niedziela, 14 lipca 2019

Kapłanom potrzeba odwagi


Kapłanów przestrzegałbym przed biernością i przeciętnością. Powinni uwierzyć w moc Bożego Słowa, w moc Ewangelii Chrystusa, w moc Ducha Świętego działającego w Kościele i w każdym ochrzczonym, ewangelicznym człowieku. Młodszym konfratrom w kapłaństwie radziłbym, aby z odwagą i pokorą głosili Słowo Boże i wskazywali na wartości chrześcijańskie, które nie mają równych sobie. Dziś bardzo potrzeba tej kapłańskiej odwagi. Księża muszą pamiętać, że czas Ewangelii, że czas Kościoła jest ciągle przed nami. A więc: „Alleluja i do przodu! Alleluja i pod prąd!”. Bp Ignacy Dec
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/210141,kaplanom-potrzeba-odwagi.html

sobota, 13 lipca 2019

Nie ma naszej zgody na znieważanie Eucharystii


Abp Józef Kupny w Boże Ciało: Głęboko wierzymy w obecność Jezusa w kawałku chleba, dlatego boli nas publiczne znieważanie i wyśmiewanie Eucharystii. Boli nas atak na wszystko, co dla nas najświętsze. Nie ma to naszej zgody. Pasterz Kościoła wrocławskiego podał piękny przykład, który dał św. Jan Paweł II, kiedy pod koniec swojego życia uczestniczył w procesji Bożego Ciała w Rzymie. Ze względu na chorobę nie mógł iść pieszo, dlatego na platformie samochodowej umieszczono monstrancję i klęcznik. Papież nie miał już sił, by cały czas klęczeć. Sekretarz poprosił go więc, żeby usiadł i wtedy usłyszał odpowiedź Ojca Świętego: „Ale tu jest Jezus”.- Głęboko wierzymy w Jego obecność, dlatego boli nas publiczne znieważanie i wyśmiewanie Eucharystii. Boli nas atak na wszystko to, co dla nas najświętsze, a co wiąże się z osobą Jezusa Chrystusa - oświadczył metropolita wrocławski. - Nie ma naszej zgody na profanację obrazu Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Polski, na narzucanie społeczeństwu ideologii gender, na demoralizację dzieci i młodzieży, na wyśmiewanie wartości chrześcijańskich. Mówimy „nie” aktom bluźnierstwa i profanacji, do jakich dochodzi podczas marszów środowisk LGBT. Zdecydowane „nie” mówimy nawoływaniu do nienawiści w stosunku do ludzi wierzących - mówił abp Józef Kupny. - Nie reagując na zło pozwalamy, by z czasem ono nami całkowicie zawładnęło. Dlatego tak ważne jest, byśmy oczyszczali nasze serca z brudu, grzechu i zła. Musimy sobie stawiać wymagania w dziedzinie moralności, nawet jeśli inni od nas nie wymagają - zachęcał pasterz Kościoła wrocławskiego. GN 21.06.19

piątek, 12 lipca 2019

Nikt nie ma prawa bezcześcić Mszy św.

Nikt i nigdzie nie ma prawa ośmieszać, parodiować i bezcześcić Eucharystii – podkreślał ks. bp Jan Piotrowski, biskup kielecki, nawiązując w homilii wygłoszonej podczas uroczystości Bożego Ciała do ostatnich ataków na Kościół przez środowiska LGBT i parodii sakramentów podczas parad równości. Dziś politeizm ideologiczny i obyczajowy w kolorach tęczy i nie tylko, który ma swoich bożków, nie jest żadnym sukcesem cywilizacyjnym, obyczajowym ani kulturowym. Sodoma i Gomora już były – nie pozostał po nich żaden ślad – mówił ks. bp Jan Piotrowski. Eucharystia jest pokarmem życia dla wszystkich, którzy słyszą Jezusowe wołanie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię” – dodał biskup kielecki.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/210099,nikt-nie-ma-prawa-bezczescic-mszy-sw.html

czwartek, 11 lipca 2019

Karta LGBT i instrukcje WHO są programami deprawacji

W obecnym „marnym czasie” powszechnego kłamstwa, fake newsów, fałszywych narracji nie wolno nam pozwolić na to, aby w naszych duszach, w naszych sumieniach zwyciężało zło – mówił ks. abp Marek Jędraszewski podczas centralnej procesji Bożego Ciała, która przeszła z katedry na Wawelu na Rynek Główny w Krakowie. Zwłaszcza to zło kłamstwa, które z ogromną agresją, przy wsparciu wielkich pieniędzy odnosi się do samego człowieka, do jego natury i jego godności. Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół Karta LGBT i instrukcje WHO, dotyczące tak zwanego wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym także bardzo małych dzieci, są w istocie rzeczy programami ich deprawacji i wprost uderzają w tę prawdę o człowieku, którą swoim nauczaniem i swoimi cudownymi znakami, swoją śmiercią i swoim zmartwychwstaniem objawił nam Pan Jezus. Uderzają wprost w prawdę o małżeństwie i rodzinie jako związku kobiety i mężczyzny. Uderzają w prawdę o dzieciach, które należy kochać i właśnie od nich uczyć się wewnętrznej prawości i czystości serca. Agresywne zło dzisiejszego świata musimy zwyciężać dobrem. Musimy zwyciężać poprzez wierne trwanie przy dobru – poprzez gotowość do wprowadzania w czyn każdego dnia dwóch przykazań miłości: miłości Boga i miłości bliźniego. Z drugiej natomiast strony nie wolno nam zapominać o następujących słowach św. Pawła Apostoła: „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9-10)
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/210097,karta-lgbt-i-instrukcje-who-sa-programami-deprawacji.html

środa, 10 lipca 2019

Aktor Kewin Sorbo o żółwiach i …aborcji

Aktor znany z filmu „Bóg nie umarł”: W niektórych przypadkach niepokojenie w gnieździe żółwia morskiego i kradzież jego jaj jest przestępstwem karanym latami więzienia i ogromnymi grzywnami, ale w tym kraju mamy cały przemysł poświęcony mordowaniu nienarodzonych istot ludzkich. (...) Zaledwie sto lat po naszej ciężkiej i kosztownej wojnie przeciwko niewolnictwu, przeciwko pozbawieniu niektórych ludzi ich godności - opartej wyłącznie na ich kolorze skóry, skodyfikowaliśmy w prawie prawo obywatela do zabicia jego potomstwa.(...) To jest definicja zła - czysta i prosta." „Modlimy się, aby tysiące dzieci zamordowanych [w wyniku aborcji] nigdy nie zostało zapomnianych” - mówi Sorbo.

wtorek, 9 lipca 2019

Co z religijnością młodych Polaków

Polska młodzież jest coraz mniej religijna. Jako głęboko wierzący i wierzący łącznie określiło się w 2018 r. 63 proc. uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych, podczas gdy w 2008 r. było ich 81 proc.. Coraz mniej młodych chodzi też na religię – w 2018 r. zadeklarowało to 70 proc., a jeszcze w 2010 - 93 proc. - wynika z badania CBOS zrealizowanego w ramach projektu „Młodzież”. Rośnie grupa niewierzących – z 5 proc. w 1996 do 10 proc. w 2013, 13 proc. w 2016 i 17 proc. w 2018. Między latami 2008 a 2018 deklaracja wiary młodzieży spadła w tym z 81 proc. do 63 proc.. – Spadek o 18 pkt. procentowych w ciągu dekady to dosyć dużo. Nie uczestniczy w ogóle w praktykach religijnych 35 proc. 18-19 latków w porównaniu z 11 proc. ogółu Polaków.  Uczęszczanie na katechezę w 2018 r. deklarowało 70 proc., podczas gdy jeszcze w 2010 było to 93 proc., w 2013. Aż 74 proc. młodzieży przyznało się w ciągu ostatniego miesiąca do wypicia piwa, 62 proc. do wypicia wódki, a 43 proc. do wypicia wina. W ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie, marihuanę lub haszysz zażywał co piąty 18/19-letni uczeń. Wydłuża się też czas spędzania w sieci. W 2018 r. było to średnio 4 godz. i 20 minut. GN 8.06.19

„Fajni” pasterze


Od pasterzy wymaga się zazwyczaj różnych rzeczy, ale raczej na poziomie ziemskim: niech dobrze zarządzają finansami, niech budują, remontują, organizują. Miło będzie, jeśli ładnie zaśpiewają i pogrzeby sprawnie poprowadzą. Niech będą tolerancyjni, lubiani i niech unikają kontrowersji. O ile uznaje się ich przewodnictwo w drodze, to niekoniecznie toleruje się konsekwentne wskazywanie celu tej drogi. Ważne, żeby „doczesna pielgrzymka” przebiegała bez wstrząsów. A jaki jest jej cel? To już mniej istotne. Pasterz ma być fajny. Niektórzy na to idą. Zamiast tłumaczyć naukę Kościoła, tłumaczą się z nauki Kościoła. Wybierają „dialog” z wilkami, a owcom każą się przysłuchiwać i podziwiać ich tolerancję i otwartość. Tak się ustawiają między wilkami a owcami, żeby i wilk był syty, i owca… no, może nie cała, ale jeśli wilk pozwoli, to żywa. Podatni na polityczną poprawność, za dobre uznają tylko takie prowadzenie, które nie jest pewne i mocne. Cenią tylko takie słowa, które nie prowadzą, lecz roztaczają miraże. W gruncie rzeczy za dopuszczalne uznają więc tylko takie słowa, które nie są słowem Bożym. Mentalność fajnego pasterza w niektórych środowiskach teoretycznie chrześcijańskich doprowadza do sytuacji, gdy od przewodnika w wierze nie wymaga się… wiary. Jednak „biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą!” – ostrzega Bóg ustami Ezechiela. To zawsze grozi przewodnikom, którzy tracą z oczu cel i skupiają się na sobie. Tacy nie będą w stanie ostrzec owiec przed niebezpieczeństwem, bo nie tylko go nie widzą, ale sami je tworzą. Dobry pasterz zna mechanizm pokusy i odróżnia przydrożne atrakcje od niebiańskich pastwisk.  Pasterzem jest każdy, kto wywiera na człowieka wpływ. Gdy fascynuję się czyjąś myślą, idę za nią, testuję, próbuję wdrażać w życie. Ten ktoś jest moim autorytetem, prowadzi mnie, nawet gdy o tym nie wiem. Nasz Przeciwnik woli, żebym nie wiedział. Ukrywa swoją tożsamość, przedstawia fałszywe cele. Gdy ludzie wyczują w kapłanie bliskość Baranka – Pasterza pasterzy, niewiele będzie miał czasu na życie prywatne. Być może teraz w Kościele idziemy doliną ciemniejszą niż wiele innych, ale ręka Pańska wciąż jest ta sama. Wystarczy jej nie wypuszczać z własnej dłoni. W praktyce oznacza to wytrwałą modlitwę i udział w sakramentach Kościoła. Tam, gdzie wierni pozostaną wierni, nie zabraknie pasterzy, którzy pozostaną dobrzy. GN 8.06.19