozpoznawania potrzeb „uczniów transpłciowych i niebinarnych” oraz planowanie adekwatnych form ich wsparcia. Znalazł się tam punkt o tym, jak wygląda proces tzw. tranzycji w Polsce. Nauczyciele byli też instruowani, „jak mówić do transpłciowych nastolatków”.   Drodzy Czytelnicy, ideologiczne szkolenia, w których uczestniczą nauczyciele, wychowawcy, psychologowie w szkole w ramach programu „edukacji zdrowotnej”, służą podważaniu wartości chrześcijańskich, rodzinnych, w których wychowywane są polskie dzieci. Młodzi ludzie przez pseudoedukację będą zmuszane do różnorakich zachowań, zwłaszcza w sferze płciowości.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330136,prawda-o-edukacji-zdrowotnej.html

wtorek, 7 lipca 2026

Tak dla edukacji, nie dla deprawacji

 


Manifestujący sprzeciwiają się:
· drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce,
· zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem "dobrostanu",
· rezygnacji z wiedzy teoretycznej na rzecz indoktrynacji ideologicznej,
· odrzuceniu wychowania rozumianego jako budowanie dojrzałej osobowości i zastąpienia go formatowaniem uczniowskich postaw i przekonań,
· zerwaniu kodu kulturowego przez redukcję kanonu lektur i ograniczenie edukacji historycznej,
· zastąpieniu Wychowania do życia w rodzinie Edukacją zdrowotną, która nie realizuje delegacji ustawowej, nie promuje wartości prorodzinnych i spowoduje jeszcze większą zapaść demograficzną w Polsce,
· ignorowaniu głosu rodziców i młodych dorosłych, którzy w 70 proc. zrezygnowali z przedmiotu Edukacja zdrowotna,
· lekceważeniu pół miliona obywateli, którzy chcą obowiązkowej religii lub etyki,
· podważaniu konstytucyjnych praw rodziców. GN 15.06.26

 

sobota, 4 lipca 2026

"Reforma26. Kompas Jutra" – eksperyment na żywym organizmie

 


Jesteśmy tutaj po to, aby zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec eksperymentu na żywym organizmie, jakim jest "Reforma26. Kompas Jutra", i tego, co wyczynia, i w jak arogancki sposób wyczynia pani minister Nowacka - mówił Sławomir Skiba, rozpoczynając protest przed Pomnikiem Kopernika. Hanna Dobrowolska, koordynator KROPS, podkreślała, że Polska stoi w obliczu zagrożenia suwerenności szkoły i poddania jej pod dyktat Brukseli i ONZ. - Widzimy cały ten fałsz, ale ważne jest, żebyście państwo powiedzieli swoim zaprzyjaźnionym rodzicom, innym nauczycielom, dyrektorom szkół, że my się na to nie godzimy, że będziemy bronić dzieci przed drenażem wiedzy, przed analfabetyzacją, przed utratą tożsamości - mówiła. List do uczestników skierował prezydent RP. "Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do Ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury. Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać młode pokolenie od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową" - napisał Karol Nawrocki. GN 15.06.26

środa, 1 lipca 2026

Tak dla edukacji, nie dla deprawacji

 


Manifestujący w obronie polskiej szkoły sprzeciwiają się:
· drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce,
· zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem "dobrostanu",
· rezygnacji z wiedzy teoretycznej na rzecz indoktrynacji ideologicznej,
· odrzuceniu wychowania rozumianego jako budowanie dojrzałej osobowości i zastąpienia go formatowaniem uczniowskich postaw i przekonań,
· zerwaniu kodu kulturowego przez redukcję kanonu lektur i ograniczenie edukacji historycznej,
· zastąpieniu Wychowania do życia w rodzinie Edukacją zdrowotną, która nie realizuje delegacji ustawowej, nie promuje wartości prorodzinnych i spowoduje jeszcze większą zapaść demograficzną w Polsce,
· ignorowaniu głosu rodziców i młodych dorosłych, którzy w 70 proc. zrezygnowali z przedmiotu Edukacja zdrowotna,
· lekceważeniu pół miliona obywateli, którzy chcą obowiązkowej religii lub etyki,
· podważaniu konstytucyjnych praw rodziców. GN 15.06.26

wtorek, 30 czerwca 2026

"Reforma26. Kompas Jutra" – eksperyment na żywym organizmie

 


Jesteśmy tutaj po to, aby zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec eksperymentu na żywym organizmie, jakim jest "Reforma26. Kompas Jutra", i tego, co wyczynia, i w jak arogancki sposób wyczynia pani minister Nowacka - mówił Sławomir Skiba, rozpoczynając protest przed Pomnikiem Kopernika. Hanna Dobrowolska, koordynator KROPS, podkreślała, że Polska stoi w obliczu zagrożenia suwerenności szkoły i poddania jej pod dyktat Brukseli i ONZ. - Widzimy cały ten fałsz, ale ważne jest, żebyście państwo powiedzieli swoim zaprzyjaźnionym rodzicom, innym nauczycielom, dyrektorom szkół, że my się na to nie godzimy, że będziemy bronić dzieci przed drenażem wiedzy, przed analfabetyzacją, przed utratą tożsamości - mówiła. List do uczestników skierował prezydent RP. "Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do Ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury. Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać młode pokolenie od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową" - napisał Karol Nawrocki. GN 15.06.26

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Działania na wypadek wojny

 


Powołana przez Episkopat grupa razem z MSWiA i MON opracowuje plan działania na wypadek kryzysu. Dotyczy on m.in. ewakuacji zabytków, pomocy uchodźcom, tworzenia korytarzy humanitarnych i zabezpieczenia miejsc schronienia - powiedział PAP przewodniczący Episkopatu abp Tadeusz Wojda. W rozmowie z PAP powiedział, że "podobnie jak władze państwowe i samorządowe, także Kościół katolicki ma plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych". Poinformował, że "przy Konferencji Episkopatu Polski powołana została specjalna grupa składająca się z kilkunastu osób z różnych instytucji, w tym Caritas Polska, która współpracuje z MSWiA oraz MON".- Wspólnie wypracowywany jest plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych. Rząd zdaje sobie sprawę, że w sytuacji kryzysowej większość Polaków w pierwszej kolejności zwróci się po pomoc do Kościoła, a dopiero potem do instytucji gminnych i urzędów. Dlatego ważne jest, aby był dostęp do środków, które pozwolą przetrwać cywilom w sytuacji kryzysu - powiedział przewodniczący Episkopatu. Abp Wojda zapewnił, że "księża mają świadomość problemu, z jakim może przyjść im się zmierzyć". Powiedział, że przygotowywany jest dla nich konkretny poradnik działań na wypadek kryzysu. - W niektórych miejscach są już prowadzone dla nich specjalne warsztaty i szkolenia.

 

sobota, 27 czerwca 2026

Klękać przed Najświętszym Sakramentem

 


Metropolita Sydney napisał list do wiernych z okazji Bożego Ciała, które w Australii – podobnie jak w wielu innych krajach – obchodzone jest nie w czwartek, ale w niedzielę. Swój list metropolita Sydney zaadresował do biskupów, kapłanów, zakonników, sióstr zakonnych i wiernych świeckich, zachęcając w nim do ponownego odkrycia konkretnego gestu życia liturgicznego, jakim jest klękanie. Hierarcha wspomina, że w coraz bardziej zsekularyzowanym społeczeństwie ten gest zaczyna zanikać i często jest niezrozumiały. „Liturgia angażuje wszystkie nasze zmysły, podobnie jak nasze mięśnie: stoimy, siedzimy, kłaniamy się, uczestniczymy w procesji i klękamy. Spośród tych pozycji klękanie najdobitniej ujawnia to, w co wierzymy na temat Boga i naszej relacji z Nim” – podkreśla abp Fisher. Przypomina o pięknym geście klękania przed Najświętszym Sakramentem, gdy wchodzimy do kościoła czy z niego wychodzimy.  Hierarcha przypomina znaczenie gestu klękania w uniżeniu i adoracji podczas Eucharystii. Wspomina, że dziś wiele osób przed przyjęciem Komunii św. oddaje Bogu cześć poprzez ukłon, jednak wiele wciąż decyduje się na klęknięcie, a nawet na przyjęcie Komunii św. na kolanach. Arcybiskup Fisher przypomina, że „klękanie było przez wiele stuleci standardową pozycją do przyjmowania Komunii Świętej w Kościele łacińskim. Balustrady ołtarza, które nadal istnieją w wielu naszych kościołach, przypominają o tym pełnym szacunku zwyczaju”. Przypomina nam, iż „tam, gdzie nasze zmysły i intelekt zawodzą w obliczu tak wielkiej Tajemnicy, nasza wiara, a nawet nasze ciało muszą wkroczyć do akcji, zginając kolana”. Klękamy, aby uznać wielkość Boga, a potem wstajemy, aby Go głosić. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/340537,arcybiskup-sydney-powrocmy-do-klekania-przed-bogiem-w-eucharystii.html

piątek, 26 czerwca 2026

Orędzie, 25 czerwca 2026

 


Drogie dzieci! Radujcie się [razem] ze mną, bo Najwyższy pozwolił mi być z wami, abym prowadziła was do Niego, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Dziatki, radujcie się i bądźcie radośni nawet w trudnościach, a będziecie mieli siłę, mając wiadomość, że jesteście przemijający i będziecie umieli wszystko ofiarować Bogu. Dlatego nie zapomnijcie: ja jestem waszą matką i kocham was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

niedziela, 21 czerwca 2026

Ku czemu prowadzą Polskę

 


Naród wybrany doznał od Boga wyjątkowych łask, a mimo to nie zawsze dochował wierności Bogu. To samo dzieje się też i w naszym narodzie. Tyle naród doświadczył dobra od Boga, a mimo to nie byliśmy wierni Bogu. Nawet wyjątkowe dary, jakim jest patronat Maryi Królowej Polski i św. Andrzeja Boboli, nie zrobiły na Polakach spodziewanego wrażenia. Wielu Polaków marginalizuje obecność Boga i wiarę w Niego. Wielu bardziej słucha tego, co mówią ludzie, niż Bóg. Wielu podejmuje działania, aby upodobnić Polskę do tych narodów, które już porzuciły wiarę w Boga. Przejawia się to w braku szacunku do życia nienarodzonych, coraz większej liczbie rozwodów, zaniku dobrego przykładu w rodzinach dla dzieci i młodzieży, podziałach w narodzie, szerzeniu się pijaństwa i rozwiązłości. W przeszłości takie zachowania doprowadziły Polskę do rozbiorów. A ku czemu poprowadzą Polskę grzechy, które naród dziś popełnia? Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/330182,nowenna-do-sw-andrzeja-boboli-dzien-szosty.html

piątek, 19 czerwca 2026

Czy każdy może mieć inne zrozumienie prawd moralnych?


Czcigodny Księże Kardynale!

Z głębokim smutkiem i niepokojem przeczytałem zdanie, które wypowiedział Ksiądz w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, opublikowanym w Wielki Piątek, 3 kwietnia 2026 roku: „Gdy chodzi o rozumienie prawd moralnych, każdy może mieć inne. W tej kwestii różnorodność jest możliwa.” Przede wszystkim niepokoi relatywne podejście do zasad moralnych. Nasuwa się pytanie, czy zdaniem Eminencji przykazania Dekalogu odnoszą się do wszystkich ludzi? Czy każdy może zinterpretować przykazania: „Nie zabijaj”, czy „Nie cudzołóż”, tak jak mu się podoba? Ksiądz Kardynał te słowa w wywiadzie dla gazety, która od lat twierdzi, że aborcja to coś dobrego, a w ostatnim czasie za wzór lekarza podaje kobietę, która zabiła zastrzykiem z chlorku potasu chłopca tuż przed narodzeniem. Gazeta Wyborcza od lat zachęca do rozwiązłości i niewierności małżeńskiej. Przedstawia również prostytucję jako godny uznania sposób zarobkowania. Nie odnosząc się do tych kwestii wprost, dał Ksiądz do zrozumienia, że takie rozumienie prawd moralnych jest dopuszczalne. Niejasne wypowiedzi pasterzy mogą spowodować wielkie zgorszenie, zarówno wśród niewierzących czytelników Gazety Wyborczej, jak i wśród słabo poinformowanych katolików. Dlatego zwracam się z gorącym apelem, aby Ksiądz Kardynał, w publicznej wypowiedzi, wyjaśnił, że: 1) Zabijanie niewinnych, w szczególności dzieci w łonach matek, jest zawsze grzechem ciężkim. Zakaz zabijania niewinnych dotyczy nie tylko katolików, ale wszystkich ludzi.               2) Każdy akt seksualny poza małżeństwem, jest grzechem ciężkim.  W niedawnych czasach były to rzeczy dla katolików oczywiste; ze szczególną mocą wypowiadał je święty Jan Paweł II, do którego Eminencja się odwołuje. Niestety, w ostatnich dziesięcioleciach oczywiste być przestały. Tym większy jest obowiązek biskupów, aby te kwestionowane prawdy „w porę i nie w porę” przypominać. Z wyrazami należnej czci i zapewnieniem o modlitwie
Mariusz Dzierżawski

 

 

„Moja droga była drogą Wielkiego Piątku”


Prymas Wyszyński w całej swojej postawie był bardzo elegancki. – Zawsze podkreślał, że ubóstwo to nie dziadostwo. Do nas, pracowników i pracownic, mówił: „Pamiętajcie, macie być skromnie ubrani, ale zawsze elegancko, bo to jest jakieś świadectwo dla ludzi, do których idziecie” – zaznacza. 
pod koniec swoich dni: „Moja droga była drogą Wielkiego Piątku”.  „Wielki Piątek” w życiu kardynała Wyszyńskiego w żadnym razie nie oznaczał cierpiętnictwa. Wszelkie przeciwności – a tych doświadczał bez liku – znosił z pogodą, uważając je za element planu Bożego. Sam zanotował w czasie swojego uwięzienia, że „każde męczeństwo jest wielkim wyróżnieniem, które pomimo boleści i trudów zostaje zwieńczone wielką radością i ostatecznie dochodzi do zwycięstwa”.

wtorek, 16 czerwca 2026

Niszczy nas wiele rodzajów zła

 


Chora jest u nas nie tylko władza, ale także przede wszystkim społeczność. Rząd ten musi upaść. O wiele bardziej powinny nas martwić patologie ducha, jakim ulega wciąż znacząca część społeczeństwa polskiego. To one sprawiają, że najgorszy w historii rząd ciągle trwa i cieszy się poparciem znaczącej grupy ludzi. Bez wątpienia rząd ten szkodzi wszystkim, również tym, którzy go popierają, ale miłośnicy tego rządu wolą cierpieć z jego ręki katusze, niż przyznać się do tego, że ktoś inny w czymś ma rację i jest coś lepszego niż to chore, destrukcyjne, nieudolne rządzenie. Odsłaniają tym samym, że ich sumienia spętane są pychą, a ta nie tylko ich zaślepia na poznanie prawdy, ale także zniewala i czyni zakładnikami własnej głupoty. Po pierwsze, trzeba się zawsze strzec pychy i wszelkich jej przejawów, samej głupoty. Po drugie, należy dla naszego całego życia społecznego nie tylko szukać ludzi prawych, ludzi sumienia, ale także podejmować czynną pracę nad uzdrowieniem duchowym społeczności. To drugie zadanie jest najtrudniejsze, gdyż liczne wojny, lata niewoli i zależności od obcych wyrobiły w społeczności polskiej wiele wad cechujących ludzi marnych, wyrobiły lekceważenie pracy organicznej w dziedzinie doskonalenia ducha. My jednak pamiętajmy, że ludzi marnych nie tyle trzeba kokietować i „przekupywać” (co niestety czynią dziś liderzy partyjni), ile w pierwszej kolejności należy ich wychowywać, przywracając im świadomość własnej godności, ale także ich własnych obowiązków, jakie mają wobec siebie, rodzin, Narodu, państwa i Pana Boga. Gdy pracy tej nie wykonamy, możemy się wciąż spodziewać w polityce polskiej „kariery niejednego Nikodema Dyzmy” i niczego dobrego więcej. Prof. Paweł Skrzydlewski
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330016,chora-wladza-i-chore-spoleczenstwo.html

Prymas Tysiąclecia niczego nie chciał dla siebie


 Prymas bardzo lubił wyjeżdżać w góry. – W czasie wakacji jego wielką radością były rozmowy z góralami. Często podchodził do dzieci, błogosławił je. Rozdawał im cukierki, a potem chodził i zbierał papierki – uśmiecha się Anna Rastawicka. Przypomina sobie, że kardynałowi bliskie były sprawy rolników. Znał się na rolnictwie. Chodząc po górach, zatrzymywał się czasami przy kopkach siana i z upodobaniem wdychał ich zapach.
Żył w prawdziwym ubóstwie, które było prostą konsekwencją całkowitego oddania się na służbę Bogu w Kościele. – Był człowiekiem niewymagającym. Gdy od Polonii amerykańskiej dostał elegancki samochód, przekazał go do Sekretariatu Episkopatu dla zagranicznych gości. Mówił: „Ja bym się wstydził takim samochodem podjechać na wizytację do wiejskiej parafii”. Jak pamiętam, miał jeden samochód, który dostał od Polonii brytyjskiej i nim całymi latami jeździł – opowiada pani Anna. Pamięta też, że prymas bronił się przed wystawnymi przyjęciami. – Prosił siostry zakonne i proboszczów, żeby tego nie było, bo jest bieda, bo nie ma pieniędzy. Niczego nie chciał dla siebie – zapewnia. 
Osoby z otoczenia kardynała Wyszyńskiego dostrzegały, że był to człowiek wolny od ziemskich przywiązań. kardynał Wyszyński nie widział potrzeby zaopatrywania się we wciąż nowe rzeczy. – Przez te wszystkie lata, kiedy pracowałam na Miodowej, nic nie zmienił w wystroju domu. Nie pamiętam, żeby choć jeden mebel przybył. Naprawdę niczego nie chciał dla siebie 

sobota, 13 czerwca 2026

Utonęła ratując współsiostry

 


Sycylia pożegnała 13.05.26  45-letnią siostrę Nadir Santos da Silvę. Utonęła ona w morzu na południu Katanii, po tym, jak ruszyła na ratunek swoim współsiostrom, które znalazły się w niebezpieczeństwie pośród fal. Siostra Nadir Santos da Silva wraz z trzema innymi karmelitankami spacerowała w wodzie, niedaleko od brzegu. Niewidoczny uskok w piasku spowodował, że siostry, które prawdopodobnie nie umiały pływać, wpadły do głębokiej wody i zostały pokryte falami. Siostra Nadir bez wahania rzuciła się im na ratunek. Trzem siostrom pomogła wydostać się na brzeg, podczas gdy sama utonęła w wyniku wyczerpania i zachłyśnięcia się wodą morską. W młodości była daleka od wiary, określała siebie zbuntowanym punkiem i anarchistką. Jednak moc Ducha Świętego doprowadziła ją do głębokiej przemiany, przekształcając jej dawny bunt w całkowite oddanie się Bogu w Karmelu. Za motto swej profesji zakonnej karmelitanka wybrała słowa Jana Pawła II: „Miłość pozwoliła mi wszystko zrozumieć”. Siostra Nadir pochodziła z Brazylii. Należała do zgromadzenia Karmelitanek Posłanniczek Ducha Świętego. GN 14.05.26 

Andrzej Bobola „robił swoje”.

 


Jego praca to były zwykłe zadania księdza i zakonnika: był on prefektem, nauczycielem, misjonarzem ludowym, kaznodzieją, opiekunem Sodalicji Mariańskiej (czyli – jak byśmy dzisiaj powiedzieli – grup parafialnych) itp. Każdy z nas, niezależnie, jaką ma sytuację życiową, zawód czy powołanie, może poczuć z nim wspólnotę. Andrzej Bobola „robił swoje”- mówi jezuita o. Paweł Bucki, kustosz sanktuarium i proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Warszawie. GN 14.05.26

piątek, 12 czerwca 2026

Nie chcę tego przypisywać sobie


 Prymas Wyszyński nade wszystko dążył do życia w prawdzie o sobie – a tym właśnie jest pokora. Dlatego starał się unikać laudacji pod swoim adresem. Przed swoimi jubileuszami prosił, żeby nie było przemówień na jego cześć, bo nie chciał, żeby jemu przypisywano jakiekolwiek sukcesy, lecz – zgodnie z jego zawołaniem – „Soli Deo”, samemu Bogu. Był głęboko świadom, że tylko to umożliwia człowiekowi życie w prawdzie.
 Z tego samego powodu kłopot sprawiały mu również życzenia z okazji imienin. Przychodziło wówczas do Domu Prymasowskiego na Miodowej bardzo dużo grup. Anna Rastawicka zapamiętała, że po którymś z takich dni prymas przyszedł wieczorem do kaplicy bardzo zmęczony i westchnął: „Taki trudny miałem ten dzień, bo ludzie tyle chcą mówić człowiekowi pięknych słów, a przecież to wszystko sprawa Boża w moim życiu. Nie chcę tego przypisywać sobie”. –

środa, 10 czerwca 2026

Nic dla siebie - wszystko Soli Deo

 


W 1974 roku, Stefan wyszyński jako kardynał prymas i niekwestionowany najwyższy autorytet duchowy w kraju, wyznał: „Ogromnie lękam się każdej myśli wyniosłej, jakiejś próżności, zadowolenia z siebie, przypisywania sobie czegokolwiek w obawie, aby mnie Bóg nie opuścił. I aby owocność słabej służby człowieka przez to się nie pomniejszyła”.
 Bardzo szanował każdego. Przy stole potrafił z każdym rozmawiać – i z ludźmi polityki, nauki, kultury, i z osobami bardzo prostymi. Dawało się odczuć jego szacunek w odniesieniu do każdego człowieka. 
Nie traktował żadnych usług jako coś, co mu się należy. W codziennym życiu nie odczuwało się jego wielkości. Nigdy nikogo nie upokorzył. Taka postawa prymasa była owocem wytrwałej pracy nad sobą, bo jego wrodzony temperament niekoniecznie pasował do wizerunku człowieka łagodnego. Miał jednak silną motywację: naśladowanie Maryi. Był zafascynowany prostotą i pokorą Niepokalanej. „Wydaje mi się, że najbardziej bezpośrednią Mocą w moim życiu jest Maryja. „Dzisiaj, po 25 latach, lepiej to rozumiem, że w życiu kapłana, biskupa, papieża, Kościoła (...) wszechmocny jest tylko Bóg.

wtorek, 9 czerwca 2026

Plan na samobójstwo państwa

 


Setki dzieci wciąż zabijane są w polskich szpitalach. „Nasz Dziennik” otrzymał najnowsze dane Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące aborcji. W 2025 roku w ten sposób zabito 851 dzieci. Najwięcej w województwach: mazowieckim – 244, dolnośląskim – 134, oraz śląskim – 81. – To jest plan na samobójstwo państwa polskiego – ostrzega w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Barbara Nowak, samorządowiec i pedagog, była małopolska kurator oświaty. Drugi rok z rzędu doszło do sytuacji, w której nie ma ani jednego województwa w Polsce, gdzie dzieci byłyby chronione.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/337553,plan-na-samobojstwo-panstwa.html

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Gołębie i „GPS”

 


Gołębie potrafią nie tylko wracać do domu z setek kilometrów, ale też rozpoznawać wzorce tak złożone, jak zapis EKG. - Radzą sobie z klasyfikacją sygnałów, których człowiek musi się długo uczyć - powiedział prof. Piotr Tryjanowski. Jak podkreślił, mimo dekad badań wciąż nie wiemy dokładnie, jak działa ich system nawigacji, który łączy kilka różnych "map" orientacji w terenie. To nie jest jeden "GPS", tylko kilka nakładających się systemów orientacji - powiedział Tryjanowski. Wśród nich wymienił m.in. pole magnetyczne Ziemi, położenie Słońca, zapachy oraz informacje krajobrazowe. Jak dodał, ptaki integrują te bodźce w sposób, który nadal nie został w pełni wyjaśniony. - Najuczciwsza odpowiedź brzmi: wciąż nie wiemy dokładnie, jak one to robią - przyznał. Badania pokazują, że nawet zakłócenie jednego z mechanizmów, np. poprzez manipulację polem magnetycznym, nie uniemożliwia gołębiom powrotu do celu. Wskazuje to na ich zdolność korzystania z wielu źródeł informacji jednocześnie.

sobota, 6 czerwca 2026

Program diakona Wyszyńskiego


 Diakon Stefan Wyszyński odbywał rekolekcje przed święceniami kapłańskimi. W nowy etap życia wchodził z programem duchowym, który w czasie rekolekcji ujął w dziesięciu punktach: 


1. Mów mało – żyj bez hałasu – cisza. 2. Czyń wiele, lecz bez gorączki, spokojnie. 3. Pracuj systematycznie. 4. Unikaj marzycielstwa – nie myśl o przyszłości, to rzecz Boga. 5. Nie trać czasu, gdyż on do ciebie nie należy: życie jest celowe, a więc i każda w nim chwila. 6. We wszystkim wzbudzaj dobre intencje. 7. Módl się często wśród pracy – beze Mnie nic nie możecie uczynić. 8. Szanuj każdego, gdyż jesteś odeń gorszy: Bóg pysznym się sprzeciwia. 9. Wszelką mocą strzeż swego serca, ponieważ z niego wypływa życie. 10. Miłosierdzie Boże na wieki wyśpiewywał będę.

środa, 3 czerwca 2026

Czas na obronę dzieci i szkoły!

 

Kolejny wielki protest ma zastopować destrukcyjną politykę Barbary Nowackiej względem młodych pokoleń. Już wkrótce rodzice, dziadkowie, nauczyciele oraz przedstawiciele organizacji społecznych ponownie pojawią się na ulicach Warszawy, aby wyrazić sprzeciw wobec kierunku zmian wprowadzanych w systemie oświaty. – Szkoła, która przez lata miała przekazywać wiedzę, kształtować charakter i przygotowywać młodych ludzi do dorosłego życia, staje się dziś przedmiotem eksperymentów prowadzonych bez rzeczywistego dialogu ze środowiskiem rodzicielskim i nauczycielskim. Trzeba bić na alarm – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Manifestacja pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska!”, zaplanowana na 14 czerwca br. w Warszawie, będzie kolejną dużą mobilizacją środowisk skupionych wokół Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Organizacja ta zrzesza dziesiątki stowarzyszeń rodzicielskich, nauczycielskich i społecznych, które konsekwentnie krytykują reformy realizowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej kierowane przez Barbarę Nowacką. Protest rozpocznie się o godz. 12.00 przed pomnikiem Mikołaja Kopernika na Krakowskim Przedmieściu.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/339876,bronmy-szkoly.html

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Wiara młodych w Jezusa Eucharystycznego

 


Część ewangelizacyjną podczas Kongresu Eucharystycznego Młodych w Ełku otworzył duet „Wyrwani z Niewoli”, od wielu lat zajmujący się działalnością profilaktyczną na rzecz dzieci i młodzieży. Pokazują świat, w którym można lepiej żyć bez narkotyków, alkoholu, przemocy, pornografii, itp. Hip-hopowy występ zachęcił młodzież do wielbienia Boga śpiewem, tańcem i zabawą. Następnie na scenie wystąpił Bartłomiej Orchowski, ełczanin, dwukrotny mistrz świata w Kalistenice Siłowej, który podzielił się świadectwem swojej wiary – opowiadał o swoich duchowych przeżyciach z czasów, gdy był w wieku tegorocznych uczestników. Po części ewangelizacyjnej nastał moment wyciszenia i skupienia – rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, którą prowadził ks. Radosław Orchowski. Na jej zakończenie ks. bp Dariusz Zalewski udzielał błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem młodzieży rozsianej po całym placu. 
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/339972,elk-mlodzi-swietowali-wiare-w-jezusa-eucharystycznego.html

niedziela, 31 maja 2026

Dziennikarz TVN24 Patryk Michalski podważa fakt objawień gietrzwałdzkich

 


PSL pod rękę z PiS i Konfederacją proponuje, by Sejm ustanowił 2027 rok Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Sejm miałby uznać, że rzekome objawienie i przemówienie Maryi w języku polskim to fakt i zachęcać, by szkoły i instytucje państwowe urządzały obchody objawień. Związki partnerskie i prawa kobiet mogą poczekać i przez część ludowców są określane jako »sprawy światopoglądowe«, których nie należy narzucać, ale rzekome objawienia to fakt.
Użyte przez Michalskiego słowo „rzekome” nie jest neutralne. Jest oceną. I to oceną krzywdzącą dla milionów wierzących, ale także zwyczajnie nieprecyzyjną. Objawienia gietrzwałdzkie zostały uznane przez Kościół katolicki za autentyczne. Można w to nie wierzyć – i to jest oczywiste prawo każdego człowieka. Ale czym innym jest niewiara, a czym innym podważanie faktu uznania tych wydarzeń przez instytucję, która dla wielu Polaków pozostaje ważnym autorytetem. W przestrzeni publicznej warto rozróżniać jedno od drugiego.GN 25.04.26

sobota, 30 maja 2026

Nasz świat jest zraniony wybrzmiało 15.05 w Fatimie


 „Nasz świat jest zraniony. Zraniony przez wojnę, w której bracia walczą między sobą, a życie ludzkie jest unicestwiane. Zraniony przez przemoc, która tak często wkrada się do relacji i słów. Zraniony przez podziały, które rozbijają narody, rodziny i wspólnoty. Zraniony przez samotność, która dotyka bardzo wielu, nawet pośród tłumów. Zraniony przez egoizm, który zamyka człowieka w sobie” – powiedział w homilii patriarcha Lizbony, ks. abp Rui Valério podczas celebracji Słowa Bożego podczas majowej pielgrzymki międzynarodowej do Fatimy 13.05.26


piątek, 29 maja 2026

Czy religia lub etyka jest niezgodna z Konstytucją ?

 


Posłowie w Sejmie pracowali dzisiaj nad obywatelskim projektem: „TAK dla religii i etyki w szkole”. Projekt zakłada obligatoryjne zajęcia z religii lub etyki w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Poparło go ponad 500 tys. obywateli. Jak podał portal radiomaryja.pl, Krystyna Szumilas uznała projekt za niezgodny z Konstytucją i pod pretekstem oczekiwania na dalsze opinie przerwała obrady. To jest też wołanie rodziców, dziadków, żebyśmy my jako władza zrozumieli jedną rzecz, że edukacja do wartości uniwersalnych jest naszą polską tradycją, ale też przede wszystkim jest naszą polską powinnością – wskazała podczas debaty Beata Kempa, doradca Prezydenta RP. "Komisja edukacji ws. obywatelskiego projektu lekcji religii i etyki zakończyła się skandalem! Setki tysięcy podpisów zlekceważonych! Boją się tej dyskusji o religii jak diabeł święconej wody. Przewodnicząca Krystyna Szumilas przerwała posiedzenie bez rozpatrzenia i cała ekipa rządząca tchórzliwie zwiała" - napisała wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji i Nauki Mirosława Stachowiak-Różecka.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/339195,batalia-o-nauczanie-religii-w-polsce-trwa.html

środa, 27 maja 2026

Jego Eminencja Ksiądz Kardynał Grzegorz Ryś


 Czcigodny Księże Kardynale!

Z głębokim smutkiem i niepokojem przeczytałem zdanie, które wypowiedział Ksiądz w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, opublikowanym w Wielki Piątek, 3 kwietnia 2026 roku: „Gdy chodzi o rozumienie prawd moralnych, każdy może mieć inne. W tej kwestii różnorodność jest możliwa.”
 Przede wszystkim niepokoi relatywne podejście do zasad moralnych. Nasuwa się pytanie, czy zdaniem Eminencji przykazania Dekalogu odnoszą się do wszystkich ludzi? Czy każdy może zinterpretować przykazania: „Nie zabijaj”, czy „Nie cudzołóż”, tak jak mu się podoba? Ksiądz Kardynał te słowa w wywiadzie dla gazety, która od lat twierdzi, że aborcja to coś dobrego, a w ostatnim czasie za wzór lekarza podaje kobietę, która zabiła zastrzykiem z chlorku potasu chłopca tuż przed narodzeniem. Gazeta Wyborcza od lat zachęca do rozwiązłości i niewierności małżeńskiej. Przedstawia również prostytucję jako godny uznania sposób zarobkowania. Nie odnosząc się do tych kwestii wprost, dał Ksiądz do zrozumienia, że takie rozumienie prawd moralnych jest dopuszczalne. Nie odnosząc się do tych kwestii wprost, dał Ksiądz do zrozumienia, że takie rozumienie prawd moralnych jest dopuszczalne. Niejasne wypowiedzi pasterzy mogą spowodować wielkie zgorszenie, zarówno wśród niewierzących czytelników Gazety Wyborczej, jak i wśród słabo poinformowanych katolików. Dlatego zwracam się z gorącym apelem, aby Ksiądz Kardynał, w publicznej wypowiedzi, wyjaśnił, że: 1) Zabijanie niewinnych, w szczególności dzieci w łonach matek, jest zawsze grzechem ciężkim. Zakaz zabijania niewinnych dotyczy nie tylko katolików, ale wszystkich ludzi. 2) Każdy akt seksualny poza małżeństwem, jest grzechem ciężkim.  W niedawnych czasach były to rzeczy dla katolików oczywiste; ze szczególną mocą wypowiadał je święty Jan Paweł II, do którego Eminencja się odwołuje. Niestety, w ostatnich dziesięcioleciach oczywiste być przestały. Tym większy jest obowiązek biskupów, aby te kwestionowane prawdy „w porę i nie w porę” przypominać. Z wyrazami należnej czci i zapewnieniem o modlitwie

Mariusz Dzierżawski

wtorek, 26 maja 2026

Zatrzymać niszczenie państwa

 


Wzrastające koszty energii, szkodliwa polityka klimatyczna, dramat rolników, masowe zwolnienia pracowników, kryzys w służbie zdrowia, zagrożone bezpieczeństwo Polski oraz szkodliwe decyzje dotyczące edukacji – to tylko część problemów, które dotykają Polaków w wyniku niebezpiecznej i nieodpowiedzialnej polityki rządu Donalda Tuska. Brak działań i szkodliwe decyzje pogłębiają już trwający kryzys. Dlatego pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków” „Solidarność” 20 maja protestowała w Warszawie.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/338218,zatrzymac-niszczenie-panstwa.html

niedziela, 24 maja 2026

Dramat chrześcijan na południu

 


Zostały tylko trzy chrześcijańskie miejscowości na południu Libanu – reszta obrócona w ruinę. Ich mieszkańcy żyją w odcięciu, bez możliwości ucieczki, zmagając się z brakiem żywności, leków i nadziei na szybki pokój. w opustoszałych miejscowościach izraelskie wojsko niszczy ostatnie ocalałe budynki – szkoły, domy i infrastrukturę publiczną. – Kilka dni temu, mimo rzekomego zawieszenia broni, wojsko izraelskie przejęło kontrolę nad terenami wzdłuż rzeki Litani. Teraz nikomu nie wolno się tam zbliżać – mówi. Mieszkańcy trzech wiosek – często ci, którzy nie zdążyli uciec lub zdecydowali się zostać – są całkowicie odcięci od świata. Drogi są zablokowane, a wojsko nie pozwala na ich opuszczenie. Brakuje podstawowych środków do życia: wody, mleka dla niemowląt, paliwa i lekarstw dla ciężko chorych. Pomoc dociera sporadycznie – głównie dzięki karetkam i pojazdom Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, które przewożą najciężej chorych do szpitali w Bejrucie. W Rumajsz mieszkańcy wykopali nawet tunel, by móc wydostać się z wioski. To jednak rozwiązanie skrajnie niebezpieczne. Jak podaje Vatican News, około dwóch tysięcy rodzin zadaje dziś to samo pytanie: ile jeszcze są w stanie przetrwać.  GN 23.04.26

czwartek, 21 maja 2026

Zawłaszczanie kompetencji


Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał węgierskie przepisy chroniące dzieci przed wpływem środowisk lgbt za niezgodne z wartościami UE. Sam wyrok ma znaczenie szersze niż tylko spór o konkretne regulacje – dotyka bowiem fundamentalnego napięcia między kompetencjami państw narodowych a rosnącą rolą instytucji unijnych. I to właśnie ten wymiar będzie w najbliższych latach kluczowy, bo nie chodzi wyłącznie o jedną ustawę czy jeden kraj, lecz o kierunek, w którym zmierza cała konstrukcja Unii. Dr Marcin Romanowski. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/338097,zawlaszczanie-kompetencji.html


niedziela, 17 maja 2026

Osoba latarnicza…

 


Osoba latarnicza i osoby krzyżackie? Osoby w kryzysie dziadostwa? Czy Henryk Sienkiewicz i Adam Mickiewicz – gdyby żyli w naszych czasach – musieliby się podporządkować nowym przepisom Kodeksu pracy, które pod koniec grudnia ubiegłego roku weszły w życie, nakładając na polskiego pracodawcę obowiązek ujawniania widełek płacowych oraz stosowania tzw. neutralności płciowej w ogłoszeniach? Pierwszy zapis nie budzi kontrowersji, drugi jednak… wieje groteską. Internet zaroił się od memów i propozycji typu: „przychodzi osobobaba do osoby lekarskiej”. Nałożona na obywateli rewolucja językowo-ogłoszeniowa budzi jednak nie tylko rozbawienie, ale i konkretne obawy natury prawnej, estetycznej, dotyczącej przyszłości języka, a co za tym idzie – szerszych zmian kulturowych. Agata Puścikowska, GN 3/26



piątek, 15 maja 2026

Koniec wiary w świeckie zbawienie

 


Historycy, pisząc za sto lat podręczniki historii Europy, będą się spierać, czy koniec epoki postępu (lub ściślej: wiary w świeckie zbawienie) nastąpił w 2015, 2020 czy w 2022 roku. Rok 2015 – rok kryzysu migracyjnego. Wtedy Europejczycy uświadomili sobie między innymi to, że dobrobyt może być przyczyną ich dyskomfortu. Przecież dobrobyt jest tym, co sprawia, że Oni mogą tu przyjść i… Rok 2020 – rok pandemii. Wtedy Europejczycy uświadomili sobie między innymi to, że nauka nie jest w stanie natychmiastowo uwolnić ich od wirusa, który zagraża życiu i zdrowiu. Opanowanie pandemii wymaga czasu, dyscypliny i (łatwego do publicznego podważania) zaufania do elit polityki i medycyny. Rok 2022 – rok początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie. Wtedy Europejczycy uświadomili sobie między innymi to, że ich międzynarodowe systemy bezpieczeństwa są bardzo cienkie. Systemy te bowiem – tak jak i systemy polityczne, których były emanacją – nie potrafiły ani zapobiec wojnie ani ją zatrzymać. Tak oto skończył się wiek XX – wiek postępu. Czy po nim przyjdą jacyś Oni i co zrobią? Czy nadejdzie nowa zaraza lub jakaś inna katastrofa (katastrofa ekologiczna?), z którą trzeba się zmierzyć? Czy wojna przesunie się do Europy? – Oto „spanikowana świadomość schyłku postępu”. Prof. Jacek Wojtysiak. GN 26.03.26