środa, 5 lipca 2017

Europa bez Boga jest skazana na porażkę



Z całą pewnością w Europie mamy do czynienia z postępującym chaosem. Proszę zwrócić uwagę, że oprócz regularnych, metodycznie przygotowywanych zamachów terrorystycznych organizowanych przez fundamentalistów islamskich mamy reakcję Brytyjczyka, który w analogiczny do terrorystów islamskich sposób starał się zemścić na muzułmanach. Wbrew pozorom to działanie wcale nie jest na niekorzyść islamistów. Ich zasadniczym celem jest doprowadzenie do konfliktu cywilizacyjno-kulturowego w Europie, na kanwie którego mieliby o wiele większą niż dotychczas bazę możliwości oddziaływania wśród muzułmanów zamieszkujących Stary Kontynent i w oparciu o to stworzenie mniej lub bardziej realnej linii frontu podobnej do tych, które są w państwach islamskich w innych regionach świata. Natomiast jeśli bierzemy pod uwagę politykę prowadzoną przez Unię Europejską, to ta zamiast diagnozować ten stan potęgującego się napięcia i przeciwdziałać temu w skuteczny sposób próbuje zaczarować rzeczywistość, wskazując „winnych” tego stanu rzeczy w postaci Polski, Węgier czy Czech, a nie te państwa i tych przywódców, którzy narobili bigosu. Dla nich Europa klasyczna, czyli Europa państw narodowych, Europa o chrześcijańskich korzeniach to nie jest świat marzeń i pragnień. I to stoi u podstaw tej, a nie innej polityki, którą uprawiają. To jest pewien rodzaj socjalizmu na bazie samozbawienia człowieka, polegający na tworzeniu raju tu i teraz poprzez system państwowy – czasem mniej lub bardziej totalitarny, ale jednak utopijny. Taka Europa jest skazana na porażkę. Prof. Piotr Jaroszyński
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/184155,europa-bez-boga-jest-skazana-na-porazke.html

wtorek, 4 lipca 2017

Napór superpaństwa



Komisja Europejska przystępuje do działań, których celem jest przekształcenie Unii Europejskiej w federalistyczne superpaństwo. Bruksela wyczuła dogodny moment do rozpoczęcia takiej ofensywy, alarmuje prof. Mirosław Piotrowski, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego. Wśród jej ofiar może być Polska. Działania Brukseli nabrały impetu po wyborach w Holandii i Francji oraz po brytyjskim Brexicie, gdyż unijni decydenci uznali, że eurosceptycy ponieśli klęskę i teraz trzeba się zająć „przyszłością Unii”. Komisja Europejska natychmiast wróciła do federalistycznych pomysłów, które zostały swego czasu zawieszone. To m.in. powołanie unijnego superrządu, ustanowienie odrębnego Parlamentu Europejskiego dla krajów ze strefy euro, a docelowym planem KE jest wprowadzenie wspólnej waluty we wszystkich państwach członkowskich. Ten postulat ma wsparcie George’a Sorosa, a o politycznej pozycji tego miliardera świadczy fakt, że był on głównym mówcą podczas konferencji na temat euro, która w tym miesiącu odbyła się w Brukseli. KE chce też wcielić w życie projekt powołania Prokuratury Europejskiej, która prowadziłaby śledztwa w państwach członkowskich bez nadzoru miejscowych prokuratur w sprawie wydawania funduszy unijnych. I to z możliwością stosowania podsłuchów oraz kontroli korespondencji.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/184133,napor-superpanstwa.html

niedziela, 2 lipca 2017

Nie bądźmy bardziej miłosierni niż Jezus



Jeśli sądzimy, że homoseksualiści nie potrafią osiągnąć cnoty czystości, to tym samym ich poniżamy. Homoseksualiści są wezwani do zachowania czystości. Jeśli sądzimy, że nie potrafią osiągnąć tej cnoty, to tym samym ich poniżamy – uważa kard. Robert Sarah. Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów napisał wprowadzenie do autobiografii amerykańskiego homoseksualisty, który opowiada drogę swego nawrócenia od kultury gejowskiej do życia w czystości. Książka Daniela Mattsona nosi znamienny tytuł: „Dlaczego nie nazywam siebie gejem”. Dodajmy, że spotkała się ona z bardzo dobrym odbiorem w anglosaskim Kościele. Kard. Sarah podkreśla, że kapłani, którzy nie wzywają osób homoseksualnych do zachowania czystości, pozbawiają ich tym samym pełni Ewangelii. Unikanie trudnego nauczania Chrystusa i Kościoła na ów temat nie stanowi przejawu miłości. W ten sposób nie oddaje się przysługi ani Panu, ani ludziom stworzonym na Jego obraz i podobieństwo, a następnie odkupionym Jego przenajświętszą Krwią. „Nie możemy być bardziej współczujący i miłosierni niż Jezus, który kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie przekazał dwa równie ważne przesłania: Ja ciebie nie potępiam; idź i nie grzesz już więcej”. Kard. Robert Sarah

sobota, 1 lipca 2017

Jaka powinna być telewizja publiczna?



Agata Młynarska, autorka programu „Świat się kręci”: „Usłyszeliśmy, że musimy robić jeszcze lepszy wynik, [usłyszeliśmy to] od ludzi, którzy przyszli i z telewizją niewiele mieli wspólnego. (...) Trudno jest zrobić jeszcze lepszy wynik, niż ten nad którym się pracowało przez blisko trzy lata. (...) potem dowiedzieliśmy się, że nasz program ma być przeniesiony z godziny 18:30 na godzinę 16:30. (...) Moim zdaniem ten ruch był ruchem morderczym dla całej anteny, dlatego, że my mieliśmy stałego, regularnego, bardzo oddanego i lubiącego nasz program widza. Jeżeli walczysz o oglądalność, a zarazem chcesz mieć misję, to musisz być dziewicą w domu publicznym. I to jest dosyć trudne, więc musisz sobie powiedzieć, czy chcesz być bardziej dziewicą czy domem publicznym. (...) W tej chwili sytuacja wygląda w ten sposób, że traci się miłość widza, wyrzuca się z telewizji ludzi - i to nie tylko ta ekipa, to robią wszystkie - ja jestem w telewizji od 1989 r., byłam jedną z pierwszych osób, które pojawiły się w tzw. nowej rzeczywistości, więc ja nie wiem, ilu prezesów przerobiłam. Od Andrzeja Drawicza wszystkich. Absolutnie wszystkich. Był tylko krótki czas, kiedy nie było mnie, bo byłam w Polsacie od 2006 r. do teraz, do "Świat się kręci" czyli do 2013 r. I powiem ci szczerze, że zawsze jest ten sam scenariusz, jeżeli chodzi o ludzi. Bo telewizja jest polityczna. W związku z tym w zależności od tego, co się komu podoba w polityce i jakie interesy chce załatwić, takie robi programy. (...)” Poszczególne ekipy różnią się głównie propagowaną opcją polityczną i ilością pudru, jaki nakłada się na propagandę. GN 24/2017

Sankcje za rozsądek



Były minister w rządzie Platformy, a obecnie europoseł Michał Boni stwierdził w swoim komentarzu do zaistniałej sytuacji: „Migracja jest potrzebna, brakuje miejsc do pracy, starzeje się społeczeństwo… […] Trzeba wyjaśniać, czy te zagrożenia są, czy ich nie ma. Trzeba osłabiać poziom lęku”. Stwierdzenie: „Migracja jest potrzebna, brakuje miejsc do pracy, starzeje się społeczeństwo”, wskazuje na to, że pan poseł nie uwzględnia kilku czynników. Tego choćby, że Polsce potrzebna jest przede wszystkim reemigracja. Potrzebny jest powrót do kraju tych, którzy w większości za rządów Platformy wyjechali z Polski z racji ekonomicznych. Zadaniem każdego polskiego rządu jest priorytetowa troska o polskich obywateli, o członków polskiego, własnego narodu. Do Polski za pracą przyjeżdżają od lat głównie ludzie bezpośrednio zza wschodniej granicy. To są Ukraińcy, Białorusini, Litwini. Co jest sprawą ogromnie ważną – wręcz decydującą: można mieć nadzieję co do integracji kulturowej Ukraińców czy Białorusinów w Polsce, tak jak realna okazała się w wielu przypadkach integracja Polaków w krajach zachodnich. Czy można mówić o integracji islamistów w krajach europejskich, w tym w Polsce? To pytanie retoryczne. Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/183911,sankcje-za-rozsadek.html