piątek, 19 czerwca 2026
„Moja droga była drogą Wielkiego Piątku”
Prymas Wyszyński w całej swojej postawie był bardzo elegancki. – Zawsze podkreślał, że ubóstwo to nie dziadostwo. Do nas, pracowników i pracownic, mówił: „Pamiętajcie, macie być skromnie ubrani, ale zawsze elegancko, bo to jest jakieś świadectwo dla ludzi, do których idziecie” – zaznacza. pod koniec swoich dni: „Moja droga była drogą Wielkiego Piątku”. „Wielki Piątek” w życiu kardynała Wyszyńskiego w żadnym razie nie oznaczał cierpiętnictwa. Wszelkie przeciwności – a tych doświadczał bez liku – znosił z pogodą, uważając je za element planu Bożego. Sam zanotował w czasie swojego uwięzienia, że „każde męczeństwo jest wielkim wyróżnieniem, które pomimo boleści i trudów zostaje zwieńczone wielką radością i ostatecznie dochodzi do zwycięstwa”.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz