
Od upadku imperium bizantyjskiego w 1453 r., kiedy to
Moskwa uznała się za jego spadkobiercę, formułując doktrynę Trzeciego Rzymu,
Rosja ma ambicje uniwersalne. Rozmach imperialnej Rosji nie kończy się ani na
Donbasie czy Ługańsku, ani na Krymie, ani na Ukrainie, ani też na Litwie,
Łotwie, Estonii, czyli restauracji granic Związku Sowieckiego; ani na granicach
dawnej strefy panowania Stalina, czyli tzw. obozie socjalistycznym. Rosja wcale
nie chce zatrzymać się na żadnej granicy w naszej części kontynentu, ale ma
ambicje uniwersalne. Tak jest od czasu doktryny Rosji jako Trzeciego Rzymu:
najpierw w postaci prawosławnego imperium „wyzwalającego” cały świat do jedynej
„prawdziwej wiary” (czyli oczywiście prawosławia); potem w wersji
oświeceniowej, jaką nadali jej Piotr Wielki i Katarzyna II, jako centrum
oświecenia „wyzwalała” kolejne kraje (np. Rzeczpospolitą czy kraje Zakaukazia),
przejmując pałeczkę modernizacji od coraz słabszego Zachodu, aż do
komunistycznej ideologii Moskwy jako Trzeciej Międzynarodówki (ta instytucja
została powołana w 1919 r. pod rządami Lenina po to, aby podporządkować cały
ruch komunistyczny celom geostrategicznym Moskwy). Putin chce ostatecznie
zdominować co najmniej całą północną Eurazję: od Władywostoku do Atlantyku. Putin
przedstawia się jako ostatni obrońca Krzyża – to brzmi jak przerażające
szyderstwo, ale wiemy, że nie tylko rzeczywiście przyjmuje cynicznie taki ton,
ale też jest przyjmowany w takim duchu przez część zmanipulowanych środowisk
tradycyjnych w Europie Zachodniej. Powinniśmy pracować nad przekonywaniem
Zachodu do tego, by dobrze rozumiał niebezpieczeństwo idące ze strony
współczesnej Rosji, i jednocześnie, żeby odpowiedział na kryzys powrotem do
źródeł własnej siły duchowej, wypływającej z dziedzictwa chrześcijaństwa i
wielkiej spuścizny kultury europejskiej. To jest nasze zadanie. Prof. Andrzej
Nowak, historyk. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/254298,polska-przed-wielka-szansa.html
„Nie ma i nie może być usprawiedliwienia dla tych,
którzy zaczynają i prowadzą wojnę, bo to nie jest sposób na rozwiązanie
problemów, ale katastrofa, w której giną niewinni ludzie, niszczona jest ludzka
godność, niszczone są miasta i infrastruktura, wielu ludzi staje się
uchodźcami” – stwierdził ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz. „W tym trudnym czasie,
kiedy braterska Ukraina przeżywa swój Wielki Piątek, a krew i łzy zabitych,
rannych, tych, którzy stracili swoich bliskich i łzy uchodźców wołają do nas
(Rdz 10,10), nie możemy być obojętni – to znaczy nie możemy być tymi, którzy
utracili zdolność wyboru moralnego i nie odróżniają dobra od zła. ). Zwracamy się do Ciebie Miłosierny Jezu
Zmartwychwstały: zmiłuj się nad skrwawioną Ukrainą! Wstrząśnij skamieniałymi
sercami osób odpowiedzialnych za tę tragedię, która doprowadziła do katastrofy
humanitarnej i upokorzenia godności człowieka jako stworzenia Bożego, usłysz
płacz matek zamordowanych synów i córek, ludzi, uchodźców i wszystkich
pokrzywdzonych, w tym wielu dzieci, i jak najszybciej ją powstrzymaj! Niech
droga dialogu, wzajemnego szacunku i przebaczenia, umacniana intensywną
modlitwą o pokój na Ukrainie, do czego wzywa Papież Franciszek, zakończy
zbrojną kanonadę, zapobiega dalszej eskalacji wrogości po obu stronach
konfliktu i doprowadzi do sprawiedliwego pokoju!” – napisał ks. abp
Tadeusz Kondrusiewicz.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/254333,oredzie-z-bialorusi.html
„To, co demoniczne, domaga się odpowiedzi. System zła w Rosji
domaga się odpowiedzi. Gdy mamy do czynienia z systemem zła, który poszedł na
wojnę z własnym narodem i ten naród odczłowieczył, zdehumanizował, a potem
przyszedł do innego kraju, żeby robić z nim to samo, przywiózł mobilne
krematoria i tysiące plastikowych worów na zabite ciała Ukraińców… Tego często
nie rozumieją ludzie w Europie, na Zachodzie. My też nie rozumieliśmy na
początku. Ale oni już wtedy planowali ludobójstwo naszego narodu. To nie mieści
się w głowie, jak bardzo było to demoniczne, planowane działanie. To się nie
udało, ale walka nie jest skończona. To nie walka o pieniądze czy jakieś
zasoby. Ale o naszą duszę. Nasze dzieci są uprowadzane i przeznaczane na
adopcję do rodzin rosyjskich. To cały program wcielany w życie” – przekazał
zakonnik Mikołaj Bieliczew, marianin z Charkowa. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/254342,wielka-sobota-na-ukrainie.html

Dziś Piłatowe słowa: „to wasza rzecz”, oznaczają m.in. postawę ludzi,
którzy chcą „żyć tak, jakby Boga nie było”, odrzucają Ewangelię z jej
przykazaniami miłości, a skupiają się na sobie, na realizacji własnych
przyjemności i zachcianek. Ta postawa objawia się też dystansowaniem się wobec
chrześcijańskich tradycji naszego Narodu i przyjmowaniem stylu obcego czy
wrogiego chrześcijaństwu. – Człowiek skupiający się na sobie, na własnych
zachciankach i kaprysach nie widzi potrzeb innych i nie jest gotowy, by bronić
drugiego człowieka, zwłaszcza tego najbardziej niewinnego i bezbronnego.
Konsekwencją takiego stylu życia jest m.in. uciekanie w kłamstwo, że poczęty
człowiek, żyjący pod sercem matki nie jest człowiekiem. Inny skutek to
lekceważenie wartości drugiego człowieka, zwłaszcza wtedy, kiedy potrzebuje on
wsparcia – wówczas proponuje mu się eutanazję. Świat zachodni o korzeniach
chrześcijańskich, który odszedł od Ewangelii, patrzy dziś z obojętnością na los
prześladowanych wyznawców Chrystusa. – Jakżeż okrutna jest to obojętność na los
naszych braci i sióstr, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie – w Iraku, Syrii – mówił
arcybiskup Marek Jędraszewski w Kalwarii Zebrzydowskiej, wskazując, że echem
tej postawy jest wojna na Ukrainie. Jeżeli w miejsce przykazań miłości Boga i
bliźniego wchodzą cynizm, pieniądz i kłamstwo – to musi budzić nasze
przerażenie. Wezwał przy tym do modlitwy o sprawiedliwy pokój. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/254300,abp-jedraszewski-w-kalwarii-zebrzydowskiej.html

Emmanuel Macron nigdy nie użył tak ostrych słów
wobec zbrodniarza Władimira Putina, jakich użył w stosunku do premiera Mateusza
Morawieckiego. O Putinie nigdy nie powiedział, że jest ludobójcą, poddaje
krytyce takie określanie jego działań, za to z łatwością przychodzi mu
obrażanie polskiego premiera, nazywanie go antysemitą czy homofobem, czym de
facto obraża sojuszniczy kraj, jakim jest Polska. To są rzeczy, które pokazują
prawdziwe intencje samego Macrona i Paryża. Wojna wiele nam pokazuje i ujawnia,
co w kim drzemie, co dla kogo jest ważniejsze. Te podróże do Moskwy czy ciągłe
telefony do Putina – to wszystko o czymś świadczy. Na Ukrainie toczy się
regularna wojna, mamy do czynienia z bezprzykładną agresją na suwerenne,
niepodległe państwo, a politycy niemieccy – Olaf Scholz, prezydent Francji
Macron czy kanclerz Austrii Nehammer odbywają wizyty u Putina. Pytanie, po co,
czemu to ma służyć, bo sygnały, jakie tymi gestami wysyłają, są zatrważające.
Zamiast wysyłać broń na Ukrainę, negocjują z agresorem. W związku z tym krytyka
prezydenta Macrona przez premiera Morawieckiego jest jak najbardziej
uzasadniona, bo cóż wynika z tych nieustannych telefonów do Putina?Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/254270,swiat-zachowuje-sie-cynicznie.html
Był świat, który nie uwierzył w Jezusa: Judasz,
arcykapłani, faryzeusze, uczeni w Piśmie, Piłat i Herod. Z kolei świat, który
się wówczas uląkł, uosabia św. Piotr. Ale był też świat, który uwierzył:
Maryja, Jan, niewiasty pod krzyżem; dobry łotr, który mówił: „Jezu, wspomnij na
mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”; setnik, który oddał chwałę Bogu i
mówił: „Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy”; tłumy, które zbiegły się na
Kalwarię, jak na widowisko, ale gdy zobaczyły, co się działo, wracały do domów,
bijąc się w piersi. – Ten szczególny podział na świat, który uwierzył, który
nie uwierzył i który się uląkł ma jedno kryterium: wiara – wiara w Boga, który
do końca umiłował świat, który tak umiłował świat, że dał swojego Syna –
podkreślił metropolita, dodając, że kluczem do tego radykalnego podziału,
sięgającego w swoich skutkach aż po wieczność, jest stosunek do prawdy. Aktualnie mamy do czynienia z kłamstwem w sprawie
wojny w Ukrainie, gdzie próbuje się ukryć prawdę o ewidentnych zbrodniach. Każde zwycięstwo nad kłamstwem, czy to będzie kłamstwo
katyńskie, czy smoleńskie, czy teraz dotyczące Ukrainy, to kłamstwo zostanie
zwyciężone, bo są, Bogu dzięki, „ludzie i narody, które potrafią – nawet w
czasach najtrudniejszych – wybrać wolność i obronić prawdę”. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/254030,abp-jedraszewski-kazde-klamstwo-zostanie-zwyciezone.html

Bierność wobec agresji tylko rozzuchwala tego, który jest ludobójcą –
powiedział metropolita częstochowski ks. abp Wacław Depo. Bez prawa do obrony
słabszych pokazalibyśmy politykom o zapędach imperialistycznych, że jeśli
posiadają silną armię, mogą robić co chcą wobec państw militarnie słabszych –
dodał. Ostatnie tygodnie prowadzą nas ku tajemnicy, która jest bardzo trudna –
jest to tajemnica krzyża na Golgocie. Chrystus urodził się nie dla życia, ale
dla śmierci, i to śmierci zbawczej dla nas wszystkich. Czy potrafimy zrozumieć
krzyk Chrystusa z krzyża: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?”. Jeśli my
odsunęliśmy Boga poza horyzont naszych ocen, wartościowań, to teraz nie dziwmy
się, że człowiek staje się nieludzki. Papież Jan Paweł II prosił na przełomie
XX i XXI w. o wpisanie imienia Boga do konstytucji europejskiej, jednak tak się
nie stało. Papież, mówiąc kolokwialnie, został przegłosowany. Czym staje się
system, który odrzuca Boga, albo gorzej – w sposób cyniczny bierze Boga na
sztandary, by usprawiedliwić swoje zbrodnie. Ta czy inna aprobata nieludzkiego
postępowania zawsze woła nie tylko o sprawiedliwość Boga, ale też o karę Bożą. Ja
jednak ufam, że w momencie, w którym człowiekowi się wydaje, że to on rządzi
światem i historią, Bóg zaingeruje. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/253966,ufam-ze-bog-zaingeruje.html