piątek, 7 kwietnia 2017

O zadaniach katolicyzmu wobec walki z Bogiem



Niestety, walka z Chrystusem nie wygasła z Jego ofiarą na Kalwarii, lecz wybuchła na nowo, gdy po zesłaniu Ducha Świętego rozpoczął się zwycięski pochód Jego krzyża poprzez świat. W naszych czasach rozpętała się ona z niebywałą srogością. Bezbożnicy wszelkich krajów chcieliby na szczytach pychy człowieczej urządzić nową Golgotę, wystawić tam na szyderstwa Chrystusa, żyjącego w swym Kościele, a potem skończyć na zawsze z Nim, z Jego Imieniem, z Jego Ewangelią, z Jego wpływem na życie ludów i na ducha dziejów. Ponawia się widowisko Męki Pańskiej. Rośnie nienawiść wrogów Chrystusowych. Zwalczają Jego naukę, podają w pogardę Jego prawo, burzą Jego świątynię, zniesławiają i gnębią Jego Kościół, „fałszywie oskarżając go o wiele rzeczy” (Mk 15,3), o podburzanie narodów, o buntowanie przeciw zwierzchności świeckiej, o ukryte zamiary zagarnięcia władzy państwowej. Sumienie pyta znowu: „Cóż złego uczynił? Żadnej przyczyny śmierci w Nim nie znajduję” (Łk 23,22). A „poduszczone rzesze” (Mk 15,11) mimo to nalegać będą, jak przed Piłatem, „głosami wielkimi żądając, aby był ukrzyżowan. Niech dzieje nie powtórzą o dzisiejszym pokoleniu katolików ewangelicznego zapisku: „Wtedy uczniowie Jego opuściwszy Go, wszyscy uciekli” (Mk 14,50). Niech Jezus na swej dzisiejszej drodze krzyżowej nie tylko współczucie i żal w naszych duszach wzbudza, lecz także postanowienie śmiałego czynu apostolskiego ku ratowaniu świata, aby Zbawiciel i do nas rzec nie musiał: „Nie płaczcie nade mną, ale sami nad sobą płaczcie i nad synami waszymi” (Łk 23,28 ). W tę godzinę chcą rozwinąć nad światem czarną chorągiew szatana. Nad tym już dziś pracują szerzyciele zepsucia i bezwstydu, niszczyciele rodziny, sekty, wrogowie Kościoła. A jakaż jest rola Kościoła i katolików wobec przemian, które świat pod naporem bezbożnictwa przeżywa i wobec przyszłości, która się z nich wyłania? Pod widoczną opieką Matki Najświętszej wiedzie Kościół ludy, lub ich rozbitki, w nowe czasy w imię Tego, który rzekł: „Ufajcie, jam zwyciężył świat” (J 16,33). Kard August Hlond. Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/178685,ku-obronie-praw-polski-do-boga-1.html

czwartek, 6 kwietnia 2017

100-lecie objawień fatimskich



Intencją, jaką powinni wzbudzić ci, którzy odprawiają nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, jest wynagrodzenie czynione Niepokalanemu Sercu Maryi. Związana jest z nim również obietnica: „Duszom, które w ten sposób starają się mi wynagradzać, obiecuję towarzyszyć w godzinie śmierci z wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia”. Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca jest mniej lub bardziej popularne w Polsce, zależnie od regionu, niemniej rodzi się konieczność jego ujednolicenia. Jeśli warunki pierwszych sobót są jasno określone i wynagrodzenia w taki właśnie sposób, jak oczekuje Bóg, ważne jest, by było sprawowane według wskazań Orędzia, a nie według inwencji ludzkiej. Zasadniczym mankamentem jest częsty brak intencji wynagradzającej. Siostra Łucja tak o tym pisze: „Nie zapomnieć o intencji wynagrodzenia, która jest bardzo ważnym elementem pierwszych sobót”. Ks. Dr Krzysztof Czapla

wtorek, 4 kwietnia 2017

20 milionom ludzi grozi śmierć głodowa



Trzeba większej świadomości całego świata, aby zdać sobie sprawę, że ludzkość jest zagrożona. Należy reagować jak najszybciej i dać jedzenie potrzebującym, aby nie było za późno, ale także zająć się przyczynami konfliktów – powiedział sekretarz generalny Caritas Internationalis Michel Roy, komentując alarmujące dane Organizacji Narodów Zjednoczonych. Mówią one o 20 milionach ludzi na świecie, którzy cierpią na brak żywności. Potrzeba do końca lipca br. prawie 4,4 mld dolarów, aby nie umarli z głodu. Wśród najbardziej zagrożonych wymienia się mieszkańców Sudanu Południowego, Somalii, Jemenu i Nigerii. Według ONZ, świat przeżywa największy kryzys humanitarny od 1945 r. Michel Roy zwrócił także uwagę na przyczyny, które jego zdaniem sprawiają, że problem głodu na świecie jest do dziś nierozwiązany. – Uważam – powiedział – że sumienie jednostek i całego społeczeństwa jest chore. Przejmujemy się sprawami, które nie mają szczególnej wagi, jak na przykład telefonami komórkowymi. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co jest naprawdę ważne. Papież Franciszek mówi o globalnej obojętności i to jest jedno z wyzwań tego szczególnego czasu – dodał. Minęło już 6 lat od początku wojny w Syrii. – Kto tak naprawdę zajął się szukaniem rozwiązania tego konfliktu? – Rządzący i żołnierze nie mają problemu z żywnością, lekarstwami. Czy ludzie mają co jeść, czy też nie, zbytnio ich nie przejmuje. Radio Watykańskie
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/swiat/178523,20-milionom-ludzi-grozi-smierc-glodowa.html

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Komuna nie upadła, ale ewoluowała




Manewr związany z przekazaniem władzy „swoim opozycjonistom”, zastosowany w Magdalence, dotyczył również mediów i uniwersytetów. Najbardziej gorliwi towarzysze zostali wycofani z pierwszej linii, a na ich miejsce skierowano nowych. Marksizm-leninizm został zastąpiony przez „gender studies”, a postulat władzy ludu został zastąpiony prawem matki do zabijania dzieci przed narodzeniem. Aparat medialno-propagandowy musiał się napracować, ale operacja zakończyła się sukcesem: doktryną panującą dziś na polskich uniwersytetach jest „feminizm naukowy”. W ramach doktryny rektorzy udzielają wszelkich zachęt do uczestnictwa w imprezach aborcyjnych, organizują „gender studies”, zapraszają weteranki ruchu aborcyjnego do wykładów, a przede wszystkim chronią studentów przed jakimkolwiek kontaktem z osobami, które mogłyby naruszyć przekonanie, że możliwość zabicia swojego dziecka jest głównym prawem kobiety. Rektorzy Uniwersytetów Warszawskiego, Jagiellońskiego i Wrocławskiego nie mogli dopuścić do wystąpienia w ich murach Rebeki Kiessling, ponieważ głupota i kłamstwa ich pupilek od genderu mogłyby zostać zdemaskowane. Wielu ludzi może sobie zadać istotne pytanie: po co nam uniwersytety, które nie szukają prawdy, tylko hodują idiotyczne ideologie? Mariusz Dzierżawski
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/178529,komuna-nie-upadla-ale-ewoluowala.html

sobota, 1 kwietnia 2017

Jaka prawica?



Człowiek prawicy wie, że porządek społeczny, ład państwowy musi być oparty na prawie naturalnym i prawie Bożym, a „Królestwo Boże nie jest z tego świata”. Inaczej rzeczywistość postrzega lewica, dla której nie prawo naturalne jest obowiązujące, ale tzw. wola ludu, tj. ustawodawstwo tworzone przez parlament, nawet jeśli jest sprzeczne z prawem naturalnym. U podstaw założeń ideologicznych lewicy tkwi przekonanie, że moralność i prawo są względne, nie ma obiektywnej prawdy. To „suwerenny lud” ustanawia prawo. W konsekwencji człowiek i jego wola zastępują w przestrzeni publicznej Boga i Jego nakazy. Brak silnej, zorganizowanej, politycznej reprezentacji opinii katolickiej doprowadził takie państwa, jak Francja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Belgia i inne do dezorganizacji ładu społeczno-politycznego i laicyzacji tych państw. W krajach zachodniej Europy dominują partie socjaldemokratyczne, liberalne, chrześcijańsko-demokratyczne, które z polityką chrześcijańską nie mają nic wspólnego, podobnie jak partie konserwatywne są nimi już tylko z nazwy. Początkiem klęski partii chrześcijańsko-demokratycznych było podjęcie w imię tzw. kompromisu historycznego współpracy z socjalistami. W konsekwencji partie chadeckie porzuciły naukę społeczną Kościoła. Kwestie ochrony życia czy sprzeciwu wobec eutanazji znalazły się poza zainteresowaniem chadeków. W Polsce po 1945 roku prawica polska została zniszczona fizycznie. Wszystkie niezależne ośrodki myśli katolicko-narodowej zostały wyeliminowane. W latach 60. „Tygodnik Powszechny” opowiadał się za „dialogiem z masonerią”. Okrągły Stół był konsekwencją trwającego od lat cichego przymierza komunistycznych rewizjonistów i liberalnych katolików z ośrodkami władzy. Stawką tego przymierza było m.in. zmarginalizowanie prawicy katolickiej i pozbawienie jej wpływu na życie polityczne kraju. Prawica katolicka kieruje się nauczaniem społecznym Kościoła. Dlatego kwestie polityki rodzinnej czy edukacji są dla niej najważniejsze. Dla prawicy ochrona życia ma wymiar podstawowy – podczas gdy dla prawicy laickiej ochrona życia dzieci nienarodzonych będzie kwestią światopoglądową. W sytuacji gdy przez Europę przechodzi fala rewolucyjna, której celem jest zniszczenie rodziny i suwerennego państwa narodowego, opinia katolicka musi mieć własną reprezentację polityczną, aby zrealizować postulaty cywilizacji chrześcijańskiej .Dr Krzysztof Kawęcki
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/178543,prawica-katolicka-a-laicka.html