Liczba ludności Polski pod koniec 2019 r. wyniosła
38,4 mln, o 28 tys. mniej niż pod koniec 2018 r. – wynika z opublikowanych
wstępnych szacunków GUS. Zanotowano ujemny przyrost naturalny – liczba urodzeń
była o 35 tys. niższa od liczby zgonów. Jak informuje GUS, od około 30 lat
niska liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń. W 2018 r.
współczynnik dzietności wyniósł 1,43, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku
rozrodczym (15-49 lat) przypadało 143 urodzonych dzieci. Optymalna wielkość
tego współczynnika, korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego, to
2,10-2,15. Systematycznie rośnie odsetek urodzeń pozamałżeńskich – na początku
lat 90. było to ok. 6-7 proc., w 2018 r. – ponad 26 proc. Według wstępnych
szacunków w 2019 r. zawarto ponad 183 tys. związków małżeńskich, o 9 tys. mniej
niż rok wcześniej. Rozwiodło się ok. 65 tys. par małżeńskich, o blisko 2 tys.
więcej niż rok wcześniej.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216917,ujemny-przyrost-naturalny.html
poniedziałek, 10 lutego 2020
piątek, 7 lutego 2020
Poznaj 4 propozycje na czytanie Pisma Świętego
1. Ewangelia (lub czytania) z dnia. Największą zaletą tej metody jest bycie na
bieżąco z tym, czym w liturgii żyje Kościół. Każdego dnia sięgamy do Ewangelii
lub całego zestawu czytań, które są czytane tego dnia podczas Mszy Świętej. Ten
sposób praktykowany przed Eucharystią pozwala nam lepiej skoncentrować się
na Liturgii Słowa, jest dobrym pomysłem na przygotowanie do uczestnictwa we
Mszy Świętej. 2. Lectio continua. To metoda ciągłego czytania Pisma Świętego - od
początku do końca. Ilu z nas przeczytało w życiu Biblie chociaż raz w całości?
Lectio continua to właśnie sposób na przeczytanie całości. Każdego dnia po
fragmencie. Nie wymaga dodatkowych narzędzi, ani wielkiej ilości czasu. Każdego
dnia czytamy jeden fragment: np. rozdział lub akapit. 3. Lectio Divina, czyli pobożne czytanie.
To metoda wymagająca więcej czasu, ale też pozwalająca wejść głębiej w
rozważanie Słowa Bożego. Nie ma w niej pośpiechu, istotne jest zasmakowanie
Słowa. Wybierając fragment Pisma Świętego spotkanie ze Słowem dzielimy na
cztery etapy: czytanie, medytację, modlitwę i kontemplację. W pierwszym
etapie wybieramy mały fragment Pisma i czytamy. Warto w tym czasie podkreślić
słowa i fragmenty, które szczególnie nas poruszają. W etapie drugim wracamy do
czytania i szczególnie koncentrujemy się na tych fragmentach, które dotknęły
naszego serca. Zatrzymujemy się na nich dłużej, staramy się przetrawić, tak,
aby zostało w nas na dłużej. Trzeci etap to modlitwa przemedytowanymi fragmentami.
To pierwszy etap, w którym to my mówimy do Boga. Ostatnia część lectio
divina - kontemplacja - to już czysty dar, który możemy od Boga otrzymać lub
też nie. Doświadczenie głębokiej bliskości Boga. 4. Filakterie. To czytanie i
zapisywanie tych fragmentów, które w czasie lektury poruszyły nas najbardziej.
Z taka karteczką, na której zapisaliśmy Słowo Boże nie rozstajemy
się przez jakiś czas, w wolnych chwilach wracamy do tego Słowa, pozwalamy
mu być obecnym w naszej codzienności. Staramy się nim modlić.
środa, 5 lutego 2020
Kremlowski arsenał kłamstw
W Jerozolimie Władimir Putin kreował obraz Związku Sowieckiego jako
najważniejszego przeciwnika holokaustu. – Stalin nie prowadził wojny po to,
żeby uratować Żydów, bo sam wymordował więcej ludzi, i to mu wcale nie
przeszkadzało. Później wykorzystywał w celach propagandowych fakt wkroczenia
Armii Czerwonej do niemieckich obozów koncentracyjnych – obnaża kłamstwo prof.
Musiał. Na rosyjskiej kampanii fałszerstw korzystają Niemcy. Zamieniając się w
beznarodowych „nazistów”, zrzucają z siebie odpowiedzialność za zbrodnie III
Rzeszy. Profesor Musiał wskazuje, że wbrew oficjalnej propagandzie państwo niemieckie
nie rozliczyło się ani prawnie, ani materialnie z brunatną przeszłością.
Skuteczną zaporą dla osądzenia zbrodniarzy okazały się zapisy konstytucji
niemieckiej zakazujące ekstradycji obywateli niemieckich i orzekania kary
śmierci. – Pisali je ci sami prawnicy, którzy wysyłali miliony ludzi do komór
gazowych. Niemieccy sędziowie, którzy wydawali wyroki śmierci na Polaków za
pomoc Żydom – przypomina historyk.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216820,kremlowski-arsenal-klamstw.html
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216820,kremlowski-arsenal-klamstw.html
poniedziałek, 3 lutego 2020
Największe na świecie miejsce masowego ludobójstwa
Auschwitz-Birkenau to był największy nazistowski obóz koncentracyjny i
zagłady, założony w 1940 roku na okupowanych ziemiach polskich. Założony dla
Polaków (Auschwitz), został znacznie rozbudowany na terenie sąsiedniej
Brzezinki (Auschwitz-Birkenau) i w latach 1942-1945, w ramach programu
„ostatecznego rozwiązania” (Endlösung), stał się miejscem masowej zagłady
ludności żydowskiej. W KL Auschwitz-Birkenau niemieccy narodowi socjaliści
zamordowali ponad milion Żydów, dziesiątki tysięcy Polaków (około 75 000) oraz
Romów (21 000), Rosjan (15 000) i kilkanaście tysięcy więźniów innych
narodowości. Ze względu na ogrom ofiar żydowskich jest to największe miejsce
zagłady Żydów i największe na świecie miejsce masowego ludobójstwa. Auschwitz
stał się symbolem wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych, a nawet
wszystkich tego rodzaju miejsc zagłady. To jakby szczyt nienawiści do
człowieka, która zebrała swoje śmiertelne żniwo w XX wieku. To tu doprowadzono
do ostatecznych granic tezę o zasadniczej nierówności ludzi. Tu naziści
przywłaszczyli sobie władzę decydowania, kto jest człowiekiem, a kto nim nie
jest. Tu eutanazja spotkała się z eugeniką. Z oświadczenia biskupów Europy
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/216825,oswiadczenie-biskupow-europy-na-rocznice-wyzwolenia-auschwitz.html
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/216825,oswiadczenie-biskupow-europy-na-rocznice-wyzwolenia-auschwitz.html
niedziela, 2 lutego 2020
Nie wolno nam ulec
Wydaje się, że rację mają ci prawnicy i taka jest też
opinia Ministerstwa Sprawiedliwości, że Sąd Najwyższy nie miał w ogóle prawa
podejmować takich decyzji, sąd obradował bowiem z rażącym naruszeniem prawa i
jego uchwała jest nieważna. Tym bardziej że posiedzenie sędziów Sądu
Najwyższego miało miejsce w sytuacji, kiedy marszałek Sejmu Elżbieta Witek
skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek dotyczący sporu
kompetencyjnego. Wtedy postępowanie – z mocy prawa – ulega zawieszeniu do
momentu wydania opinii przez Trybunał. Jednak nawet jeśli odejść od opinii
prawnej, to sprawą oczywistą wydaje się, że Sąd Najwyższy, sędziowie, którzy
podjęli uchwałę, absolutnie przekroczyli swoje uprawnienia. Chodzi o to, że z
mocy Konstytucji właściwym do rozstrzygania kwestii spornych jest Trybunał
Konstytucyjny. Sąd Najwyższy stawia się ponad prawem, ale te działania powodują
również zachwianie równowagi między władzą ustawodawczą, wykonawczą a
sądowniczą. Władza sądownicza, czyli grupa wpływowych sędziów, stawia się w sytuacji
uprzywilejowanej, powodując zachwianie wspomnianych trzech władz. Zapomina przy
tym, że władzą, która ustanawia prawo, jest władza ustawodawcza. Tak
funkcjonują systemy polityczne w całej Europie. Dodatkowo można powiedzieć, że
władza ustawodawcza – parlament i władza wykonawcza – zarówno prezydent, jak i
rząd z premierem na czele podlegają określonym mechanizmom kontrolnym,
natomiast wspomniana uchwała trzech izb Sądu Najwyższego ma na celu jedynie
obronę partykularnych interesów tej grupy sędziów. Dr Krzysztof KawęckiArtykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216840,nie-wolno-nam-ulec.html
sobota, 1 lutego 2020
Sąd Najwyższy nie może demolować trójpodziału władzy
Pierwszy raz ktoś, w sposób otwarty tak naprawdę
wyrzucił na ulicę grupę ponad pół tysiąca sędziów sądów powszechnych
nominowanych przez Krajową Radę Sądownictwa, od których ślubowanie przyjął
Prezydent RP, i powiedział im – nie jesteście sędziami. Asekurancko Sąd
Najwyższy stwierdził, że teoretycznie mogą sądzić, ale później sprawy, w których
orzekają, będą do podważenia. Powstaje zatem pytanie: Po co Krajowa Rada
Sądownictwa, po co Konstytucja RP, po co Prezydent RP, skoro Sąd Najwyższy
potrafi powiedzieć: To my jesteśmy władzą. To droga do anarchii… – Dokładnie
tak. I najgorsze jest to, że ci, którzy mają stać na straży prawa, de facto są
pierwszymi do burzenia porządku. Andrzej Maciejewski
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216816,sad-najwyzszy-nie-moze-demolowac-trojpodzialu-wladzy.html
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216816,sad-najwyzszy-nie-moze-demolowac-trojpodzialu-wladzy.html
Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216757,nadwaga-gubi-dzieci.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)




