czwartek, 8 stycznia 2015
Opłakane skutki dla pacjentów.
Polityka rządów PO - PSL w zakresie opieki zdrowotnej postawiła na wolny rynek, więc teraz Arłukowicz i Kopacz zbierają owoce swoich decyzji. Skoro miał być biznes i kręcenie lodów na zdrowiu, to trudno się teraz dziwić, że właściciele prywatnych przychodni walczą o swoje dochody. Pani Kopacz powinna stanąć teraz razem z Arłukowiczem i przyznać się otwarcie do politycznych błędów i decyzji, za które płacą dziś pacjenci. Ale jest też jedna fundamentalna zasada, która musi obowiązywać każdego lekarza, jeśli jest on człowiekiem – nie do pomyślenia jest wystawianie na niebezpieczeństwo zdrowia i życia pacjentów w walce o własne przywileje. Nawet te najbardziej słuszne. Premier wstydliwie milczy, bo przyszedł czas zebrać żniwo własnej polityki. Było „róbta, co chceta”, no to „mata, co mata” (Maria Ochman, Nasz Dziennik, 6.01.15).
Nie może być żadnej jedności
PO i PSL wściekają się i odchodzą od zmysłów, gdy PIS kwestionuje wybory i żąda ich powtórzenia. Mówią jak w gorączce. Niecała połowa uprawnionych poszła do głosowania, z tego trzy miliony to niedorozwinięci, bo nie umieli zagłosować i ich głosy musiały być unieważnione. Pan prezydent od razu zaprosił najwyższe władze sądowe w tym celu, aby im oznajmić, że pisowskie kwestionowanie wyborów to „odmęty szaleństwa”. Choćby nawet 99 % głosów było zmanipulowanych, to i tak będzie wyrok, że „nie wpłynęło to na ogólny wynik wyborów”. Nad wyborami zaległo gęsta mgła, dużo gęstsza niż nad Siewiernym. I oto psuje się system informacyjny PKW. „Faktycznie” PIS przegrywa. PO i PSL są czyściutkie jak łza, a PIS dzieli i niszczy bo chce unieważnić wynik wyborów? Otóż jedność może być tylko wtedy, gdy obie społeczności są moralnie dobre i chcą służyć Ojczyźnie. Jeśli jednak zachodzi sytuacja, że obie partie różnią się fundamentalnie bo np. jedna chce kraj skomercjalizować i sprywatyzować, a druga chce Ojczyznę odrodzić i zachować dla wolności, to między nimi nie może być żadnej jedności. Może być tylko jedno: ta pierwsza musi odejść od władzy (ks. prof. Czesław Bartnik, na podstawie świątecznego wyd. Naszego Dziennika).
wtorek, 6 stycznia 2015
Jad nienawiści
PO i PSL
przez 7 lat obsadziły już prawie wszystkie urzędy i stanowiska w całym obszarze
publicznym i w samorządach „swoimi” w imię „demokracji, równości i jedności”.
Gdyby straciły władzę, co by to było! Ten strach i jad nienawiści do ludzi
krytykujących złe wybory pojawił się w ostrej formie w transmisji na publicznej
antenie Marszu w Obronie Demokracji i Wolnych Mediów. Była to transmisja wroga
jak w czasach PRL-u z wizyt papieskich, z doborem w studiu propagandystów. Była
to taka mgła medialna. Od roku 1989 nie było tak ponurej i fałszywej atmosfery
w Polsce jak teraz za PO i PSL. W kulturze i polityce szerzy się ateizm
społeczny. Sobór Watykański II ustalił, że Kościół ma działać w świecie przez
swoją naukę, sakramenty i strzeżenie praw moralnych. Katolicy oraz duchowni
mają obowiązek włączać się w obronę społeczeństwa i Kościoła przed złymi
rządami i partiami (ks. prof.
Czesław Bartnik, świąteczne wydanie Naszego Dziennika).
niedziela, 4 stycznia 2015
Gęsta mgła nad Polską
Nasz polski świat pokrywa gęsta mgła i to coraz bardziej gęsta, jak mleko. Konsekwentnie realizowany jest w Polsce program nakreślony w 1989 roku przez pewnego ważnego redaktora, który stwierdził: "największym teraz zagrożeniem dla Polski są trzy fundamentalizmy: religijny, moralny i narodowy". Słowa te wskazywały drogę dla nowej Rzeczpospolitej - bez Dekalogu i bez patriotyzmu. Po straszliwej klęsce pod Smoleńskiem nasi przywódcy mówili "państwo zdało egzamin, Rosja jest naszym najlepszym przyjacielem, przyczyną katastrofy był pijany generał i naciski Lecha Kaczyńskiego" (ks. prof. Czesław Bartnik)
sobota, 3 stycznia 2015
Dramatycznie o systemie emerytalnym
Z systemem emerytalnym w Polsce jest dramatycznie źle. Nowy system tak zwanego filara kapitałowego, czyli systemu emerytalnego wprowadzonego od 1999 roku, oznacza gwałtowne zmniejszenie emerytur i tak zwanej stopy zastąpienia do poziomu 30-35 procent. I tak jeżeli ktoś zarabia 2 tys. zł, realnie otrzyma 400-500 zł emerytury. To pokazuje dramatyczną sytuację Polaków, jeżeli chodzi o ich środki na życie na przyszłość. Już w tej chwili świadczenia emerytalne są skandalicznie niskie i nie zapewniają godziwego życia. To, co nas czeka, szczególnie młodych ludzi, jest zupełną katastrofą. Bank Światowy radzi nam oszczędzać. Żeby oszczędzać, trzeba mieć z czego. Dzisiaj ponad 20 proc. Polaków ma taką alternatywę, że po zapłaceniu wszystkich rachunków nie pozostaje im nic na życie, nie mówiąc już o lekach czy innego typu wydatkach. Mamy prawie takie same ceny jak bogate kraje strefy euro, natomiast wynagrodzenia są kilkakrotnie niższe. Nasze wynagrodzenia są niższe nawet od tych w krajach przeżywających wielki kryzys, czyli Grecji, Portugalii czy Hiszpanii. System ZUS jest niewydolny. Te 50 mld, które trzeba do niego dopłacać, te gigantyczne zwolnienia, że tylko część Polaków płaci składki emerytalne, a olbrzymia część „uprzywilejowanych” żyje na koszt tych, którzy płacą te składki. Nie będzie godziwych emerytur bez godziwych płac (Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK).
piątek, 2 stycznia 2015
Co dobrego działo się w Polsce w 2014?
Dobrem tym nie okazała się jeszcze wiedza o katastrofalnym stanie polskiego państwa ujawniona wszystkim w całej rozciągłości w aferze taśmowej i wyborczej. Ta wiedza poruszyła Naród nade wszystko emocjonalnie, bez przekładu na polityczne i duszpasterskie działanie. Totalitarne państwo wychowuje obywateli najpierw na tchórzy i trzęsą się u nas obywatele już w obliczu samej możliwości utraty pracy. Nawet widmo głodowej emerytury nie jest w stanie pokonać tego lęku, bo lęk paraliżuje najpierw rozum. Stan dzietności polskiej rodziny i liczba rozwodów pokazują jeszcze lepiej, co większość rodaków myśli na temat przesłania Karola Wojtyły/Jana Pawła II w sprawie małżeństwa i rodziny. Do rodaków ono jeszcze nie dotarło. Jeśli jednak nie wpadamy w zniechęcenie, szukając wielkiego polskiego dobra z 2014 roku, to z tego powodu, że jest takie dobro. Jest nim głośny sprzeciw naszego środowiska medycznego wobec próby narzucania im w UE roli kata lub jego pomocnika, informującego o aborcyjnych „usługach”. Naszym wielkim narodowym dobrem jest zatem to, że mamy w Polsce lekarzy, którzy publicznie świadczą o tym, że ich zadaniem nie jest „służba zdrowia”, ale rozumna (czyli respektująca sumienie) służba człowiekowi. Erazm z Rotterdamu – w liście do arcybiskupa Canterbury określając Polskę Jagiellonów jako jedyne królestwo w Europie realizujące szacunek dla godności każdego człowieka. Mamy zatem powody, żeby się radować – i dziękować – zamykając 2014 rok (Marek Czachorowski, Nasz Dziennik, 30.12.14).
czwartek, 1 stycznia 2015
Pokonać niepokonalny kryzys
Żadna władza nie jest w stanie pokonać niepokonalnych kryzysów ani wprowadzić pokoju bez otrzymania wsparcia ze strony Ducha Świętego. Dopiero osoba pełna Ducha Świętego zapewni pokój pomiędzy tj. między bogatymi i biednymi, pomiędzy krajami silnymi a krajami słabymi. Jeśli bowiem jest prawdą, że każdy naród ma takich panujących, na jakich zasługuje, to jest też prawdą, iż sprawiedliwy król formuje sprawiedliwy naród. Dopiero w Jezusie pokój i sprawiedliwość rzeczywiście przekroczą wszystkie granice czasu. Jezus jest człowiekiem pośród ludzi, obywatelem tego świata wpisanym oficjalnie do rejestrów cesarstwa jako «Jezus, syn Józefa z Nazaretu». Cóż bowiem innego mogło zakryć nasze grzechy, jeśli nie Jego sprawiedliwość? Tak, bez Chrystusa światło rozumu nie wystarczy, by oświecić człowieka i świat. Do czego wzywają nas Boże Narodziny? Odpowiedź na to pytanie daje nam św. Leon Wielki: <<Pamiętaj, że zostałeś wydarty mocom ciemności i przeniesiony do światła i królestwa Bożego». Małżeństwa i rodziny przeżywają dzisiaj w Europie potrójny kryzys tożsamości, prokreacji i misji wychowawczej. Ten kryzys rodziny jest właściwie owocem kryzysu wiary. Wiele par mieszka razem bez ślubu. Główny nurt kultury zdaje się promować zjawisko rozwodów. Ponadto system świadczeń socjalnych premiuje osoby samotnie wychowujące dzieci. Tymczasem właśnie przez rodzinę toczą się dzieje człowieka i dzieje zbawienia ludzkości. Silna, zdrowa i spełniająca swoją funkcję rodzina jest fundamentem europejskiej cywilizacji i przyszłością Europy. Dbajcie o wasze dzieci. Przekazujcie im w sposób spokojny i ufny sens życia, siłę wiary.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





