Wojna za wschodnią granicą Unii Europejskiej, a wraz z nią realne
zagrożenie naszego bezpieczeństwa oraz nadciągający kryzys uchodźczy nie
wzbudzają refleksji wśród unijnych biurokratów. Sam fakt uwzględnienia w
porządku obrad Parlamentu Europejskiego projektu rezolucji wzywającej Komisję
Europejską do zablokowania Polsce unijnych środków jest dowodem na ideologiczne
zacietrzewienie lewicowo-liberalnych unijnych polityków. – W sytuacji
olbrzymiego kryzysu: bo jesteśmy po pandemii, a za wschodnią granicą mamy
wojnę, zajmowanie się w ogóle rezolucją wzywającą do sankcji finansowych na
kraje, które przyjmują do siebie wojennych uchodźców, jest całkowicie nie na
miejscu. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/ekonomia-finanse/252355,oslabic-polske.html
Ukraina nie jest w stanie
sama powstrzymać wojny z Rosją i państwa muszą działać teraz, zanim będzie za
późno - mówił w środę wieczorem Wołodymyr Zełenski w rozmowie z brytyjską
stacją Sky News. Ukraiński prezydent ponowił apel o wprowadzenie strefy zakazu
lotów. "Jeśli jesteście
zjednoczeni przeciwko nazistom i terrorowi, musicie je zamknąć. Nie czekajcie,
aż będę was prosił wiele razy, milion razy. Zamknijcie niebo. Zamknijcie niebo
i powstrzymajcie bombardowania" - apelował. "Uwierzcie mi, jeśli to
będzie przeciągane w ten sposób, zobaczycie... zamkną niebo, ale stracimy
miliony ludzi. Zacznie się trzecia wojna światowa i dopiero wtedy zrobicie strefę
zakazu lotów - ale będzie za późno" - przekonywał. GN 10.03.22
Mamy wojnę, która opiera się o gospodarkę, o cały system finansowy, o
działania hakerów, a jednocześnie wojnę klasyczną z bombami, ale także wojnę w
bestialskim wydaniu z bombardowaniami miast, obiektów cywilnych i zbrodniami na
ludności cywilnej. Mamy wojnę Rosji i Białorusi – która też jest
stroną – z Ukrainą oraz wojnę Rosji i Białorusi z całym cywilizowanym
światem. To, z czym teraz mamy do czynienia na Ukrainie, to jest ludobójstwo,
rzeź na ludności cywilnej, tak jak to było w przypadku byłej Jugosławii, a
świadkiem tego jest cały świat. Andrzej Maciejewski, politolog. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/252338,juz-jestesmy-na-wojnie.html

Urzekają nas te słowa Papieża Polaka, słowa, w których jest zawarte
wezwanie do nas, abyśmy Ojczyznę traktowali jako matkę. Podobnie o Narodzie i
Ojczyźnie wyrażał się kardynał Stefan Wyszyński. O matce nie wolno mówić źle.
Niestety, słyszymy niekiedy złe mówienie o Polsce, i to z ust Polaków. Słychać
takie w Warszawie i w Brukseli. W prasie czytamy o donosach na Polskę przez
ludzi, którzy mają obywatelstwo polskie i mówią, że są Polakami. Niekiedy słowo
„Polska” zastępuje się słowami „ten kraj”: „ W tym kraju żyje się źle, z tego kraju
trzeba uciekać, po co mi taki kraj!”. O Polsce, tak jak o matce, nie powinno
się mówić źle. Matka może być czasem niedoskonała, chora, może mieć jakieś wady,
ale dobre dziecko nie będzie nigdy mówić źle o swojej matce. Matka, jakakolwiek
by nie była, jest dla dziecka wielkim darem. Ojczyzna jako matka jest także
wielkim darem dla człowieka. Daje bowiem człowiekowi zakorzenienie w historię,
ziemię, kulturę, przyrodę. Ojczyzna jest domem umożliwiającym człowiekowi
rozwój. O ile związek dziecka z matką jest naturalny, o tyle miłości do
Ojczyzny trzeba się uczyć. Gdy z matką jest źle, tym bardziej się ją kocha. Gdy
z Ojczyzną jest źle, nie pluje się na nią i nie narzeka, ale tym bardziej się
ją kocha. Wszelkie nieszczęścia Ojczyzny są okazją do większej miłości względem
niej. Pokazali nam to tak jaskrawo wspominani ostatnio Żołnierze Wyklęci,
Niezłomni. Wyrażają to dziś Ukraińcy, którzy bronią dzisiaj przed agresorem
ojczystej ziemi, ziemi jako matki, która karmi ludzi i zwierzęta. Bp Ignacy Dec. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/252193,przeslanie-na-dzis-i-jutro-naszej-ojczyzny.html
Drogie dzieci! Słyszę wasze wołania i modlitwy o
pokój. Szatan od lat walczy o wojnę. Dlatego Bóg posłał mnie do was, żebym was
prowadziła drogą świętości, ponieważ ludzkość znajduje się na rozdrożu. Wzywam
was do powrotu do Boga i Bożych przykazań, żeby wam było dobrze na ziemi i
żebyście wyszli z tego kryzysu, w który wpadliście, ponieważ nie słuchacie
Boga, który was kocha i pragnie was zbawić i poprowadzić do nowego życia.
Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Jan Długosz kiedyś napisał, że Polaków charakteryzuje
bezinteresowna zawiść. W naszej historii nasi wrogowie próbowali nas dzielić,
by nas zniewalać i nami rządzić. Dzisiaj też pojawiają się nowe próby dzielenia
naszego Narodu. Musimy w nas samych odnaleźć źródło jedności i solidarności.
Pierwszym krokiem do tego jest odnaleźć w drugim Polaku brata. Polak, nasz brat
– to hasło aktualne, godne realizowania. Bolejemy nad tym, że są tacy obywatele
polscy, którzy nazywają się Polakami, ale nie troszczą się o polską rację
stanu, o prawdziwe polskie interesy. W Parlamencie Europejskim głosują za
wstrzymywaniem funduszy, które się nam słusznie należą, rzekomo z powodu braku
praworządności w naszym państwie. Trzeba to nazwać hańbą i zdradą Ojczyzny.
Polak Polakowi bratem – niech to hasło usłyszą ci, którzy przyjęli szczególną
odpowiedzialność za nasz ojczysty dom. Niepotrzebna nam jest nowa targowica,
ale nowa patriotyczna konfederacja barska. Bp Ignacy Dec. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/252193,przeslanie-na-dzis-i-jutro-naszej-ojczyzny.html

Przez wieki powtarzano hasło: „Polonia semper fidelis”. Naszego
przywiązania do katolicyzmu nie zdołali zniszczyć ani osłabić zaborcy, którzy
usiłowali zabić w nas polskość, narzucali nam swoją wiarę. Rosjanie ciągnęli
nas ku prawosławiu, Niemcy propagowali protestantyzm. „Nie jestem panem waszych
sumień” – mówił nasz król. Polska, wierna katolicyzmowi, odznaczała się dużą
tolerancją dla innowierców. Do tolerancyjnej Polski ciągnęli Żydzi,
Arianie, Tatarzy, Ukraińcy i inne nacje narodowe. W czasach niewoli szczególną
rolę w zachowaniu katolickości i polskości naszego Narodu odegrała rodzina.
Była ona bastionem katolickiej wiary i ostoją zdrowego patriotyzmu. Po II
wojnie światowej, metodą administracyjną, zaprowadzano w Polsce ateizm. Siłą i
ostoją naszej narodowej tożsamości stała się przynależność do Kościoła
katolickiego. Tej trosce o wartości katolickie i narodowe przewodził kardynał
Stefan Wyszyński, dziś już błogosławiony, a potem św. Jan Paweł II,
Papież. Dziś w świecie zachodnim panoszy się postmodernizm, neomarksizm, szerzy
się sekularyzacja. Odżywają oświeceniowe, antychrześcijańskie hasła i postulaty
usuwania religii z życia publicznego i ograniczenia jej do sfery czysto
prywatnej. Z bólem patrzymy na oddawanie Europy w ramiona islamu, zapominając,
że to właśnie chrześcijaństwo wyniosło Europę na wyżyny nauki i kultury, a
także dobrobytu. Stąd też trzeba uznać za szkodliwą społecznie walkę z
chrześcijaństwem, szczególnie z Kościołem katolickim, której dzisiaj
doświadczamy. Jeśli chcemy ocalić Europę, trzeba nam wrócić do wartości
katolickich i narodowych. Dobrą przyszłość Narodu i państwa trzeba budować na
wierze naszych ojców. Nikt jeszcze w dziejach ludzkości nie żałował, że słuchał
Pana Boga, że zachowywał Jego prawo. Dlatego apelujemy do stanowiących prawo,
by brali w obronę prawną ludzkie życie, gdyż jest ono ważniejsze od życia
zwierząt i roślin. Nasz świat zmieniamy na lepszy nie tyle przez naukę,
technikę , ale przez zmienianie człowieka na kogoś, kto ceni prawdę, kocha
dobro, kto jest posłuszny Bogu. Zaszczepiajmy takie myślenie i wizję
przyszłości naszemu młodemu pokoleniu. Bp Ignacy Dec. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/252193,przeslanie-na-dzis-i-jutro-naszej-ojczyzny.html