niedziela, 24 grudnia 2017

Lewacy nie umieją uszanować ludzkiego życia



Ksiądz abp Jędraszewski został zapytany, co sądzi na temat oprotestowania przez lewicową Partię Razem konferencji „Etyka w medycynie – Prawo dziecka do życia”, która miała odbyć się 13 grudnia w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu, a która została odwołana przez dyrektora szpitala prof. Krzysztofa Federka oraz prorektora UJ ds. Collegium Medicum. Zdaniem księdza arcybiskupa, argument, że konferencja i ewentualne pikiety przeciwników mogłyby zakłócić normalną pracę szpitala, nie jest poważny. Metropolita krakowski przypomniał, że w tej placówce przez dłuższy czas odbywał się strajk rezydentów, który nie spowodował zagrożenia dla funkcjonowania szpitala i był szeroko relacjonowany przez media. W jego ocenie, szczególnie niebezpieczne jest to, że podniesiono zarzut przeciwko naukowości dochodzenia do konieczności obrony życia dzieci nienarodzonych. – Jest dla mnie rzeczą przejmującą, że protest ośmiuset osób związanych z Partią Razem zaowocował taką decyzją władz, oraz to, że partia ta, o charakterze jak najbardziej lewackim, ogłasza na portalach społecznościach swój tryumf – podkreślił ksiądz arcybiskup. Jak dodał, w konferencji mieli wziąć udział wybitni naukowcy, wskazujący, że w okresie prenatalnym można leczyć różne choroby i zagrożenia życia, dlatego są to problemy naukowe. – Mamy do czynienia z dyktaturą mniejszości oraz z lękiem tych, którzy ponoszą odpowiedzialność za życie społeczne i uczelniane przed wzięciem odpowiedzialności wobec ideologii lewackiej – tłumaczył, dodając, że nie ma ona nic wspólnego z nauką, a częstokroć jest nauce przeciwna. – Lewacy nie umieją uszanować ludzkiego życia. Ich ideologie, niekiedy krzykliwe i związane z przemocą fizyczną i medialną, zwyciężają. Większość potulnie spuszcza głowy w dół i przyjmuje „politykę strusia”. A przecież chodzi tu o ludzkie życie – stwierdził. – Nie ma większego kryterium człowieczeństwa niż solidarność i nieobojętność na los istot, których życie jest zagrożone. Jeśli umywa się od tego ręce, to powtarza się gest Piłata – podkreślił ks. abp Jędraszewski.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/192571,lewacy-nie-umieja-uszanowac-ludzkiego-zycia.html

sobota, 23 grudnia 2017

Słowa Putina o tragedii smoleńskiej są szokujące



Prezydent Rosji Władimir Putin "Jeśli w samolocie były wybuchy - samolot skąd wyleciał, z Moskwy? Z Warszawy - to znaczy, tam je podłożono. Czy przedostali się rosyjscy agenci i podłożyli materiały wybuchowe, czy jak? Szukajcie w takim razie u siebie" - powiedział Putin. Dodał następnie: "Nie było tam żadnych wybuchów, to zostało zbadane przez ekspertów ze strony polskiej i  rosyjskiej"."Warto, by pan prezydent Putin, który przecież w tamtym czasie, jako premier, był przewodniczącym komisji badającej tragedię smoleńską, spojrzał wreszcie prawdzie w oczy. Dwie eksplozje, które ostatecznie zniszczyły Tu-154, zostały w sposób bezsporny zidentyfikowane przez oficjalną ekspertyzę - zamówioną i uznaną przez państwową komisję, której przewodził minister spraw wewnętrznych - Jerzy Miller" - powiedział Macierewicz w Polskim Radiu 24. "Próby ukrycia tej prawdy zostały teraz właśnie ujawnione i prezydent Putin powinien mieć odwagę, by przyjąć odpowiedzialność za to, co się stało, a nie próbować obrażać kraj, którego przywódcy polegli na ziemi smoleńskiej koło Katynia" - dodał. Najwyższy czas, żeby władze rosyjskie spojrzały prawdzie w oczy i oddały Polsce bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M, czarne skrzynki i inne fundamentalne dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

piątek, 22 grudnia 2017

Putin wypowiedział się na temat katastrofy smoleńskiej



Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w czwartek podczas dorocznej konferencji prasowej, że na pokładzie polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M nie było wybuchów.  Prezydent Rosji zapewniał, że sprawa została to zbadane przez ekspertów polskich i rosyjskich. Putin wskazywał, że polski samolot leciał nie z Moskwy, lecz z Warszawy, co oznacza, że to tam należałoby szukać przyczyn i sprawców ewentualnych wybuchów. Wypowiedź prezydenta Rosji skomentował wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, który odpowiada w resorcie dyplomacji za sprawy wschodnie oraz politykę bezpieczeństwa. Stwierdził on, że działania Rosji nie sprzyjają ujawnieniu pełnej prawdy nt. katastrofy smoleńskiej i zmuszają do zastanowienia się nad rolą rosyjskich uczestników ówczesnych wydarzeń. GN 50/2017

czwartek, 21 grudnia 2017

Czystki etniczne w Birmie



Co najmniej 6,7 tys. przedstawicieli mniejszości muzułmańskiej Rohingja, w tym 730 dzieci poniżej pięciu lat, zostało zabitych w pierwszym miesiącu kampanii prowadzonej przez wojsko na zachodzie Birmy - poinformowała organizacja Lekarze bez Granic (MsF). Wojsko birmańskie twierdzi, że operacja była konieczna ze względu na bezpieczeństwo narodowe. Dane MsF obejmują jedynie pierwszy miesiąc operacji birmańskiej armii, ale exodus wciąż trwa. 69 proc. osób zginęło od kul, 9 proc. zmarło w wyniku oparzeń, a 5 proc. - od pobicia. Przedstawiciele ONZ uznali we wrześniu operację wojska birmańskiego za klasyczny przykład czystki etnicznej. Według oenzetowskich śledczych przedstawiciele mniejszości Rohingja, którzy uciekli z Birmy przed przemocą, zeznali, że w sposób "konsekwentny i metodyczny" dochodziło do zabójstw, tortur, gwałtów i podpaleń. Chociaż Rohingjowie przebywają w Birmie od pokoleń, nie mają obywatelstwa i uważani są za nielegalnych imigrantów z Bangladeszu. Żyją w biedzie, mają ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej, rynku pracy, edukacji, są pozbawieni swobody poruszania się. GN 50/2017

środa, 20 grudnia 2017

Wypowiedzieć genderową konwencję stambulską



Niestety, premier Szydło mimo naszych wielokrotnych, a nasilonych w ciągu ostatnich trzech miesięcy apeli nie zdecydowała się na wypowiedzenie genderowej konwencji stambulskiej. Ta konwencja z udziałem Unii Europejskiej jest jeszcze gorsza niż jako wzajemna umowa państw. Zresztą widzimy już pierwsze sygnały, jak pogorszy sytuację kobiet. Skracanie czasu odpoczynku emerytalnego kobiet albo przymusowe przekazywanie mężom części urlopu macierzyńskiego to „genderowa równość” w praktyce, a z konwencją pójdzie to jeszcze dalej. PiS  złamało umowę z Prawicą Rzeczypospolitej, że od zawsze nie chce mieć samodzielnej prawicy katolickiej, nawet najbardziej nastawionej na polityczną współpracę, która w najważniejszych sprawach społecznych będzie oczekiwała konkretów, nie słów. Szkoda tylko, że nie powiedzieli tego otwarcie opinii, a naszej umowy współpracy nie wypowiedzieli uczciwie, zgodnie z ustalonymi zasadami, na co najmniej rok przed wyborami. Euro poseł Marek Jurek
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/192481,na-euro-sie-nie-umawialismy.html