poniedziałek, 16 marca 2026

Każdego dnia wiedzą, że mogą zginąć od drona, ostrzału…

 

 


Zadają pytania. „Gdzie jest Bóg?”, „dlaczego milczy?”, „dlaczego giną dzieci?”.  Co im Biskup odpowiada? Że Bóg jest pokojem, nie chce wojny. Wojna jest skutkiem naszego grzechu. Tłumaczę im, że nie rozumiemy tego, dlaczego niewinni muszą cierpieć, dlaczego małe dzieci są zabijane. Ale jednocześnie pokazuję im inną perspektywę. Mówię: „wczoraj w naszym mieście od rosyjskich bomb zginęło dwoje dzieci. Ale znacznie więcej zginęło na skutek aborcji. Nie zabił ich Putin i rosyjskie bomby – zrobiły to ich matki. I tu już nikt nie pyta, gdzie był Bóg. A Bóg śmierci tych nienarodzonych też nie chce”. Powtarzam, że nasz grzech jest potężny jak największy potencjał militarny. I zły duch doprowadził do wojny, żeby mocą naszych grzechów niszczyć, siać zło. Niewinni cierpią na skutek naszych grzechów. Nie mam wątpliwości, że cały świat potrzebuje nawrócenia. Dopiero wtedy skończą się wojny. W innym wypadku będzie coraz więcej miejsc takich jak Donbas czy Mariupol. W Bożym Narodzeniu najważniejsze jest, że na ziemię przychodzi Bóg – Książę Pokoju. Maleńkie dziecko – a jednocześnie wszechmogący Pan. I to jest dla nas źródło nadziei, którego nie zagłuszą bomby. w Bożym Narodzeniu najważniejsze jest, że na ziemię przychodzi Bóg – Książę Pokoju. Maleńkie dziecko – a jednocześnie wszechmogący Pan. I to jest dla nas źródło nadziei, którego nie zagłuszą bomby. GN 22.12.25

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz