sobota, 7 września 2013

Zbrodnia jednym z narzędzi panowania w Polsce

Nikt, ktobył zaprzedany komunizmowi nie miał wątpliwości, że jednym z narzędzi panowania w Polsce jest zbrodnia. Zawsze niejawna. Cztery mordy na księżach. Każdy inny. Żaden nie znalazł jeszcze ostatecznego wyjaśnienia. Od momentu porwania księdza Jerzego Popiełuszki 19.10.1984 roku nikt w Polscre nie miał wątpliwości, że zrobiła to Służba Bezpieczeństwa. Nikt nie wierzył w komunikaty MSW. Ludzie modlili się w kościołach wierząc, że ksiądz Jerzy wyjdzie z rąk oprawców żywy. Kiedy zaczęły się pojawiać dowody przeciwko Kiszczakowi odsunięto od sprawy prowadzącego prokuratora Witkowskiego. Dziś nowo odnalezione dokumenty tę wersję potwierdzają, ale Kiszczak jest już poza zasięgiem ziemskiego wymiaru sprawiedliwości. Śmierć księdza Niedzielaka nazwana została zbrodnią doskonałą. 21 stycznia 1989 we własnym mieszkaniu na warszawskich Powązkach zostaje zamordowany ksiądz Stefan, kapelan Rodzin Katyńskich. Upozorowano napad rabunkowy. W połowie lat 90-tych potwierdziła się wersja o udziale w mordzie speców od wschodnich sztuk walki, jednak nie udało się ustalić z jakich formacji się wywodzili, a materiały z inwigilacji po 1990 roku zostały spalone. 30 stycznia 1989 roku został zamordowany w Białymstoku ksiądz Stanisław Suchowolec. Sekcja zwłok wykazała, że zginął na skutek zaczadzenia. Śledztwo zamknięto po tygodniu. Jednak zadrapania w okolicy szyi sugerują udział innych osób.  9 lipca znaleziony został na przystanku autobusowym w Krynicy Morskiej ksiądz Sylwester Zych. Oficjalna wersja głosiła, że zapił się na śmierć. Tymczasem było to zabójstwo, ale mordercy byli zamaskowani, jednak do dzisiaj ich nie wykryto.

piątek, 6 września 2013

Państwo w państwie

Gdy abp Józef Michalik w liście pasterskim do wiernych napisał: "Widzimy, jak planowo atakowany jest dzisiaj Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie" posypały się na niego gromy ze strony lewicowo-liberalnych publicystów.  Tymczasem od momentu powstania masonerii w 1717 roku papieże wydali aż 43 oficjalne dokumenty wypowiadając się jednoznacznie negatywnie wobec tej niejawnej organizacji. Papież Leon XIII w 1884 roku wydał encyklikę "Humanum Genus" w całości poświęconą masonerii. Nazwał ją niejawnym państwem w państwie o zasięgu ogólnoświatowym i zlem przeciwstawiającym się Bogu Samemu. Celem masonerii jest obalenie porządku świata ustanowionego przez chrzescijańskie nauczanie, a działanie jej motywowane jest przez nieprzejednaną nienawiść i ducha zemsty, którym sam szatan płonie przeciwko Jezusowi Chrystusowi.  Kongregacja Nauki Wiary pod przewodnictwem kard. Josepha Ratzingera wydała deklarację, w której stwierdziła, że członkowstwo w lożach masońskich jest grzechem ciężkim, odbierającym prawo przystępowania do komunii.. Nie można być zarazem masonem i katolikiem. W naszym kraju największe sieci kinowe odmówiły rozpowszechniania filmu "Cristiada" opowiadającego o powstaniach ludowych przeciwko masońskiemu rządowi Meksyku, którego celem było zniszczenie Kościoła katolickiego w tym kraju. Nie można dziś mówić o zbrodniach masonerii, dlaczego? To oznacza tylko jedno, że masoneria ma wpływ na życie polityczne naszego kraju. Decyzje w polityce, biznesie czy wymiarze sprawiedliwości zapadają pod wpływem masonerii np. promocja eutanazji, "małżeństw" homoseksualnych, edukacji seksualnej już od przedszkola itp. Miejmy świadomość z czym walczymy - to siły inspirowane satanizmem (na podstawie artykułu Grzegorza Górnego, Sieci, 22.04.13).

czwartek, 5 września 2013

Spiskowa teoria rozwoju świata

Dwie totalitarne ideologie: faszyzm i komunizm zostały zbudowane na spiskowej teorii dziejów. Faszyzm zwalczał wroga rasowego, a komunizm - wroga klasowego. Obie upadły, ale wyznawcy pozostali.
Komunistyczna propaganda niewierzących, że Niemcy dokonali mordu katyńskiego nazywała niewolnikami spiskowej teorii dziejów, paranoikami i sługusami imperializmu. W 1950 roku na dwa lata więzienia skazano M.Marczyka z Podbeskidzia za udział w wycieczce do Katynia. W 1985 roku nauczyciele spod Makowa Podhalańskiego wzywani byli na dywanik do sekretarza POP i dyrektora szkoły za zaprowadzenie wycieczki klasowej na grób ks. Jerzego Popiełuszki. Doktryna "unieważniania prawdy" obowiązywała w PRL, a w III RP stosowana jest na masową skalę. Przez 50 lat, do czasu, aż Gorbaczow przyznał, że Sowieci dokonali zbrodni, kłamstwo katyńskie było takim samym dogmatem, jak dziś kłamstwo smoleńskie. Pachołki Rosji wszystkich, którzy negowali ich wersję Katynia nazywali zwolennikami spiskowej teorii. Tak samo dziś nazywa się każdego kto nie uznaje oficjalnej wersji przyczyn tragedii smoleńskiej i chce międzynarodowego śledztwa. Prawda długo musi czekać za drzwiami, ale te drzwi prędzej czy później zostaną otwarte.

środa, 4 września 2013

Poczet lizusów cz.II

Krzysztof Feusette w tygodniku "Sieci" z 22.04 podał nazwiska osób zakwalifikowanych do lizusów III RP. WSród nich znaleźli się: Katarzyna Kolenda-Zaleska, Waldemar Kuczyński, wiceszef "Gazety Wyborczej" Jarosław Kurski za wazelinę wobec Bronisława Komorowskiego, że jest jakoby odpowiedzialny i niezależny i ma poczucie humoru i dystans do siebie i swoich wpadek, Jarosław Kuźniar za dystans wobec polskiego hymnu, że to niby po co polska młodzież ma umieć go śpiewać, Tomasz Lis - pluszak premiera za wmawianie polskim chłopom, że winnym ich biedy jest Kościół, Krzysztof Materna za jego euforię nad Stadionem Narodowym, Jakub Sobieniowski - brygadzista Tusk Vision Network, Justyna Pochanke- która sama odpowiada na zadane gościowi pytania, Janina Paradowska za to, że wciska ludziom kit np. "minister Bieńkowska jest znakomitą ekspertką, natomiast nie jest osobą polityczną"

wtorek, 3 września 2013

Dokument bioetyczny

Nie może być mowy o jakimkolwiek kompromisie w sprawach wiary i moralności - napisali biskupi w dokumencie bioetycznym. W każdej sytuacji katolik ma być świadkiem Chrystusa. Może się to dla niego wiązać z osobistymi wyrzeczeniami. Nie do przyjęcia jest dla katolika wyznawanie innych zasad w życiu prywatnym, a innych w zaangażowaniu publicznym i opowiadanie się za rozwiązaniami sprzecznymi z wyznawaną wiarą. Katolik nie może więc głosować za zapłodniniem in vitro, aborcją czy prawną legalizacją związków tej samej płci. Arcybiskup Detroit przypomniał, że zwolennicy "małżeństw" homoseksualnych nie powinni przystępować do komunii świętej. Jeśli katolicki polityk chce przystępować do Komunii swiętej to nie może publicznie kwestionować nauczania Kościoła w kluczowych sprawach. Tak samo nie wolno głosować na partie, które w swoim programie i działaniu sprzeciwiają się nauczaniu Kościoła. Katolikowi nie wolno więc głosować na Ruch Palikota, SLD, PO, PSL. Co więc pozostaje? Tylko PIS lub Solidarna Polska, albo nie iść do wyborów?

poniedziałek, 2 września 2013

Niesmak po lekturze Gazety Wyborczej

Główne tezy jakie zostają po lekturze rocznicowego dodatku "Gazety Wyborczej" o katastrofie smoleńskiej to powrót teorii o obecności gen. Błasika w kokpicie (obalonej przez prokuraturę), o rzekomych naciskach prezydenta na załogę, niewyszkolonych pilotach  i "oszołomach" spod Krzyża Pamięci. Brak w tym opracowaniu informacji o czterech wersjach stenogramów rozmów z wieżą lotów poprawianych przez Rosjan, ukrywaniu przez prokuraturę oryginalnego nagrania rozmów pilotów z wieżą Jaka-40, uktywaniu zdjęć satelitarnych przekazanych Polsce przez USA, szczegółów dotyczących remonru Tu-154M, ktorym kierowali Rosjanie, o fakcie oparcia raportu Millera na zdjęciach fotoamatora Amielina, nieodnalezieniu rejestratora wstrząsów, zamianie ciał ofiar w trumnach. Nie ma w opracowaniu wskazania winnego za rozdzielenie wizyt prezydenta i premiera w Katyniu, winnego za oddanie całego śledztwa Rosjanom. Nie pierwszy raz pozostaje niesmak po lekturze "Gazety Wyborczej". Apeluję, by nie kupować tego antypolskiego i antykatolickiego szmatławca.

niedziela, 1 września 2013

Zakazane pytania

Antoni Macierewicz powiedział o trzech uczestnikach delegacji RP do Smoleńska, którzy mogli przeżyć katastrofę. Ta wypowiedź uruchomiła wielodniową kanonadę utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego. Bo kłamstwo nie ma argumentów, ma tylko inwektywy, ani jednego konkretu. Antoni Macierewicz oparł swoją wypowuedź na relacjach czterech świadków. A czym dysponuje strona rządowa? Nie zna nawet nazwisk członków służby medycznej, którzy dotarli na miejsce katastrofy. Nie mają pojęcia, z jakiego szpitala przybyli i ilu ich było. Nie wiedzą czy dopuszczono ich do oględzin ciał. Polscy prokuratorzy nie przesłuchali nikogo z nich. Tak wygląda oficjalna wiedza na temat przebiegu zdarzeń 10 kwietnia w Smoleńsku. Atakujący Macierewicza mają za sobą tylko takie "fakty".