wtorek, 25 sierpnia 2026

Prorok nie jest po to, by przypodobać się światu

 


Kryzys wiary, jak zauważył ks. bp Włodarczyk,  jest poważnym znakiem czasu, który warto przekuć w znak nadziei. Nadzieja nie jest jednak sprawą taniego optymizmu, temperamentu czy pogody ducha. Chrześcijanie nadzieję noszą w sobie. Europa gwałtownie się starzeje, rodzi się mało dzieci, widać też rozpad więzi rodzinnych i społecznych, w wielu miejscach oziębienie, „wystudzenie” wiary i religijności. Wielu ludzi po prostu nie widzi sensu życia – stwierdził. Nie chodzi o nadzieję rozumianą tylko jako optymizm, satysfakcję, dobrostan, dobrobyt, samorealizację, pozytywne myślenie, liczenie na łut szczęścia, choć to jest potrzebne i wartościowe. – Jednak to zdecydowanie za mało. Potrzebujemy większej nadziei. Jeśli nie mamy tej na zbawienie i na życie wieczne, a to właśnie daje Chrystus, to nasze życie jest zawieszone w próżni, po prostu nie ma kierunku. „Nie ma co się czarować: jesteśmy jakby na wojnie”. – Mam na myśli tę kulturową i cywilizacyjną, na której ścierają się postawy i systemy wartości. Kiedy bronimy życia od poczęcia do naturalnej śmierci - nienawidzą nas, atakują, blokują w Internecie. Kiedy nagłaśniamy historie ludzi nawróconych na wiarę w Jezusa – nazywają to propagandą. Posiadanie i wyznawanie własnych poglądów: konserwatywnych, katolickich – nazywane jest coraz częściej mową nienawiści. Tolerancja obowiązuje nas, ale nie obowiązuje reszty świata – mówił. Bp Krzysztof Włodarczyk podkreślił, że za cel ataku, hejtu, wyśmiewania wybiera się zawsze osoby wyraziste, bezkompromisowe w kierowaniu się etosem Ewangelii w życiu osobistym, zawodowym czy publicznym. Z niesłabnącą cierpliwością musimy przebijać się z przesłaniem Ewangelii do świata - zarówno tego realnego, jak i tego wirtualnego. Nie stać nas, wierzących, na bierność, na nicnierobienie, bo wiara zawsze wymaga działania. Tylko odwagą płynącą z mocnej wiary można zneutralizować nienawiść, która panicznie boi się ludzi dzielnych, współczesnych proroków. Prorok to ktoś, kto jednoczy w sobie dwa elementy. Po pierwsze, bliskość Boga, a drugą cechą jest znajomość ludzkich spraw, świata, w którym ma prorokować. Nie jest po to, by się przypodobać tym, do których jest posłany, ale głosić to, co Bóg chce – mówił.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/330989,bez-nadziei-na-zbawienie-nasze-zycie-zawieszone-jest-w-prozni.html

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz