
Brak zainteresowania sprawami duchowymi rozprzestrzenia się wszędzie i w
bardzo szybkim tempie. Taki jest stan współczesnej cywilizacji. Jeśli aktualnie
w Polsce przekaz wiary przeżywa tak duże trudności, to nie wolno zapomnieć, że
w świecie zachodnim kryzys jest o wiele głębszy. Tam, gdzie ludzie są obojętni,
jedynym środkiem mogącym ożywić pragnienie życia Ewangelią jest dynamizm
głoszenia i świadectwa. Nie ma innej drogi niż nurt nowej ewangelizacji.
Kościół powinien głosić swoje orędzie jako prowadzące do pełnej wolności.
Następnie powinien ukazywać, że głoszona przez niego nauka prowadzi do pełnego
rozwoju człowieka. Po trzecie, nie wolno zapomnieć o nadziei. Kościół nie może
prezentować swojej doktryny jako systemu, który trzeba narzucić innym, ale jako
orędzie wolności i nadziei, dzięki któremu człowiek może osiągnąć pełnię
człowieczeństwa. A to głoszenie powinno dokonywać się w sposób pozytywny.
Ewangelia jest przecież dobrą nowiną. Współcześnie w świecie dominuje
mentalność hedonistyczna, a życie materialne dla wielu jest albo jedyną
perspektywą, albo czymś ważniejszym od świata wartości. Tutaj w mojej ocenie
tkwi źródło problemu, a Kościół od lat stara się temu zaradzić. GN 17.10.22
kard. Luis
Ladaria Ferrer SJ, prefekt Dykasterii Nauki Wiary