czwartek, 6 sierpnia 2015

Już nie możemy milczeć



Brak mi słów na to, co obserwuję. W tym roku przyjęto konwencję przemocową, ostatnio in vitro, a najświeższym dokumentem Sejmu jest ustawa o uzgodnieniu płci. Oficjalnie ustawa o uzgodnieniu płci ma pomagać osobom obciążonych transseksualizmem. W rzeczywistości jest kolejną bombą wymierzoną w rodzinę. Ciężkie jest życie rodziny w Polsce… Czas tego parlamentu jest krótki, więc śpieszą się, żeby wysłużyć się homolobby czy lobby in vitro. Robią to w wakacje, kiedy ludzie wyjeżdżają na zasłużony odpoczynek. Robią to więc za naszymi plecami, licząc, że nikt się o tym nie dowie, że to przemknie w mroku niezauważone. Nie słyszymy nic o walce z bezrobociem, emigracją czy przestępczością. Nie zajmują się demografią, służbą zdrowia, biedą lub brakiem mieszkań. Za to próbuje się nas „uszczęśliwiać” poprzez wkładanie do prawa gender, in vitro czy wszystkich możliwych homoukładów.  To jest bomba z opóźnionym zapłonem. Jak wielkie spustoszenie wyrządzą u nas te ustawy, okaże się za kilka lat. Skończył się już czas tchórzliwych ludzi. Teraz trzeba nabrać powietrza w piersi i zacząć odważnie bronić wiary, Kościoła, rodziny i człowieka. Jacek Kotula
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/140903,juz-nie-mozemy-milczec.html

środa, 5 sierpnia 2015

To wyraz lekceważenia



Na nic zdały się apele, prośby, opinie i ekspertyzy prawne… Ustępujący prezydent podpisał ustawę o in vitro. Ta ustawa ma charakter wyjątkowo ideologiczno-polityczny. Nie uwzględnia argumentów medycznych, biologicznych, społecznych, psychologicznych, religijnych. Nie bierze pod uwagę antropologii. Ona relatywizuje ludzkie życie, zezwalając na manipulowanie nim, niszczenie go. Wprowadza nie tylko negatywne konsekwencje genetyczne, które są skutkiem stosowania in vitro. Zaburza również relacje międzyludzkie w znaczeniu genealogii, przynależności do jakiejś rodziny. Przecież te wszystkie relacje poprzez tę ustawę zostają podważone. Z drugiej strony zapominane jest dobro dziecka, które nie może być tylko „spełnieniem marzeń i pragnień” osób niepłodnych, ale ma wartość samą w sobie i gdy dorośnie, będzie stawiało trudne pytania.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/140879,to-wyraz-lekcewazenia.html

wtorek, 4 sierpnia 2015

Ustawa żerująca na ludzkim nieszczęściu



Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o sprowadzeniu człowieka do kategorii nieznanej nawet w świecie zwierzęcym. Ironicznie nazwana ustawą o leczeniu niepłodności z leczeniem niepłodności nie ma nic wspólnego. Szeroko otwiera natomiast drzwi koncernom in vitro, które perfidnie żerują na ludzkim nieszczęściu, czerpiąc krocie z tego biznesu. Ustawa sprowadza nas, ludzi, do poziomu wręcz niewyobrażalnego. Okazuje się bowiem, że w jej świetle człowieka można tworzyć, poddawać eugenicznej selekcji „na oko”, mrozić w beczkach nawet przez kilkadziesiąt lat, gdzie ci mali ludzie jednocześnie żyją i jednocześnie są martwi! Mrożący krew w żyłach jest również język ustawy, mówiący o chimerach, hybrydach, zarodkach (a nie dzieciach!), a także używanie obrażającego wszystkie matki terminu „biorczyni”. Wszystko po to, aby człowieka jak najbardziej „odczłowieczyć”, bo tylko wtedy może stać się przedmiotem barbarzyńskich eksperymentów. Ciekawe, jak komfortowo będzie się czuła taka para, oddając się w ręce ludzi, którzy masowo, niczym w obozie koncentracyjnym mordują codziennie dzieci, według nich – nierokujące dobrze na przyszłość. Ile ciepła i czułości okażą im lekarze, którzy niczym dr Mengele pobierają części ciała tych maleńkich dzieci, by je zbadać? Aleksandra Musiał
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/140867,ustawa-zerujaca-na-ludzkim-nieszczesciu.html

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Rozszerzanie się sfery ubóstwa



W Polsce rozwija się przedziwne zjawisko rozszerzania się sfery ubóstwa wśród pracujących. Zarobki są na tak niskim poziomie, że nie wystarczają na godziwą egzystencję. Płace umożliwiają jedynie zaspokojenie najprostszych funkcji biologicznych niezbędnych do życia i dalszej pracy. Nie jest u nas znane pojęcie płacy godziwej. Doroczny raport World Economic Forum pt. „The Global Competitiveness Report 2014-2015” ukazujący pozycję konkurencyjną poszczególnych krajów w gospodarce światowej. Polska w tym rankingu zajęła 43. miejsce. Ale istotne jest to, że w porównaniu z poprzednim badaniem spadła o 1 miejsce. Polskę wyprzedziły pod względem konkurencyjności takie kraje, jak: Łotwa, Litwa, Mauritius, Azebejdżan, Czechy, Indonezja, Chile i Tajlandia.  Szokująca jest aż 72. pozycja Polski, jeżeli chodzi o wskaźnik innowacyjności gospodarki. Nasz kraj wlecze się w ogonie ogółu badanych krajów pod względem wydatków firm na badania i rozwój, a także wydatków państwa na zakup nowych technologii. Pod względem wskaźnika innowacyjności gospodarki Polskę wyprzedzają tak słabo rozwinięte kraje, jak: Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej, Macedonia, Tajlandia, Oman, Ghana, Bahrajn, Azerbejdżan, Czarnogóra, Senegal, Zambia. Dlaczego jednak pozycja konkurencyjna Polski w świecie uległa ostatnio pogorszeniu, skoro wydatkowaliśmy ogromne fundusze unijne w ramach perspektywy budżetowej 2007-2013? Polskie społeczeństwo nie nabierze się na przedwyborczy, lukrowany obraz fałszywego cudu gospodarczego, gdyż zbyt dobrze na swoim grzbiecie czuło twardą rękę władzy. Od mediów głównego nurtu szerzących przedwyborczą gierkowską propagandę sukcesu należałoby oczekiwać więcej przyzwoitości. Prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/140823,polska-coraz-mniej-konkurencyjna.html

niedziela, 2 sierpnia 2015

Rekolekcje „Jezus na Stadionie”



Bóg mówi do nas: Ja jestem tutaj. Chcę ci dać wszystko, ale chcę, żebyś się zmienił. Twoje życie musi się zmienić, a przemiana życia oznacza, że musimy się rozejrzeć i zobaczyć, co się dzieje wokoło, i zastanowić się, czy jestem szczęśliwy. Co się dzieje w twojej rodzinie? Czy zadowala mnie to, co się dzieje w moim mieście, w moim życiu, w moim narodzie? Czy jesteśmy z tego zadowoleni? Czy jesteśmy zadowoleni z tego, że rozpadają się małżeństwa? Czy jesteście zadowoleni z tego, że my, wasi kapłani, przestaliśmy was prowadzić duchowo? Kiedy św. Piotr został napełniony Duchem św. powiedział do swoich towarzyszy: musimy się zmienić. Musimy zmienić nasze życie. Wychodząc z życia, które pokazuje nam ten świat. A Jego towarzysze zapytali: „Co mamy uczynić”, a On odpowiedział: „Nawróćcie się wszyscy” – podkreśla rekolekcjonista. o. John Bashobora.