wtorek, 8 stycznia 2019

Bóg błogosławi tym, którzy bronią życia

Na Starym Kontynencie rocznie morduje się ponad półtora miliona poczętych dzieci. „Biorąc pod uwagę fakt, że proceder ten w majestacie prawa prowadzony jest już przez wiele lat, ofiar tej swoistej mody na decydowanie o sobie bez liczenia się z tym niewinnym dzieckiem jest już więcej niż ofiar nazizmu i komunizmu razem wziętych” – zauważył ks. Bp Grzegorz Balcerek. Przypomniał, że w polskim Sejmie rok temu został złożony projekt „Zatrzymaj Aborcję” Fundacji Życie i Rodzina.  Poznański biskup pomocniczy podkreślił, że w styczniu posłowie zdecydowali o skierowaniu projektu do dalszych prac w Sejmie, jednak od tamtego czasu niewiele się wydarzyło. „Nie będzie błogosławieństwa Bożego dla obecnej władzy, jeśli nie wprowadzi prawnej ochrony życia. Upadnie tak, jak upadły poprzednie rządy. Bóg błogosławi tym, którzy bronią życia” – zaznaczył ks. bp Balcerek.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/204467,bog-blogoslawi-tym-ktorzy-bronia-zycia.html

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Odrzucenie Boga jest dowodem na upadek


Dzisiaj Europa, także dla Polaków, nie jest już synonimem postępu. Aby utwierdzić się w tym przekonaniu, wystarczy porozmawiać z Amerykaninem, Turkiem czy Koreańczykiem. Ale słabnącą pozycję naszego kontynentu na świecie potwierdzają też liczby. Trzeba spojrzeć na udział Europy w światowym PKB. Trzeba spojrzeć na udział Europy w ludności świata. Trzeba spojrzeć na liczbę europejskich firm wśród największych innowatorów. Trzeba spojrzeć na udział Europy w światowym postępie technicznym i naukowym. Wszędzie zobaczymy tendencję opadającą. Argument, że w Polsce święta Bożego Narodzenia powinny stracić swój religijny charakter, bo tak się dzieje w zachodniej Europie, jest argumentem mocno nietrafionym. Laicyzacja Europy nie jest żadnym dowodem na jej postęp. Bo w Europie nie mamy już po prostu do czynienia z postępem. Ta laicyzacja postępuje wraz z degradacją naszego kontynentu w innych obszarach. Jest więc ona raczej symbolem upadku Europy. Kiedy Anglicy, Niemcy czy Włosi dochodzili do bogactwa, wcale nie w głowie im była laicyzacja. Wraz ze wzrastającą gospodarką wzrastały kolejne kościoły. Dziś Europa nie kojarzy się ze wzrostem ani gospodarki, ani kościołów. Laicyzacja, czyli nic innego, jak porzucenie swoich korzeni, idzie w zgodnej parze z konsumpcyjnym, a nie przedsiębiorczym stylem życia. Można się nadal zachwycać dorobkiem Europy. Na przykład pięknymi katedrami w wielu europejskich miastach. Ale co nam po pięknie katedry, gdy odwiedza ją tylko garstka wiernych na Mszach świętych? GN 28.12.18

Język zabijania

Dziś próbuje się wmówić, że aborcja to „zabieg” i jedno z tzw. praw reprodukcyjnych. Zaskakujące jest jednak to, że język do tej pory używany głównie przez radykalne feministki zaczyna być coraz powszechniej stosowany. Tak jest w przypadku nieuprawnionego, wprowadzającego w błąd nazywania projektu ratującego nienarodzone dzieci „zaostrzeniem prawa aborcyjnego”. Na ten brak logiki w mówieniu o „zaostrzeniu prawa do nieżycia” zwrócił uwagę ostatnio ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Ci, którzy sprzeciwiają się zmianie ustawy, mówią o zjawisku pozytywnym w sposób negatywny. Ideolodzy stosują tę metodę od dawna. Do tego stopnia zakłamują rzeczywistość, że nie mają żadnych oporów, aby formułować nawet tak absurdalne hasła, jak „aborcja to życie”. Coś takiego jak „prawo do aborcji” nie istnieje. Czy może być większa tragedia i trauma dla matki niż zabicie własnego dziecka? W żadnym wypadku nie ma więc mowy o jakimkolwiek szacunku dla kobiet. Część z polityków wprost mówi, że „ruszanie” tego tematu zaszkodzi im politycznie i że „zaostrzając” prawo, mogą przegrać wybory. Prawda jest jednak taka, że swoją pełną hipokryzji postawą (to m.in. dzięki hasłom dotyczącym obrony życia i rodziny wygrali ostatnie wybory!) utrwalają prawodawstwo restrykcyjne. Ustawianie sprawy ochrony życia jedynie w kategorii światopoglądu jest kolejnym retorycznym wytrychem, który ma zamykać temat i umniejszać jego rangę. A jest to sprawa fundamentalna. Bez ochrony prawa do życia dla każdego niezależnie od etapu jego rozwoju i stanu zdrowia nie możemy w ogóle mówić o państwie prawa. Czy cywilizowane państwo opuszcza swoich najbardziej bezbronnych obywateli? Paulina Gajkowska
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/204415,jezyk-zabijania.html

niedziela, 6 stycznia 2019

Zamrożone obietnice

Kiedy Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów parlamentarnych, w ofercie programowej miało ochronę życia nienarodzonych. Trudno było tej partii nie wierzyć, ponieważ w kończącej się wówczas kadencji parlamentu niemal jednomyślnie opowiadała się za przedstawianymi projektami obywatelskimi ukierunkowanymi na lepszą ochronę życia nienarodzonych.. Pierwszy był projekt „Stop aborcji” Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, poparty przez blisko pół miliona obywateli. Został odrzucony głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości pod pozorem nadmiernej penalizacji. Rok temu złożony został projekt „Zatrzymaj aborcję”, proponujący delegalizację aborcji eugenicznej, poparty przez ponad 830 tys. obywateli. Został przekazany do zaopiniowania specjalnej podkomisji, zdominowanej przez posłów, którzy głosowali przeciwko procedowaniu projektu. Od tamtego czasu minęło kolejnych 5 miesięcy. Na Wiejskiej cisza. Do Trybunału Konstytucyjnego skierowany został list 79 posłów domagających się wykładni odnośnie do przesłanki eugenicznej. W odpowiedzi 7 grudnia prezes PiS zakazał posłom podejmowania problematyki antyaborcyjnej w jakiejkolwiek formie. Tyle historii, z której jednoznacznie wynika całkowity brak woli politycznej kierownictwa PiS, by wykorzystać otrzymany od Narodu mandat dla uczynienia prawa bardziej sprawiedliwym. Nazwa ugrupowania tym samym zaczyna nabierać równie cynicznego wymiaru. Prawo, które pozwala na zabijanie niewinnych, jest bezprawiem i niesprawiedliwością. Na bezczynność posłów w odniesieniu do ochrony życia przez trzy lata większościowych rządów PiS nie ma żadnego usprawiedliwienia. Dowiedli, że potrafią uchwalać błyskawicznie i bez oglądania się na wściekłą ponad wyobrażenie opozycję dowolne ustawy, na których im zależy. Gotowi są wejść w spór z organami i instytucjami Unii Europejskiej. Nie są gotowi zmierzyć się z własnym sumieniem. Odpowiadają przed Narodem oraz – jak wielu z nich zaznaczyło podczas ślubowania – przed Bogiem.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/204243,zamrozone-obietnice.html


piątek, 4 stycznia 2019

Spotkanie opłatkowe bez symboliki chrześcijańskiej?

Część radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Warszawy chciała, aby spotkanie opłatkowe miało neutralny charakter i odbyło się bez symboliki chrześcijańskiej, bez opłatka i modlitwy... Rewolucja kulturowa zatacza coraz szersze kręgi i tak na dobrą sprawę jesteśmy w dobie wojny kulturowej. Zakłamywanie rzeczywistości osłabia naszą czujność. Mamy niestety bierność, która jest przysłaniana mową o dialogu i źle pojętej tolerancji. Tradycja chrześcijańska zawsze była łącznikiem, a dzisiaj próbuje się ją wykorzystać do tworzenia podziałów. To niebezpieczna droga. „Głos Nauczycielski” – organ prasowy Związku Nauczycielstwa Polskiego wręcz zamieszcza „poradnik” dla szkół dotyczący sposobu obchodzenia świąt Bożego Narodzenia, ale bez religijnego charakteru, aby nie urazić uczniów innych wyznań… – Taka postawa jest charakterystyczna dla Związku Nauczycielstwa Polskiego, który był mocno laicki, a nawet antyklerykalny przed wojną. W czasie PRL-u ZNP był narzędziem w rękach komunistycznych władz. Trzeba się poważnie zastanowić, czy nasze duchowieństwo, czy rodzice wzywają dziś do obrony polskiej, chrześcijańskiej szkoły. W mojej ocenie, kapłani, duchowni powinni wezwać do obrony polskiej, katolickiej szkoły. Co więcej, biskup miejsca powinien wezwać katolików do większej aktywności w tym zakresie i wspierać tych, którzy na tym polu będą aktywnie działać. Nie można z tym problemem zostawić rodziców, którzy mają wiele różnych spraw na głowie, nie można też całej odpowiedzialności złożyć tylko na biskupa czy księdza. Jeśli się w porę nie zreflektujemy, jeśli wspólnie nie stawimy czoła rozwadnianiu katolicyzmu, to ten postępujący proces doprowadzi do całkowitej laicyzacji. Wszędzie tam, gdzie Kościół poszedł na tzw. dialog – nie rzeczywisty, ale polegający na ustępstwach – doszło do destabilizacji życia społecznego. Prof. Mieczysław Ryba
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/204245,stanmy-w-obronie-wartosci.html

czwartek, 3 stycznia 2019

Czy Polacy wierzą w Boga?



Prawie 81 proc. uznaje się za osoby wierzące a 3 proc. za niewierzące. Najniższy odsetek osób wierzących (deklaracje: głęboko wierzący i wierzący) odnotowano w grupie wieku 25-34 lata (74 proc.) oraz 16-24 lata (75 proc.). Te grupy wieku charakteryzują się też najwyższymi odsetkami osób niewierzących (po ok. 5 proc.) i obojętnych religijnie (ok. 7 proc.-8 proc.).  Najwyższe odsetki zanotowano wśród najstarszych mieszkańców Polski (75 lat i więcej) – 90 proc. oraz w grupie wieku 55-64 lat – 86 proc.. W świetle badania GUS, połowa mieszkańców Polski w wieku 16 lat i więcej uczestniczy w praktykach religijnych co najmniej raz w tygodniu, z czego niespełna 4 proc. „chodzi do kościoła” codziennie lub częściej niż raz w tygodniu, a przeszło 26 proc. - tylko z okazji świąt lub rzadziej. Niewiele ponad 6 proc. w ogóle nie uczestniczy w tego typu praktykach religijnych. W 2018 r. prawie 42 proc. mieszkańców Polski w wieku 16 lat i więcej modli się prawie codziennie lub częściej (np. kilka razy w ciągu dnia), a 28 proc. - raz w tygodniu, a kilka razy w roku - około 10 proc.., a niespełna 8 proc. nigdy się nie modli. Brak poczucia więzi z parafią deklaruje przeszło 27 proc. osób, w tym prawie 14 proc. wyraża zupełny brak poczucia związku. GN 21.12.18 

środa, 2 stycznia 2019

Orędzie z Medjugorje 25 grudnia 2018


„Drogie dzieci! Niosę wam mego Syna Jezusa, który jest Królem Pokoju. On daje wam pokój i niech [ten pokój] nie będzie tylko dla was dziatki, nieście do innym w radości i pokorze. Jestem z wami i modlę się za was w tym czasie łaski, który Bóg pragnie wam dać. Moja obecność jest znakiem miłości, dopóki jestem tutaj z wami chronię was i prowadzę ku wieczności. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”