piątek, 31 lipca 2026

Jezus kocha muzułmanów

 


Amerykańska stacja telewizyjna CBN News przeprowadziła wywiad z Juman Al Qawasmi, urodzoną w Katarze córką jednego z założycieli Hamasu, a od 2002 do 2015 roku byłą żoną Muhammada Kawasmi (znanego jako Abu Jaffar), przywódcy tej islamskiej organizacji w Strefie Gazy. Opowiedziała, że Hamas obiecał równość, ale po dojściu do władzy jedynie nasilał represje i przemoc wewnętrzną. Zgłosiła również, że ruch wykorzystał międzynarodowe fundusze przeznaczone na odbudowę Gazy do budowy sieci podziemnych tuneli, podczas gdy ludność nadal pozostawała bez schronienia i ochrony. Znalazłam stronę chrześcijańską, egipskich chrześcijan. Kiedy otworzyłam tę stronę, pierwszym wersem, który się pojawił, było: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych”. Pomyślałam: „Kto mówi »miłujcie nieprzyjaciół waszych«?”. W Koranie jest napisane, że musimy zabijać Żydów, zabijać chrześcijan lub zmusić ich do płacenia jizya. „Hamas jest naszym prawdziwym wrogiem. Nie dba on o życie Palestyńczyków” – stwierdziła stanowczo. Potępiła również indoktrynację dzieci od czwartego roku życia, mającą na celu zaszczepienie w nich nienawiści i nauczenie ich posługiwania się bronią. Na koniec wyraziła pragnienie, aby muzułmanie odkryli Jezusa: Wierzę, wierzę, że Jezus kocha muzułmanów. Bardzo nas kocha, chce nas uwolnić od tego strachu, chce nas wyzwolić. Nie musimy się już bać; musimy skierować nasze oczy na Jezusa i wierzyć, że On jest drogą, jedyną drogą” – powiedziała. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330574,usa-corka-zalozyciela-hamasu-o-drodze-do-chrzescijanstwa.html




środa, 29 lipca 2026

Gdy Rosja gra o wszystko

 


Polska oddaje mecz walkowerem. Fakt, że pozycja Polski jest słabsza niż Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemiec nie powinien nas zwalniać z aktywnej walki o własny punkt widzenia w tzw. negocjacjach pokojowych. Bo i nasze interesy nie we wszystkim są tożsame z interesami Londynu, Paryża czy Berlina. W relacjach z Rosją znacznie nam bliżej do perspektywy Bałtów, Finów, Szwedów czy Rumunów. Dlaczego więc, nie mogąc dopchać się do stołu w Genewie, nie próbujemy zorganizować w Warszawie rozmów z tymi, którzy tak, jak my czują mroźny oddech Rosji na swoich granicach, by wypracować wspólne stanowisko Wschodniej Flanki? Trudno znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Nauczyciele mają dość

 


60 proc. nauczycieli cierpi na silne dolegliwości somatyczne (bezsenność, przewlekłe bóle). 82 proc. czuje wyczerpanie emocjonalne jeszcze przed wyjściem do pracy. Co czwarty nauczyciel już podejmuje aktywne kroki, by zmienić zawód. Porównanie wyników podobnych badań z ostatnich kilku lat pokazuje drastyczne pogorszenie kondycji psychofizycznej nauczycieli oraz całkowitą zmianę jego przyczyn. Okazuje się, że w rankingu 20 najbardziej uciążliwych stresorów aż 13 ma charakter systemowy. Problemem są oczywiście niskie wynagrodzenia – nieadekwatne do odpowiedzialności, zmuszające do pracy na kilku etatach. Ale po raz pierwszy tak mocno wprowadzony został chaos legislacyjny – ciągłe i nagłe zmiany przepisów. Raz w jedną, raz drugą stronę. Jedyne, co w szkole jest dziś stałe… to zmiana. Permanentna reforma wiąże się w coraz większym stopniu z biurokracją zabierającą czas na budowanie relacji z uczniami. Zmiany wprowadzane są bez wsparcia specjalistów i pieniędzy. Przez cyfryzację (e-dzienniki, komunikatory) praca trwa de facto całą dobę. Nauczyciele skarżą się też na poczucie osamotnienia w sytuacjach konfliktowych i w starciu z hejtem internetowym. GN 4.07.26

Orędzie, 25 lipca 2026

 

Drogie dzieci! Podczas gdy ciemność i niepokój panują w wielu sercach, wy, dziatki bądźcie modlitwą i moimi wyciągniętymi rękoma miłości. Dzieci, umieśćcie Pismo Święte na widocznym miejscu w waszej rodzinie i czytajcie je, aby było dla was zachętą do nawrócenia i nowego życia. Bowiem szatan jest silny i zwodzi wasze serca. Poprzez moje matczyne Serca pragnę powierzyć wasze serca Sercu mego Syna Jezusa, aby zapanował w was – On Zmartwychwstały, a wtedy radość zapanuje w was i wokół was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

piątek, 24 lipca 2026

Polska nie jest zwolniona z paktu migracyjnego

 


Trzeba raz jeszcze wyraźnie sprostować fundamentalne kłamstwo Tuska: Polska nie została zwolniona z paktu migracyjnego. Używając jego słów, beneficjentami paktu zostały tylko Włochy, Grecja, Hiszpania, Cypr oraz Malta. Polska natomiast znalazła się w gronie państw – Austria, Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Łotwa, Litwa, Estonia, Finlandia – które mogą ewentualnie warunkowo ubiegać się o częściowe i czasowe zwolnienie z tzw. wkładu solidarnościowego. To istotna różnica. Co to oznacza w praktyce? O wszystkim będzie decydować Rada Europejska, czyli państwa UE, które kwalifikowaną większością głosów mogą odroczyć nasz udział w relokacji migrantów w zamian za inne obowiązki. Należy mieć wątpliwości, czy kraje zmagające się z ogromnymi problemami migracyjnymi, takie jak Niemcy, Belgia czy Francja, będą skłonne głosować za zwolnieniem Polski z przyjmowania migrantów bez znaczących ustępstw w innych dziedzinach. Radość i infantylny triumfalizm Tuska po ogłoszonej propozycji Komisji są nie tylko przedwczesne, ale i nieoparte na żadnych faktach. Nic nie zostało załatwione ani potwierdzone.  Jadwiga Wiśniewska, europosłanka
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/330600,absurdalna-polityka-migracyjna.html

środa, 22 lipca 2026

Prezydent: Jesteśmy świadkami bezpardonowego ataku na TK

 


Według Prezydenta od czasu wyborów parlamentarnych w 2023 roku i objęcia władzy przez aktualną koalicję „jesteśmy świadkami niebywałego, bezpardonowego ataku na Trybunał Konstytucyjny, kwestionowana jest konstytucyjna rola Trybunału i status jego sędziów”.
„Sejm nie wykonuje też swojego innego konstytucyjnego obowiązku, czyli wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wolne stanowiska” – wskazał prezydent Karol Nawrocki w liście. W jego ocenie „bezpodstawnie kwestionowane jest konstytucyjne umocowanie Krajowej Rady Sądownictwa, podważana jest skuteczność i ważność powołań sędziowskich oraz prerogatywy Prezydenta RP, kwestionowane są orzeczenia Sądu Najwyższego”. „Minister sprawiedliwości usiłuje zmieniać ustawy rozporządzeniami, uzurpując sobie kompetencje Sejmu i Senatu oraz Prezydenta” – dodał. „Nazwijmy rzeczy po imieniu: jest to ostentacyjne naruszanie fundamentalnych zasad ustrojowych i reguł państwa prawa, paraliżowanie sądownictwa, dewastowanie standardów ochrony podstawowych praw człowieka, odbieranie obywatelom bezpieczeństwa prawnego i anarchizacja polskiego życia publicznego” – napisał Prezydent.  Dodał, że „fakt, że obecna większość parlamentarna, Rada Ministrów oraz zależne od nich instytucje dopuszczają się tego pod hasłem »przywracania praworządności«, jest świadectwem porażającego cynizmu i bezczelności”.

wtorek, 21 lipca 2026

Gdy kończy się wojna

 


Dziś polityka toczy się bez nas. Ukraińcy, konsultując amerykańskie naciski, rozmawiają z Brytyjczykami, Niemcami, Francuzami. My możemy sobie jedynie powtarzać, że wojna jest rzeczą straszną, choć jeszcze straszniejsza jest wojna przegrana, a najbardziej – wojna przegrana kompletnie. Przez lata powinniśmy byli przygotowywać się do tego, że staniemy w tym punkcie, w którym jesteśmy dziś. Teraz możemy przede wszystkim czekać na rozwój wypadków, mając chwilę czasu na rozważenie wniosków z niedawnej przeszłości. Marek Jurek, GN 48/25

poniedziałek, 20 lipca 2026

Z czego rodzi się wiara?

 


Ludzie mówią różne rzeczy, mają swoje pokręcone historie, ich opowieści niosą ziarna prawdy i mądrości, ale także sporą dawkę głupoty, błędów, negatywnych emocji, krzywd, frustracji itd. OK, ludzie muszą się wygadać. Ale to zaledwie początek, a nie klucz do całości. Konieczne jest porządkowanie tego chaosu, oddzielenie ziarna od plew. „I zaczynając od Mojżesza, przez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego”. W słowie Bożym jest odpowiedź, my sami bywamy zamknięci na prawdę, uwięzieni w naszych schematach, zatruci ideologiami, a serca zimne jak lód. „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi…” – ewangelista pisze, że Go przymusili. Warto rozważyć ten czasownik. Uczniowie zrozumieli i odczuli głęboko, że potrzebują tego Nieznajomego, że bez Niego nie poradzą sobie ze swoją samotnością, głupotą, pustką. Bóg chce, żebyśmy Go pragnęli. Wtedy przychodzi. Królestwo Boże zdobywają gwałtownicy. Trzeba zaprosić Jezusa nie grzecznościowo na niedzielną kawkę. Ale zaprosić z taką siłą, przepraszam za śmiałe porównanie, jak się zaprasza kochanka(ę). To jest ten rodzaj przymusu. I nie o pożądanie tu chodzi, ale o siłę miłości, o żar serca. Bez Ciebie, Panie, nie dam rady. Potrzebuję Twojej obecności.. Poznali Go po łamaniu chleba. To symbol Eucharystii. Ona otwiera oczy, zapala serce. Św. Jan Paweł II pisał: „Eucharystia jest zbyt wielkim darem, ażeby można było tolerować dwuznaczności i umniejszenia”. Współbrzmi to z wezwaniem św. Piotra: „Zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa”. Jak bardzo jesteśmy cenni w oczach Boga! Ks. Tomasz Jaklewicz, GN 20.04.26

Dobro wspólne to nie dobro jednej partii

 


Przywódcy naszego państwa zapomnieli, że rządzić znaczy przewidywać, choć najpierw zapomnieli, że są przywódcami państwa, odpowiedzialnymi za przyszłe pokolenia Polaków. Zamiast przywództwa narodowego mamy więc „klasę polityczną”, toczącą ze sobą nieustające propagandowe kłótnie o władzę. Uczestnicy tych bojów nie myślą, że ich wzajemne ataki systematycznie, niczym brudny ściek, podmywają sam autorytet Rzeczypospolitej. Najwyraźniej państwo ma dla nich wartość o tyle, o ile sami nim rządzą. Na tym polega dramat (sub)kulturowego zwycięstwa postkomunizmu. Przyszłość, która dla owej „klasy” się liczy – to przede wszystkim najbliższe wybory. Dla ogromnej części społeczeństwa wystarczającą gwarancją dobra wspólnego jest niedopuszczenie do władzy nielubianej partii. Najważniejsza staje się więc nie organizacja opinii publicznej wokół konkretnych postulatów polityki polskiej, ale – walka z innymi Polakami. Dobro wspólne narodu po prostu identyfikują z partią. dobro wspólne narodu po prostu identyfikują z partią. Tymczasem żeby zrealizować  dobro wspólne trzeba obrawszy właściwe cele – znaleźć odpowiednie środki ich realizacji. A przywódcy muszą – w poważnej debacie – proponować społeczeństwu opcje. Marek Jurek GN 48/25

piątek, 17 lipca 2026

Żyjemy w cyfrowej bańce

 


Jeszcze nigdy w historii ludzie nie mieli dostępu do tak ogromnej ilości informacji – i jednocześnie tak niewielu różnorodnych perspektyw. Paradoks epoki cyfrowej polega na tym, że żyjąc w oceanie treści, dryfujemy w małych, wygodnych zatoczkach, z których rzadko kiedy wypływamy dalej. W Polsce widać to szczególnie wyraźnie: społeczeństwo coraz bardziej przypomina mozaikę oddzielnych plemion, a każde z nich odbiera świat przez inny filtr. A gdzieś w tle działają algorytmy – niewidzialni architekci naszych codziennych wyborów. Jedynym celem algorytmu jest zatrzymać nas jak najdłużej. Dlatego podsuwa treści podobne do tych, które już wcześniej polubiliśmy, obejrzeliśmy, komentowaliśmy. Każdy dostaje swoją własną rzeczywistość – pozornie obiektywną, w istocie szytą na miarę. Najboleśniej widać to w rodzinach. Ojciec ogląda jeden kanał na YouTube, syna karmi inny algorytm, matce pojawiają się powiadomienia o czymś jeszcze innym. Wszyscy żyją pod jednym dachem, ale w trzech różnych opowieściach o Polsce, świecie, dobru i zagrożeniach. Nic więc dziwnego, że przy wspólnym stole pojawia się napięcie. Każdy jest przekonany, że „wszyscy” w internecie podzielają jego zdanie, nie wiedząc, że ci „wszyscy” to starannie dobrana grupa eksperymentu, którego nieświadomie jesteśmy częścią.

czwartek, 16 lipca 2026

Forsowanie szkodnictwa

 


Choć przedmiot edukacja zdrowotna poniósł druzgocącą klęskę, MEN, zamiast wycofać się ze źle przyjętego przez rodziców przedmiotu, oskarża obrońców dzieci o „dezinformowanie” i zapowiada, że edukacja zdrowotna… może być obowiązkowa. Instytut Ordo Iuris ostrzega, że tym zapowiedziom towarzyszy nowa ustawa. „Cel ustawy REFORMA26 – KOMPAS JUTRA jest jasny – poddać szkoły narastającej kontroli ideologicznej i uczynić z nich (także ze szkół katolickich, społecznych czy prywatnych) fabryki zradykalizowanej młodzieży” – alarmują prawnicy. Wskazują, że rząd na drodze do tego celu nie cofa się przed dalszymi ograniczeniami programu nauczania i usuwaniem treści patriotycznych. Tożsamość polska i chrześcijańska mają w szkole Nowackiej ustąpić miejsca tożsamości unijnej. Miejmy nadzieję, że to się rządowi uda tak, jak wszystko do tej pory. Franciszek Kucharczak, GN 27.11.25

wtorek, 14 lipca 2026

„Chciejstwo” wiernych


Z „Wyborczej”: „Biskupi obawiają się ich pomysłów. Pierwsza taka grupa w historii Kościoła w Polsce”. Chodzi o postulaty Kongresu Katoliczek i Katolików. Grupa ta ma więcej wspólnego z historią „Gazety Wyborczej” i KOD niż z Kościołem. Świadczą o tym choćby postulaty tej organizacji, które podobno „przyprawiają biskupów o ból głowy”. Otóż ci ludzie „chcą wyświęcać kobiety na księży, wybierać proboszczów w głosowaniach, krytykują episkopat za uwikłanie polityczne”. Dalej czytam: „Wierni chcą wpływać na decyzje episkopatu, pracować w kuriach, przejmować część władzy w parafiach, rozpocząć dyskusję o święceniu kobiet na księży, błogosławić pary jednopłciowe przed ołtarzem, radykalnie rozdzielić Kościół od polityków, a także skupić całą uwagę księży i biskupów na pomocy ubogim”. No proszę: „Wierni chcą”. Jacy wierni? Wszyscy katolicy chcą uroczystego błogosławienia par jednopłciowych? Wszyscy chcą, żeby duchowni skupiali się wyłącznie na pracy charytatywnej? Nawet gdyby wszyscy tego chcieli, to co z tego, skoro Pan Bóg widzi to inaczej? Pan Jezus nie wysyła swoich wiernych do wyłącznego zajmowania się ubogimi, ale do czynienia uczniów ze wszystkich narodów. Ci, którzy przyjmą Dobrą Nowinę, zajmą się ludzkimi biedami, bo w pakiecie z nawróceniem jest miłość bliźniego – ale priorytetem jest ewangelizacja. Pan Jezus nie powiedział Piotrowi: „Daję ci klucze królestwa, ale o ich użyciu zdecydują procedury demokratyczne”. Nie dał też zapasowych kluczy ludziom, którym się władza Piotra nie spodoba. A tym bardziej wytrychów. Franciszek Kucharczak, GN 27.11.25


niedziela, 12 lipca 2026

Spór o fundamenty

 


Mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch postaw: z jednej strony są ludzie kierujący się sumieniem, wiernością określonym wartościom i życiową konsekwencją, z drugiej ci, którzy funkcjonują w logice kalkulacji, układów i bieżącego interesu. Tych dwóch światów nie da się pogodzić, bo one opierają się na zupełnie innych fundamentach. Dziś obserwujemy próbę podważania autorytetów, deprecjonowania dorobku, a czasem wręcz „rozliczania” tych, którzy pozostali wierni swoim przekonaniom. Stanisław Fudakowski
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/336655,spor-o-fundamenty.html

 

środa, 8 lipca 2026

Prawda o „edukacji zdrowotnej”

 


MEN odsłania karty w sprawie demoralizującego przedmiotu. Ośrodek Rozwoju Edukacji zorganizował ideologiczne szkolenie dla nauczycieli „edukacji zdrowotnej”. W zaproszeniu czytamy, że jego celem jest m.in. poszerzenie wiedzy uczestników na temat „tożsamości płciowej i różnorodności płciowej”, rozwinięcie umiejętności rozpoznawania potrzeb „uczniów transpłciowych i niebinarnych” oraz planowanie adekwatnych form ich wsparcia. Znalazł się tam punkt o tym, jak wygląda proces tzw. tranzycji w Polsce. Nauczyciele byli też instruowani, „jak mówić do transpłciowych nastolatków”.   Drodzy Czytelnicy, ideologiczne szkolenia, w których uczestniczą nauczyciele, wychowawcy, psychologowie w szkole w ramach programu „edukacji zdrowotnej”, służą podważaniu wartości chrześcijańskich, rodzinnych, w których wychowywane są polskie dzieci. Młodzi ludzie przez pseudoedukację będą zmuszane do różnorakich zachowań, zwłaszcza w sferze płciowości.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330136,prawda-o-edukacji-zdrowotnej.html

wtorek, 7 lipca 2026

Tak dla edukacji, nie dla deprawacji

 


Manifestujący sprzeciwiają się:
· drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce,
· zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem "dobrostanu",
· rezygnacji z wiedzy teoretycznej na rzecz indoktrynacji ideologicznej,
· odrzuceniu wychowania rozumianego jako budowanie dojrzałej osobowości i zastąpienia go formatowaniem uczniowskich postaw i przekonań,
· zerwaniu kodu kulturowego przez redukcję kanonu lektur i ograniczenie edukacji historycznej,
· zastąpieniu Wychowania do życia w rodzinie Edukacją zdrowotną, która nie realizuje delegacji ustawowej, nie promuje wartości prorodzinnych i spowoduje jeszcze większą zapaść demograficzną w Polsce,
· ignorowaniu głosu rodziców i młodych dorosłych, którzy w 70 proc. zrezygnowali z przedmiotu Edukacja zdrowotna,
· lekceważeniu pół miliona obywateli, którzy chcą obowiązkowej religii lub etyki,
· podważaniu konstytucyjnych praw rodziców. GN 15.06.26

 

sobota, 4 lipca 2026

"Reforma26. Kompas Jutra" – eksperyment na żywym organizmie

 


Jesteśmy tutaj po to, aby zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec eksperymentu na żywym organizmie, jakim jest "Reforma26. Kompas Jutra", i tego, co wyczynia, i w jak arogancki sposób wyczynia pani minister Nowacka - mówił Sławomir Skiba, rozpoczynając protest przed Pomnikiem Kopernika. Hanna Dobrowolska, koordynator KROPS, podkreślała, że Polska stoi w obliczu zagrożenia suwerenności szkoły i poddania jej pod dyktat Brukseli i ONZ. - Widzimy cały ten fałsz, ale ważne jest, żebyście państwo powiedzieli swoim zaprzyjaźnionym rodzicom, innym nauczycielom, dyrektorom szkół, że my się na to nie godzimy, że będziemy bronić dzieci przed drenażem wiedzy, przed analfabetyzacją, przed utratą tożsamości - mówiła. List do uczestników skierował prezydent RP. "Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do Ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury. Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać młode pokolenie od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową" - napisał Karol Nawrocki. GN 15.06.26

środa, 1 lipca 2026

Tak dla edukacji, nie dla deprawacji

 


Manifestujący w obronie polskiej szkoły sprzeciwiają się:
· drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce,
· zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem "dobrostanu",
· rezygnacji z wiedzy teoretycznej na rzecz indoktrynacji ideologicznej,
· odrzuceniu wychowania rozumianego jako budowanie dojrzałej osobowości i zastąpienia go formatowaniem uczniowskich postaw i przekonań,
· zerwaniu kodu kulturowego przez redukcję kanonu lektur i ograniczenie edukacji historycznej,
· zastąpieniu Wychowania do życia w rodzinie Edukacją zdrowotną, która nie realizuje delegacji ustawowej, nie promuje wartości prorodzinnych i spowoduje jeszcze większą zapaść demograficzną w Polsce,
· ignorowaniu głosu rodziców i młodych dorosłych, którzy w 70 proc. zrezygnowali z przedmiotu Edukacja zdrowotna,
· lekceważeniu pół miliona obywateli, którzy chcą obowiązkowej religii lub etyki,
· podważaniu konstytucyjnych praw rodziców. GN 15.06.26