wtorek, 17 września 2013

Trotyl - i co dalej?

Nowe informacje o odnalezieniu materiałów wybuchowych we wraku Tu-154 powinny uświadomić prokuraturze i administracji Donalda Tuska, że dalsze unikanie uczciwego badania katastrofy smoleńskiej potwierdzi jedynie zarzuty o świadomym działaniu na szkodę Polski - pisze Antoni Macierewicz w Gazecie Polskiej z 24.04. Tak jak nie było w dziejach świata katastrofy porównywalnej z zagładą całej elity wielkiego europejskiego narodu, tak też nigdy dotąd nie zdarzyło się, by rząd państwa doświadczonego taką tragedią włożył tyle wysiłku w ukrywanie prawdy, co rząd Donalda Tuska. Donald Tusk boi się prawdy jak diabeł święconej wody i woli przepłacać autorów sfałszowanego raportu Millera, byle tylko odepchnąć na później moment, gdy prawda wyjdzie na jaw. Z pewnością nowy rząd zwróci się o pomoc do sojuszników z Unii Europejskiej i NATO i powoła Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Ten rząd wystawia naszą cierpliwość na próbę. Jak długo jeszcze naród wytrzyma tą próbę cierpliwości?

poniedziałek, 16 września 2013

Przedszkole zrobi dziecko na tęczowo

"Trzy lub cztery osoby opuszczają z nauczycielką pomieszczenie. Zanim powrócą, mają podjąć decyzję, czy wracają jako chłopcy czy dziewczęta" - proponują autorki scenariusza zajęć dla przedszkolanek w ramach projektu "Równościowe przedszkole". Nauczycielki powinny przygotować dla dzieci rzeczy do przebrania się - peruki z długimi włosami, sukienki, spódniczki, czapkę bejsbolówkę. Cel zajęć - zdobycie przez dzieci wiedzy, że "gender" (płeć kulturowa) zmienia się w zależności od czasu i kultury. Projekt sfinansowany został w ramach Narodowej Strategii Spójności. Gdy chodzi o wychowanie szkolne, "postęp" ma iść o krok dalej. Mniejszości seksualne domagają się, aby w podręcznikach szkolnych pojawiły się "różne wzorce rodziny". Co wy na to? Co na to rodzice i nauczyciele?

sobota, 14 września 2013

Wybierz sobie płeć

Okazuje się, że w Polsce działa niemal 100 przedszkoli realizujących program demontowania tradycyjnych wartości - pisze Katarzyna Gójska-Hejke w Gazecie Polskiej z 24.04. Pilotażowy program przedszkoli gender to wstęp do opanowania całego systemu polskiej oświaty. W ilu jeszcze szkołach odbywają się uroczystości świąt narodowych? A w ilu celebruje się Halloween czy walentynki? W ilu szkołach wychowanie patriotyczne zastępowane jest wychowaniem ekologicznym - preferowanym przez dyrektorów bo to bezpieczniejsze dla ich kariery? Dzisiejsza szkoła wycofała się z wychowania, a ograniczyła się do zapewnienia opieki. Bierność rodziców jest warunkiem powodzenia ideologii gender. Walka o patrityczną szkołę to walka o przeszłość Polski.

piątek, 13 września 2013

OFE: największy przekręt III RP

Najwyższy czas zlikwidować OFE w obecnej formie tak bardzo bronione przez prof. Balcerowicza, czas umożliwić dobrowolność inwestowania w różnego rodzaje fundusze emerytalne, a przede wszystkim cofnąć decyzję o podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat. Na naszych oczach zbankrutowała zasada II filaru - wiesz, ile musisz zapłacić, nie wiesz, ile otrzymasz w zamian i czy w ogóle coś otrzymasz. Okazuje się, że ostatnią deską ratunku na starość i tak mają być środki publiczne. Trzeba utworzyć Państwowy Bank Emerytalny, który przejąjby środki trafiające do ZUS oraz inwestowałby na zasadach komercyjnych. Taki bank mógłby stopniowo odzyskiwać polską własność wyprzedaną w ramach tzw. prywatyzacji, udzielać kredytów dla polskich przedsiębiorstw. Czas na nowo podjąć reformę emerytalną mając na względzie przede wszystkim dobro polskich emerytów, a nie zagranicznych firm i krajowych elit.

środa, 11 września 2013

Największy przekręt w III RP

Jak ocenia Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK, ustanowienie Otwartych Funduszy Emerytalnych to jeden z największych skandali współczesnej Europy. OFE stały się jednym z ważnych kanałów transferu pieniędzy z Polski za granicę. Właściciele OFE zarobili w ciągu 13 lat 16 mld zł, nie dając gwarancji godziwych emerytur. Po 13 latach inwestowania, pierwsi emeryci otrzymali średnio po 80 zł. Nikt nie powiedział Polakom, że system OFE oznacza obniżenie emerytur w stosunku do ZUS. Mamiono emerytów wizją szczęśliwej starości pod palmami. Dywidendy z funduszy OFE popłynęły za granicę, a z obiecanych emerytom palm pozostaje ta na rondzie w Warszawie.

wtorek, 10 września 2013

Ósma zastępczyni Rostowskiego

Jacek Rostowski, szef ministerstwa finansów, zatrudnił sobie ósmego zastepcę, w dodatku polonistkę - pisze Maciej Goniszewski w tygodniku "Sieci" z 22.04. Mamy światowy fenomen - polonistkę na stanowisku wiceministra finansów. Posłanka PO, Izabela Leszczyna ma tłumaczyć, co inni pracownicy ministerstwa chcieli powiedzieć w przygotowywanych ustawach. Rostowski zamiast zwolnić tych, co piszą bełkotliwie, zatrudnia kolejnego urzednika, który ma tłumaczyć "z waszego na nasze". Polonistka będzie jednak odpowiedzialna za ocenę ryzyka w systemie finansów publicznych. Jesli tak poważnymi sprawami zajmuje się osoba bez żadnych kwalifikacji, to czas zacząć się bać. Druga sprawa, jeszcze kilka lat temu wystarczało dwóch, góra trzech, wiceministrów. Sądząc po liczbie wiceministrów, Polska jest finansową potęgą. Minister finansów Niemiec - ma pięciu zastępców, podobnie Wielkiej Brytanii, we Francji - dwóch zastępców. W dodatku w resorcie finansów są aż 34 departamenty. Nadmierne mnożenie wiceministrów świadczy o słabości systemu państwowego. Dramatycznie spada przepływ informacji, bo np. trzeci wiceminister nie wie co robi piąty itp. Chyba, że chodzi o to, żeby rozmyć całkowicie odpowiedzialność - bo w istocie w Polsce nikt za nic nie odpowiada, oczywiście tylko na najwyższych szczeblach władzy. Ministerstwo finansów liczy ponad 1800 urzędnikow, każdy pobiera kilka tysięcy zł pensji, premie, nagrody itp i tworzy masę papierków, bo coś musi robić. Aż ciśnie się na usta sposób na zmniejszenie dziury budżetowej.  

niedziela, 8 września 2013

Czy policja polityczna może rządzić krajem?

Przykładem było uprowadzenie córki wicemarszałka sejmu Andrzeja Kerna. Wykorzystano media, agenturę, polityków. Służby przeprowadziły wiele takich operacji, mających na celu skompromitowanie niewygodnych osób. Dziewczyna miała 16 lat. Zbuntowała się przeciw ojcu i uciekła z domu. Media opowiadały o romantycznej miłości młodych ludzi, którą chce zniszczyć okrutny ojciec. Kariera publiczna Kerna legła w gruzach. Tymczasem romantyczna miłość się skończyła i związek młodych ludzi się rozpadł. Okazało się, że opowieść o romantycznej miłości dostarczała mediom tajna policja. Agenci zemscili się na prawicy za próbę odebrania majątku PZPR, za próbę lustracji funkcjonariuszy państwowych. Czesi wywalili komunistow i agentów, ale w Polsce prezydentem był Jaruzelski, a wicepremierem Kiszczak. Nie było lustracji ani dekomunizacji. Wrogiem stał się prawicowiec, katolik, konserwatysta. Okazało się, że każdy chwyt jest w walce z tym wrogiem dozwolony. Pismo "Nie" Urbana używając rynsztokowego języka atakowało Kościół i prawicowców. Agenci, używając socjotechniki, fałszowali rzeczywistość, głosząc, że wszystkie partie są takie same, a politykom chodzi o to, aby jak najwięcej nachapać. Lewica jest lepsza ,bo już nakradła więc lepiej jej oddać władzę. "Pranie mózgów" przyniosło sukces. Znaczna część Polaków uwierzyła, że wszystko jedno kto rządzi P{olską, duża część nie poszła do wyborów. W to graj komunistom. Przejęli media, gazety i kasę z reklam ,a patrioci zostali goli i weseli. W mediach pracują tajni współpracownicy, agenci wpływu, policja polityczna. Dlatego tak trudno wyjść Polsce na prostą.