niedziela, 30 sierpnia 2026

Rosjanka w otoczeniu marszałka Sejmu

 


Mamy sytuację, w której należąca do petersburskich elit kobieta nawiązuje bezpośrednie kontakty biznesowe z liczącym się polskim politykiem i jego rodziną. Nawet, jeśli u podstaw tej relacji leżały wyłącznie interesy, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której rosyjskie służby nie podjęłyby przynajmniej próby wykorzystania tej okazji do pozyskiwania istotnych z kremlowskiego punktu widzenia informacji. Niezłej gimnastyki umysłu trzeba też, by wyobrazić sobie, że po odmowie współpracy zatrudniona w państwowym domu aukcyjnym Rosjanka bez problemu nadal rozwijałaby swoją karierę w Petersburgu. Fakt, że marszałek Czarzasty unika jasnej odpowiedzi na rodzące się pytania, świadczy w najlepszym wypadku o braku wyobraźni lidera Nowej Lewicy. Sprawa niejasnych powiązań Czarzastego i Czestnych nie jest jednak wyłącznie problemem incydentalnym, dotyczącym tego, konkretnego polityka. Ujawnia bowiem w brutalny sposób poważną lukę w polskim systemie bezpieczeństwa państwa. Marszałek Czarzasty, zamiast poddać się takiej weryfikacji, woli jednak kreować się na ofiarę wojny partyjnej. GN 13.02.26


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz