niedziela, 20 września 2026

LEON XIV: wiara nie jest abdykacją rozumu

 


Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański Papież wskazał, że „jesteśmy wezwani do przeżywania chrześcijaństwa »z otwartymi oczami«. Wiara nie jest ślepym aktem, abdykacją rozumu ani ulokowaniem się w jakiejś pewności religijnej, która powoduje, że odwracamy wzrok od świata”. Ojciec Święty dodał, że „wiara pomaga nam patrzeć z punktu widzenia Jezusa, Jego oczami”. Mamy „otwierać oczy, tak jak to czynił Jezus, przede wszystkim na cierpienia innych i na rany świata”.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/335985,leon-xiv-wiara-nie-jest-abdykacja-rozumu.html

piątek, 18 września 2026

Choćby się wydawało, że szatan zwyciężył…

 


Błogosławiony prymas Wyszyński mówił: „Może się nieraz ludziom wydawać: tutaj jest wszystko zlaicyzowane, tu już Bóg dostępu nie ma, tu jest wszystko wolne od »uprzedzeń«. Wystarczy jednak, że jedna skromna urzędniczka, pełna miłości Bożej, siedzi spokojnie przy maszynie. To jest Królestwo Boże! I tam, do tego gmachu, urzędu czy biura, dostało się. Królestwo Boże na skrzydłach ludzkiego serca. Człowiek, sługa Boży, przyniósł całe Królestwo... Nikt tego nie wie, nawet nie podejrzewa, a Królestwo Boże jest przy biurku, w urzędzie, w ministerstwie, na katedrze uniwersyteckiej, w koszarach, w fabryce, w teatrze, wszędzie. Jest tam Królestwo Boże. Miłość Boża, sam Bóg. Bogu zależy na tej obecności, albowiem »Pańska jest ziemia i napełnianie jej«. Bóg przez swoją miłość chce być wszędzie!”. „W rupieciarni mego życia znalazłem coś Bożego... To sam Bóg zagubił tę »przecenną perłę«. A chociaż leży ona w roli, w ziemi, w błocie, warto posiąść to błoto, by wraz z nim stać się panem perły. Ileż pereł leży w błocie! Jak wielką cenę ma błoto przez to właśnie, że odkryto w nim jedną, jedyną perłę. […] Jestem tylko błotem! Ale w tym błocie Bóg zgubił perłę miłości”.  Pragniemy, aby cała nasza polska ziemia była królestwem Chrystusowym. To w ogromnej mierze zależy od każdego z nas.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/343991,narodowa-nowenna.html

środa, 16 września 2026

Oświadczenie w sprawie „edukacji zdrowotnej”

 


Zachęcamy rodziców do wypisywania dzieci z zajęć „Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”, ale zachęcamy też nauczycieli, którzy będą zmuszeni do przeprowadzania takich zajęć, do skorzystania z naszych scenariuszy, które są dostępne na stronie internetowej www.wychowawca.pl/scenariusze. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na to, że „Edukacja zdrowotna”, pośród wielu pozytywnych treści, wprowadza do szkół edukację seksualną typu „B” (według klasyfikacji Amerykańskiej Akademii Pediatrii). Ten rodzaj seksedukacji ma charakter permisywny i antywychowawczy. Z założenia przyzwala na wszelkie zachowania seksualne, o ile mają one miejsce za „świadomą zgodą” partnerów. Proponowana przez ministerstwo seksedukacja dopuszcza dowolne kształtowanie tożsamości płciowych, promuje antykoncepcję, nie wskazuje negatywnych konsekwencji aborcji. Program „Edukacji zdrowotnej” w przeciwieństwie do zlikwidowanego „Wychowania do życia w rodzinie” nie tylko nie promuje wśród młodzieży modelu trwałego, stabilnego małżeństwa jako wyłącznego związku mężczyzny i kobiety, ale przedstawia związki nieformalne, w tym związki jednopłciowe, jako wartościowo równe. To antyedukacja i antywychowanie, które ingeruje w autonomię rodziny i promuje koncepcje sprzeczne z nauczaniem katolickim i tradycyjnymi, polskimi wartościami, a dzieje się pod pretekstem chwytliwych idei „inkluzji” i „seksualnego dobrostanu”. Nie możemy dopuścić do tego, żeby nasze dzieci były poddawane podobnemu eksperymentowi wychowawczemu, jaki od lat ma miejsce w krajach Europy Zachodniej. Efekty takiej seksedukacji widzimy w wielu krajach zachodnioeuropejskich – przedwczesna inicjacja seksualna, ciąże nieletnich, aborcje czy choroby przenoszone drogą płciową:     Odsetek piętnastoletnich dziewcząt, które rozpoczęły aktywność seksualną, jest w Niemczech, Szwecji i Wielkiej Brytanii dwukrotnie wyższy niż w Polsce (dane: HBSC).     Edukacja seksualna wcale nie zmniejszyła liczby aborcji – wprost przeciwnie. W Szwecji młode kobiety do 20. roku życia trzykrotnie częściej decydują się na aborcję niż na urodzenie dziecka (dane: Eurostat, WHO).     Na zachodzie Europy, w krajach prowadzących edukację seksualną programowo bliską „Edukacji zdrowotnej”, szerzy się epidemia chorób przenoszonych drogą płciową. Podczas gdy w Polsce potwierdza się statystycznie 1,5 zachorowania na rzeżączkę na 100 tys. mieszkańców, w Wielkiej Brytanii jest to ponad 116. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/345080,oswiadczenie-w-sprawie-zajec-edukacja-zdrowotna.html



wtorek, 15 września 2026

Gdzie był Bóg?

 


„Ludzie opłakujący swoich bliskich coraz częściej pytają – mówił kapłan – dlaczego Bóg na to pozwolił? Dlaczego Bóg nie odbiera życia tym, którzy czynią zło, są mordercami i przestępcami, a zabrał naszego syna?". Ks. Bojko przyznał, że nie ma odpowiedzi na to pytanie, ale ma nadzieję, że wsłuchanie się w skargę przynosi im nieco ulgi: „Trzeba dać człowiekowi nadzieję, że śmierć nie jest ostatnim zdaniem w historii ludzkości, bo po śmierci jest zmartwychwstanie i życie wieczne, do którego zmierzamy". Ks. Bojko powiedział, że często po takich rozmowach rodzice czy żony zmarłych zaczynają rozumieć, że nadzieja istnieje: Wielu z nich na grobach swoich bliskich wypisuje słowa, które mnie poruszają: „Jestem żywy" albo „Pozostaję żywy". Rozumieją, że to nie koniec, lecz początek czegoś nowego. GN 16.03.26

niedziela, 13 września 2026

W Libanie nie ma już bezpiecznych miejsc

 


Brat Tony Choukri akcentuje, że trzeba podjąć wszelkie możliwe wysiłki, aby położyć kres trwającemu cierpieniu: „Pomyślmy o tych, którzy giną, przecież Bóg nikomu nie dał prawa do zabijania ludzi”. Wskazuje, że świat musi wrócić do przestrzegania Bożego prawa, bo „człowiek nie jest przedmiotem, a śmierć nie jest drogą ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/swiat/335997,w-libanie-nie-ma-juz-bezpiecznych-miejsc.html

sobota, 12 września 2026

Chrystus jest zbawieniem wszystkich narodów

 


Zapał misyjny Kościoła wygasł dziś w dużej mierze z powodu presji świata, który zakazuje ewangelizować w imię tolerancji. Mówi się: „Niech chrześcijanie pozostają przy Jezusie, ale inne religie, kultury itd. mają prawo być sobą i wszelkie próby proponowania im Chrystusa są agresją”. W ten sposób myśli się także o głoszeniu Jezusa współczesnym Żydom. W świetle Pisma Świętego to absurd. Wniosek płynący z niego jest jasny: Chrystus jest zbawieniem wszystkich narodów, kultur, religii. Nie jest ekskluzywnym dobrem chrześcijan. Jak napisał Jan Paweł II w encyklice poświęconej misjom, „każdy człowiek potrzebuje Jezusa Chrystusa, który zwyciężył grzech i śmierć, i pojednał ludzi z Bogiem”. A w zakończeniu podkreślił: „Jak nigdy dotąd Kościół ma dziś możliwość niesienia Ewangelii, świadectwem i słowem, do wszystkich ludzi i do wszystkich narodów”. Pytamy o to, czy Chrystus jest Zbawicielem także Żydów, czy też mają oni swoją „ścieżkę” do Boga wydeptaną przez historię wybrania, przymierza, prawo i judaizm. Popatrzmy najpierw na Ewangelię – Jezus mocno, do bólu (dla Kananejki) podkreśla, że „pierwszeństwo” w dostępie do Niego mają Żydzi. „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” – pisze św. Paweł, ubolewając, że jego rodacy w większości odrzucili Jezusa. Przymierze ma zawsze dwie strony. Bóg niczego nie żałuje, nie odwołuje, Jego miłość jest niezniszczalna. Ale człowiek często zawodzi. Żydzi w swojej historii wielokrotnie zdradzali miłość Boga, zawiedli także w kwestii Jezusa. Paweł mówi jasno o ich „nieposłuszeństwie”. Nie przestaje mieć jednak nadziei, że to się kiedyś zmieni. Sednem nie jest nadzieja na zbawienie poza Chrystusem na mocy dawnych obietnic, ale jest to nadzieja, że Żydzi kiedyś uznają w Jezusie dar także dla nich. „Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie”. To pointa. Żydzi mają swoje „nieposłuszeństwa” i nie-Żydzi także. Ale Bóg jest wierny swojej miłości i ona się nie zmieni. Jej mamy zaufać. Ks Tomasz Jaklewicz, GN 15.08.26

środa, 9 września 2026

SAFE – większe bezpieczeństwo czy zadłużenie?

 


Polska od kilku lat konsekwentnie buduje określoną architekturę obronną – opartą na interoperacyjności z USA i NATO. W wojsku spójność to nie detal, lecz fundament: ta sama amunicja, kompatybilne systemy, wspólne standardy dowodzenia. Rozbijanie tej logiki przez zakupy podyktowane warunkami finansowymi może wprowadzić chaos, który w czasie pokoju jest niedogodnością, ale w czasie wojny staje się zagrożeniem. Czy SAFE wzmacnia tę spójność, czy ją komplikuje? Dochodzi jeszcze kwestia tzw. kamieni milowych. Środki mają być wypłacane etapami, po spełnieniu określonych warunków. W praktyce oznacza to, że tempo modernizacji armii może zostać powiązane z decyzjami instytucji unijnych. Bezpieczeństwo państwa nie powinno być zakładnikiem procedur administracyjnych ani politycznych napięć. Jakie nowe zdolności bojowe Polska uzyska szybciej dzięki SAFE? Co konkretnie stanie się silniejsze w pierwszych dniach ewentualnego konfliktu? Czy ta pożyczka zwiększy realną siłę państwa – czy przede wszystkim jego zadłużenie? Jakie nowe zdolności bojowe Polska uzyska szybciej dzięki SAFE? Co konkretnie stanie się silniejsze w pierwszych dniach ewentualnego konfliktu? Czy ta pożyczka zwiększy realną siłę państwa – czy przede wszystkim jego zadłużenie?

poniedziałek, 7 września 2026

Grupa trzymająca władzę w sądownictwie

 


Różni aktywiści sędziowskich stowarzyszeń będących w rzeczywistości przybudówkami Koalicji Obywatelskiej, a przypomnijmy, że na czele tej rebelii stał nie kto inny jak pan Waldemar Żurek, wymyślili ideologiczną tezę, jakoby Krajowa Rada Sądownictwa była nielegalna, a zatem wszyscy ci sędziowie nie są sędziami. Jest to sprzeczne nie tylko z polską Konstytucją, z polskim prawem, z elementarną logiką, ale też z opiniami tych autorytetów, do których oni przez lata się odwoływali. Skrytykowała takie podejście Helsińska Fundacja Praw Człowieka, z orzeczeń TSUE też to nie wynika, podobnie z orzeczeń ETPC, czy nawet z opinii Komisji Weneckiej. Stałe orzecznictwo trybunałów zawsze było takie, że nawet jeśli ktoś ma wątpliwości co do procedury powołania sędziego, to sam fakt jego powołania przez prezydenta przesądza, że sędzia jest sędzią i jest nieusuwalny. I to jest sfera faktów.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/333586,grupa-trzymajaca-wladze-w-sadownictwie.html

niedziela, 6 września 2026

Cel Ślubów Jasnogórskich

 


Prymas Wyszyński, przebywając w Komańczy, podkreślał w jednym ze swoich referatów kierowanych do księży, że zasadniczym celem Ślubów jest zerwanie ze swoistym „laicyzmem narodowej katolickości”, w której wszystko na zewnątrz, w słowach i gestach jest katolickie, tylko w sercach i umysłach jest całe piekło dantejskie” (13 września 1956). ’obrona Jasnej Góry’ dziś to obrona duszy chrześcijańskiej Narodu” (Prudnik Śląski, 1 stycznia 1955).
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/344398,prawdziwa-droga-wyjscia-z-komunizmu.html


sobota, 5 września 2026

Czy dialog Kościoła ze światem?

 


Mówimy o dialogu Kościoła ze światem tak, jakby świat był neutralnym partnerem. Wiara uczy inaczej – ludzkość jest zraniona i potrzebuje zbawienia. Jeśli o tym zapomnimy, pomylimy role, przestaniemy wiedzieć, kto ma kogo prowadzić. Nie trzeba wielkiej teologii, żeby zobaczyć, że z nami i ze światem jest coś nie tak. Wystarczy posłuchać wiadomości. Słyszymy obietnice zbudowania lepszego, sprawiedliwszego świata, a jednocześnie promuje się uzależnienia, wymyśla nową broń, posługuje się kłamstwem i przemocą, a wszystko pod hasłami o wyzwoleniu. Postęp techniczny nie idzie w parze z postępem moralnym. Język praw człowieka bywa używany przeciw człowiekowi (patrz: aborcja, eutanazja). Wiemy, że powinniśmy czynić dobro i chcemy je czynić. A jednocześnie ulegamy skłonności do egoizmu, przemocy, do czynienia tego, co nam się podoba, nawet jeśli jest to przeciwko dobru, Bogu i bliźniemu. Nikt lepiej nie ujął sprzeczności wpisanej w ludzką naturę jak św. Paweł: „Łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę” (Rz 7,18-19). Ks Tomasz Jaklewicz, GN 9.08.26

czwartek, 3 września 2026

Laicyzm narodowej katolickości


Prymas Wyszyński przebywając w Komańczy, podkreślał w jednym ze swoich referatów kierowanych do księży, że zasadniczym celem Ślubów jest zerwanie ze swoistym „laicyzmem narodowej katolickości”, w której wszystko na zewnątrz, w słowach i gestach jest katolickie, tylko w sercach i umysłach jest całe piekło dantejskie” (13 września 1956). 
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/344398,prawdziwa-droga-wyjscia-z-komunizmu.html

środa, 2 września 2026

Księży ubywa, seminarzystów jeszcze szybciej

 


W 2024 roku w Polsce było 23 274 księży inkardynowanych, czyli o ponad 6 proc. mniej niż rok wcześniej. W duszpasterstwie parafialnym posługiwało 18 170 księży, co również oznacza spadek. Jeszcze mocniejszym sygnałem są dane seminaryjne. W seminariach diecezjalnych kształciło się 984 alumnów – o ponad 5 proc. mniej niż w 2023 roku. Jeszcze w 2000 roku liczba kleryków przekraczała 6 tysięcy. Dzisiejsze statystyki pokazują, że Kościół w Polsce coraz szybciej wchodzi w etap realnego deficytu powołań. W 2024 roku sakrament chrztu przyjęło 247 200 osób. To spadek o około 7,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W tle widać zarówno zapaść demograficzną, jak i zmianę kulturową: coraz więcej dzieci rodzi się poza małżeństwem sakramentalnym lub w rodzinach zdystansowanych wobec Kościoła. Znacznie gorzej wygląda jednak sytuacja bierzmowania. Sakrament ten przyjęło około 213 000 osób, czyli aż o ponad 27 proc. mniej niż rok wcześniej. To jeden z najbardziej alarmujących wskaźników w całym roczniku ISKK. W 2024 roku zawarto 68 300 małżeństw sakramentalnych. To o 11,6 proc. mniej niż w roku poprzednim i znacznie mniej niż dekadę temu. W roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało 75,6 proc. uczniów. To spadek o 3,8 punktu procentowego w porównaniu z rokiem wcześniejszym. GN 17.12.25

Rosjanka w otoczeniu marszałka Sejmu

 


Mamy sytuację, w której należąca do petersburskich elit kobieta nawiązuje bezpośrednie kontakty biznesowe z liczącym się polskim politykiem i jego rodziną. Nawet, jeśli u podstaw tej relacji leżały wyłącznie interesy, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której rosyjskie służby nie podjęłyby przynajmniej próby wykorzystania tej okazji do pozyskiwania istotnych z kremlowskiego punktu widzenia informacji. Niezłej gimnastyki umysłu trzeba też, by wyobrazić sobie, że po odmowie współpracy zatrudniona w państwowym domu aukcyjnym Rosjanka bez problemu nadal rozwijałaby swoją karierę w Petersburgu. Fakt, że marszałek Czarzasty unika jasnej odpowiedzi na rodzące się pytania, świadczy w najlepszym wypadku o braku wyobraźni lidera Nowej Lewicy. Sprawa niejasnych powiązań Czarzastego i Czestnych nie jest jednak wyłącznie problemem incydentalnym, dotyczącym tego, konkretnego polityka. Ujawnia bowiem w brutalny sposób poważną lukę w polskim systemie bezpieczeństwa państwa. Marszałek Czarzasty, zamiast poddać się takiej weryfikacji, woli jednak kreować się na ofiarę wojny partyjnej. GN 13.02.26


wtorek, 1 września 2026

Biskupi krytycznie w sprawie uznawania związków jednopłciowych

 


Wyrok stwierdza, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać związek zawarty zgodnie z prawem w innym państwie członkowskim między dwiema osobami tej samej płci będącymi obywatelami Unii, które skorzystały ze swobody przemieszczania się i pobytu. Jak podkreślają biskupi, w systemach prawnych różnych państw członkowskich UE małżeństwo jest definiowane jako związek mężczyzny i kobiety, w niektórych przypadkach również na poziomie konstytucyjnym. „Przepisy dotyczące małżeństwa należą do kompetencji państw członkowskich i prawo UE nie może uszczuplać tej kompetencji” – wskazują biskupi w komunikacie COMECE. „Państwa członkowskie są zatem wolne w decydowaniu, czy zezwolić na małżeństwa osób tej samej płci na gruncie swojego prawa krajowego, czy też nie” – konkludują. Orzeczenie to faktycznie tworzy konwergencję skutków w zakresie prawa małżeńskiego, mimo że Unia nie posiada mandatu do harmonizacji prawa rodzinnego” – zaznaczają biskupi. Nie dziwi fakt, że tego rodzaju orzeczenia rodzą nastroje antyeuropejskie w państwach członkowskich i mogą być łatwo instrumentalizowane w tym celu” – podsumowują biskupi.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330973,biskupi-ue-krytycznie-o-wyroku-ws-uznawania-zwiazkow-jednoplciowych.html

niedziela, 30 sierpnia 2026

Rosjanka w otoczeniu marszałka Sejmu

 


Mamy sytuację, w której należąca do petersburskich elit kobieta nawiązuje bezpośrednie kontakty biznesowe z liczącym się polskim politykiem i jego rodziną. Nawet, jeśli u podstaw tej relacji leżały wyłącznie interesy, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której rosyjskie służby nie podjęłyby przynajmniej próby wykorzystania tej okazji do pozyskiwania istotnych z kremlowskiego punktu widzenia informacji. Niezłej gimnastyki umysłu trzeba też, by wyobrazić sobie, że po odmowie współpracy zatrudniona w państwowym domu aukcyjnym Rosjanka bez problemu nadal rozwijałaby swoją karierę w Petersburgu. Fakt, że marszałek Czarzasty unika jasnej odpowiedzi na rodzące się pytania, świadczy w najlepszym wypadku o braku wyobraźni lidera Nowej Lewicy. Sprawa niejasnych powiązań Czarzastego i Czestnych nie jest jednak wyłącznie problemem incydentalnym, dotyczącym tego, konkretnego polityka. Ujawnia bowiem w brutalny sposób poważną lukę w polskim systemie bezpieczeństwa państwa. Marszałek Czarzasty, zamiast poddać się takiej weryfikacji, woli jednak kreować się na ofiarę wojny partyjnej. GN 13.02.26


piątek, 28 sierpnia 2026

Biskupi krytycznie w sprawie uznawania związków jednopłciowych


Wyrok stwierdza, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać związek zawarty zgodnie z prawem w innym państwie członkowskim między dwiema osobami tej samej płci będącymi obywatelami Unii, które skorzystały ze swobody przemieszczania się i pobytu. Jak podkreślają biskupi, w systemach prawnych różnych państw członkowskich UE małżeństwo jest definiowane jako związek mężczyzny i kobiety, w niektórych przypadkach również na poziomie konstytucyjnym. „Przepisy dotyczące małżeństwa należą do kompetencji państw członkowskich i prawo UE nie może uszczuplać tej kompetencji” – wskazują biskupi w komunikacie COMECE. „Państwa członkowskie są zatem wolne w decydowaniu, czy zezwolić na małżeństwa osób tej samej płci na gruncie swojego prawa krajowego, czy też nie” – konkludują. Orzeczenie to faktycznie tworzy konwergencję skutków w zakresie prawa małżeńskiego, mimo że Unia nie posiada mandatu do harmonizacji prawa rodzinnego” – zaznaczają biskupi. Nie dziwi fakt, że tego rodzaju orzeczenia rodzą nastroje antyeuropejskie w państwach członkowskich i mogą być łatwo instrumentalizowane w tym celu” – podsumowują biskupi. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330973,biskupi-ue-krytycznie-o-wyroku-ws-uznawania-zwiazkow-jednoplciowych.html 

środa, 26 sierpnia 2026

Orędzie, 25 sierpnia 2026

 


„Drogie dzieci, dzisiaj was wzywam: powróćcie do Boga, powróćcie do modlitwy, abyście się stali nosicielami pokoju. Dziatki, módlcie się o pokój, który jest zagrożony i niechaj modlitwa ponownie wypływa z waszych serc i waszych rodzin, byście z radością odczuli w sercach głos Jezusa [mówiący]: Pokój z wami! Dziatki, bądźcie nosicielami pokoju i modlitwy dla wszystkich tych, którzy się nie modlą. Ja jestem z wami i proszę za was przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

wtorek, 25 sierpnia 2026

Prorok nie jest po to, by przypodobać się światu

 


Kryzys wiary, jak zauważył ks. bp Włodarczyk,  jest poważnym znakiem czasu, który warto przekuć w znak nadziei. Nadzieja nie jest jednak sprawą taniego optymizmu, temperamentu czy pogody ducha. Chrześcijanie nadzieję noszą w sobie. Europa gwałtownie się starzeje, rodzi się mało dzieci, widać też rozpad więzi rodzinnych i społecznych, w wielu miejscach oziębienie, „wystudzenie” wiary i religijności. Wielu ludzi po prostu nie widzi sensu życia – stwierdził. Nie chodzi o nadzieję rozumianą tylko jako optymizm, satysfakcję, dobrostan, dobrobyt, samorealizację, pozytywne myślenie, liczenie na łut szczęścia, choć to jest potrzebne i wartościowe. – Jednak to zdecydowanie za mało. Potrzebujemy większej nadziei. Jeśli nie mamy tej na zbawienie i na życie wieczne, a to właśnie daje Chrystus, to nasze życie jest zawieszone w próżni, po prostu nie ma kierunku. „Nie ma co się czarować: jesteśmy jakby na wojnie”. – Mam na myśli tę kulturową i cywilizacyjną, na której ścierają się postawy i systemy wartości. Kiedy bronimy życia od poczęcia do naturalnej śmierci - nienawidzą nas, atakują, blokują w Internecie. Kiedy nagłaśniamy historie ludzi nawróconych na wiarę w Jezusa – nazywają to propagandą. Posiadanie i wyznawanie własnych poglądów: konserwatywnych, katolickich – nazywane jest coraz częściej mową nienawiści. Tolerancja obowiązuje nas, ale nie obowiązuje reszty świata – mówił. Bp Krzysztof Włodarczyk podkreślił, że za cel ataku, hejtu, wyśmiewania wybiera się zawsze osoby wyraziste, bezkompromisowe w kierowaniu się etosem Ewangelii w życiu osobistym, zawodowym czy publicznym. Z niesłabnącą cierpliwością musimy przebijać się z przesłaniem Ewangelii do świata - zarówno tego realnego, jak i tego wirtualnego. Nie stać nas, wierzących, na bierność, na nicnierobienie, bo wiara zawsze wymaga działania. Tylko odwagą płynącą z mocnej wiary można zneutralizować nienawiść, która panicznie boi się ludzi dzielnych, współczesnych proroków. Prorok to ktoś, kto jednoczy w sobie dwa elementy. Po pierwsze, bliskość Boga, a drugą cechą jest znajomość ludzkich spraw, świata, w którym ma prorokować. Nie jest po to, by się przypodobać tym, do których jest posłany, ale głosić to, co Bóg chce – mówił.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/330989,bez-nadziei-na-zbawienie-nasze-zycie-zawieszone-jest-w-prozni.html

 

niedziela, 23 sierpnia 2026

Odsunięci na boczny tor

 


– Jesteśmy jedynym państwem należącym jednocześnie do NATO i Unii Europejskiej, które graniczy zarówno z Ukrainą, jak i Rosją. Przez nasze terytorium przechodzi zdecydowana większość wsparcia dla ukraińskiej armii. To z Polski popłynęła natychmiastowa, realna pomoc, bez której Ukraina mogłaby się nie utrzymać w pierwszych dniach, tygodniach i miesiącach pełnoskalowego ataku. Jesteśmy jednym z największych krajów Unii, naturalnym liderem regionu i państwem, które powinno być współarchitektem polityki wobec Wschodu, a nie jej statystą. A jednak – mimo całej tej oczywistej roli – nie zaproszono nas do stolika. To nie jest drobny zgrzyt dyplomatyczny, lecz czytelny sygnał, że polityka zagraniczna duetu Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego poniosła dotkliwą porażkę. Jan Dziedziczak, wiceszef dyplomacji 2015-18
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330999,odsunieci-na-boczny-tor.html

 

wtorek, 11 sierpnia 2026

Pies jak dziecko?


 Suplementy diety, terapia behawioralna, kąpiele wodne i inne usługi spa, pobyt w hotelu, wożenie w wózku, dieta pudełkowa układana pod indywidualne preferencje, lody w upalne dni, ciepłe sweterki i buciki na zimę, a gdy nasz członek rodziny umrze, to godne miejsce pochówku na cmentarzu. Jeszcze 10 lat temu trudno byłoby uwierzyć, że ten opis może dotyczyć zwierzęcia. GN 13.02.26


piątek, 7 sierpnia 2026

Polska bez dzieci – katastrofa czy zagłada?

 


410 tys. zgonów rocznie i 240 tys. urodzin żywych – tak to obecnie wygląda. Cały niemal świat mierzy się z demograficzną zapaścią. W Polsce jednak następuje ona z wyjątkowym przyspieszeniem. Żeby liczba ludności nie spadała, potrzebne jest minimum 2,1 dziecka na kobietę. W Chinach ten współczynnik obecnie niewiele przekracza 1. Polska zbliża się jednak do pozycji lidera w rankingu katastrofy. Jest nim Korea Południowa, gdzie ten współczynnik wynosi ok. 0,7. W Polsce schodzimy właśnie poniżej 1. Gdyby taki trend się utrzymał, liczba urodzeń spadałaby w Polsce o połowę co pokolenie. W roku 1960 nasz kraj zajmował 19. miejsce w świecie pod względem liczby ludności. Wtedy Polska miała 29,5 mln mieszkańców, minimalnie mniej niż Hiszpania (30 mln), a więcej niż Turcja (28 mln) czy Egipt (27 mln). W tym roku jest to miejsce 39., między Uzbekistanem a Marokiem. Polska ma 37,3 mln mieszkańców. Dla porównania: Hiszpania ma 49,5 mln, Turcja – 86 mln, Egipt – 107 mln. W roku 2100 Polska ma zajmować 79. miejsce – będzie nas 19 mln. Dwa razy mniej niż obecnie. W tym roku jest to miejsce 39., między Uzbekistanem a Marokiem. Polska ma 37,3 mln mieszkańców. Dla porównania: Hiszpania ma 49,5 mln, Turcja – 86 mln, Egipt – 107 mln. W roku 2100 Polska ma zajmować 79. miejsce – będzie nas 19 mln. Dwa razy mniej niż obecnie. Wszyscy demografowie świata zgodzili się już: migranci zarobkowi nie są żadnym rozwiązaniem tych problemów. Gdzie szukać ratunku? Prof. Andrzej Nowak, GN 9.12.25

czwartek, 6 sierpnia 2026

Polskę czeka potężny deficyt mocy w systemie elektroenergetycznym.

 


W marcu 2024 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne oceniały, że w najbliższych latach niedobór mocy wyniesie około 4 GW, zaś w 2035 r. blisko 10 GW, a w 2040 r. – aż 18 GW. chodzi po prostu o przyspieszenie zamykania wszystkich polskich kopalń, a w szczególności: Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego, Lubelskiego Węgla „Bogdanka” i Węglokoksu. W związku z deficytem mocy polskich elektrowni konieczne staje się szybkie budowanie nowych elektrowni węglowych, gdyż w przeciwnym razie czekają nas wkrótce długie przerwy w dostawach prądu. W najbliższych latach mogą trwać średnio kilka dni w roku, w 2030 około 15, a w 2035 r. nawet ponad 2 miesiące. W takiej sytuacji rząd RP nie może usuwać polskich kopalń z czarnym złotem. rząd uzasadnia likwidację polskich kopalń polityką klimatyczną UE w następujący sposób: „Z uwagi na zmiany w polityce klimatycznej Unii Europejskiej oczywistym stała się konieczność wygaszania w Polsce zakładów górniczych”. Niemcy nie odchodzą od wydobycia węgla, wręcz przeciwnie – otwierają nowe kopalnie. W warunkach kryzysów i działań militarnych nie będzie możliwe sprowadzanie węgla z zagranicy, co nie tylko sparaliżuje funkcjonowanie gospodarki, ale też uniemożliwi obronę przed agresją militarną Rosji, gdyż armia musi być zasilana energią. Należy więc apelować do środowisk opozycyjnych, związków zawodowych, Prezydenta RP, posłów i senatorów, a także ekspertów sektora energetycznego i zarządów kopalń oraz górników, aby zatrzymać działania zagrażające bezpieczeństwu Polski. Prof. Zbigniew Krysiak. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330556,zamykanie-kopaln-wegla-zniszczy-polska-gospodarke.html


środa, 5 sierpnia 2026

Piekielna dekada. Kościelne ofiary rewolucji francuskiej

 


Rewolucje zmieniają rzeczywistość za straszną cenę. Za rewolucję francuską szczególnie słono zapłacił Kościół, ale w konsekwencji największą szkodę poniosło całe społeczeństwo. Wieczorem 17 lipca 1794 roku na paryski plac Obalonego Tronu przywieziono 16 karmelitanek. Górująca nad okolicą gilotyna złowrogo zapowiadała to, co miało się za chwilę wydarzyć. Świadkowie byli zdumieni spokojem, z jakim siostry szły na śmierć. Kat pozwolił kobietom odmówić oficjum za konających i odnowić śluby zakonne. Wreszcie karmelitanki, śpiewając dziękczynny hymn Te Deum, kolejno podchodziły do stojącej na szafocie przeoryszy, a ta każdą z nich błogosławiła i dawała do pocałowania figurkę Maryi. Potem przejmował je kat. Jako ostatnia śmierć poniosła przeorysza. Prosiła o tę możliwość, żeby móc dodawać otuchy swoim poprzedniczkom w męczeństwie. Za co zginęły? Po prostu: chciały żyć tak, jak ślubowały – w zakonie. Kolidowało to z zarządzeniami władz rewolucyjnych, które uznały Kościół za swojego największego wroga. Jedną z form represji była likwidacja w całym kraju życia zakonnego. Ciała zakonnic wrzucono do wielkiego dołu na paryskim cmentarzu Picpus. Gdy później poszukiwano ich szczątków w związku z planowaną beatyfikacją, okazało się, że w mogile znajdowały się zwłoki 1298 ofiar rewolucji. Franciszek Kucharczak, GN 5.12.25

 

 

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Ilu młodych chodzi na religię?

 


Procentowo największe zainteresowanie lekcjami religii jest w Rzeszowie (77,6 proc.) i w Białymstoku (72,9 proc.) - wynika z danych zebranych przez PAP w stolicach województw. Najmniejsze - w Szczecinie (36 proc.) i we Wrocławiu (35 proc.). Najwyższa deklarowana procentowa frekwencja w Polsce: szkołach podstawowych wynosi ona 90 proc., a w szkołach średnich - 64,5 proc. uczniów. Trzecim miastem pod tym względem są Katowice. W szkołach podstawowych na lekcje religii uczęszcza 73 proc. uczniów, w szkołach ponadpodstawowych - 21 proc. W sumie w lekcjach tych uczestniczy 53 proc. uczniów - przekazał urząd miasta. 
W Warszawie z danych przekazanych przez stołeczny ratusz wynika, że udział w lekcjach religii zadeklarowało 43 proc. uczniów.  Procentowo najmniej chętnych uczniów do uczestnictwa w tych lekcjach jest we Wrocławiu. W bieżącym roku szkolnym, w stolicy Dolnego Śląska na religię chodzi tylko 35 proc. uczniów. W szkołach podstawowych jest to ponad 52 proc., z kolei w szkołach ponadpodstawowych - ponad 10 proc. - poinformował wrocławski urząd miasta.  Wydział Edukacji i Projektów Edukacyjnych Urzędu Miasta Krakowa poinformował, że nie gromadzi takich danych. Według danych urzędu zebranych na pytanie jednej z radnych, w krakowskich samorządowych szkołach i przedszkolach w roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało 55 proc. wszystkich uczniów w tych placówkach. GN 4.12.25

piątek, 31 lipca 2026

Jezus kocha muzułmanów

 


Amerykańska stacja telewizyjna CBN News przeprowadziła wywiad z Juman Al Qawasmi, urodzoną w Katarze córką jednego z założycieli Hamasu, a od 2002 do 2015 roku byłą żoną Muhammada Kawasmi (znanego jako Abu Jaffar), przywódcy tej islamskiej organizacji w Strefie Gazy. Opowiedziała, że Hamas obiecał równość, ale po dojściu do władzy jedynie nasilał represje i przemoc wewnętrzną. Zgłosiła również, że ruch wykorzystał międzynarodowe fundusze przeznaczone na odbudowę Gazy do budowy sieci podziemnych tuneli, podczas gdy ludność nadal pozostawała bez schronienia i ochrony. Znalazłam stronę chrześcijańską, egipskich chrześcijan. Kiedy otworzyłam tę stronę, pierwszym wersem, który się pojawił, było: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych”. Pomyślałam: „Kto mówi »miłujcie nieprzyjaciół waszych«?”. W Koranie jest napisane, że musimy zabijać Żydów, zabijać chrześcijan lub zmusić ich do płacenia jizya. „Hamas jest naszym prawdziwym wrogiem. Nie dba on o życie Palestyńczyków” – stwierdziła stanowczo. Potępiła również indoktrynację dzieci od czwartego roku życia, mającą na celu zaszczepienie w nich nienawiści i nauczenie ich posługiwania się bronią. Na koniec wyraziła pragnienie, aby muzułmanie odkryli Jezusa: Wierzę, wierzę, że Jezus kocha muzułmanów. Bardzo nas kocha, chce nas uwolnić od tego strachu, chce nas wyzwolić. Nie musimy się już bać; musimy skierować nasze oczy na Jezusa i wierzyć, że On jest drogą, jedyną drogą” – powiedziała. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330574,usa-corka-zalozyciela-hamasu-o-drodze-do-chrzescijanstwa.html




środa, 29 lipca 2026

Gdy Rosja gra o wszystko

 


Polska oddaje mecz walkowerem. Fakt, że pozycja Polski jest słabsza niż Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemiec nie powinien nas zwalniać z aktywnej walki o własny punkt widzenia w tzw. negocjacjach pokojowych. Bo i nasze interesy nie we wszystkim są tożsame z interesami Londynu, Paryża czy Berlina. W relacjach z Rosją znacznie nam bliżej do perspektywy Bałtów, Finów, Szwedów czy Rumunów. Dlaczego więc, nie mogąc dopchać się do stołu w Genewie, nie próbujemy zorganizować w Warszawie rozmów z tymi, którzy tak, jak my czują mroźny oddech Rosji na swoich granicach, by wypracować wspólne stanowisko Wschodniej Flanki? Trudno znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Nauczyciele mają dość

 


60 proc. nauczycieli cierpi na silne dolegliwości somatyczne (bezsenność, przewlekłe bóle). 82 proc. czuje wyczerpanie emocjonalne jeszcze przed wyjściem do pracy. Co czwarty nauczyciel już podejmuje aktywne kroki, by zmienić zawód. Porównanie wyników podobnych badań z ostatnich kilku lat pokazuje drastyczne pogorszenie kondycji psychofizycznej nauczycieli oraz całkowitą zmianę jego przyczyn. Okazuje się, że w rankingu 20 najbardziej uciążliwych stresorów aż 13 ma charakter systemowy. Problemem są oczywiście niskie wynagrodzenia – nieadekwatne do odpowiedzialności, zmuszające do pracy na kilku etatach. Ale po raz pierwszy tak mocno wprowadzony został chaos legislacyjny – ciągłe i nagłe zmiany przepisów. Raz w jedną, raz drugą stronę. Jedyne, co w szkole jest dziś stałe… to zmiana. Permanentna reforma wiąże się w coraz większym stopniu z biurokracją zabierającą czas na budowanie relacji z uczniami. Zmiany wprowadzane są bez wsparcia specjalistów i pieniędzy. Przez cyfryzację (e-dzienniki, komunikatory) praca trwa de facto całą dobę. Nauczyciele skarżą się też na poczucie osamotnienia w sytuacjach konfliktowych i w starciu z hejtem internetowym. GN 4.07.26

Orędzie, 25 lipca 2026

 

Drogie dzieci! Podczas gdy ciemność i niepokój panują w wielu sercach, wy, dziatki bądźcie modlitwą i moimi wyciągniętymi rękoma miłości. Dzieci, umieśćcie Pismo Święte na widocznym miejscu w waszej rodzinie i czytajcie je, aby było dla was zachętą do nawrócenia i nowego życia. Bowiem szatan jest silny i zwodzi wasze serca. Poprzez moje matczyne Serca pragnę powierzyć wasze serca Sercu mego Syna Jezusa, aby zapanował w was – On Zmartwychwstały, a wtedy radość zapanuje w was i wokół was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

piątek, 24 lipca 2026

Polska nie jest zwolniona z paktu migracyjnego

 


Trzeba raz jeszcze wyraźnie sprostować fundamentalne kłamstwo Tuska: Polska nie została zwolniona z paktu migracyjnego. Używając jego słów, beneficjentami paktu zostały tylko Włochy, Grecja, Hiszpania, Cypr oraz Malta. Polska natomiast znalazła się w gronie państw – Austria, Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Łotwa, Litwa, Estonia, Finlandia – które mogą ewentualnie warunkowo ubiegać się o częściowe i czasowe zwolnienie z tzw. wkładu solidarnościowego. To istotna różnica. Co to oznacza w praktyce? O wszystkim będzie decydować Rada Europejska, czyli państwa UE, które kwalifikowaną większością głosów mogą odroczyć nasz udział w relokacji migrantów w zamian za inne obowiązki. Należy mieć wątpliwości, czy kraje zmagające się z ogromnymi problemami migracyjnymi, takie jak Niemcy, Belgia czy Francja, będą skłonne głosować za zwolnieniem Polski z przyjmowania migrantów bez znaczących ustępstw w innych dziedzinach. Radość i infantylny triumfalizm Tuska po ogłoszonej propozycji Komisji są nie tylko przedwczesne, ale i nieoparte na żadnych faktach. Nic nie zostało załatwione ani potwierdzone.  Jadwiga Wiśniewska, europosłanka
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/330600,absurdalna-polityka-migracyjna.html

środa, 22 lipca 2026

Prezydent: Jesteśmy świadkami bezpardonowego ataku na TK

 


Według Prezydenta od czasu wyborów parlamentarnych w 2023 roku i objęcia władzy przez aktualną koalicję „jesteśmy świadkami niebywałego, bezpardonowego ataku na Trybunał Konstytucyjny, kwestionowana jest konstytucyjna rola Trybunału i status jego sędziów”.
„Sejm nie wykonuje też swojego innego konstytucyjnego obowiązku, czyli wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wolne stanowiska” – wskazał prezydent Karol Nawrocki w liście. W jego ocenie „bezpodstawnie kwestionowane jest konstytucyjne umocowanie Krajowej Rady Sądownictwa, podważana jest skuteczność i ważność powołań sędziowskich oraz prerogatywy Prezydenta RP, kwestionowane są orzeczenia Sądu Najwyższego”. „Minister sprawiedliwości usiłuje zmieniać ustawy rozporządzeniami, uzurpując sobie kompetencje Sejmu i Senatu oraz Prezydenta” – dodał. „Nazwijmy rzeczy po imieniu: jest to ostentacyjne naruszanie fundamentalnych zasad ustrojowych i reguł państwa prawa, paraliżowanie sądownictwa, dewastowanie standardów ochrony podstawowych praw człowieka, odbieranie obywatelom bezpieczeństwa prawnego i anarchizacja polskiego życia publicznego” – napisał Prezydent.  Dodał, że „fakt, że obecna większość parlamentarna, Rada Ministrów oraz zależne od nich instytucje dopuszczają się tego pod hasłem »przywracania praworządności«, jest świadectwem porażającego cynizmu i bezczelności”.

wtorek, 21 lipca 2026

Gdy kończy się wojna

 


Dziś polityka toczy się bez nas. Ukraińcy, konsultując amerykańskie naciski, rozmawiają z Brytyjczykami, Niemcami, Francuzami. My możemy sobie jedynie powtarzać, że wojna jest rzeczą straszną, choć jeszcze straszniejsza jest wojna przegrana, a najbardziej – wojna przegrana kompletnie. Przez lata powinniśmy byli przygotowywać się do tego, że staniemy w tym punkcie, w którym jesteśmy dziś. Teraz możemy przede wszystkim czekać na rozwój wypadków, mając chwilę czasu na rozważenie wniosków z niedawnej przeszłości. Marek Jurek, GN 48/25

poniedziałek, 20 lipca 2026

Z czego rodzi się wiara?

 


Ludzie mówią różne rzeczy, mają swoje pokręcone historie, ich opowieści niosą ziarna prawdy i mądrości, ale także sporą dawkę głupoty, błędów, negatywnych emocji, krzywd, frustracji itd. OK, ludzie muszą się wygadać. Ale to zaledwie początek, a nie klucz do całości. Konieczne jest porządkowanie tego chaosu, oddzielenie ziarna od plew. „I zaczynając od Mojżesza, przez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego”. W słowie Bożym jest odpowiedź, my sami bywamy zamknięci na prawdę, uwięzieni w naszych schematach, zatruci ideologiami, a serca zimne jak lód. „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi…” – ewangelista pisze, że Go przymusili. Warto rozważyć ten czasownik. Uczniowie zrozumieli i odczuli głęboko, że potrzebują tego Nieznajomego, że bez Niego nie poradzą sobie ze swoją samotnością, głupotą, pustką. Bóg chce, żebyśmy Go pragnęli. Wtedy przychodzi. Królestwo Boże zdobywają gwałtownicy. Trzeba zaprosić Jezusa nie grzecznościowo na niedzielną kawkę. Ale zaprosić z taką siłą, przepraszam za śmiałe porównanie, jak się zaprasza kochanka(ę). To jest ten rodzaj przymusu. I nie o pożądanie tu chodzi, ale o siłę miłości, o żar serca. Bez Ciebie, Panie, nie dam rady. Potrzebuję Twojej obecności.. Poznali Go po łamaniu chleba. To symbol Eucharystii. Ona otwiera oczy, zapala serce. Św. Jan Paweł II pisał: „Eucharystia jest zbyt wielkim darem, ażeby można było tolerować dwuznaczności i umniejszenia”. Współbrzmi to z wezwaniem św. Piotra: „Zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa”. Jak bardzo jesteśmy cenni w oczach Boga! Ks. Tomasz Jaklewicz, GN 20.04.26

Dobro wspólne to nie dobro jednej partii

 


Przywódcy naszego państwa zapomnieli, że rządzić znaczy przewidywać, choć najpierw zapomnieli, że są przywódcami państwa, odpowiedzialnymi za przyszłe pokolenia Polaków. Zamiast przywództwa narodowego mamy więc „klasę polityczną”, toczącą ze sobą nieustające propagandowe kłótnie o władzę. Uczestnicy tych bojów nie myślą, że ich wzajemne ataki systematycznie, niczym brudny ściek, podmywają sam autorytet Rzeczypospolitej. Najwyraźniej państwo ma dla nich wartość o tyle, o ile sami nim rządzą. Na tym polega dramat (sub)kulturowego zwycięstwa postkomunizmu. Przyszłość, która dla owej „klasy” się liczy – to przede wszystkim najbliższe wybory. Dla ogromnej części społeczeństwa wystarczającą gwarancją dobra wspólnego jest niedopuszczenie do władzy nielubianej partii. Najważniejsza staje się więc nie organizacja opinii publicznej wokół konkretnych postulatów polityki polskiej, ale – walka z innymi Polakami. Dobro wspólne narodu po prostu identyfikują z partią. dobro wspólne narodu po prostu identyfikują z partią. Tymczasem żeby zrealizować  dobro wspólne trzeba obrawszy właściwe cele – znaleźć odpowiednie środki ich realizacji. A przywódcy muszą – w poważnej debacie – proponować społeczeństwu opcje. Marek Jurek GN 48/25

piątek, 17 lipca 2026

Żyjemy w cyfrowej bańce

 


Jeszcze nigdy w historii ludzie nie mieli dostępu do tak ogromnej ilości informacji – i jednocześnie tak niewielu różnorodnych perspektyw. Paradoks epoki cyfrowej polega na tym, że żyjąc w oceanie treści, dryfujemy w małych, wygodnych zatoczkach, z których rzadko kiedy wypływamy dalej. W Polsce widać to szczególnie wyraźnie: społeczeństwo coraz bardziej przypomina mozaikę oddzielnych plemion, a każde z nich odbiera świat przez inny filtr. A gdzieś w tle działają algorytmy – niewidzialni architekci naszych codziennych wyborów. Jedynym celem algorytmu jest zatrzymać nas jak najdłużej. Dlatego podsuwa treści podobne do tych, które już wcześniej polubiliśmy, obejrzeliśmy, komentowaliśmy. Każdy dostaje swoją własną rzeczywistość – pozornie obiektywną, w istocie szytą na miarę. Najboleśniej widać to w rodzinach. Ojciec ogląda jeden kanał na YouTube, syna karmi inny algorytm, matce pojawiają się powiadomienia o czymś jeszcze innym. Wszyscy żyją pod jednym dachem, ale w trzech różnych opowieściach o Polsce, świecie, dobru i zagrożeniach. Nic więc dziwnego, że przy wspólnym stole pojawia się napięcie. Każdy jest przekonany, że „wszyscy” w internecie podzielają jego zdanie, nie wiedząc, że ci „wszyscy” to starannie dobrana grupa eksperymentu, którego nieświadomie jesteśmy częścią.

czwartek, 16 lipca 2026

Forsowanie szkodnictwa

 


Choć przedmiot edukacja zdrowotna poniósł druzgocącą klęskę, MEN, zamiast wycofać się ze źle przyjętego przez rodziców przedmiotu, oskarża obrońców dzieci o „dezinformowanie” i zapowiada, że edukacja zdrowotna… może być obowiązkowa. Instytut Ordo Iuris ostrzega, że tym zapowiedziom towarzyszy nowa ustawa. „Cel ustawy REFORMA26 – KOMPAS JUTRA jest jasny – poddać szkoły narastającej kontroli ideologicznej i uczynić z nich (także ze szkół katolickich, społecznych czy prywatnych) fabryki zradykalizowanej młodzieży” – alarmują prawnicy. Wskazują, że rząd na drodze do tego celu nie cofa się przed dalszymi ograniczeniami programu nauczania i usuwaniem treści patriotycznych. Tożsamość polska i chrześcijańska mają w szkole Nowackiej ustąpić miejsca tożsamości unijnej. Miejmy nadzieję, że to się rządowi uda tak, jak wszystko do tej pory. Franciszek Kucharczak, GN 27.11.25

wtorek, 14 lipca 2026

„Chciejstwo” wiernych


Z „Wyborczej”: „Biskupi obawiają się ich pomysłów. Pierwsza taka grupa w historii Kościoła w Polsce”. Chodzi o postulaty Kongresu Katoliczek i Katolików. Grupa ta ma więcej wspólnego z historią „Gazety Wyborczej” i KOD niż z Kościołem. Świadczą o tym choćby postulaty tej organizacji, które podobno „przyprawiają biskupów o ból głowy”. Otóż ci ludzie „chcą wyświęcać kobiety na księży, wybierać proboszczów w głosowaniach, krytykują episkopat za uwikłanie polityczne”. Dalej czytam: „Wierni chcą wpływać na decyzje episkopatu, pracować w kuriach, przejmować część władzy w parafiach, rozpocząć dyskusję o święceniu kobiet na księży, błogosławić pary jednopłciowe przed ołtarzem, radykalnie rozdzielić Kościół od polityków, a także skupić całą uwagę księży i biskupów na pomocy ubogim”. No proszę: „Wierni chcą”. Jacy wierni? Wszyscy katolicy chcą uroczystego błogosławienia par jednopłciowych? Wszyscy chcą, żeby duchowni skupiali się wyłącznie na pracy charytatywnej? Nawet gdyby wszyscy tego chcieli, to co z tego, skoro Pan Bóg widzi to inaczej? Pan Jezus nie wysyła swoich wiernych do wyłącznego zajmowania się ubogimi, ale do czynienia uczniów ze wszystkich narodów. Ci, którzy przyjmą Dobrą Nowinę, zajmą się ludzkimi biedami, bo w pakiecie z nawróceniem jest miłość bliźniego – ale priorytetem jest ewangelizacja. Pan Jezus nie powiedział Piotrowi: „Daję ci klucze królestwa, ale o ich użyciu zdecydują procedury demokratyczne”. Nie dał też zapasowych kluczy ludziom, którym się władza Piotra nie spodoba. A tym bardziej wytrychów. Franciszek Kucharczak, GN 27.11.25


niedziela, 12 lipca 2026

Spór o fundamenty

 


Mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch postaw: z jednej strony są ludzie kierujący się sumieniem, wiernością określonym wartościom i życiową konsekwencją, z drugiej ci, którzy funkcjonują w logice kalkulacji, układów i bieżącego interesu. Tych dwóch światów nie da się pogodzić, bo one opierają się na zupełnie innych fundamentach. Dziś obserwujemy próbę podważania autorytetów, deprecjonowania dorobku, a czasem wręcz „rozliczania” tych, którzy pozostali wierni swoim przekonaniom. Stanisław Fudakowski
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/336655,spor-o-fundamenty.html

 

środa, 8 lipca 2026

Prawda o „edukacji zdrowotnej”

 


MEN odsłania karty w sprawie demoralizującego przedmiotu. Ośrodek Rozwoju Edukacji zorganizował ideologiczne szkolenie dla nauczycieli „edukacji zdrowotnej”. W zaproszeniu czytamy, że jego celem jest m.in. poszerzenie wiedzy uczestników na temat „tożsamości płciowej i różnorodności płciowej”, rozwinięcie umiejętności rozpoznawania potrzeb „uczniów transpłciowych i niebinarnych” oraz planowanie adekwatnych form ich wsparcia. Znalazł się tam punkt o tym, jak wygląda proces tzw. tranzycji w Polsce. Nauczyciele byli też instruowani, „jak mówić do transpłciowych nastolatków”.   Drodzy Czytelnicy, ideologiczne szkolenia, w których uczestniczą nauczyciele, wychowawcy, psychologowie w szkole w ramach programu „edukacji zdrowotnej”, służą podważaniu wartości chrześcijańskich, rodzinnych, w których wychowywane są polskie dzieci. Młodzi ludzie przez pseudoedukację będą zmuszane do różnorakich zachowań, zwłaszcza w sferze płciowości.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330136,prawda-o-edukacji-zdrowotnej.html

wtorek, 7 lipca 2026

Tak dla edukacji, nie dla deprawacji

 


Manifestujący sprzeciwiają się:
· drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce,
· zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem "dobrostanu",
· rezygnacji z wiedzy teoretycznej na rzecz indoktrynacji ideologicznej,
· odrzuceniu wychowania rozumianego jako budowanie dojrzałej osobowości i zastąpienia go formatowaniem uczniowskich postaw i przekonań,
· zerwaniu kodu kulturowego przez redukcję kanonu lektur i ograniczenie edukacji historycznej,
· zastąpieniu Wychowania do życia w rodzinie Edukacją zdrowotną, która nie realizuje delegacji ustawowej, nie promuje wartości prorodzinnych i spowoduje jeszcze większą zapaść demograficzną w Polsce,
· ignorowaniu głosu rodziców i młodych dorosłych, którzy w 70 proc. zrezygnowali z przedmiotu Edukacja zdrowotna,
· lekceważeniu pół miliona obywateli, którzy chcą obowiązkowej religii lub etyki,
· podważaniu konstytucyjnych praw rodziców. GN 15.06.26

 

sobota, 4 lipca 2026

"Reforma26. Kompas Jutra" – eksperyment na żywym organizmie

 


Jesteśmy tutaj po to, aby zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec eksperymentu na żywym organizmie, jakim jest "Reforma26. Kompas Jutra", i tego, co wyczynia, i w jak arogancki sposób wyczynia pani minister Nowacka - mówił Sławomir Skiba, rozpoczynając protest przed Pomnikiem Kopernika. Hanna Dobrowolska, koordynator KROPS, podkreślała, że Polska stoi w obliczu zagrożenia suwerenności szkoły i poddania jej pod dyktat Brukseli i ONZ. - Widzimy cały ten fałsz, ale ważne jest, żebyście państwo powiedzieli swoim zaprzyjaźnionym rodzicom, innym nauczycielom, dyrektorom szkół, że my się na to nie godzimy, że będziemy bronić dzieci przed drenażem wiedzy, przed analfabetyzacją, przed utratą tożsamości - mówiła. List do uczestników skierował prezydent RP. "Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do Ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury. Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać młode pokolenie od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową" - napisał Karol Nawrocki. GN 15.06.26

środa, 1 lipca 2026

Tak dla edukacji, nie dla deprawacji

 


Manifestujący w obronie polskiej szkoły sprzeciwiają się:
· drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce,
· zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem "dobrostanu",
· rezygnacji z wiedzy teoretycznej na rzecz indoktrynacji ideologicznej,
· odrzuceniu wychowania rozumianego jako budowanie dojrzałej osobowości i zastąpienia go formatowaniem uczniowskich postaw i przekonań,
· zerwaniu kodu kulturowego przez redukcję kanonu lektur i ograniczenie edukacji historycznej,
· zastąpieniu Wychowania do życia w rodzinie Edukacją zdrowotną, która nie realizuje delegacji ustawowej, nie promuje wartości prorodzinnych i spowoduje jeszcze większą zapaść demograficzną w Polsce,
· ignorowaniu głosu rodziców i młodych dorosłych, którzy w 70 proc. zrezygnowali z przedmiotu Edukacja zdrowotna,
· lekceważeniu pół miliona obywateli, którzy chcą obowiązkowej religii lub etyki,
· podważaniu konstytucyjnych praw rodziców. GN 15.06.26

wtorek, 30 czerwca 2026

"Reforma26. Kompas Jutra" – eksperyment na żywym organizmie

 


Jesteśmy tutaj po to, aby zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec eksperymentu na żywym organizmie, jakim jest "Reforma26. Kompas Jutra", i tego, co wyczynia, i w jak arogancki sposób wyczynia pani minister Nowacka - mówił Sławomir Skiba, rozpoczynając protest przed Pomnikiem Kopernika. Hanna Dobrowolska, koordynator KROPS, podkreślała, że Polska stoi w obliczu zagrożenia suwerenności szkoły i poddania jej pod dyktat Brukseli i ONZ. - Widzimy cały ten fałsz, ale ważne jest, żebyście państwo powiedzieli swoim zaprzyjaźnionym rodzicom, innym nauczycielom, dyrektorom szkół, że my się na to nie godzimy, że będziemy bronić dzieci przed drenażem wiedzy, przed analfabetyzacją, przed utratą tożsamości - mówiła. List do uczestników skierował prezydent RP. "Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do Ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury. Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać młode pokolenie od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową" - napisał Karol Nawrocki. GN 15.06.26

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Działania na wypadek wojny

 


Powołana przez Episkopat grupa razem z MSWiA i MON opracowuje plan działania na wypadek kryzysu. Dotyczy on m.in. ewakuacji zabytków, pomocy uchodźcom, tworzenia korytarzy humanitarnych i zabezpieczenia miejsc schronienia - powiedział PAP przewodniczący Episkopatu abp Tadeusz Wojda. W rozmowie z PAP powiedział, że "podobnie jak władze państwowe i samorządowe, także Kościół katolicki ma plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych". Poinformował, że "przy Konferencji Episkopatu Polski powołana została specjalna grupa składająca się z kilkunastu osób z różnych instytucji, w tym Caritas Polska, która współpracuje z MSWiA oraz MON".- Wspólnie wypracowywany jest plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych. Rząd zdaje sobie sprawę, że w sytuacji kryzysowej większość Polaków w pierwszej kolejności zwróci się po pomoc do Kościoła, a dopiero potem do instytucji gminnych i urzędów. Dlatego ważne jest, aby był dostęp do środków, które pozwolą przetrwać cywilom w sytuacji kryzysu - powiedział przewodniczący Episkopatu. Abp Wojda zapewnił, że "księża mają świadomość problemu, z jakim może przyjść im się zmierzyć". Powiedział, że przygotowywany jest dla nich konkretny poradnik działań na wypadek kryzysu. - W niektórych miejscach są już prowadzone dla nich specjalne warsztaty i szkolenia.