W latach 2015 do 2019 umierało w Polsce rocznie około 372tys osób. W roku 2020 zmarło 485604 osób – wzrost o 30%
– 113526 osób więcej. Dodatkowo zmarło miasto wielkości Opole. Rok 2021 jeszcze
się nie zakończył. Dlatego zrobimy porównanie do adekwatnego okresu z roku
2020. W 2020 roku w ciągu pierwszych 40 tygodni licząc od stycznia zmarło
318165 osób. W 2021 roku w ciągu pierwszych 40 tygodni
licząc od stycznia zmarło 376412 osób. W 2021 roku mamy w tym samym czasie wzrost
zgonów o 18% w stosunku do roku 2020. Dzieckonmp.wordpress.com

Jesteśmy świadkami walki politycznej – można
powiedzieć – na śmierć i życie. Partia rządząca i szeroko pojęta opozycja
właściwie nie mają tematów wspólnych – nawet jeśli chodzi o dobro państwa
polskiego. Opozycja wychodzi z założenia, że jeśli rewolucja nie przynosi
zamierzonych efektów, sukcesów, to znaczy, że jest jej za mało, więc presji
ideologicznej trzeba więcej. I realizują ten swój chory plan destrukcji.
Natomiast jeśli chodzi o nasz spór z Komisją Europejską, to nie chodzi o to,
czy wygramy prawnie, bo Polska bez wątpienia ma rację, ale tu chodzi o to, czy
będziemy mieli wystarczająco siły, żeby się oprzeć tym różnym atakom. Proszę
zwrócić uwagę, że w tym momencie decyduje siła, a nie prawo, które – jak
wspomniałem – jest po naszej stronie. Niemcy i Bruksela są zdeterminowane do
tego, żeby Polskę spacyfikować. Natomiast czy to się im uda, zobaczymy.
Działania mające nas spacyfikować są świadome i celowe. Przypomnę, że płomienne
i bardzo celne przemówienie w Parlamencie Europejskim miała kiedyś ówczesna
premier Beata Szydło. Jednak głos polskiego premiera wybrzmiał, ale nie
spowodowało to zmiany działania unijnych eurokratów. Obawiam się, że teraz może
być podobnie. Trudno przekonać kogoś, kto dla zasady chce tkwić w błędzie.
Prof. Mieczysław Ryba. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/244965,co-z-tego-ze-prawo-jest-po-naszej-stronie.html

Tak naprawdę
mamy do czynienia z wojną, jaką Polsce wypowiedział reżim Łukaszenki. To jest
czynna agresja, która jest realizowana różnymi środkami, ale ma na celu
naruszenie integralności terytorialnej Rzeczypospolitej. I w tym sensie
rzeczywiście jest to agresja na nasze terytorium, której należałoby się
przeciwstawić w odpowiedni, stanowczy sposób. Takie próby są i będą coraz
częstsze, ponieważ Polska prezentuje postawę bardzo defensywną. Staramy się
trzymać nerwy na wodzy, żeby nie dać się sprowokować. Musimy sobie jednak
odpowiedzieć, kiedy – wobec coraz częstszych przypadków prowokacji – Polska
zdecyduje się odeprzeć tę agresję, i co jeszcze białoruski agresor będzie
musiał zrobić, żeby po polskiej stronie zapadły decyzje podjęcia bardziej
stanowczych działań, które skutecznie powstrzymają agresora. Sytuacja jest
poważna i musimy wyciągnąć konsekwencje z tego, co się dzieje. Wszyscy w
Europie wiedzą, że jest agresja na Polskę, dlatego należy stwierdzić wyraźnie,
że Białoruś wypowiedziała nam wojnę. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/244913,bialorus-wypowiedziala-nam-wojne.html
„Drogie dzieci! Powróćcie do modlitwy, bo [ten]
kto się modli nie boi się przyszłości. [ten] Kto się modli otwarty jest na
życie i szanuje życie innych. Dziatki, [ten] kto się modli odczuwa wolność
dzieci Bożych i z radością w sercu służy dla dobra brata człowieka. Bo Bóg jest
miłością i wolnością. Dlatego dziatki, kiedy chcą was zakuć w kajdany i wami
się posługiwać, to nie jest od Boga, bo Bóg jest miłością i daje Swój pokój
każdemu stworzeniu. Dlatego mnie posłał, abym wam pomogła, abyście wzrastali na
drodze świętości. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

„Obecnie odbywa się jeden z najpoważniejszych i największych ataków na
chrześcijaństwo […], jakie zanotowała historia. […] Musimy ocalić tożsamość
naszych narodów przed unicestwieniem najwyższych wartości naszej cywilizacji.
[…] Nie boję się islamu, boję się niezwykłej ślepoty osób odpowiedzialnych za
nasze życie publiczne. […] Europa albo na powrót stanie się chrześcijańska,
albo stanie się muzułmańska. To co wydaje mi się bez przyszłości, to ’kultura
nicości’, wolności bez granic i bez treści, sceptycyzmu wynoszonego do rangi
osiągnięcia intelektualnego. […] Ta ’kultura nicości’ […] nie będzie w stanie
się oprzeć ideologicznej napaści islamu, która niechybnie nastąpi. Tylko
ponowne odkrycie ’wydarzenia chrześcijaństwa’ jako jedynego zbawienia dla
człowieka – a zatem tylko zdecydowane wskrzeszenie pradawnej duszy Europy –
będzie w stanie przynieść inny wynik tej nieuniknionej konfrontacji”. Zjawisko
migracji zostało dogłębnie zbadane m.in. przez św. Tomasza z Akwinu. Rozróżnia
on dwa rodzaje imigracji: wrogą i przyjazną. Wroga imigracja jest równoznaczna
z inwazją i należy ją powstrzymać, nawet przy użyciu proporcjonalnej siły. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/244658,migracja-czy-inwazja.html
Matka Boża powiedziała siostrze Łucji, że ostateczna bitwa między Bogiem
a Szatanem rozegra się o małżeństwo i o rodzinę. Na ten czas właśnie św. Józef
ma być patronem każdej rodziny, która mu się zawierzy. Wielu kapłanów zwraca
uwagę, że nadeszły czasy apokaliptyczne, dlatego potrzebna jest wielka modlitwa. Różaniec jest potężną bronią
przeciw złu. 8 grudnia wszystkie parafie w całej Polsce zawierzą św. Józefowi.
Święty Józef wysłucha nasze modlitwy.
„Dlaczego Matka Boża z tylu miejsc, w których mogła się ukazać, wybrała
właśnie zagubioną pośród gór wioskę, która nazywa się tak samo jak umiłowana
córka Mahometa? Fatima w świecie muzułmańskim, a przede wszystkim szyickim,
spełnia rolę maryjną. Jest związana między innymi z apokaliptycznymi wydarzeniami końca świata
– tak jak Maryja – i pełni rolę związaną z miłosierdziem, zwłaszcza dla
szyitów. O ile mi wiadomo, a sprawdziłem to dość dobrze, w całej Europie
Zachodniej istnieje tylko jedno miejsce o nazwie Fatima i – nawiasem mówiąc –
jest to zagubiona między górami wioska, której nikt jeszcze niedawno nie znał,
nawet w Portugalii. Dlaczego Matka Boża miałaby się ukazać właśnie tam? Czy to
był przypadek? W tych sprawach nic nie jest przypadkowe”. Co chciała nam
powiedzieć Maryja, wzywając do modlitwy różańcowej w wiosce mającej imię córki
Mahometa?