sobota, 9 listopada 2019

Zatrzymać „tęczowe piątki”


„Tęczowe piątki” są sprzeczne z przepisami prawa. Nie pokrywają się w żaden sposób z zatwierdzonym przez MEN programem nauczania. Wszystkie imprezy, które odbywają się w szkole, powinny być zgodne z programem nauczania zatwierdzonym przez Ministertwo Edukacji Narodowej, uzupełniać go, ale w taki sposób, żeby go w żaden sposób nie naruszać. – „Tęczowe piątki” naruszają np. program wychowania do życia w rodzinie zatwierdzony przez MEN – podkreśla prawnik Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. Zauważa, że są one wprost sprzeczne z naszym porządkiem konstytucyjnym. – Konstytucja w art. 48 zapewnia rodzicom prawo do wychowania dzieci w zgodzie ze swoimi przekonaniami, toteż szkoła, organizując tzw. tęczowy piątek, narusza konstytucyjne prawo rodziców, którzy nie życzą sobie, aby ich dzieci podlegały propagandzie ideologii gender – wskazuje Korzekwa-Kaliszuk. Podkreśla również, że prawo oświatowe w swojej preambule mówi o tym, że kształcenie i wychowanie służy m.in. poszanowaniu polskiego dziedzictwa kulturowego, a „tęczowy piątek” stoi wprost w sprzeczności z nim. MEN zwraca uwagę, że w takich sytuacjach rodzice powinni zwracać się do dyrekcji szkoły, aby interweniowała. Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw dyrektorowi szkoły lub placówki, który sprawuje nadzór pedagogiczny – informuje nas Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN. – W przypadku, gdy interwencja nie przyniesie oczekiwanego efektu, należy zwrócić się do właściwego terytorialnie kuratora oświaty, który podejmie adekwatne do zgłaszanego problemu działania nadzorcze – dodaje.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/214147,luka-w-prawie.html

piątek, 8 listopada 2019

Z Rocznika Statystycznego Kościoła


Z aktualnego Rocznika Statystycznego Kościoła (Annuarium Statisticum Ecclesiae) opublikowanego przez Watykan wiosną br. Katolicy stanowią ok. 17,7 proc. ogółu mieszkańców naszej planety. Prawie połowa z nich – 48,5 proc. – zamieszkuje obie Ameryki, na drugim miejscu jest Europa – 21,8 proc., następnie Afryka – 17,8, Azja – 11,1 i Oceania – 0,8 proc. W porównaniu z rokiem 2016 liczba wiernych wzrosła o 1,1 proc., ale wzrost ten rozkłada się nierównomiernie na różne kontynenty. Największy przyrost odnotowały Afryka – o 2,5 proc. i Azja – o 1,5 proc., w Ameryce, rozpatrywanej jako całość, wyniósł on niespełna 1 proc. (+0,96), podczas gdy Europa jest jedyną częścią świata, w której wzrost liczby wiernych był niemal zerowy (+0,1 proc.). Największy odsetek wśród ludności miejscowej katolicy stanowią w obu Amerykach – 63,8 proc., na drugim miejscu, ale z dużą różnicą w punktach procentowych, jest Europa – niespełna 40 proc., następnie Afryka – 19,2 proc. i Azja – 3,3 proc. W samej Ameryce istnieje jednak duże zróżnicowanie między Północą a Południem tego kontynentu: o ile w tej pierwszej części katolicy stanowią niespełna jedną czwartą mieszkańców (24,7 proc.), to w Ameryce Łacińskiej (wraz z Antylami) wskaźnik ten wynosi 84,6 proc. Jednocześnie po raz pierwszy od 2010 stwierdzono spadek ogólnej liczby kapłanów: w 2017 było ich 414 582, podczas gdy rok wcześniej – 414 969. Wzrosła natomiast liczba biskupów, diakonów stałych, misjonarzy świeckich i katechistów. Zmalała również liczba kandydatów do kapłaństwa: z 116 160 w 2016 do 115 328 w rok później, a więc o 0,7 proc. Spadek był szczególnie odczuwalny w Europie i Ameryce, wzrosła natomiast liczba seminarzystów w Afryce i Azji. 

czwartek, 7 listopada 2019

Rada dla każdego


Alicja Lenczewska, zmarła w 2012 roku mistyczka, w młodości żyła z dala od spraw duchowych. Liczyła się materia. Przez kilka lat funkcjonowała zupełnie poza Kościołem, ale narastająca pustka skłoniła ją do poszukiwania sensu życia, dobra i piękna. Pewnego dnia po przyjęciu Komunii św. przeżyła spotkanie z Jezusem. „Ogrom miłości tak wielkiej, niespotykanej, przed którą można tylko płakać nad swoją niewdzięcznością. A potem radość, że On mnie kocha. Radość rozsadzająca serce” – to było jej doświadczenie nawrócenia. Jezus wskazał Alicji kapłana, który odtąd stał się jej kierownikiem duchowym. Po jednym ze spotkań z nim napisała w swoim dzienniku: „Powiedział dosłownie: sprzedaj telewizor i inne rzeczy niepotrzebne i rozdaj ubogim” (Dodajmy, że były to czasy przedinternetowe, w których pozbycie się telewizora było czymś bardziej heroicznym niż dziś). Po przyjściu do domu pomodliła się i otwarła Biblię. Jej wzrok padł na fragment Ewangelii według św. Łukasza (18,22): „Jezus, słysząc to, rzekł mu: »Jednego ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź ze Mną«”. Już wiedziała. „Najpierw pozbyłam się kolorowego telewizora, a pieniądze otrzymane ze sprzedaży przeznaczyłam na cele charytatywne. Potem przyszła kolej na inne przedmioty, które niepotrzebnie zajmowały przestrzeń w moim domu. Czas, swoje siły i to, co mam, przeznaczyłam na służbę Bogu i bliźnim. A moje dolegliwości i trudy, jakich nie szczędzi życie codzienne, na ofiarę wynagrodzenia za grzechy własne i innych ludzi”.  Obietnica otrzymania czegoś więcej niż to, co rozdaję, sprawia, że rozdawanie jest łatwe. Wtedy to nie boli   Jedno jest pewne: żaden uczeń Chrystusa nie może służyć mamonie. Każdy jest wezwany do radykalnego potraktowania Ewangelii, choć może ono przybrać różne formy. W każdej z nich jest możliwa realizacja ubóstwa duchowego.  Spokój i spełnienie znajdują tylko ci, którzy prawa właścicielskie do mienia zwanego „swoim” przyznają Bogu. GN 18.10.19

środa, 6 listopada 2019

Ideologia LGBT musi być powstrzymana


Ideolodzy LGBT walczą o zmianę postaw światopoglądowych i politycznych naszych dzieci metodą „kropla drąży skałę”. Stąd edukacja seksualna w szkołach, projekty antydyskryminacyjne i pomysły, by krytyka odmienności seksualnej była zakazana. Dlatego to właśnie rodzice powinni mieć największy wpływ na wychowanie dzieci. Prawo to gwarantuje im Konstytucja, a ja będę go bronił za wszelką cenę. Musimy zdecydowanie przeciwstawić się indoktrynacji prowadzonej przez homoseksualistów. Nasza krytyka dotyczy propagandy, która jest wycelowana w konstytucyjny porządek. Te wywrotowe działania wspierane są milionami euro, które wpływają do organizacji promujących ideologię lesbijek, gejów, osób bi- i transseksualnych. W przyszłym roku na ten cel ma być wydane 8 mld zł! Ta ogromna ofensywa, która widoczna będzie nie tylko w mediach, musi być powstrzymana za wszelką cenę. Atakuje ona państwo, podstawowe wartości, na jakich się ono opiera, oraz rodzinę, która jest fundamentem naszego społeczeństwa.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/213847,zawsze-bede-za-zyciem.html

wtorek, 5 listopada 2019

Spokojnego rządzenia nie było i nie będzie

Można powiedzieć, że PiS spokojnego rządzenia nie miał i mieć nie będzie, i to jest pewne. Jednak PiS chyba przywykł już do takich przepychanek czy sytuacji lekko wojennej, a dla pokory czy większej samokontroli ta mobilizacja i czujność wcale nie będzie zła. Żeby zrozumieć człowieka, to nie możemy go zredukować do kwestii materialnych, ale ważne są także kwestie duchowe. W tej perspektywie Polska jest poddana ogromnej próbie. Tylko ślepi albo ci, którzy nie chcą widzieć, czasem są to też katolicy, nie dostrzegają, że toczy się u nas wojna kulturowa, i to w wielu sferach. Dotykamy tu sfery szeroko rozumianej kultury, literatury, internetu, ale także jeśli chodzi o różne tzw. pomponiki, dodatki dla kobiet, mężczyzn, dla młodzieży czy dzieci, gdzie cały czas sączy się ideologia, która zostaje w ludziach. I później ci ludzie, choćby otrzymali wszystko, to i tak nie są w stanie zagłosować na prawicę, która się im kojarzy np. z Kościołem albo z etyką klasyczną, albo z tradycją. Czy słuchacz Radia Maryja byłby w stanie zagłosować na Janusza Palikota, nawet gdyby rząd Palikota dał mu jakąś podwyżkę? Inaczej mówiąc, jeśli chce się zdobywać wyborców w dłuższej perspektywie, to trzeba zadbać o dobre szkolnictwo, ale nie w sensie strukturalnym czy finansowym, ale w sensie programowym, a przede wszystkim o dobre uniwersytety, bo stamtąd wychodzą ludzie kultury, nauczyciele, dziennikarze itd. Na poziomie wysokiej kultury – film, teatr,  prawica czy konserwatywna część Polski jest w absolutnej defensywie, ponieważ elity są przeważnie uformowane w duchu rewolucji.  Prof. Mieczysław Ryba

poniedziałek, 4 listopada 2019

Testament Profesora

Czy to przypadek, czy przemyślana strategia? – prof. Jan Szyszko kilka razy stawia to ważne pytanie. Podaje przykłady: narzucanie pod hasłem praw człowieka aborcji i eutanazji – w tragicznej sytuacji demograficznej Polski. Ataki za ochronę Puszczy Białowieskiej, pracę polskich leśników na rzecz zachowania gatunków zwierząt i roślin. Widać, że w tej wojnie nic nie dzieje się bez celu – jawnego lub ukrytego. To świadome i misternie zaplanowane procesy oddziaływania na ludzkość. Ideologia neomarksizmu stawia sobie za najważniejszy cel zdetronizowanie samego Pana Boga. To, co się dzieje obecnie pod egidą ONZ i większości organizacji ekologicznych, te wszystkie konferencje klimatyczne COP – w tym roku odbędzie się już 25. spotkanie – to wszystko jest ideologia. To nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska. Profesor Jan Szyszko stał po stronie tych naukowców, którzy nie zgadzali się na dyktat klimatyczny ONZ i tezę współczesnych rewolucjonistów, że człowiek jest „zabójcą planety”. Dlatego był tak często atakowany. Jako kluczowy polityk w tym obszarze zmagań o polską suwerenność trafnie diagnozował stan rzeczy. – To człowiek w świetle prawa Bożego ma prawo użytkować i spożytkować dobra przyrodnicze fauny, flory, a także tzw. martwej materii, by jego życie było godnie zabezpieczone pod każdym względem. Niestety, ideologiczne oddziaływanie neomarksizmu doprowadziło do przewartościowania wszystkich pojęć.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/213985,testament-profesora.html

sobota, 2 listopada 2019

Kilka rad ojca Pio


Uważaj i nigdy nie zniechęcaj się, gdy widzisz, że ogarnia cię duchowa słabość. Jeżeli Bóg pozwala ci upaść z powodu słabości, czyni to nie dlatego, aby cię opuścić, lecz by cię umocnić w cnocie pokory i sprawić, abyś w przyszłości była bardziej uważna
Kiedy się modlisz, nie zważaj na emocje. Bądź pilna w modlitwie i medytacji. Rób to zarówno w nocy przy mdłym świetle lampy, w czasie niemocy i jałowości ducha, jak również w dzień, przeżywając radość i zachwycające oświecenie duszy.                                                                                                       Powracaj do ula, czyli rozważaj słowo Boże. Jak pszczoły, które bez wahania wiele razy przemierzają czasem rozległe łąki, by dotrzeć do pachnących kwiatów, a potem zmęczone, ale zadowolone i obciążone pyłkami powracają do miodowego plastra, aby tam dokonać w milczącym, ale owocnym trudzie mądrej przemiany nektaru z kwiatów w nektar życia, tak i ty – po dokonaniu zbioru [ duchowego] –zachowuj w szczelnie zamkniętym sercu słowo Boga. Powracaj do ula, czyli bacznie je rozważaj, zwracając uwagę na jego poszczególne elementy, wnikaj w ich głębokie znaczenie.