czwartek, 23 kwietnia 2026
Jak przekonać dzisiejszego niedowiarka ? - cz.III
Wszystkie cztery Ewangelie przekazują opowieść o pustym grobie Jezusa. Zgodnie relacjonują, że kobiety jako pierwsze odkryły, że Jego ciało zniknęło. W realiach tamtej epoki nie były one uznawane za wiarygodnych świadków. Gdyby ktoś chciał stworzyć przekonującą legendę, raczej nie powoływałby się na świadectwo kobiet. To przemawia za autentycznością tej relacji. Przepisy żydowskie ze względu na szabat nakazywały zdjęcie ciała ukrzyżowanych przed zachodem słońca. Pochówek musiał odbywać się w pośpiechu. Ciała ukrzyżowanych skazańców na ogół wrzucano do wspólnych grobów. Dlaczego w przypadku Jezusa miało być inaczej? Być może Jego uczniowie, choć nie potrafili wybronić swojego Nauczyciela, chcieli przynajmniej zachować Jego ciało i osobny grób. Mateusz podaje, że grota grobowa, w której złożono ciało Jezusa, była nowa i należała do Józefa z Arymatei. Gdyby ewangeliści wymyślili opowieść o grobie, nie „obsadziliby” w tak ważnej roli reprezentanta Sanhedrynu, który przyczynił się do śmierci Jezusa. Bardziej prawdopodobne jest to, że Jezus miał swoich cichych zwolenników również wśród elit religijnych i to oni wystarali się o osobny grób. Św. Jan wspomina, że w pogrzeb Jezusa zaangażował się także faryzeusz Nikodem, inny członek Sanhedrynu, znany z nocnej rozmowy z Chrystusem. Jan Ewangelista pisze, że gdy Piotr wszedł do wnętrza grobu, „ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu”. Sam Jan wyznaje, że na ten widok „ujrzał i uwierzył”. Co ich przekonało? „Leżące płótna”? Czy widać było na nich ślady męki? Ewangelia nic o tym nie mówi. Gdyby ktoś wykradł ciało Jezusa, po co miałby je odwijać z płócien? ks Tomasz Jaklewicz, GN 14/26
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz