piątek, 18 września 2026

Choćby się wydawało, że szatan zwyciężył…

 


Błogosławiony prymas Wyszyński mówił: „Może się nieraz ludziom wydawać: tutaj jest wszystko zlaicyzowane, tu już Bóg dostępu nie ma, tu jest wszystko wolne od »uprzedzeń«. Wystarczy jednak, że jedna skromna urzędniczka, pełna miłości Bożej, siedzi spokojnie przy maszynie. To jest Królestwo Boże! I tam, do tego gmachu, urzędu czy biura, dostało się. Królestwo Boże na skrzydłach ludzkiego serca. Człowiek, sługa Boży, przyniósł całe Królestwo... Nikt tego nie wie, nawet nie podejrzewa, a Królestwo Boże jest przy biurku, w urzędzie, w ministerstwie, na katedrze uniwersyteckiej, w koszarach, w fabryce, w teatrze, wszędzie. Jest tam Królestwo Boże. Miłość Boża, sam Bóg. Bogu zależy na tej obecności, albowiem »Pańska jest ziemia i napełnianie jej«. Bóg przez swoją miłość chce być wszędzie!”. „W rupieciarni mego życia znalazłem coś Bożego... To sam Bóg zagubił tę »przecenną perłę«. A chociaż leży ona w roli, w ziemi, w błocie, warto posiąść to błoto, by wraz z nim stać się panem perły. Ileż pereł leży w błocie! Jak wielką cenę ma błoto przez to właśnie, że odkryto w nim jedną, jedyną perłę. […] Jestem tylko błotem! Ale w tym błocie Bóg zgubił perłę miłości”.  Pragniemy, aby cała nasza polska ziemia była królestwem Chrystusowym. To w ogromnej mierze zależy od każdego z nas.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/343991,narodowa-nowenna.html

środa, 16 września 2026

Oświadczenie w sprawie „edukacji zdrowotnej”

 


Zachęcamy rodziców do wypisywania dzieci z zajęć „Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”, ale zachęcamy też nauczycieli, którzy będą zmuszeni do przeprowadzania takich zajęć, do skorzystania z naszych scenariuszy, które są dostępne na stronie internetowej www.wychowawca.pl/scenariusze. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na to, że „Edukacja zdrowotna”, pośród wielu pozytywnych treści, wprowadza do szkół edukację seksualną typu „B” (według klasyfikacji Amerykańskiej Akademii Pediatrii). Ten rodzaj seksedukacji ma charakter permisywny i antywychowawczy. Z założenia przyzwala na wszelkie zachowania seksualne, o ile mają one miejsce za „świadomą zgodą” partnerów. Proponowana przez ministerstwo seksedukacja dopuszcza dowolne kształtowanie tożsamości płciowych, promuje antykoncepcję, nie wskazuje negatywnych konsekwencji aborcji. Program „Edukacji zdrowotnej” w przeciwieństwie do zlikwidowanego „Wychowania do życia w rodzinie” nie tylko nie promuje wśród młodzieży modelu trwałego, stabilnego małżeństwa jako wyłącznego związku mężczyzny i kobiety, ale przedstawia związki nieformalne, w tym związki jednopłciowe, jako wartościowo równe. To antyedukacja i antywychowanie, które ingeruje w autonomię rodziny i promuje koncepcje sprzeczne z nauczaniem katolickim i tradycyjnymi, polskimi wartościami, a dzieje się pod pretekstem chwytliwych idei „inkluzji” i „seksualnego dobrostanu”. Nie możemy dopuścić do tego, żeby nasze dzieci były poddawane podobnemu eksperymentowi wychowawczemu, jaki od lat ma miejsce w krajach Europy Zachodniej. Efekty takiej seksedukacji widzimy w wielu krajach zachodnioeuropejskich – przedwczesna inicjacja seksualna, ciąże nieletnich, aborcje czy choroby przenoszone drogą płciową:     Odsetek piętnastoletnich dziewcząt, które rozpoczęły aktywność seksualną, jest w Niemczech, Szwecji i Wielkiej Brytanii dwukrotnie wyższy niż w Polsce (dane: HBSC).     Edukacja seksualna wcale nie zmniejszyła liczby aborcji – wprost przeciwnie. W Szwecji młode kobiety do 20. roku życia trzykrotnie częściej decydują się na aborcję niż na urodzenie dziecka (dane: Eurostat, WHO).     Na zachodzie Europy, w krajach prowadzących edukację seksualną programowo bliską „Edukacji zdrowotnej”, szerzy się epidemia chorób przenoszonych drogą płciową. Podczas gdy w Polsce potwierdza się statystycznie 1,5 zachorowania na rzeżączkę na 100 tys. mieszkańców, w Wielkiej Brytanii jest to ponad 116. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/345080,oswiadczenie-w-sprawie-zajec-edukacja-zdrowotna.html



wtorek, 15 września 2026

Gdzie był Bóg?

 


„Ludzie opłakujący swoich bliskich coraz częściej pytają – mówił kapłan – dlaczego Bóg na to pozwolił? Dlaczego Bóg nie odbiera życia tym, którzy czynią zło, są mordercami i przestępcami, a zabrał naszego syna?". Ks. Bojko przyznał, że nie ma odpowiedzi na to pytanie, ale ma nadzieję, że wsłuchanie się w skargę przynosi im nieco ulgi: „Trzeba dać człowiekowi nadzieję, że śmierć nie jest ostatnim zdaniem w historii ludzkości, bo po śmierci jest zmartwychwstanie i życie wieczne, do którego zmierzamy". Ks. Bojko powiedział, że często po takich rozmowach rodzice czy żony zmarłych zaczynają rozumieć, że nadzieja istnieje: Wielu z nich na grobach swoich bliskich wypisuje słowa, które mnie poruszają: „Jestem żywy" albo „Pozostaję żywy". Rozumieją, że to nie koniec, lecz początek czegoś nowego. GN 16.03.26

niedziela, 13 września 2026

W Libanie nie ma już bezpiecznych miejsc

 


Brat Tony Choukri akcentuje, że trzeba podjąć wszelkie możliwe wysiłki, aby położyć kres trwającemu cierpieniu: „Pomyślmy o tych, którzy giną, przecież Bóg nikomu nie dał prawa do zabijania ludzi”. Wskazuje, że świat musi wrócić do przestrzegania Bożego prawa, bo „człowiek nie jest przedmiotem, a śmierć nie jest drogą ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/swiat/335997,w-libanie-nie-ma-juz-bezpiecznych-miejsc.html

sobota, 12 września 2026

Chrystus jest zbawieniem wszystkich narodów

 


Zapał misyjny Kościoła wygasł dziś w dużej mierze z powodu presji świata, który zakazuje ewangelizować w imię tolerancji. Mówi się: „Niech chrześcijanie pozostają przy Jezusie, ale inne religie, kultury itd. mają prawo być sobą i wszelkie próby proponowania im Chrystusa są agresją”. W ten sposób myśli się także o głoszeniu Jezusa współczesnym Żydom. W świetle Pisma Świętego to absurd. Wniosek płynący z niego jest jasny: Chrystus jest zbawieniem wszystkich narodów, kultur, religii. Nie jest ekskluzywnym dobrem chrześcijan. Jak napisał Jan Paweł II w encyklice poświęconej misjom, „każdy człowiek potrzebuje Jezusa Chrystusa, który zwyciężył grzech i śmierć, i pojednał ludzi z Bogiem”. A w zakończeniu podkreślił: „Jak nigdy dotąd Kościół ma dziś możliwość niesienia Ewangelii, świadectwem i słowem, do wszystkich ludzi i do wszystkich narodów”. Pytamy o to, czy Chrystus jest Zbawicielem także Żydów, czy też mają oni swoją „ścieżkę” do Boga wydeptaną przez historię wybrania, przymierza, prawo i judaizm. Popatrzmy najpierw na Ewangelię – Jezus mocno, do bólu (dla Kananejki) podkreśla, że „pierwszeństwo” w dostępie do Niego mają Żydzi. „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” – pisze św. Paweł, ubolewając, że jego rodacy w większości odrzucili Jezusa. Przymierze ma zawsze dwie strony. Bóg niczego nie żałuje, nie odwołuje, Jego miłość jest niezniszczalna. Ale człowiek często zawodzi. Żydzi w swojej historii wielokrotnie zdradzali miłość Boga, zawiedli także w kwestii Jezusa. Paweł mówi jasno o ich „nieposłuszeństwie”. Nie przestaje mieć jednak nadziei, że to się kiedyś zmieni. Sednem nie jest nadzieja na zbawienie poza Chrystusem na mocy dawnych obietnic, ale jest to nadzieja, że Żydzi kiedyś uznają w Jezusie dar także dla nich. „Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie”. To pointa. Żydzi mają swoje „nieposłuszeństwa” i nie-Żydzi także. Ale Bóg jest wierny swojej miłości i ona się nie zmieni. Jej mamy zaufać. Ks Tomasz Jaklewicz, GN 15.08.26

środa, 9 września 2026

SAFE – większe bezpieczeństwo czy zadłużenie?

 


Polska od kilku lat konsekwentnie buduje określoną architekturę obronną – opartą na interoperacyjności z USA i NATO. W wojsku spójność to nie detal, lecz fundament: ta sama amunicja, kompatybilne systemy, wspólne standardy dowodzenia. Rozbijanie tej logiki przez zakupy podyktowane warunkami finansowymi może wprowadzić chaos, który w czasie pokoju jest niedogodnością, ale w czasie wojny staje się zagrożeniem. Czy SAFE wzmacnia tę spójność, czy ją komplikuje? Dochodzi jeszcze kwestia tzw. kamieni milowych. Środki mają być wypłacane etapami, po spełnieniu określonych warunków. W praktyce oznacza to, że tempo modernizacji armii może zostać powiązane z decyzjami instytucji unijnych. Bezpieczeństwo państwa nie powinno być zakładnikiem procedur administracyjnych ani politycznych napięć. Jakie nowe zdolności bojowe Polska uzyska szybciej dzięki SAFE? Co konkretnie stanie się silniejsze w pierwszych dniach ewentualnego konfliktu? Czy ta pożyczka zwiększy realną siłę państwa – czy przede wszystkim jego zadłużenie? Jakie nowe zdolności bojowe Polska uzyska szybciej dzięki SAFE? Co konkretnie stanie się silniejsze w pierwszych dniach ewentualnego konfliktu? Czy ta pożyczka zwiększy realną siłę państwa – czy przede wszystkim jego zadłużenie?

poniedziałek, 7 września 2026

Grupa trzymająca władzę w sądownictwie

 


Różni aktywiści sędziowskich stowarzyszeń będących w rzeczywistości przybudówkami Koalicji Obywatelskiej, a przypomnijmy, że na czele tej rebelii stał nie kto inny jak pan Waldemar Żurek, wymyślili ideologiczną tezę, jakoby Krajowa Rada Sądownictwa była nielegalna, a zatem wszyscy ci sędziowie nie są sędziami. Jest to sprzeczne nie tylko z polską Konstytucją, z polskim prawem, z elementarną logiką, ale też z opiniami tych autorytetów, do których oni przez lata się odwoływali. Skrytykowała takie podejście Helsińska Fundacja Praw Człowieka, z orzeczeń TSUE też to nie wynika, podobnie z orzeczeń ETPC, czy nawet z opinii Komisji Weneckiej. Stałe orzecznictwo trybunałów zawsze było takie, że nawet jeśli ktoś ma wątpliwości co do procedury powołania sędziego, to sam fakt jego powołania przez prezydenta przesądza, że sędzia jest sędzią i jest nieusuwalny. I to jest sfera faktów.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/333586,grupa-trzymajaca-wladze-w-sadownictwie.html

niedziela, 6 września 2026

Cel Ślubów Jasnogórskich

 


Prymas Wyszyński, przebywając w Komańczy, podkreślał w jednym ze swoich referatów kierowanych do księży, że zasadniczym celem Ślubów jest zerwanie ze swoistym „laicyzmem narodowej katolickości”, w której wszystko na zewnątrz, w słowach i gestach jest katolickie, tylko w sercach i umysłach jest całe piekło dantejskie” (13 września 1956). ’obrona Jasnej Góry’ dziś to obrona duszy chrześcijańskiej Narodu” (Prudnik Śląski, 1 stycznia 1955).
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/344398,prawdziwa-droga-wyjscia-z-komunizmu.html


sobota, 5 września 2026

Czy dialog Kościoła ze światem?

 


Mówimy o dialogu Kościoła ze światem tak, jakby świat był neutralnym partnerem. Wiara uczy inaczej – ludzkość jest zraniona i potrzebuje zbawienia. Jeśli o tym zapomnimy, pomylimy role, przestaniemy wiedzieć, kto ma kogo prowadzić. Nie trzeba wielkiej teologii, żeby zobaczyć, że z nami i ze światem jest coś nie tak. Wystarczy posłuchać wiadomości. Słyszymy obietnice zbudowania lepszego, sprawiedliwszego świata, a jednocześnie promuje się uzależnienia, wymyśla nową broń, posługuje się kłamstwem i przemocą, a wszystko pod hasłami o wyzwoleniu. Postęp techniczny nie idzie w parze z postępem moralnym. Język praw człowieka bywa używany przeciw człowiekowi (patrz: aborcja, eutanazja). Wiemy, że powinniśmy czynić dobro i chcemy je czynić. A jednocześnie ulegamy skłonności do egoizmu, przemocy, do czynienia tego, co nam się podoba, nawet jeśli jest to przeciwko dobru, Bogu i bliźniemu. Nikt lepiej nie ujął sprzeczności wpisanej w ludzką naturę jak św. Paweł: „Łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę” (Rz 7,18-19). Ks Tomasz Jaklewicz, GN 9.08.26

czwartek, 3 września 2026

Laicyzm narodowej katolickości


Prymas Wyszyński przebywając w Komańczy, podkreślał w jednym ze swoich referatów kierowanych do księży, że zasadniczym celem Ślubów jest zerwanie ze swoistym „laicyzmem narodowej katolickości”, w której wszystko na zewnątrz, w słowach i gestach jest katolickie, tylko w sercach i umysłach jest całe piekło dantejskie” (13 września 1956). 
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/344398,prawdziwa-droga-wyjscia-z-komunizmu.html

środa, 2 września 2026

Księży ubywa, seminarzystów jeszcze szybciej

 


W 2024 roku w Polsce było 23 274 księży inkardynowanych, czyli o ponad 6 proc. mniej niż rok wcześniej. W duszpasterstwie parafialnym posługiwało 18 170 księży, co również oznacza spadek. Jeszcze mocniejszym sygnałem są dane seminaryjne. W seminariach diecezjalnych kształciło się 984 alumnów – o ponad 5 proc. mniej niż w 2023 roku. Jeszcze w 2000 roku liczba kleryków przekraczała 6 tysięcy. Dzisiejsze statystyki pokazują, że Kościół w Polsce coraz szybciej wchodzi w etap realnego deficytu powołań. W 2024 roku sakrament chrztu przyjęło 247 200 osób. To spadek o około 7,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W tle widać zarówno zapaść demograficzną, jak i zmianę kulturową: coraz więcej dzieci rodzi się poza małżeństwem sakramentalnym lub w rodzinach zdystansowanych wobec Kościoła. Znacznie gorzej wygląda jednak sytuacja bierzmowania. Sakrament ten przyjęło około 213 000 osób, czyli aż o ponad 27 proc. mniej niż rok wcześniej. To jeden z najbardziej alarmujących wskaźników w całym roczniku ISKK. W 2024 roku zawarto 68 300 małżeństw sakramentalnych. To o 11,6 proc. mniej niż w roku poprzednim i znacznie mniej niż dekadę temu. W roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało 75,6 proc. uczniów. To spadek o 3,8 punktu procentowego w porównaniu z rokiem wcześniejszym. GN 17.12.25

Rosjanka w otoczeniu marszałka Sejmu

 


Mamy sytuację, w której należąca do petersburskich elit kobieta nawiązuje bezpośrednie kontakty biznesowe z liczącym się polskim politykiem i jego rodziną. Nawet, jeśli u podstaw tej relacji leżały wyłącznie interesy, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której rosyjskie służby nie podjęłyby przynajmniej próby wykorzystania tej okazji do pozyskiwania istotnych z kremlowskiego punktu widzenia informacji. Niezłej gimnastyki umysłu trzeba też, by wyobrazić sobie, że po odmowie współpracy zatrudniona w państwowym domu aukcyjnym Rosjanka bez problemu nadal rozwijałaby swoją karierę w Petersburgu. Fakt, że marszałek Czarzasty unika jasnej odpowiedzi na rodzące się pytania, świadczy w najlepszym wypadku o braku wyobraźni lidera Nowej Lewicy. Sprawa niejasnych powiązań Czarzastego i Czestnych nie jest jednak wyłącznie problemem incydentalnym, dotyczącym tego, konkretnego polityka. Ujawnia bowiem w brutalny sposób poważną lukę w polskim systemie bezpieczeństwa państwa. Marszałek Czarzasty, zamiast poddać się takiej weryfikacji, woli jednak kreować się na ofiarę wojny partyjnej. GN 13.02.26


wtorek, 1 września 2026

Biskupi krytycznie w sprawie uznawania związków jednopłciowych

 


Wyrok stwierdza, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać związek zawarty zgodnie z prawem w innym państwie członkowskim między dwiema osobami tej samej płci będącymi obywatelami Unii, które skorzystały ze swobody przemieszczania się i pobytu. Jak podkreślają biskupi, w systemach prawnych różnych państw członkowskich UE małżeństwo jest definiowane jako związek mężczyzny i kobiety, w niektórych przypadkach również na poziomie konstytucyjnym. „Przepisy dotyczące małżeństwa należą do kompetencji państw członkowskich i prawo UE nie może uszczuplać tej kompetencji” – wskazują biskupi w komunikacie COMECE. „Państwa członkowskie są zatem wolne w decydowaniu, czy zezwolić na małżeństwa osób tej samej płci na gruncie swojego prawa krajowego, czy też nie” – konkludują. Orzeczenie to faktycznie tworzy konwergencję skutków w zakresie prawa małżeńskiego, mimo że Unia nie posiada mandatu do harmonizacji prawa rodzinnego” – zaznaczają biskupi. Nie dziwi fakt, że tego rodzaju orzeczenia rodzą nastroje antyeuropejskie w państwach członkowskich i mogą być łatwo instrumentalizowane w tym celu” – podsumowują biskupi.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330973,biskupi-ue-krytycznie-o-wyroku-ws-uznawania-zwiazkow-jednoplciowych.html

niedziela, 30 sierpnia 2026

Rosjanka w otoczeniu marszałka Sejmu

 


Mamy sytuację, w której należąca do petersburskich elit kobieta nawiązuje bezpośrednie kontakty biznesowe z liczącym się polskim politykiem i jego rodziną. Nawet, jeśli u podstaw tej relacji leżały wyłącznie interesy, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której rosyjskie służby nie podjęłyby przynajmniej próby wykorzystania tej okazji do pozyskiwania istotnych z kremlowskiego punktu widzenia informacji. Niezłej gimnastyki umysłu trzeba też, by wyobrazić sobie, że po odmowie współpracy zatrudniona w państwowym domu aukcyjnym Rosjanka bez problemu nadal rozwijałaby swoją karierę w Petersburgu. Fakt, że marszałek Czarzasty unika jasnej odpowiedzi na rodzące się pytania, świadczy w najlepszym wypadku o braku wyobraźni lidera Nowej Lewicy. Sprawa niejasnych powiązań Czarzastego i Czestnych nie jest jednak wyłącznie problemem incydentalnym, dotyczącym tego, konkretnego polityka. Ujawnia bowiem w brutalny sposób poważną lukę w polskim systemie bezpieczeństwa państwa. Marszałek Czarzasty, zamiast poddać się takiej weryfikacji, woli jednak kreować się na ofiarę wojny partyjnej. GN 13.02.26


piątek, 28 sierpnia 2026

Biskupi krytycznie w sprawie uznawania związków jednopłciowych


Wyrok stwierdza, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać związek zawarty zgodnie z prawem w innym państwie członkowskim między dwiema osobami tej samej płci będącymi obywatelami Unii, które skorzystały ze swobody przemieszczania się i pobytu. Jak podkreślają biskupi, w systemach prawnych różnych państw członkowskich UE małżeństwo jest definiowane jako związek mężczyzny i kobiety, w niektórych przypadkach również na poziomie konstytucyjnym. „Przepisy dotyczące małżeństwa należą do kompetencji państw członkowskich i prawo UE nie może uszczuplać tej kompetencji” – wskazują biskupi w komunikacie COMECE. „Państwa członkowskie są zatem wolne w decydowaniu, czy zezwolić na małżeństwa osób tej samej płci na gruncie swojego prawa krajowego, czy też nie” – konkludują. Orzeczenie to faktycznie tworzy konwergencję skutków w zakresie prawa małżeńskiego, mimo że Unia nie posiada mandatu do harmonizacji prawa rodzinnego” – zaznaczają biskupi. Nie dziwi fakt, że tego rodzaju orzeczenia rodzą nastroje antyeuropejskie w państwach członkowskich i mogą być łatwo instrumentalizowane w tym celu” – podsumowują biskupi. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/330973,biskupi-ue-krytycznie-o-wyroku-ws-uznawania-zwiazkow-jednoplciowych.html 

środa, 26 sierpnia 2026

Orędzie, 25 sierpnia 2026

 


„Drogie dzieci, dzisiaj was wzywam: powróćcie do Boga, powróćcie do modlitwy, abyście się stali nosicielami pokoju. Dziatki, módlcie się o pokój, który jest zagrożony i niechaj modlitwa ponownie wypływa z waszych serc i waszych rodzin, byście z radością odczuli w sercach głos Jezusa [mówiący]: Pokój z wami! Dziatki, bądźcie nosicielami pokoju i modlitwy dla wszystkich tych, którzy się nie modlą. Ja jestem z wami i proszę za was przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

wtorek, 25 sierpnia 2026

Prorok nie jest po to, by przypodobać się światu

 


Kryzys wiary, jak zauważył ks. bp Włodarczyk,  jest poważnym znakiem czasu, który warto przekuć w znak nadziei. Nadzieja nie jest jednak sprawą taniego optymizmu, temperamentu czy pogody ducha. Chrześcijanie nadzieję noszą w sobie. Europa gwałtownie się starzeje, rodzi się mało dzieci, widać też rozpad więzi rodzinnych i społecznych, w wielu miejscach oziębienie, „wystudzenie” wiary i religijności. Wielu ludzi po prostu nie widzi sensu życia – stwierdził. Nie chodzi o nadzieję rozumianą tylko jako optymizm, satysfakcję, dobrostan, dobrobyt, samorealizację, pozytywne myślenie, liczenie na łut szczęścia, choć to jest potrzebne i wartościowe. – Jednak to zdecydowanie za mało. Potrzebujemy większej nadziei. Jeśli nie mamy tej na zbawienie i na życie wieczne, a to właśnie daje Chrystus, to nasze życie jest zawieszone w próżni, po prostu nie ma kierunku. „Nie ma co się czarować: jesteśmy jakby na wojnie”. – Mam na myśli tę kulturową i cywilizacyjną, na której ścierają się postawy i systemy wartości. Kiedy bronimy życia od poczęcia do naturalnej śmierci - nienawidzą nas, atakują, blokują w Internecie. Kiedy nagłaśniamy historie ludzi nawróconych na wiarę w Jezusa – nazywają to propagandą. Posiadanie i wyznawanie własnych poglądów: konserwatywnych, katolickich – nazywane jest coraz częściej mową nienawiści. Tolerancja obowiązuje nas, ale nie obowiązuje reszty świata – mówił. Bp Krzysztof Włodarczyk podkreślił, że za cel ataku, hejtu, wyśmiewania wybiera się zawsze osoby wyraziste, bezkompromisowe w kierowaniu się etosem Ewangelii w życiu osobistym, zawodowym czy publicznym. Z niesłabnącą cierpliwością musimy przebijać się z przesłaniem Ewangelii do świata - zarówno tego realnego, jak i tego wirtualnego. Nie stać nas, wierzących, na bierność, na nicnierobienie, bo wiara zawsze wymaga działania. Tylko odwagą płynącą z mocnej wiary można zneutralizować nienawiść, która panicznie boi się ludzi dzielnych, współczesnych proroków. Prorok to ktoś, kto jednoczy w sobie dwa elementy. Po pierwsze, bliskość Boga, a drugą cechą jest znajomość ludzkich spraw, świata, w którym ma prorokować. Nie jest po to, by się przypodobać tym, do których jest posłany, ale głosić to, co Bóg chce – mówił.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/330989,bez-nadziei-na-zbawienie-nasze-zycie-zawieszone-jest-w-prozni.html

 

niedziela, 23 sierpnia 2026

Odsunięci na boczny tor

 


– Jesteśmy jedynym państwem należącym jednocześnie do NATO i Unii Europejskiej, które graniczy zarówno z Ukrainą, jak i Rosją. Przez nasze terytorium przechodzi zdecydowana większość wsparcia dla ukraińskiej armii. To z Polski popłynęła natychmiastowa, realna pomoc, bez której Ukraina mogłaby się nie utrzymać w pierwszych dniach, tygodniach i miesiącach pełnoskalowego ataku. Jesteśmy jednym z największych krajów Unii, naturalnym liderem regionu i państwem, które powinno być współarchitektem polityki wobec Wschodu, a nie jej statystą. A jednak – mimo całej tej oczywistej roli – nie zaproszono nas do stolika. To nie jest drobny zgrzyt dyplomatyczny, lecz czytelny sygnał, że polityka zagraniczna duetu Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego poniosła dotkliwą porażkę. Jan Dziedziczak, wiceszef dyplomacji 2015-18
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/330999,odsunieci-na-boczny-tor.html

 

wtorek, 11 sierpnia 2026

Pies jak dziecko?


 Suplementy diety, terapia behawioralna, kąpiele wodne i inne usługi spa, pobyt w hotelu, wożenie w wózku, dieta pudełkowa układana pod indywidualne preferencje, lody w upalne dni, ciepłe sweterki i buciki na zimę, a gdy nasz członek rodziny umrze, to godne miejsce pochówku na cmentarzu. Jeszcze 10 lat temu trudno byłoby uwierzyć, że ten opis może dotyczyć zwierzęcia. GN 13.02.26


piątek, 7 sierpnia 2026

Polska bez dzieci – katastrofa czy zagłada?

 


410 tys. zgonów rocznie i 240 tys. urodzin żywych – tak to obecnie wygląda. Cały niemal świat mierzy się z demograficzną zapaścią. W Polsce jednak następuje ona z wyjątkowym przyspieszeniem. Żeby liczba ludności nie spadała, potrzebne jest minimum 2,1 dziecka na kobietę. W Chinach ten współczynnik obecnie niewiele przekracza 1. Polska zbliża się jednak do pozycji lidera w rankingu katastrofy. Jest nim Korea Południowa, gdzie ten współczynnik wynosi ok. 0,7. W Polsce schodzimy właśnie poniżej 1. Gdyby taki trend się utrzymał, liczba urodzeń spadałaby w Polsce o połowę co pokolenie. W roku 1960 nasz kraj zajmował 19. miejsce w świecie pod względem liczby ludności. Wtedy Polska miała 29,5 mln mieszkańców, minimalnie mniej niż Hiszpania (30 mln), a więcej niż Turcja (28 mln) czy Egipt (27 mln). W tym roku jest to miejsce 39., między Uzbekistanem a Marokiem. Polska ma 37,3 mln mieszkańców. Dla porównania: Hiszpania ma 49,5 mln, Turcja – 86 mln, Egipt – 107 mln. W roku 2100 Polska ma zajmować 79. miejsce – będzie nas 19 mln. Dwa razy mniej niż obecnie. W tym roku jest to miejsce 39., między Uzbekistanem a Marokiem. Polska ma 37,3 mln mieszkańców. Dla porównania: Hiszpania ma 49,5 mln, Turcja – 86 mln, Egipt – 107 mln. W roku 2100 Polska ma zajmować 79. miejsce – będzie nas 19 mln. Dwa razy mniej niż obecnie. Wszyscy demografowie świata zgodzili się już: migranci zarobkowi nie są żadnym rozwiązaniem tych problemów. Gdzie szukać ratunku? Prof. Andrzej Nowak, GN 9.12.25