piątek, 16 lutego 2018

List Benedykta XVI do rzymskiej redakcji dziennika "Corriere della Sera".



11 lutego 2013 roku Benedykt XVI wywołał na świecie szok, ogłaszając, że ustępuje z powodu braku sił i ze względu na swe zdrowie. Wyjaśnił, że będzie żył "ukryty dla świata". Zakończył posługę następcy świętego Piotra 28 lutego. Pozostał za Spiżową Bramą, gdzie mieszka w dawnym budynku klasztornym w Ogrodach Watykańskich. W liście przekazanym włoskiemu dziennikarzowi napisał: "Wzruszyło mnie to, że wielu czytelników Pana gazety pragnie wiedzieć, jak spędzam ten ostatni okres mego życia"."Mogę tylko powiedzieć, że w powolnym zmniejszaniu się sił fizycznych wewnętrznie pielgrzymuję do Domu" - dodał emerytowany papież.

wtorek, 13 lutego 2018

Dlaczego ludzie chodzą w góry, dlaczego podejmują ryzyko?





Góry są niebezpieczne. Ale nikt z alpinistów nie chodzi w góry, by igrać ze śmiercią (choć z pozoru wspinaczka górska taką się wydaje). Tym, co odeszli winni jesteśmy pamięć i modlitwę. Każda śmierć, jej czas i miejsce są tajemnicą – tajemnicą Bożego wezwania. Niektórzy mają tę łaskę, że Bóg powołuje ich do wieczności z gór. Ważne, by człowiek na to najważniejsze w swoim życiu spotkanie szedł przygotowany. Wobec górskiej śmierci,  powstaje nieodparte pytanie o sens górskiej wspinaczki, o sens życia na krawędzi, o to, czy warto. Należy pamiętać, że żadne góry i żaden szczyt nie jest wart ludzkiego życia. Człowiek wspinający się w górach wysokich podejmuje ogromne ryzyko. Chodzi jednak o to, by to ryzyko kontrolować i poprzez podejmowanie określonych działań zmniejszać do minimum. W górach, dla alpinisty pociągająca nie jest sama droga, ale to, że wydaje się niemożliwa do przejścia. Dlatego tak często porywa się na to, co „nieludzko trudne” – niebezpieczne. Dlaczego ludzie chodzą w góry, dlaczego podejmują ryzyko? Najbardziej zwięzły był George L. Mallory, który stwierdził, że „idę w góry – bo są”. Swoją pasję przypłacił życiem na Mont Evereście. Wobec tej sytuacji, która wydarzyła się na Nanga Parbat, pytanie o „ewentualne szanse” sprowadzają się do jednej odpowiedzi: „szansę przeżycia miał tylko ten, kto potrafił zejść o własnych siłach”. Pozostaje podziwiać tych, którzy podjęli się heroicznej próby ratowania zaginionych. Nie można oceniać gór, szczególnie gór wysokich, ludzkiej tragedii, walki o życie innych w ekstremalnych warunkach, z pozycji kanapy, w ciepłych kapciach, z herbatą w ręku. GN 5.02.18

poniedziałek, 12 lutego 2018

Cudowny film

                                                                                                                                                       
Dlaczego jestem taki brzydki? – pyta Auggie, bohater filmu „cudowny chłopak”. W swoim krótkim życiu przeszedł już ponad 20 operacji. Urodził się ze zdeformowanymi kośćmi twarzoczaszki. Deformacji twarzy, mimo operacji, nie do końca udało się usunąć. Teraz Auggie ma 10 lat. Do tej pory uczył się w domu, teraz rodzice postanowili, że pójdzie do szkoły. Chłopiec doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej „odmienności”. Dręczy go myśl, jak potraktują go koledzy z klasy. Kogo w nim zobaczą? Zwykłego chłopca czy dziwoląga? Matka chłopca, ilustratorka książek, zrezygnowała z kariery zawodowej, by opiekować się synem w czasie częstych pobytów w szpitalu i rehabilitacji w domu. Ojciec  również cały swój wolny czas poświęca synowi  i chłopiec czuje się kochany, wie, że zawsze może na nich liczyć. Idąc do kina i wybierając ten znakomity obraz z gatunku filmu familijnego w najlepszym wydaniu, wybierasz dobro. GN 4.02.18

sobota, 10 lutego 2018

Ksiądz porwany przez policję



Ks. Sebastien Yebo posługuje w jednej z parafii w stolicy Konga, Kinszasie. Po Mszy św. 4.02 policja zabrała go i wywiozła w nieznanym kierunku. Ks. Sebastien został porwany zaraz po Mszy św. przez policjantów – poinformowała jedna z zakonnic posługujących razem z ks. Yebo w parafii św. Roberta w Kinszasie. Podczas nabożeństwa nieznany mężczyzna miał filmować księdza. Następnie przyjechał policyjny samochód. – Funkcjonariusze wysiedli z auta i zaczęli szarpać księdza. Wsadziligo do jeepa i odjechali – relacjonuje siostra. Ks. Sebastien Yebo jest proboszczem parafii św. Roberta od sierpnia 2017 r. W rządzonym przez Josepha Kabilę Kongo relacje między państwem a Kościołem są napięte. Według ONZ, podczas niedawnych protestów świeckich katolików przeciw Kabili zabito 15 osób. GN 4.02.18

czwartek, 8 lutego 2018

Stawajmy się szafarzami nadziei



 (Mk 1, 29-39) „ Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały. Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił”.
Świat naznaczony jest chorobami, wypadkami, tragicznymi splotami wydarzeń. Nawet wiara nie zdoła uchronić nas przed doświadczeniem poważnych kryzysów. Jednak nam, którzyśmy usłyszeli Dobrą Nowinę i przyjęli jej moc, dane jest światło nadziei płynącej ze zmartwychwstania Chrystusa. To światło jest wszystkim niezbędne do życia, dlatego świadomi rozmiarów ludzkiego bólu i rozpaczy, jako chrześcijanie stawajmy się szafarzami nadziei, która podnosi i leczy złamanych na duchu. mateusz.pl

środa, 7 lutego 2018

Niedźwiedź zaatakował mężczyznę



27-letniego mężczyznę zaatakował niedźwiedź w lesie w Szczawnym na Podkarpaciu. Mężczyzna z licznymi obrażeniami trafił do szpitala w Krośnie; 27-letni mieszkaniec gminy Zagórz, podczas spaceru po lesie został zaatakowany przez niedźwiedzia. Mężczyzna zdołał się uwolnić". "Poraniony, wezwał na pomoc znajomych, którzy sprowadzili go do najbliższych zabudowań i powiadomili służby ratunkowe". "Najprawdopodobniej, mężczyzna natknął się na niedźwiedzicę, która była z małymi". "w żadnym wypadku nie należy schodzić ze szlaków turystycznych"."W przeciwnym przypadku przypadkowo możemy znaleźć się np. w pobliżu gawry. Styczeń i początek lutego jest czasem przychodzenia na świat młodych; wtedy każde spotkanie z ich matką może być dla nas niebezpieczne" - zauważył rzecznik.GN