czwartek, 31 października 2013
Halloween w polskich szkołach
Halloween jest poniewieraniem dogmatu o świętych obcowaniu. Jeżeli wierzymy w życie duszy po śmierci ciała, to nie możemy tej wiary zamieniać na głupie zabawy. Jeśli chodzi o wprowadzanie tego zwyczaju do polskich szkół, to należy współczuć uczniom, ponieważ oni się w tym gubią: na katechezie słyszą, że zwyczaj ten sprzeciwia się wierze chrześcijańskiej w świętych obcowanie, zaś w szkołach organizuje się tego typu zabawy. Roztropna szkoła – grono pedagogiczne – nie będzie narażać swoich wychowanków na tego typu rozterki i niezrozumiałe dla nich trudne sytuacje. Jest dla mnie niezrozumiałe, jak rodzice, którzy zdecydowali się posłać swoje dzieci na zajęcia z religii, godzą się na to, że w szkole proponuje się ich dzieciom działania jawnie sprzeczne z wiarą lub wręcz niebezpieczne? Dlaczego nie reagują? Wiele polskich parafii i szkół, np. w diecezji świdnickiej organizuje konkursy na przebieranie się za świętych „Plejada Świętych – Wielkie Imieniny”. To alternatywa dla anglosaskiego Halloween. Oczywiście chodzi też o odsunięcie zwyczajów, które proponuje Halloween, chodzenia po domach i straszenia. Podczas konkursów dzieci i młodzież wcielają się w postacie świętych, przygotowują prace plastyczne i literackie. Wielu ludzi wierzących ulega tej obcej propagandzie, a nawet swoistej presji, i tak łatwo zapomina o tym, co wartościowe i od wielu wieków sprawdzone.
Kapłan musi być patriotą
Sprawa multipleksu dla telewizji Trwam kompromituje nasz rząd - twierdzi ordynariusz drohiczyński bp Antoni Pacyfik Dydycz. Jak można mówić o wolności i jednocześnie nie reagować na miliony podpisów pod protestami, ponad 160 manifestacji? Państwo jest jakimś sztucznym tworem odłączonym od obywateli. W mediach brak jest wielu ważnych problemów np. związanych z kryzysem demograficznym. A być może zachodnioeuropejska cywilizacja w tej chwili skazuje siebie na zagładę. Wielkie koncerny wolą mieć do pracy niewolników, którzy przyjadą z innych kontynentów, ktorym się mniej zapłaci. Nie mówi się o dramacie bezrobocia, szczególnie młodych. Kapłan nie może być nigdy obojętny, gdy mamy do czynienia z zalewem kłamstwa, w czym dużą rolę odgrywają różne media. Nie coś innego, lecz prawda nas wyzwoli. Oczywiście Drogą, Prawdą i Życiem jest Chrystus (wywiad w Naszym Dzienniku, 8.06.13).
środa, 30 października 2013
Jedno wielkie oszustwo
Gazeta Wyborcza jest dzieckiem umowy okrągłostołowej między komunistami a częścią opozycji. Na początku wielu ludziom wydawało się, że będzie głosem rodzącej się nowej, wolnej Polski. Oczy znacznej części z nich otwierały się powoli. Nie o wszystkim wiedziano np. o udziale Adama Michnika w przeglądaniu akt SB. Zawłaszczenie kredytu zaufania społecznego udzielonego przez Solidarność to jedno wielkie oszustwo. Oszustwo dotyczy spraw fundamentalnych - wizji Polski i stosunku do Kościoła katolickiego. Wyborcza ma linię programową zbieżną z kierunkiem Tygodnika Powszechnego po 1989 roku. Gazeta dzieli stosując kpiny i szyderstwo. Cel - poróżnić wiernych z duchownymi. Metody takie jak za PRL-u. Wyborcza bez ogródek podważa całą naukę i tradycję katolicką posługując się językiem charakterystycznym dla szmatławców. Na łamach Wyborczej propaguje się aborcję, homoseksualizm, edukację seksualną, a krytykuje lekcje religii. Gazeta patronuje błazeńskim wygłupom akcji "Orzeł może". Wyborcza nie szanuje ani symboli ani narodu. Co by było gdyby Gazeta tak kpiła z Gwiazdy Dawida? Dlaczego ciągle znajdują się katolicy, którzy mimo wielu ataków na Kościół, kupują i czytają tę gazetę?
wtorek, 29 października 2013
Orzeł może?
Akcję "Orzeł może" z 4 czerwca zaproponowanej przez prezydenta Komorowskiego z okazji tzw. "częściowo wolnych" wyborów z 1989 roku lud od razu ochrzcił nazwą "możeł". To konsekwencja walki z polskością z wykorzystaniem aparatu i finansów państwa od czasu objęcia władzy przez Donalda Tuska. Zamiast godnie obchodzić święta narodowe i religijne mieliśmy stawać się bardziej europejscy - zacgwycać się wkładaniem flagi w psią kupę, tzw kolorową alternatywą rozbijającą marsze patriotyczne, wymachiwaniem przed kamerami gumowym penisem, paradami gejów i lesbijek itd. Do akcji "możeł" 100 tys zł dopłacił resort kultury. Kto jeszcze za tym stoi? Trójka i Gazeta Wyborcza twierdzą też, że to ich akcja. Tak oto widzimy, kto jest kto.
poniedziałek, 28 października 2013
Znowu My i Oni
Socjolog Barbara Fedyszak-Radziejowska daje ciekawą diagnozę obecnej sytuacji politycznej w Polsce. W tygodniku "sieci" z 20.05 zauważa, że wielu Polaków dzień 4 czerwca 1989 jest bolesnym wspomnieniem, bo częściowo demokratyczne wybory przyniosły Polsce wielkie rozczarowanie. W świadomości jest My i Oni, czyli usłużni politycy i dziennikarze na usługach PO. Dla nich nie istnieje pamięć Czerwca 56, Grudnia 70, nie ma patriotycznych uroczystości, nie ma klubów Gazety Polskiej, Rodziny Radia Maryja. Chcą też aby nie było pamięci 10 kwietnia 2010. Indolencja sądów, które nie osądziły autorów stanu wojennego, ba 4 czerwca okrągły stół zapewnił władzę Kiszczakowi i Jaruzelskiemu wieloletnią nietykalność - to wszystko świadczy, że tkwimy głęboko w systemie postkomunistycznym i nie ma u nas wolności o jaką walczyliśmy. 21 postulatów Solidarności czeka ciągle na realizcję.
niedziela, 27 października 2013
Raj dla Żydów
Na ziemiach polskich mieszkało najwięcej Żydów na naszym kontynencie - przypomina dziennikarz Grzegorz Górny w tygodniku "Sieci" z 20.05. Rzeczpospolita przez wieki była dla nich najbardziej gościnnym krajem na świecie. Kiedy wypędzano ich w XIV, XV wieku z Francji, Anglii, Hiszpanii, wówczas Polskę nazywano rajem dla Żydów. W XVII i XVIII wieku wszystko, co najważniejsze w świecie żydowskim, działo się na terenie Polski. Żydzi mieli swoją autonomię, własny samorząd i liczne przywileje. Stanowili jakby osobny stan wewnątrz królestwa. Żydzi wierzyli, że po wygnaniu Izraelitów z Ziemi Świętej, w Polsce zamieszkała Boża Obecność, by oczekiwać ze swym ludem nadejścia Mesjasza. Wszystko zmieniła zagłada Żydów polskich dokonana przez Niemców podczas II wojny światowej. Dziś dzieje polsko-żydowskie postrzegane są w perspektywie tych kilku lat tragicznego niemieckiego pogromu, niż kilkuset lat pokojowej egzystencji. Polska staje się miejscem zagłady Żydów i chce się nam wmówić odpowiedzialność za holokaust. My jednak wiemy, kto jest odpowiedzialny za ich los i ta prawda nie może być zapomniana.
sobota, 26 października 2013
Orędzie Matki Bożej z Medziugorje z 25 października 2013 r.
www.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





