poniedziałek, 10 lutego 2020

Ujemny przyrost naturalny

Liczba ludności Polski pod koniec 2019 r. wyniosła 38,4 mln, o 28 tys. mniej niż pod koniec 2018 r. – wynika z opublikowanych wstępnych szacunków GUS. Zanotowano ujemny przyrost naturalny – liczba urodzeń była o 35 tys. niższa od liczby zgonów. Jak informuje GUS, od około 30 lat niska liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń. W 2018 r. współczynnik dzietności wyniósł 1,43, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) przypadało 143 urodzonych dzieci. Optymalna wielkość tego współczynnika, korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego, to 2,10-2,15. Systematycznie rośnie odsetek urodzeń pozamałżeńskich – na początku lat 90. było to ok. 6-7 proc., w 2018 r. – ponad 26 proc. Według wstępnych szacunków w 2019 r. zawarto ponad 183 tys. związków małżeńskich, o 9 tys. mniej niż rok wcześniej. Rozwiodło się ok. 65 tys. par małżeńskich, o blisko 2 tys. więcej niż rok wcześniej. 
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216917,ujemny-przyrost-naturalny.html 

piątek, 7 lutego 2020

Poznaj 4 propozycje na czytanie Pisma Świętego

1. Ewangelia (lub czytania) z dnia. Największą zaletą tej metody jest bycie na bieżąco z tym, czym w liturgii żyje Kościół. Każdego dnia sięgamy do Ewangelii lub całego zestawu czytań, które są czytane tego dnia podczas Mszy Świętej. Ten sposób praktykowany przed Eucharystią pozwala nam lepiej skoncentrować się na Liturgii Słowa, jest dobrym pomysłem na przygotowanie do uczestnictwa we Mszy Świętej. 2.  Lectio continua. To metoda ciągłego czytania Pisma Świętego - od początku do końca. Ilu z nas przeczytało w życiu Biblie chociaż raz w całości? Lectio continua to właśnie sposób na przeczytanie całości. Każdego dnia po fragmencie. Nie wymaga dodatkowych narzędzi, ani wielkiej ilości czasu. Każdego dnia czytamy jeden fragment: np. rozdział lub akapit.                      3. Lectio Divina, czyli pobożne czytanie. To metoda wymagająca więcej czasu, ale też pozwalająca wejść głębiej w rozważanie Słowa Bożego. Nie ma w niej pośpiechu, istotne jest zasmakowanie Słowa. Wybierając fragment Pisma Świętego spotkanie ze Słowem dzielimy na cztery etapy: czytanie, medytację, modlitwę i kontemplację. W pierwszym etapie wybieramy mały fragment Pisma i czytamy. Warto w tym czasie podkreślić słowa i fragmenty, które szczególnie nas poruszają. W etapie drugim wracamy do czytania i szczególnie koncentrujemy się na tych fragmentach, które dotknęły naszego serca. Zatrzymujemy się na nich dłużej, staramy się przetrawić, tak, aby zostało w nas na dłużej. Trzeci etap to modlitwa przemedytowanymi fragmentami. To pierwszy etap, w którym to my mówimy do Boga. Ostatnia część lectio divina - kontemplacja - to już czysty dar, który możemy od Boga otrzymać lub też nie. Doświadczenie głębokiej bliskości Boga. 4. Filakterie. To czytanie i zapisywanie tych fragmentów, które w czasie lektury poruszyły nas najbardziej. Z taka karteczką, na której zapisaliśmy Słowo Boże nie rozstajemy się przez jakiś czas, w wolnych chwilach wracamy do tego Słowa, pozwalamy mu być obecnym w naszej codzienności. Staramy się nim modlić.

środa, 5 lutego 2020

Kremlowski arsenał kłamstw


W Jerozolimie Władimir Putin kreował obraz Związku Sowieckiego jako najważniejszego przeciwnika holokaustu. – Stalin nie prowadził wojny po to, żeby uratować Żydów, bo sam wymordował więcej ludzi, i to mu wcale nie przeszkadzało. Później wykorzystywał w celach propagandowych fakt wkroczenia Armii Czerwonej do niemieckich obozów koncentracyjnych – obnaża kłamstwo prof. Musiał. Na rosyjskiej kampanii fałszerstw korzystają Niemcy. Zamieniając się w beznarodowych „nazistów”, zrzucają z siebie odpowiedzialność za zbrodnie III Rzeszy. Profesor Musiał wskazuje, że wbrew oficjalnej propagandzie państwo niemieckie nie rozliczyło się ani prawnie, ani materialnie z brunatną przeszłością. Skuteczną zaporą dla osądzenia zbrodniarzy okazały się zapisy konstytucji niemieckiej zakazujące ekstradycji obywateli niemieckich i orzekania kary śmierci. – Pisali je ci sami prawnicy, którzy wysyłali miliony ludzi do komór gazowych. Niemieccy sędziowie, którzy wydawali wyroki śmierci na Polaków za pomoc Żydom – przypomina historyk.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216820,kremlowski-arsenal-klamstw.html

poniedziałek, 3 lutego 2020

Największe na świecie miejsce masowego ludobójstwa

Auschwitz-Birkenau to był największy nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady, założony w 1940 roku na okupowanych ziemiach polskich. Założony dla Polaków (Auschwitz), został znacznie rozbudowany na terenie sąsiedniej Brzezinki (Auschwitz-Birkenau) i w latach 1942-1945, w ramach programu „ostatecznego rozwiązania” (Endlösung), stał się miejscem masowej zagłady ludności żydowskiej. W KL Auschwitz-Birkenau niemieccy narodowi socjaliści zamordowali ponad milion Żydów, dziesiątki tysięcy Polaków (około 75 000) oraz Romów (21 000), Rosjan (15 000) i kilkanaście tysięcy więźniów innych narodowości. Ze względu na ogrom ofiar żydowskich jest to największe miejsce zagłady Żydów i największe na świecie miejsce masowego ludobójstwa. Auschwitz stał się symbolem wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych, a nawet wszystkich tego rodzaju miejsc zagłady. To jakby szczyt nienawiści do człowieka, która zebrała swoje śmiertelne żniwo w XX wieku. To tu doprowadzono do ostatecznych granic tezę o zasadniczej nierówności ludzi. Tu naziści przywłaszczyli sobie władzę decydowania, kto jest człowiekiem, a kto nim nie jest. Tu eutanazja spotkała się z eugeniką. Z oświadczenia biskupów Europy
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/216825,oswiadczenie-biskupow-europy-na-rocznice-wyzwolenia-auschwitz.html

niedziela, 2 lutego 2020

Nie wolno nam ulec

Wydaje się, że rację mają ci prawnicy i taka jest też opinia Ministerstwa Sprawiedliwości, że Sąd Najwyższy nie miał w ogóle prawa podejmować takich decyzji, sąd obradował bowiem z rażącym naruszeniem prawa i jego uchwała jest nieważna. Tym bardziej że posiedzenie sędziów Sądu Najwyższego miało miejsce w sytuacji, kiedy marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek dotyczący sporu kompetencyjnego. Wtedy postępowanie – z mocy prawa – ulega zawieszeniu do momentu wydania opinii przez Trybunał. Jednak nawet jeśli odejść od opinii prawnej, to sprawą oczywistą wydaje się, że Sąd Najwyższy, sędziowie, którzy podjęli uchwałę, absolutnie przekroczyli swoje uprawnienia. Chodzi o to, że z mocy Konstytucji właściwym do rozstrzygania kwestii spornych jest Trybunał Konstytucyjny. Sąd Najwyższy stawia się ponad prawem, ale te działania powodują również zachwianie równowagi między władzą ustawodawczą, wykonawczą a sądowniczą. Władza sądownicza, czyli grupa wpływowych sędziów, stawia się w sytuacji uprzywilejowanej, powodując zachwianie wspomnianych trzech władz. Zapomina przy tym, że władzą, która ustanawia prawo, jest władza ustawodawcza. Tak funkcjonują systemy polityczne w całej Europie. Dodatkowo można powiedzieć, że władza ustawodawcza – parlament i władza wykonawcza – zarówno prezydent, jak i rząd z premierem na czele podlegają określonym mechanizmom kontrolnym, natomiast wspomniana uchwała trzech izb Sądu Najwyższego ma na celu jedynie obronę partykularnych interesów tej grupy sędziów. Dr Krzysztof Kawęcki
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216840,nie-wolno-nam-ulec.html

sobota, 1 lutego 2020

Sąd Najwyższy nie może demolować trójpodziału władzy

Pierwszy raz ktoś, w sposób otwarty tak naprawdę wyrzucił na ulicę grupę ponad pół tysiąca sędziów sądów powszechnych nominowanych przez Krajową Radę Sądownictwa, od których ślubowanie przyjął Prezydent RP, i powiedział im – nie jesteście sędziami. Asekurancko Sąd Najwyższy stwierdził, że teoretycznie mogą sądzić, ale później sprawy, w których orzekają, będą do podważenia. Powstaje zatem pytanie: Po co Krajowa Rada Sądownictwa, po co Konstytucja RP, po co Prezydent RP, skoro Sąd Najwyższy potrafi powiedzieć: To my jesteśmy władzą. To droga do anarchii… – Dokładnie tak. I najgorsze jest to, że ci, którzy mają stać na straży prawa, de facto są pierwszymi do burzenia porządku. Andrzej Maciejewski
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216816,sad-najwyzszy-nie-moze-demolowac-trojpodzialu-wladzy.html

Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie.

Nadwaga i otyłość dotyka już co trzeciego ośmiolatka. Dostępność do żywności, coraz częściej modyfikowanej, z dużą ilością węglowodanów, idzie w parze z malejącą aktywnością fizyczną. – Coraz więcej osób, niezależnie od wieku i płci, rezygnuje z ruchu lub ogranicza go do minimum. Dlaczego? Bo nie mamy już czasu albo czujemy się tak zmęczeni i przepracowani, że najchętniej odpoczywamy przed telewizorem, laptopem czy tabletem, często spożywając wysokoprzetworzoną żywność – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr n. med. Marek Derkacz, internista, endokrynolog i diabetolog z Lublina. Już ok. 10 proc. dzieci w wieku 1-3 lat ma nadwagę lub otyłość, a dodatkowe 18,4 proc. jest zagrożone nadmierną masą ciała. Problem nadwagi i otyłości dotyczy też niemal co trzeciego ośmiolatka. Nieprawidłowa masa ciała może być przyczyną wielu dolegliwości i chorób, takich jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, zawał serca, udar mózgu, problemy ze stawami. Najnowsze (2018 r.) wstępne wyniki badania zachowań zdrowotnych młodzieży w wieku 11-15 lat wskazują, że nadmierna masa ciała występuje u niemal 30 proc. chłopców i ponad 14 proc. dziewcząt.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/216757,nadwaga-gubi-dzieci.html