Czy uczniowie mogli sami się pozbierać i wymyślić bajkę o zmartwychwstaniu? Od początku chrześcijanie sprawowali kult w niedzielę, pierwszy dzień tygodnia. Pierwsi uczniowie wszyscy byli wychowani w judaizmie. Dlaczego zerwali z szabatem (sobota), który w żydowskiej tradycji miał tak ogromne znaczenie, był dniem świętym nakazanym w trzecim przykazaniu Dekalogu? „Tylko jakieś porażające swą mocą wydarzenie mogło doprowadzić od zerwania z szabatem i zastąpienia go pierwszym dniem tygodnia. Tylko wydarzenie, które z niezwykłą siłą odcisnęło się w duszach, mogło spowodować tak istotne przeobrażenie w religijnej kulturze tygodnia”, podkreśla Benedykt XVI. Celebrowanie dnia Pańskiego jest kolejną ze wskazówek, że w niedzielę po Wielkim Piątku wydarzyło się coś tak niezwykłego, co upoważniało do zmiany „dnia świętego”. Chrześcijaństwo mówi o Jezusie inaczej niż np. judaizm o Mojżeszu czy islam o Mahomecie. Autentyczny ton modlitwy, kultu i nauczania w Kościele ma w sobie zawsze nutę aktualności – zwracania się do Jezusa jako do Kogoś żyjącego tu i teraz. Dlaczego tak jest? Wydaje się, że bez zmartwychwstania nie mamy klucza do całości, nie potrafimy poskładać tych elementów w sensowną całość. Apostoł Tomasz buntował się: „Jeżeli nie zobaczę, nie uwierzę”. Jego postawa jest nam bliska. Być może nasz opór i bunt nie mają źródła w samym rozumie, ale również gdzie indziej. Może właściwe pytanie nie brzmi: „Czy to możliwe?”, ale raczej: „Czy jesteśmy gotowi przyjąć odpowiedź, jeśli okaże się prawdziwa?”. Bo jeśli Jezus rzeczywiście zmartwychwstał, to nie jest to tylko jedno z wielu wydarzeń w historii. To wydarzenie, które zmienia wszystko. Także nas. Ks. Tomasz Jaklewicz. GN 14/26
niedziela, 26 kwietnia 2026
Jak przekonać dzisiejszego niedowiarka? - Cz.IV
Czy uczniowie mogli sami się pozbierać i wymyślić bajkę o zmartwychwstaniu? Od początku chrześcijanie sprawowali kult w niedzielę, pierwszy dzień tygodnia. Pierwsi uczniowie wszyscy byli wychowani w judaizmie. Dlaczego zerwali z szabatem (sobota), który w żydowskiej tradycji miał tak ogromne znaczenie, był dniem świętym nakazanym w trzecim przykazaniu Dekalogu? „Tylko jakieś porażające swą mocą wydarzenie mogło doprowadzić od zerwania z szabatem i zastąpienia go pierwszym dniem tygodnia. Tylko wydarzenie, które z niezwykłą siłą odcisnęło się w duszach, mogło spowodować tak istotne przeobrażenie w religijnej kulturze tygodnia”, podkreśla Benedykt XVI. Celebrowanie dnia Pańskiego jest kolejną ze wskazówek, że w niedzielę po Wielkim Piątku wydarzyło się coś tak niezwykłego, co upoważniało do zmiany „dnia świętego”. Chrześcijaństwo mówi o Jezusie inaczej niż np. judaizm o Mojżeszu czy islam o Mahomecie. Autentyczny ton modlitwy, kultu i nauczania w Kościele ma w sobie zawsze nutę aktualności – zwracania się do Jezusa jako do Kogoś żyjącego tu i teraz. Dlaczego tak jest? Wydaje się, że bez zmartwychwstania nie mamy klucza do całości, nie potrafimy poskładać tych elementów w sensowną całość. Apostoł Tomasz buntował się: „Jeżeli nie zobaczę, nie uwierzę”. Jego postawa jest nam bliska. Być może nasz opór i bunt nie mają źródła w samym rozumie, ale również gdzie indziej. Może właściwe pytanie nie brzmi: „Czy to możliwe?”, ale raczej: „Czy jesteśmy gotowi przyjąć odpowiedź, jeśli okaże się prawdziwa?”. Bo jeśli Jezus rzeczywiście zmartwychwstał, to nie jest to tylko jedno z wielu wydarzeń w historii. To wydarzenie, które zmienia wszystko. Także nas. Ks. Tomasz Jaklewicz. GN 14/26
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz