
W
rezolucji Parlament Europejski nie akceptuje porozumienia szczytu Rady
Europejskiej w sprawie unijnego budżetu. Za rezolucją opowiedziała się
m.in. Europejska Partia Ludowa, której przewodniczy Donald Tusk, a do której
należy Platforma i PSL. Mówimy o bardzo poważnym problemie gospodarczym w
związku z koronawirusem, a nie o zabawie intelektualistów akademickich mających
czas, pieniądze i fantazję. Powtórzę raz jeszcze, że nazwiska tych europosłów,
którzy opowiedzieli się za przyjęciem rezolucji europarlamentu, powinny zostać
upublicznione. Obywatele mają prawo wiedzieć, jak do problemu kryzysu, bardzo
poważnego, podchodzą deputowani delegowani przez nich do Parlamentu
Europejskiego. Przypomnę, że środki covidowe z budżetu unijnego miały wyrównać
budżet państwa, żeby go nie rozchwiać. Dramatem jest to, że w Polsce nie mamy
konstruktywnej opozycji, im gorzej dla Polski, tym lepiej dla nich. I tego nie
można zrozumieć, bo w kampanii wyborczej – takiej czy innej – można się różnić,
można walczyć ze sobą, ale kiedy kurz bitewny opada, kiedy jest zwycięzca, to
wszyscy – także przegrani – ramię w ramię walczą na zewnątrz – w tym wypadku na
gruncie Parlamentu Europejskiego o polskie interesy. Ale jest, jak widać,
inaczej. Dlatego grono europosłów Platformy, PSL-u i SLD powinno się
zastanowić, w co i z kim grają, bo na pewno nie w interesie Polski.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/224126,demonstracja-ideologiczna.html
"Znaki czasu przemawiają za tym, że znajdujemy się w orbicie wielkiego
zmagania pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy potwierdzeniem a zaprzeczeniem Boga,
Jego obecności w świecie oraz zbawienia, które w Nim ma swój początek i kres
(?). Znaki te wskazują na Niewiastę, wespół, z którą winniśmy zejść nad tę
krawędź czasu, jaką wytycza kończące się stulecie i tysiąclecie. Właśnie z Nią
powinniśmy stawić czoła tym zmaganiom, których nasz czas jest pełen".
W ślad
za otrzymywanymi pieniędzmi ze strony UE będą szły odpowiednie instrukcje
dotyczące przestrzegania zasad tzw. praworządności, instrukcje rozumiane jako
ingerencja w kompetencje państw członkowskich. Kwestia ingerencji ze strony
Unii zapewne cały czas będzie miała miejsce. z naszej perspektywy nie ma
wielkich powodów do zadowolenia. Można zatem powiedzieć, że dotychczasowy stan
rzeczy – w tym obszarze – został utrzymany. Dr Krzysztof Kawęcki
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/223988,wciaz-jestesmy-w-mniejszosci.html
Pierwszą
podstawą normalności w państwie polskim musi być wymiar sprawiedliwości, czyli
taka sytuacja, w której zło jest prześladowane przez odpowiednie instytucje
państwa, gdzie wymierzana jest sprawiedliwość, gdzie oddawane jest to, co się
komuś słusznie należy. Jeśli w państwie polskim do dnia dzisiejszego nie ma
rozliczenia czy to z komunizmem, czy to z osobami, które ukradły przeszło 300
mld zł, to pewne niesprawiedliwości istnieją. Wiadomo, że tam gdzie jest ta
niesprawiedliwość, tam nie ma pokoju.
Podstawowym zadaniem jest
przywrócenie narodowych, państwowych, normalnych mediów, które będą wierne
prawdzie, dobru i interesowi narodowemu państwa polskiego. Druga rzecz, bardzo
ważna, której nie może absolutnie dzisiaj zabraknąć, to troska o uniwersytety.
Uniwersytety zawsze są, zawsze były, zawsze będą tymi miejscami, w których
dojrzewa człowiek, w których kształtuje się człowiek, w których kształtują się
elity. Jeśli na uniwersytetach nie zostanie wprowadzony pewien porządek
polegający również na usunięciu z uniwersytetów różnych ideologii, które są
wbrew rozumowi, które rozum ludzki psują, w których funkcjonują osoby używające
różnych tytułów do robienia karier, różnego rodzaju interesów ekonomicznych i
politycznych – to nie będzie nigdy dobrze – podkreślił etyk prof. KUL Paweł
Skrzydlewski. Prof. Paweł Skrzydlewski stwierdził, że teraz trzy rzeczy są najważniejsze. – Jeżeli
zadbamy o media, uniwersytety i sądy, będziemy mogli żyć w wolnym państwie
polskim, w którym zwyrodnienia, wynaturzenia będą nazywane jako zboczenia,
gdzie kłamstwo będzie nazywane kłamstwem
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/223588,jest-tylko-jedna-polska.html

Nie ma
wielu Polsk. W związku z tym musimy – jako Polacy – być wierni naszej
wspólnocie narodowej. A jaka ona jest? Generalnie zawiera się w jednej dywizie:
Bóg, Honor i Ojczyzna. W związku z tym tam jest Polska, gdzie jest prawdziwe
życie oparte na Panu Bogu, gdzie jest honor w życiu indywidualnym, rodzinnym,
ale także społecznym, gdzie ostatecznie jest służba dobru wspólnemu – zaznaczył
etyk prof. Paweł Skrzydlewski. Całe środowisko Platformy Obywatelskiej
reprezentuje kosmopolityczne, antyeuropejskie, antycywilizacyjne nastawienie. W
związku z tym jest tam bardzo trudno o prawdziwy, autentyczny dialog, który
powinien być związany nie tylko ze słuchaniem, ale przede wszystkim z
wiernością prawdzie. Tego wszystkiego ze strony pana Trzaskowskiego oraz całego
ugrupowania, które reprezentuje, nie ma i to pękniecie w Narodzie jest ogromne”
– podkreślił profesor KUL. „Dążenie do jedności, do budowania życia
społecznego, indywidualnego i rodzinnego na gruncie prawdy, dobra, piękna i
świętości jest naszym prawdziwym zadaniem i to zadanie przede wszystkim stoi
teraz przed prezydentem Andrzejem Dudą”. – To on musi zadbać o to, co stanowi
podstawy normalności
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/223588,jest-tylko-jedna-polska.html
Drogie dzieci! W tym niespokojnym czasie, gdzie diabeł zbiera żniwo dusz, by je do siebie przyciągnąć, wzywam was do wytrwałej modlitwy, abyście w modlitwie odkryli Boga miłości i nadziei. Dzieci, weźcie krzyż do rąk. Niech będzie dla was wskazówką, że miłość zawsze zwycięża, w szczególny sposób teraz, gdy krzyż i wiara są odrzucone. Bądźcie odbiciem i przykładem [poprzez] wasze życie, że wiara i nadzieja są wciąż żywe i nowy świat pokoju jest możliwy. Jestem z wami i oręduję za wami przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której premier Mateusz
Morawiecki przedstawia na szczycie w Brukseli stanowisko polskiego rządu w
kwestiach budżetowych, a za chwilę prezydent elekt Trzaskowski ogłaszałby, że
ma przeciwne zdanie, bo jak wiemy, prezydent też odpowiada za politykę
zagraniczną. W tym momencie warto sobie uzmysłowić, jak wielkie zobowiązania
polityczne ma Platforma wobec Brukseli za pięcioletnie wsparcie jej totalności
opozycyjnej. To się nazywało walką o praworządność, czyli walką o władzę
Platformy w Polsce. I w tym względzie, wybierając na prezydenta Andrzeja Dudę,
uniknęliśmy niewyobrażalnego nieszczęścia, jeśli brać pod uwagę naszą politykę
zagraniczną. Natomiast fundamentalna – priorytetowa rzecz powinna być taka, że
nigdy nie powinniśmy się zgodzić na uzależnienie wypłaty unijnych funduszy od
tzw. praworządności, co oznaczałoby utratę niepodległości w relacji do Berlina
i Brukseli. W żaden sposób nie można się też zgodzić, żeby Bruksela wypłacała
środki bezpośrednio regionom, samorządom, bez pośrednictwa polskiego rządu, bo
to oznaczałoby rozbicie dzielnicowe. Nie ma takiej ceny – w znaczeniu
finansowym, którą można zapłacić za niepodległość państwa czy jego spoistość
terytorialną. Prof. Mieczysław Ryba Artykuł opublikowany
na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/223783,trzymac-sie-kursu-narodowego-i-nie-ulegac-presji-brukseli.html