środa, 16 listopada 2022

Gra toczy się naprawdę o rozbicie imperium zła


 Wojna w Ukrainie weszła w nową fazę, nie mniej groźną od poprzedniej. Ważą się losy pokoju w Europie i na świecie. Czy jest jakakolwiek – po ludzku – szansa na uniknięcie globalnego kataklizmu? Z nadzieją patrzyliśmy na zrzucane rosyjskie flagi w odbitym przez Ukraińców Łymanie w obwodzie donieckim. Chcemy wierzyć, że masowe ucieczki mobilizowanych na wojnę Rosjan to zapowiedź klęski Putina. Mocno zraniony i rozwścieczony, ale nadal niepokonany ostatecznie niedźwiedź może wyrządzić jeszcze wiele szkód. Tyle tylko, że alternatywą dla osłabiania Rosji bynajmniej nie jest pójście z nią na kompromis, jakiekolwiek ustępstwa terytorialne czy „niedopuszczenie do upokorzenia”, jak postulował jeszcze niedawno prezydent Francji. Dziś już chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że oddanie choćby koniuszka palca zawsze ośmielało Putina do jeszcze większej agresji. I z pewnością upadek Ukrainy stałby się zachętą do kolejnych podbojów. Choć trudno sobie dziś wyobrazić taki scenariusz, to jeśli chcemy w ogóle myśleć o spokojnej przyszłości w Europie, zacznijmy przynajmniej marzyć o świecie bez Federacji Rosyjskiej, a co najwyżej z małym państwem rosyjskim – zdemilitaryzowanym i objętym międzynarodową kontrolą oraz stopniowym niszczeniem jego arsenału nuklearnego. Gra toczy się naprawdę o rozbicie imperium zła, jakim jest Federacja Rosyjska, wierna spadkobierczyni ZSRR. Jacek Dziedzina, GN 40/22



niedziela, 13 listopada 2022

O transformacji Kościoła w Polsce

 


Sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej udziela się nierzadko osobom duchowo niedojrzałym, religijnie niedouczony, w minimalnym nawet stopniu niezaangażowanym w życie wiarą. Osobom które za chwilę, za zgodą rodziców wypisują się z lekcji religii i w zasadzie zrywają jakikolwiek kontakt z Kościołem. Dlaczego więc dziwią nas wybrzmiewające tu i ówdzie informacje o coraz liczniejszych apostazjach?  Przecież przez lata dojrzewały w umysłach i sercach apostatów wraz z obumieraniem ich wiary, która prawdopodobnie nigdy się w nich faktycznie nie urodziła. Czy to zwiastun końca katolicyzmu w Polsce?  Otwarte krytyczne nazywanie błędów i nadużyć, kurczenie się parafialnych wspólnot, osłabienie autorytetu hierarchii to tylko jedna strona procesu transformacji Kościoła. Z drugiej strony większa świadomość religijna i dojrzalsza wiara tych, którzy w Kościele pozostają, ich głębsza integracja i ściślejsze relacje międzyosobowe, wzrost poczucia podmiotowości i sprawczości u świeckich, rosnąca rola małych wspólnot nastawionych na ewangelizację, a także bardziej zindywidualizowane duszpasterstwo. Kościół w Polsce jest na dobrej drodze oczyszczenia.   Aleksander Bańka, GN 8.11.22

sobota, 12 listopada 2022

Ceny jeszcze wyższe

 


Inflacja jeszcze długo może utrzymywać się na wysokim poziomie. Odczujemy ją nie tylko w naszych portfelach. Kontynuowana w październiku zwyżka cen już nie zaskakuje. Wzrost o 17,9 proc. w skali roku cen towarów i usług konsumpcyjnych zanotowany przez Główny Urząd Statystyczny w październiku według tzw. szybkiego szacunku to najwyższa inflacja w Polsce od końca 1996 roku. Tylko w skali jednego miesiąca wzrost cen wyniósł aż 1,8 proc. Przy 17,8 proc. inflacji ceny nośników energii wzrosły o 41,7 proc., żywności i napojów bezalkoholowych o 21,9 proc., a paliw do prywatnych środków transportu o 19,5 proc.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/264836,ceny-jeszcze-wyzsze.html

czwartek, 10 listopada 2022

Poziom debaty publicznej przekroczył dozwolone normy


 Jeśli Donald Tusk mówi o siłowym wyprowadzeniu prezesa NBP, to tym samym daje zielone światło do agresywnych działań czy zachowań. To nic innego jak niszczenie państwa polskiego. Gdyby kara za tego typu czyny była nieuchronna i surowa, na pewno odstraszyłoby to potencjalnych agresorów. Hejt i nienawiść prowadzą do tragedii. Wszystkim tym, którzy działają w ten sposób przypomnę, że komuniści też kiedyś nazywali siebie otwartymi, oświeconymi, a w istocie stosowali terror i wiadomo, do czego to oświecenie prowadziło. Prof. Mieczysław Ryba. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/264616,agresja-w-debacie-publicznej-jest-czyms-zlym-i-niebezpiecznym.html

środa, 9 listopada 2022

Czego chcą Niemcy

 


Niemcy przy pomocy Brukseli chcą zbudować superpaństwo europejskie. Wobec tego planu Polska z konserwatywnym rządem nie pasuje do tego modelu. Polska nie pasuje ani ideologicznie, ani politycznie. Dlatego cel: zmienić władzę w Polsce na uległą Berlinowi i Brukseli, jest bardzo jasno zarysowany. Prof. Mieczysław Ryba

wtorek, 8 listopada 2022

Po trupach do celu

 


Widzimy, że opozycja ima się wszystkich możliwych sposobów i dostępnych środków, żeby tylko odzyskać władzę. Mieliśmy popierane przez opozycję protesty ogólnopolskiego strajku kobiet i to, co się działo na ulicach polskich miast. Te marsze miały nie tylko wulgarny, ale wręcz brutalny charakter i tam też było nawoływanie do agresji. Czy pamiętamy dziś jak niszczono miejsca kultu religijnego, jak liderka tego ruchu nawoływała do atakowania świątyń, nie mówiąc już o języku, który był po prostu rynsztokowy. I to wszystko działo się przy aktywnej bądź biernej akceptacji polityków opozycji, która wręcz uważała tego typu działania za uprawnione – jako wyraz swobody ekspresji. Co więcej, nie tylko politycy opozycji usprawiedliwiali tego typu zachowania, ale również sądy, które odstępowały od wymierzania kar. Tam jest jeden cel nadrzędny: odsunąć PiS od władzy i nic innego się nie liczy. To wszystko dzieje się też w kontekście rewolucji kulturowej, neomarksistowskiej. Przy czym każda rewolucja generuje swoistą nienawiść, niechęć, mamy więc albo walkę klas, walkę płci, albo rewolucję genderową. Rewolucja kulturowa czy marksistowska przybiera formy coraz bardziej drastyczne, stąd nie sądzę, żeby ten poziom agresji miał się obniżyć. Prof. Mieczysław Ryba

poniedziałek, 7 listopada 2022

O strapieniu

 


Zaczynam się modlić, albo poświęcam się jakiemuś dobremu dziełu i co dziwne, właśnie wtedy przychodzą mi na myśl rzeczy, które trzeba pilnie zrobić, żeby się nie modlić, żeby nie spełnić dobrego uczynku – wszyscy tego doświadczyliśmy. Ważne jest, aby ci, którzy chcą służyć Panu, nie dali się zwieść na manowce strapienia, tego nie mam ochoty, to nudne - uważaj. Niestety, niektórzy decydują się na porzucenie życia modlitwy lub dokonanego wyboru, małżeństwa czy życia zakonnego, kierowani strapieniem, bez uprzedniego zastanowienia się nad tym stanem ducha, a zwłaszcza bez pomocy przewodnika. Mądra zasada mówi, żeby nie dokonywać zmian, gdy jest się strapionym. To okres następny, a nie nastrój chwili, ukaże dobro lub brak dobra naszych wyborów. Papież Franciszek