czwartek, 9 czerwca 2016

Jaki obraz wyłania się po ośmiu latach rządów koalicji PO – PSL?


Obraz Polski porażający. Zobaczyliśmy korupcję, nepotyzm, marnotrawstwo, niegospodarność i – tak jak określiła to premier Beata Szydło – pogardę dla obywateli. Doskonałym podsumowaniem tego raportu mogą być słowa szefa MSW w rządzie PO – PSL min. Bartłomieja Sienkiewicza wypowiedziane w jednej z warszawskich restauracji, a mianowicie, że „Polska istnieje tylko teoretycznie”. Podczas gdy jedni pławili się w luksusach, inni żyli w coraz bardziej poszerzającej się sferze ubóstwa. Na wspomnianych taśmach prawdy mieliśmy okazję dowiedzieć się, co tak naprawdę rządzący Polską sądzą o Polsce, o Polakach. Padały tam przerażające słowa. Niektóre przypomnę: „Tylko złodziej albo idiota pracowałby za sześć tysięcy złotych”. Czyż nie są to słowa pogardy wobec Polaków? „Polska istnieje tylko teoretycznie”, „Polska to …, … i kamieni kupa”. A co powiedzieć na świadome działanie, żeby nie wyjaśnić przyczyn katastrofy smoleńskiej? Ten raport pokazuje, czy rzeczywiście celem Platformy jest ochrona Konstytucji, praw i wolności obywatelskich i wartości europejskich, czy też za tymi działaniami kryje się jedynie strach przed grożącą odpowiedzialnością nie tylko polityczną, ale również karną. I do ochrony swoich interesów zamierza wykorzystać TK. Trzeba, żeby Polacy dostrzegli, że obrona Konstytucji, obrona demokracji, praw i wolności obywatelskich to jedynie parawan, który ma przysłonić bezprawie, którego Platforma się dopuszczała przez osiem lat rządzenia Polską. Stanisław Piotrowicz
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/157881,uwiklanych-we-wladze-strach-przed-kara.html

środa, 8 czerwca 2016

Teatr współczesny – fałszowanie historii i pornografia






Prawie każdy spektakl 36 Warszawskich spotkań Teatralnych to jadowita krytyka Kościoła, obecnej władzy, a także niszczenie polskiej pamięci historycznej. Chrześcijańska wizja człowieka większości prezentowanych spektakli została oddana lewackiej obróbce i zastąpiona wizją świata, w której nie ma miejsca dla Boga. Większość spektakli wskazuje na niebezpieczne zjawisko, jakim jest brak jakiegokolwiek pozytywnego programu, co ma ogromnie negatywny wpływ na psychikę, zwłaszcza młodzieży. Program o charakterze nihilistycznym powoduje brak woli i pogrąża człowieka w rozpaczy, odbiera chęć życia. Czy taka ma być rola sztuki? Żaden ze spektakli nie wspomniał o tak ważnym dla Polaków wydarzeniu jakim był 1050 lat temu chrzest Polski. Zamiast tego raczono widzów scenami porno („Śmierć i dziewczyna”), prymitywnymi wygłupami, przemocą („Rytuał”), wmawianiu widzom, że wszystkiemu winien jest Kościół („Plac Bohaterów”). Wspólny mianownik wszystkich spektakli to relatywizacja wartości. Brak oparcia w czymś stałym. Np. „Dziadów cz. III” to prymitywna wariacja na temat arcydzieła Mickiewicza z wplecionymi takimi „atrakcjami” jak oddawanie moczu na scenie przez głównego bohatera Gustawa-Konrada, który jednocześnie mówi najważniejszy monolog w polskiej literaturze Wielką Improwizację. Ksiądz Piotr to jakiś menel raz po raz pociągający alkohol z piersiówki. I nie tylko on. Pije na umór patriotyczna młodzież uwięziona z rozkazu carskiego namiestnika. To bezczelna kpina z naszego narodowego arcydzieła. Inny przykład. Ze spektaklu „Swarka” dowiadujemy się, że Polacy wymordowani na Wołyniu w 1943 roku przez nacjonalistów ukraińskich sobie na to zasłużyli. Sami sobie winni, że banderowcy wyłupywali im oczy, rozdzierali brzuchy, wieszali dzieci na drzewach. Nie wspomniano ani słowem o czystce etnicznej na Polakach, ideologicznym programie ich mordowania, natomiast mówi się, że Armia Krajowa mordowała Ukraińców. Chciałoby się zawołać: „Panowie, oprzytomnijcie w końcu”. Temida Stankiewicz-Podhorecka (Nasz Dziennik, 30.04.2016)

wtorek, 7 czerwca 2016

Nie ma miejsca na cierpienie


W społeczeństwie zmaterializowanym, w którym dąży się jedynie do przyjemności i które gloryfikuje zdrowie oraz urodę, nie ma już miejsca na cierpienie. W związku z tym próbuje się rozwiązać problemy życiowe poprzez ich eliminację, stąd tak popularna jest dziś aborcja i eutanazja. Jednym słowem, procesy letalne są dziś na porządku dziennym, bo medycyna już nie tylko chroni ludzkiego życie pod każdą postacią do końca, ale również powoduje śmierć – stwierdził ks. abp Hoser. Najbardziej wrażliwymi okresami istnienia człowieka jest początek jego życia oraz schyłek, czyli tzw. okres terminalny, kiedy jest on najbardziej zależny od innych – zaznaczył prelegent. Dlatego po tym, jak człowiek traktowany jest w tych fazach życia, można poznać, jaka antropologia kryje się za daną etyką.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/157839,eutanazja-przeciwko-naturze-czlowieka.html

niedziela, 5 czerwca 2016

Bunt przeciwko Polsce

Jest lęk wielu, że po audycie może dojść do licznych i wielkich rozpraw prokuratorskich, co byłoby jeszcze groźniejsze, gdyby i obecny Trybunał Konstytucyjny doszedł do porozumienia z nowymi władzami. Stąd przywódcy buntu nie chcą żadnych porozumień, a jedynie obalenia rządu. W ogóle bardzo się cała Unia obawia, żeby Polska nie wyszła ze stanu wasalnego wobec Niemiec, w czym pomaga szczególnie żywy katolicyzm i dumny patriotyzm. Teraz rozumiemy, dlaczego za naszą katolickość i polskość jesteśmy ciągle przez naszych i niemieckich propagandystów tak usilnie nazywani faszystami, rasistami, nacjonalistami i ksenofobami. Nie można w wielu dziś państwach, np. we Francji, chwalić ”państwa świeckiego„, gdyż oznaczać ono może to samo co ”państwo ateistyczne„ i realizujące ateizm we wszystkich dziedzinach życia tak publicznego, jak i osobistego. Obecnie to już i w Polsce znaczna część opozycji politycznej chce rozumieć ”państwo świeckie„ jako równoznaczne z ”państwem ateistycznym„, rugującym religię z życia zbiorowego. Dziś wśród przybyłych do Niemiec ”uchodźców„ odkryto ok. 500 dżihadystów i ok. 2000 ludzi ich wspierających. Można psychikę ludzką, zwłaszcza dziecka, ukształtować jak plastelinę. Można wymodelować jego osobowość, umysłowość, uczucia, zasady postępowania. I tak powstają różne typy janczarów do dziś. Ks. prof. Czesław S. Bartnik
Artykuł opublikowany na stronie:
http://www.naszdziennik.pl/mysl/158899,wzmozenie-ateizacji-polski.html

piątek, 3 czerwca 2016

Audyt religijny


Oto stała się rzecz dziwna. W Polsce po wygraniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych przez PiS i Zjednoczoną Prawicę, wszystko lege artis, nagle okazało się, że naruszyliśmy demokrację naszą i europejską i zadaliśmy zbójecki cios w samo serce „Świętej Europie” Powinniśmy byli przegrać, bo złamaliśmy jakieś wielkie przykazanie boga unijnego: „Nie będziesz czciła, Polsko, ’dawnego Boga’ przede mną i nie naruszysz nowego ładu, który może zaistnieć tylko bez Niego”. Przegrani wpadli w szał i zawołali do Komisji Europejskiej, do całej UE i do swych współbraci w wyrzucaniu Boga z życia publicznego na całym świecie, żeby pomogli obalić rząd albo przynajmniej sparaliżować go. Dlatego to wszystko, że nawet władze polskie wraz z licznymi milionami obywateli katolickich i religijnych rozbijają podstawowy dogmat w doktrynie liberalnej, a mianowicie, że nowe życie publiczne ma być ”bez Boga„ we wszystkich dziedzinach. Z Bogiem nie będzie wolności, nie będzie rozkoszy, nie będzie nowego, rajskiego świata. A tu nagle jawi się jakaś Polska jak Michał Archanioł z Bogiem w sercu, obrońca Kościoła, z mieczem przeciw diabłu. Tak trudno się pogodzić z tym, że i największe dobro może być najbardziej znienawidzone przez człowieka złej woli. Ks. prof. Czesław S. Bartnik
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/158899,wzmozenie-ateizacji-polski.html

czwartek, 2 czerwca 2016

Rozbój na Polsce



Polska pod rządami Platformy Obywatelskiej i PSL niewątpliwie była republiką kolesi. Każdy, jak chciał, wsadzał łapę do polskiego dzbana z pieniędzmi i brał tyle, ile potrzebował. A potrzeby mieli duże. To, co się działo w spółkach Skarbu Państwa, woła o pomstę do nieba. Wysysanie publicznych pieniędzy w ramach wyłudzania podatków, a szczególnie VAT, udowadnia, że daniny publiczne płacili jedynie ci mali i biedni oraz spółki Skarbu Państwa. Tak żadna władza nie powinna funkcjonować. Żadne marsze obrońców takiej demokracji, którą odsłaniają audyty, nie przekonają społeczeństwa do tego, że władza z publicznym majątkiem może robić wszystko. Nikt nie przekona trzeźwo myślących obywateli do wydania zgody na marnotrawstwo, kłamstwo, egoizm i zachłanność. To, co przedstawili ministrowie w Sejmie, jest porażające. Do takich samych wniosków jak oni doszła też NIK. W przypadku budowy dróg, autostrad i stadionów szacuje się, że na wydanych 100 mld zł ponad 30 zostało źle wydanych, zmarnowanych albo rozkradzionych. Do dzisiaj w sądach zalegają roszczenia firm budowlanych w stosunku do państwa na kwotę 10 mld zł. Jak to się stało, że w kraju w środku Europy w czasie ogromnego projektu budowy dróg i autostrad padły właściwie wszystkie małe i średnie polskie firmy budowlane albo zostały z gigantycznymi długami? Państwo powinno chronić obywatela i dbać o bezpieczeństwo jego i jego mienia. A my widzieliśmy coś zupełnie innego, pazerność, łamanie procedur i działanie na szkodę państwa przy jednoczesnym nabijaniu kieszeni obcym podmiotom handlowym, finansowym czy ubezpieczeniowym. Eldorado mieli tylko ci, którzy strzygli Polaków do gołej skóry. Państwo polskie zostało sprywatyzowane przez Platformę, PSL i przyjaciół królika. Teraz istotą odnowy jest zwrócenie go obywatelom. Janusz Szewczak
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/157687,rozboj-na-polsce.html



środa, 1 czerwca 2016

Nikt nie dbał o interes państwa



Wzrost długu publicznego o ponad 100 proc., brak dbałości o obronę polskich interesów, nieskuteczne wydawanie pieniędzy z UE, np. na horoskopy dla psów – tak wicepremier, szef MR Mateusz Morawiecki podsumował w środę w Sejmie osiem lat rządów koalicji PO – PSL. Kiedy PiS zostawiało rządowe gabinety w 2007 roku, dług publiczny wynosił 511 mld, dzisiaj to jest ponad 900 mld, ale jednocześnie skonsumowaliście państwo 160 mld z OFE, to razem jakby było 1 bln 80 mld. Powiększyliście dług publiczny o ponad 100 proc. – powiedział wicepremier. Wicepremier dodał, że tylko 50 proc. naszego sektora przemysłowego znajduje się w polskich rękach. – 65 proc. sektora bankowego jest w rękach zagranicznych i to po ich częściowej repolonizacji, 2/3 naszego eksportu jest robione przez firmy z kapitałem zagranicznym [...]. Tak dalej nie może być. To jest droga donikąd – zaznaczył. Morawiecki przekonywał, że jedną z największych porażek poprzedniego rządu było doprowadzenie do sytuacji, w której od 2 do 3 mln polskich obywateli wyjechało z kraju.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/157643,nikt-nie-dbal-o-interes-panstwa.html