poniedziałek, 30 września 2013

PO i tolerancja

Na czele wartości duchowych preferowanych przez KRRiT i państwo PO stoi tolerancja. Słowo to ma jednak inne znaczenie niż to, co do tej pory przez nie rozumieliśmy - pisze marszałek Sejmu Marek Jurek w Gościu Niedzielnym z 13.01.13. Nowa Tolerancja nakazuje ograniczenie praw dla wrogów Tolerancji, ale nie dla aborcjonistów czy pornofilów. Ich chroni Nowa Tolerancja jak Nergala w telewizji publicznej pod patronatem KRRiT. Czy Kora za udowodnione posiadanie 60 g narkotyków poniosła jakąś karę? Za to samo przestępstwo każdy zwykły obywatel kiblowałby wiele lat w więzieniu, a Kora dostała finansową karę 5 tys. zł (podczas gdy za jeden odcinek Voice of Poland bierze ok. 11 tys). Czy Nergal za słowa, że Kościół to przestępcza sekta, a Biblia po potarganiu i sprofanowaniu to "gówno", które mamy "żreć", dostał jakąś karę? Każdy za wyszydzenie Koranu czy wyśmianie religii żydowskiej byłby napiętnowany do końca życia. Taka to jest ta Nowa Tolerancja w państwie Donalda Tuska. Jak długo jeszcze?

niedziela, 29 września 2013

Dlaczego rząd nie chce upamiętnienia rzezi wołyńskiej?

70 rocznica mordów na Polakach z Wołynia i Małopolski Wschodniej wymagało nadania jej odpowiedniej rangi. Jak nazwać bestialskie wymordowanie nawet 100 tys. osób narodowości polskiej, w tym kobiet i dzieci, jak nie ludobójstwem. Oficjalne czynniki "dyplomatycznie" milczą. Takich skrupułów nie mają Rosjanie ani Ukraińcy. Np. w Rosji obchodzono 70 rocznicę powstania kontrwywiadu wojskowego - jednej z najbardziej z zbrodniczej organizacji komunistycznego reżimu. Na Ukrainie świętowano rocznicę powołania Dywizji Grenadierów SS - odpowiedzialnej za zbrodnie wojenne m.in. wymordowanie polskich mieszkańców Huty Pieniackiej. Władze w Warszwie nie potrafią (albo nie chcą) nazwać po imieniu tragicznych zdarzeń sprzed 70 lat. O pamięć muszą upominać się obywatele. Po co nam taka władza, która nie dba o polskie interesy, nie pamięta o polskich ofiarach nacjonalistów niemieckich, rosyjskich, ukraińskich, a wszystkich za wszystko przeprasza. 

sobota, 28 września 2013

Ateizm - owoc pychy człowieka

Darwiniści wierzą, że dzięki mechanizmowi doboru naturalnego i szeregu losowych mutacji powstały tak skomplikowane organy jak mózg, oczy czy skrzydła i że wszystkim kierują ślepe siły natury. Tymczasem nawet najprostsza komórka ma taki zasób informacji, jaki zawiera 5000 kilkuststronicowych książek. Gdyby ktoś stwierdził, że jakiś przypadkowy proces ślepych sił natyry doprowadził do powstania komputera, to zostałby uznany za chorego umysłowo. Pismo św. o ateistach wyraża się jasno: "Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy...Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę (Mdr 13,1). Profesor A. Flew, po 50 lat badań naukowych wyznał wiarę w Boga. Przekonało go odkrycie kodu DNA, który zawiera ogromną ilość informacji i równocześnie jest genialnym oprogramowaniem zawierającym szczegóły ludzkiego ciała takie jak płeć, kolor oczu, włosów itd. Nasuwa się logiczny wniosek, że musi istnieć jakaś Inteligencja, która ten kod stworzyła. Molekuła DNA zawiera więc zapis myśli iwskazuje na osobową Inteligencję, która ten zapis stworzyła. Ten zapis myśli nie jest ani materią, ani energią, jest niezależny od molekuły DNA, jest ona tylko jego nośnikiem. Darwinizm wyznawali narodowi socjaliści z Hitlerem na czele oraz ateiści spod znaku sierpa i młota. Dzisiaj też nie brak wyznawców darwinizmu, którzy nie przyjmują żadnych naukowych faktów wskazujących na istnienie świata duchowego. Trzeba się za nich modlić, bo i oni są dziećmi bożymi, choć nie przyznają się do Boga Ojca.

czwartek, 26 września 2013

Orędzie Matki Bożej z Medziugorje z 25 września 2013 r.

„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was do modlitwy. Niech wasz kontakt z modlitwą stanie się codziennością. Modlitwa czyni cuda w was i poprzez was, dlatego, dziatki niech modlitwa będzie dla was radością. Wtedy wasz stosunek do życia będzie głębszy i bardziej otwarty i zrozumiecie, że życie jest darem dla każdego z was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

środa, 25 września 2013

Borusewicz nie rozumie konkordatu

W kwietniu marszałek Senatu RP, Bogdan Borusewicz napisał list do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Józefa Michalika "O własciwe rozumienie zasady niezależności i autonomii państwa i Kościoła katolickiego". Zarzucił on episkopatowi Polski, że jego głos jest bezpośrednią interwencją w sprawie należącej do kompetencji państwa. Jak wyjaśnia ks.prof Wojciech Góralski, wykładowca prawa kanonicznego, zasada autonomii, która głosi separację państwa i Kościoła, nie oznacza, iż Kościół nie może pełnić funkcji autorytetu moralnego w kształtowaniu postaw społecznych. Kościół ma pełną swobodę w głoszeniu wiary, w upowszechnianiu swojej nauki społecznej, a także w wydawaniu oceny moralnej we wszystkich kwestiach, gdy wymagają tego podstawowe prawa osoby i jej dobro duchowe. Gdy Konferencja Episkopatu Polski wydaje oświadczenie, to nie chodzi o wywieranie jakiejkolwiek presji na konstytucyjnym organie RP, lecz o apel by instytucje państwa rzetelnie stosowały kryteria np. przy przyznawaniu koncesji.

wtorek, 24 września 2013

Homoherezja dzieli Kościół

Jak informuje Tomasz Terlikowski w Gazecie Polskiej z 24.04 coraz częściej pojawiają się hierarchowie, którzy kwestionują nauczanie Stolicy Apostolskiej w sprawie związków partnerskich osób tej samej płci. Jednym z tych hierarchów jest kardynał Schonborn. Metropolita Wiednia oświadczył, że jest otwarty na zapisy dotyczące prawnego uznania związków osób tej samej płci. Kilka lat wcześniej zaprosił pary osób tej samej płci na specjalne błogosławieństwo. Zatwierdził też wbrew proboszczowi kandydaturę homoseksualisty żyjącego w związku partnerskim z innym mężczyzną do rady parafialnej. Papież Franciszek jasno określił próby legalizacji "małżeństw homoseksualnych" mianem dzieła szatańskiego.  Pismo Święte, a także Magisterium Kościoła uznają wszelkie akty homoseksualne za grzech. Szacunek do osób nie może prowadzić do aprobowania związków homoseksualnych. Hierarchowie, którzy kwestionują ten punkt widzenia, głoszą poglądy niekatolickie. Pan Bóg pobłogosławił związek kobiety i mężczyzny. Ma on się rozmnażać i zaludnić ziemię. A jak skończyła się Sodoma i Gomora to wszyscy wiemy. Obyśmy tego nie musieli przeżywać powtórnie.

niedziela, 22 września 2013

Wrogość wobec chrześcijaństwa

Obydwa totalitaryzmy, czerwony i brunatny, pochłonęły ponad sto milionów niewinnych ofiar, mnożąc nieopisane tragedie i łzy. A jednak ostrze propagandy ówczesnej PRL zwróciło się nie przeciwko nim, ale przeciwko chrześcijaństwu przedstawianemu i traktowanemu jako największy wróg „sił pokoju i postępu”.
Także obecnie Kościół katolicki i duchowni są atakowani z niewspółmiernie większą siłą i bezwzględnością, niż czynił to system komunistyczny oraz ci, którzy go tworzyli, doprowadzając Polskę na skraj przepaści. Potencjał dawnej i obecnej antykościelnej wrogości oraz jej metody są pod wieloma względami takie same, skutkując insynuacjami i oskarżeniami niszczącymi społeczny ład i zaufanie. Podobne też są kanały i mechanizmy propagandy. Także obecnie dobrze widać efekty starannie przemyślanej polityki, która uderza w autorytet hierarchii i duchowieństwa, niszcząc zaufanie wiernych i burząc jedność Kościoła. W części środków społecznego przekazu stale dominuje problematyka kościelna i brylują osoby, które opuściły stan duchowny albo są tego bliskie, oczerniając i szkalując wszystko, czym wcześniej się karmiły. Jeżeli do nich będzie należało ostatnie słowo, niewykluczone, że w bliższej czy dalszej przyszłości powtórzą się dramatyczne wydarzenia sprzed 60 lat. Niekoniecznie w tym samym kształcie, ale na pewno nie mniej dotkliwe ( na podstawie artykułu "Osaczanie Kościoła" ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, Nasz Dziennik, 21.09.13)