Sprawa dotycząca „Turowa” jest tylko wstępem do działań, które mają
zniszczyć polską energetykę, polskie górnictwo i uzależnić nas od źródeł zagranicznych,
szczególnie z Niemiec. Jest to budowa imperialnej pozycji naszych zachodnich
sąsiadów, którzy wykorzystując mechanizmy działania UE, wywierają na Polskę
presję, byśmy zniszczyli energię pozyskiwaną najtaniej w Europie i kupowali ją
od nich. Wtedy zwyczajnie będziemy zależni. W tej chwili mamy taką sytuację, że
nie uderza się w naszą Ojczyznę militarnie, tylko w sposób gospodarczy i
prawny. Należy tutaj zwrócić uwagę na słabość państwa polskiego, które
wielokrotnie ulega bądź, niestety, współpracuje z instytucjami unijnymi.
Zachowania ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki i podejmowane przez
niego decyzje w ramach Zielonego Ładu dają również narzędzia do tego, aby
atakować Polskę. Na to również nie można się zgodzić. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/244424,droga-do-kolonizacji-polski.html
Powtarzane dziesiątki, czasem setki razy
w ciągu dnia te same słowa – czy to ma sens? I to dzień
w dzień, nieraz przez całe życie? Jaka to strata czasu, który można by
wykorzystać na coś pożytecznego… No właśnie – w Różańcu
realizuje się ewangeliczny paradoks: „Kto straci swe życie z mego
powodu, znajdzie je” (Mt 10,39).
Życie większości ludzi
Zachodu – czy tego chcą, czy nie chcą – kręci się wokół produkowania, nabywania
i obsługiwania rzeczy, które mają przynieść przyjemność. Problem w tym, że na przyjemność
nie ma czasu, gdyż trzeba dalej pracować, kupować, wymieniać, ulepszać itp. A
gdy wreszcie jest czas, przychodzi zmęczenie, zdenerwowanie i … kolejne
powiadomienie w telefonie, które mamy odebrać. Czyż nie jest groteską mieć
wszystko, co do (ziemskiego) szczęścia potrzeba, i nie być szczęśliwym? Czyż
nie jest komiczne nie cieszyć się z tego, co się ma, gdyż powinniśmy już mieć
coś nowszego, lepszego i w większej ilości? Czyż nie jest głupotą aż tyle
pracować, a czas wolny poświęcać w większości na poszukiwania konsumenckie? Konsumpcjonizm zaś nie może zapewnić tego, co obiecuje.
Zamiast zaspokajać nasze naturalne potrzeby, skupia naszą uwagę wokół
przedmiotów, które powinny służyć zaspokojeniu potrzeb. W ten sposób środek
(rzeczy użyteczne) okazuje się ważniejszy od celu (zaspokojenia potrzeb). Co
gorsza, środek nie prowadzi do celu, gdyż sam staje się celem. W
konsumpcjonizmie nie chodzi o to, by ludzie byli zaspokojeni – chodzi raczej o
to, byśmy służyli rzeczom (i usługom), które teoretycznie mają nam służyć.
Bardzo trudno wyrwać się z permanentnych ról producenta i konsumenta, w które
zostaliśmy wtłoczeni. Błogosławieni ci, którzy pomimo presji społecznej,
znajdują przestrzeń i czas dla siebie, poza tymi rolami. Jacek Wojtysiak. GN
3.10
Małgosia na ponad 5
tygodni przed śmiercią napisała swój testament. Nieźle, jak na ośmiolatkę. Była
już pod opieką Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska. Było też wiadomo, że
terapia nie przyniesie jej zdrowia, ale leki miały zmniejszyć jej ból.
Wiedziała, że zostało jej niewiele czasu. "Wiem, że mimo tego, że teraz
jesteśmy rozdzieleni, to niedługo znowu się spotkamy tutaj, gdzie ja teraz
jestem" - pisze dziewczynka. - "I pamiętajcie o tym, co wam teraz
powiedziałam. Cieszcie się i nie płaczcie za mną, tylko cieszcie się życiem tak
jak ja póki macie czas. To znaczy, tu gdzie ja jestem też jest fajnie, ale
nie ma wesołego miasteczka". GN 2.10
Zazwyczaj
trafiamy do psychiatry, gdy przestajemy sobie radzić, gdy nie mamy sił na
zrobienie sobie śniadania i zaparzenie kawy. Gdy przestajemy jeść i tracimy na
wadze, nie potrafimy się skupić, zauważamy, że najczęściej przybieramy pozycję
leżącą… tyłem do otoczenia. Gdy zwijamy się w kłębek i przyjmujemy pozycję
płodową. Statystyki pokazują, że kobiety chorują dwa razy częściej, ale za to
mężczyźni czterokrotnie częściej skutecznie odbierają sobie życie. Depresja
jest do wyleczenia, ale to proces! Lekarstwa, które przepisuję, zaczynają
działać po dwóch tygodniach…niektórzy sądzą, że rozwiązaniem jest odejście z
tego świata. Tymczasem, powtórzę jeszcze raz, depresję się leczy!
pacjent dobrze reaguje na leki, to już po 6 tygodniach uzyskujemy znaczną
poprawę, a po trzech miesiącach stabilizację (nie oznacza to jednak, że można
odstawić leki!). Prof. dr hab. Irena Krupka-Matuszczyk.
GN 1.10

Dla osób w depresji bardzo charakterystyczny jest wygląd
twarzy, opuszczone kąciki ust, spuszczone górne powieki. Osoby te są zgarbione,
skulone, pozamykane, zazwyczaj trzymają się same, z dala od grupy. Ich oczy nie
błyszczą, włosy pozostają w nieładzie. Nie dbają o wygląd: chodzą często przez
kilka dni w tych samych ciuchach, a nawet nie myją się, nie dbają o higienę.
U mniejszych dzieci można rozpoznać depresję po rysunkach. Chore dzieci
rysują zazwyczaj jedynie czarną kreską, nie używają kolorów. Te dzieci o wiele
gorzej jedzą, mają problemy ze snem, budzą się koło 2, 3 w nocy i nie mogą
zasnąć do rana. Gdy jednak mają iść do szkoły, nie można ich dobudzić. Zdarza
się, że przesypiają pierwsze lekcje. Nieleczona depresja często prowadzi do
myśli samobójczych. Aż 25 proc. osób chorych odbiera sobie życie. Przy
uzależnieniu od alkoholu czy schizofrenii to „jedynie” 10 procent. W czasie
pandemii zanotowano wzrost aż o 40 proc. różnorakich zaburzeń psychicznych.
Często było to związane z tym, że pacjenci nie mieli dostępu do lekarza, a
chorób psychicznych nie zdiagnozuje się przez telefon…Wielu nie potrafi
dostrzec i zrozumieć tego, że depresja całkowicie paraliżuje człowieka. To
smutek wszechobecny w każdym naszym działaniu. Zamiast wysyłać w trybie rozkazującym
polecenia: „Zrób coś ze sobą!”, spytajmy z empatią: „Jak się czujesz?”.
Zamiast: „Idź na spacer!” – „Czy mogę z tobą pójść na spacer?”. To nie jest
spadek nastroju wywołany deszczową pogodą czy brakiem słońca! To śmiertelna
choroba, na którą cierpi do 15 proc. populacji (a po 65. roku życia aż 20
proc.). Prof. dr hab. Irena Krupka-Matuszczyk. GN 1.10
Komisja Europejska wystosowała na początku
września list do władz pięciu polskich regionów, które przyjęły stanowiska
sprzeciwiające się „ideologii LGBT”, podkreślając wagę odpowiedzi na wezwanie
„do usunięcia uchybienia”. KE dała tym województwom czas na odpowiedź do połowy
września, zawieszając jednocześnie rozmowy z nimi na temat wypłat środków z
programu REACT-EU. W ostatnich dniach sejmiki województw: lubelskiego,
świętokrzyskiego, podkarpackiego, małopolskiego i łódzkiego zmieniły lub
uchyliły swe poprzednie stanowiska. Odrzucamy naciski Komisji Europejskiej,
która wezwała polskie samorządy do wycofania się z przyjętych uchwał. Żądania
Komisji Europejskiej mają charakter ideologiczny, są bezprawne i przybierają
postać ekonomicznego szantażu. Solidarna Polska zaapelowała do sejmików
wojewódzkich, by stanowczo stały na gruncie ochrony rodziny oraz prawa do
wychowywania dzieci zgodnie z wolą rodziców. A tym samym, by nie uległy
szantażowi” – głosi stanowisko władz Solidarnej Polski. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/244242,zbigniew-ziobro-o-naciskach-komisji-europejskiej.html