„Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie mojej woli, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje” – powiedział Pan Jezus świętej siostrze Faustynie. Trzy słowa „Jezu ufam Tobie” i Koronka podyktowana przez Zbawiciela siostrze Faustynie okazały się silniejsze od armii Hitlera i Stalina. Gdy bolszewickie hordy parły na Warszawę w 1920 roku, Polacy padli na kolana i przy relikwiach św. Andrzeja Boboli prosili Królową Polski o ratunek. I stał się cud, zwany do dziś „cudem nad Wisłą”. Polska ocaliła Europę przed komunizmem. Dziś, gdy masoneria i nowa liberalna lewica chce zbudować Europę bez Dekalogu, bez Jezusa i Matki Bożej i coraz bardziej zalewa Polskę nowy potop bezbożnictwa, wzywajmy z mocą Królową Polski, ufając w Jej niezawodne u Boga wstawiennictwo: Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam.
sobota, 31 stycznia 2015
piątek, 30 stycznia 2015
Dziś dochodzi do szaleństwa
Coraz częściej pseudoartyści i dziennikarze żądają pełnej wolności dla dokonywania bluźnierstw religijnych, a protestujących przeciw temu wyznawców oskarżają o ciemnotę i o atak na wolność słowa i wyrazu artystycznego. Świat degeneruje się do dna, kiedy bluźnienie Bogu i Matce Bożej uważa się za najwyższą zdobycz kulturalną. Jest to już rodzaj choroby społeczno-psychicznej. W UE chodzi teraz głównie o osłabienie dosyć silnego bastionu katolickiego w Polsce, który przeszkadza w formowaniu jednolitego ateizmu społeczno-politycznego w całej Europie. Dziś, w czasie skrajnego liberalizmu, niemal każdy chciałby mieć własną religię, własny Dekalog, własną liturgię. Tyle, że taka własna religia nie jest objawiona, nie jest Chrystusowa. Kościół w sprawach wiary, moralności i drogi zbawienia jest nieomylny i jako całość, jako Ciało Chrystusa jest święty. Kościół, wbrew temu, co chciałaby katolewica, nie jest „omylny”, ani „grzeszny”. Media wymagają zatem uzdrowienia ks. Prof. Czesław Bartnik, Nasz Dziennik, 17.01.15).
czwartek, 29 stycznia 2015
Jak będą kształtować się emerytury większości Polaków po waloryzacji?
Żeby nie spowodować szoku społecznego, postanowiono wprowadzać system kapitałowy do emerytur przez kilka lat w okresie od 2009 do 2014 r. Natomiast od 2015 r. przepis ten wejdzie w całości. Skutkiem wprowadzenia tego przepisu emerytury zostaną wyliczone w sposób następujący: suma wpłaconych składek zwaloryzowana, zostanie podzielona na 216, z tej kwoty trzeba odjąć podatek PIT 18 proc. i 1,25 proc. składki na ubezpieczenie zdrowotne. Na uzyskanie najniższej emerytury wyliczonej według zasady kapitałowej trzeba pracować co najmniej 35 lat bez choćby jednego dnia zwolnienia lub braku pracy i zarabiać miesięcznie co najmniej 2200 złotych. To pozwoli na zgromadzenie „kapitału”, z którego Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczy emeryturę w wysokości netto, a więc na rękę ok. 700 złotych. Ponieważ najczęściej płaconym w Polsce wynagrodzeniem jest kwota brutto w wysokości ok. 2500 złotych, zatem większość emerytur przyznawanych w tym i wszystkich kolejnych latach będzie kształtowała się na poziomie ok. 800-1000 złotych.Cała ta akcja medialna dotycząca waloryzacji, która w 2015 r. da biednym emerytom w świetle rozwiązań kapitałowych w systemie emerytalnym 28 złotych „podwyżki”, jest po prostu bezczelnością i skrajnym cynizmem (prof. Józefa Hrynkiewicz, Nasz Dziennik, 21.01.15).
środa, 28 stycznia 2015
Przez Anioła – Opiekuna Polski bezpieczne bytowanie Ojczyzny daj nam, o Panie
W roku wybuchu Powstania Styczniowego, w późniejszy dzień święta Królowej Polski, czyli 3 maja, na ulicach Przemyśla, nad ranem, pojawił się młodzieniec przypominający postać z figury na górze Gargano. Był w białej sukmanie i z różańcem w ręku, a przedstawił się jako Anioł Stróż Polski. Jego orędzie spisał bł. ks. Bronisław Markiewicz, założyciel Zgromadzenia Michalitów. Anioł powiedział m.in.: „Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego Świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy” (ks. Br. Markiewicz, Bój bezkrwawy, Marki 1979). Wierzymy, że każdy naród posiada swego Anioła Stróża, niestety, nie każdy oddaje mu publiczną cześć. Król Portugalii Manuel I wyprosił u Papieża osobne wspomnienie na cześć Anioła Stróża swego kraju, które obchodzone było w trzecią niedzielę lipca. Może dlatego to portugalska Fatima została wybrana na miejsce szczególne Bożego wołania u progu najkrwawszego wieku w historii świata, a ukazanie się Anioła Stróża Portugalii pastuszkom poprzedziło objawienia Królowej Nieba. Prawdziwe bezpieczne bytowanie Ojczyzny leży, według słów spisanych przez ks. Markiewicza, w gotowości do walki w „boju bezkrwawym” o zbawienie nie tylko dusz naszych, ale także naszych bliskich, oraz – co trudniejsze – wszystkich Polaków. Módlmy się więc, przez pośrednictwo anielskiego Opiekuna, za Ojczyznę. Ks. Łukasz Kadziński
wtorek, 27 stycznia 2015
Orędzie z 25 stycznia 2015 r.
„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście swoje powołanie przeżyli w modlitwie. Teraz, jak nigdy dotąd, Szatan chce zagłuszyć człowieka i jego duszę zaraźliwym wiatrem nienawiści i niepokoju. W wielu sercach nie ma radości, bo nie ma Boga ani modlitwy. Nienawiść i wojna rosną z dnia na dzień. Dziatki, wzywam was, abyście z zachwytem zaczęli od nowa drogę świętości i miłości, bowiem z tego powodu przyszłam do was. Razem bądźmy miłością i przebaczeniem dla tych, którzy potrafią i chcą kochać jedynie miłością ludzką, a nie tą niezmierną miłością Bożą, do której wzywa was Bóg. Dziatki, niech nadzieja na lepsze jutro będzie zawsze w waszym sercu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
niedziela, 25 stycznia 2015
Owsiaka pogarda dla Polski
Pan Owsiak z niewiadomych powodów toczy boje z Przystankiem Jezus, podczas gdy bez oporów przyzwala na aktywność sekty Hare Kryszna, która ponad 20 lat temu została uznana za szczególnie niebezpieczną przez Parlament Europejski. Ludzie nie rozumieją, że uczestniczą w rytuałach sekty. Wielokrotnie dochodziło do profanowania krzyża przy namiocie na Przystanku Jezus. Zdziczali młodzi ludzie rzucali w niego puszkami od konserw i wyszydzali go. Jerzy Owsiak pozwalał sobie na publiczne ujawnienie całej fobii wobec swego narodu: „Polacy lubią być rasistami, chcą polepszyć przez to swój wizerunek, swoją własną wartość…Duży udział w tym ma np. Kościół, który, nie rozumiejąc pewnych rzeczy, stawia kropkę nad «i»”; „Polska... to zaścianek”,” „W Polsce, tym pieprzonym kraju, zawsze będą narkotyki”, „«Polska to pop... kraj. Żyjemy w pop... kraju»”,„Trzeba raz na zawsze skończyć z tymi pomnikami ku czci i chwale, z tym wiecznym gadaniem, co kto zrobił 30 lat temu” (Jerzy Robert Nowak, Niedziela, 18.01.15).Jerzy Owsiak na bakier z Kościołem i patriotyzmem
Niedawno ogłoszono, że laureatem plebiscytu „Ludzie Wolności”, organizowanego przez „Gazetę Wyborczą” i TVN, w kategorii „społeczeństwo” został Jerzy Owsiak. Dla wielu osób była to wiadomość szokująca ze względu na ogromną kontrowersyjność tej postaci. Powszechnie znana jest rola Jerzego Owsiaka jako najgłośniejszego propagatora „luzu”, amoralnej zasady „róbta, co chceta”. Wielokrotnie wskazywano również, jak za jego rzekomą apolitycznością i ogromnie nagłaśnianą przez media ideą charytatywnej zbiórki pieniędzy kryje się jednoznaczna stronniczość na rzecz lewej części sceny politycznej. O tym, jaki jest faktyczny stosunek Owsiaka do Kościoła, najwymowniej świadczy fakt, że na początku lat 90. Owsiak ogłaszał jako hymn w programie „Róbta, co chceta” antyklerykalną piosenkę „Hipisówka” zespołu „Kobranocka”. Piosenka w obrzydliwy wręcz sposób lżyła Kościół i duchownych. Dość zacytować choćby taki fragment:
„Modlitw szept w usta wbiegł
O stosunkach, o stosunkach przerywanych,
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany.
Wiara w cud, mrowie złud,
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą,
Dokąd pójść, zewsząd gnój,
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą” (Jerzy Robert Nowak, Niedziela, 18.01.15).
O stosunkach, o stosunkach przerywanych,
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany.
Wiara w cud, mrowie złud,
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą,
Dokąd pójść, zewsząd gnój,
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą”
Subskrybuj:
Posty (Atom)




