wtorek, 20 listopada 2018

Współczesna targowica

Dzisiaj ,przede wszystkim w Polsce – mamy do czynienia z totalnym sporem szeroko rozumianego obozu patriotycznego z obozem kosmopolitycznym, za którym stoi pewna ideologia, ideologia rewolucji kulturowej, i ten spór się coraz bardziej radykalizuje. O ile te hasła patriotyczne dotyczące obrony niepodległości Polski brzmią dzisiaj coraz mocniej, to sam obóz kosmopolityczny atakuje coraz zacieklej, ale w drugą stronę. Jeśli bowiem – z jednej strony ten prawicowy obóz rządzący w Polsce określa się mianem faszystowskiego, a z drugiej – jak czyni to Tusk – porównuje się go do bolszewików to pytanie, gdzie Rzym, a gdzie Krym. Przecież gołym okiem widać, że to wszystko się kupy nie trzyma w sensie logiki, natomiast w sensie retoryki jest to zawołanie, że oto skupiamy swoje szeregi i idziemy na wojnę z prawicą. Główna siła, jaka popiera totalną opozycję w Polsce, to jest zagranica. Targowica w naszej niechlubnej tradycji potrafiła działać tylko poprzez zwracanie się do zagranicy. Dzisiaj jest bardzo podobnie, bo opozycja totalna nie ma innego hasła, jak właśnie zagranica, dlatego sami mówią o polexicie. Ma to stworzyć wrażenie, że oni są za Europą, a obecna władza jest za polexitem. To jednocześnie jest przekaz do Europy – my jesteśmy za superpaństwem europejskim i dlatego nas popierajcie, bo obecny rząd jest przeciwko temu układowi. prof. dr hab. Mieczysław Ryba
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/203027,cynizm-tuska.html

poniedziałek, 19 listopada 2018

Wolna Polska, czyli jaka?

Chrześcijańska czy pogańska? To nie retoryczne pytanie, gdy bezbożne ideologie biorą w niewolę społeczeństwa Europy. Ale Naród wszczepiony ponad 1000 lat temu w Chrystusa, oddychający kulturą chrześcijańską, chciał i chce, by odrodzone państwo było z ducha i litery katolickie. Dzieci z Wrześni wiedziały, że wolna Polska to pacierz odmawiany po polsku, bohaterscy unici podlascy znali cenę, jaką płacili Polacy za wierność Kościołowi i Stolicy Apostolskiej. Dlatego „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem”. Krzyż – znak zbawczej ofiary i miłości Chrystusa do każdego człowieka, każdego narodu, jest centrum naszych dziejów. Polska odrodziła się i trwa dzięki zdrojom łask płynącym z „drzewa życia”, z krzyżem zrośnięta jest nasza tożsamość narodowa, z krzyża czerpali Bożą moc nasi przodkowie, gdy gasła nadzieja. Polska opromieniona blaskiem krzyża musi być wielka. Nie dlatego, że my tak chcemy. Do wielkości wzywa nas sam Bóg. „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje” – obiecał Pan Jezus św. Siostrze Faustynie. Prawdziwie wolna Polska z nową mocą podejmie posłannictwo powierzone nam przez Stwórcę w Jego zbawczym planie: mamy nieść Boga innym ludziom, innym narodom, które osłabły duchowo i popełniają samobójstwo, podcinając swoje chrześcijańskie korzenie. Od tej misji nie wolno nam się uchylić, sprzeniewierzyć się jej. „Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym” – spod krzyża na Giewoncie św. Jan Paweł II wezwał każdego z nas, byśmy byli rycerzami wiary. Polsko, bądź wierna, wypełnij Bożą misję! Sursum corda! Małgorzata Rutkowska
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/mysl/203029,wolni-u-stop-krzyza.html


niedziela, 18 listopada 2018

Bóg i Ojczyzna

Jan Paweł II w 1991 r. uczył nas, zostawiając Dekalog wolności, że nie ma wolności, suwerenności, ale i przyszłości dla instytucji państwa – bez Boga i przymierza z Nim. Każdy, kto choć pobieżnie zna Biblię, zna ten prosty schemat: Przymierze z Bogiem jest gwarancją prosperity narodu i państwa. Niewierność przymierzu jest zaczątkiem klęski. Na tym schemacie można odczytywać dzieje Polski. I można na tym schemacie prognozować jej przyszłość. Zdroworozsądkowo. Bo proszę wydobyć mi perspektywę rozwoju narodowego i państwowego, gdy małżeństwo i rodzina będą wypierane prze związki polimorficzne. Gdy roszczenie do panowania nad reprodukcją wyprze prawo do życia. Gdy państwo będzie inwestować w GMO, a nie ochronę rodzimego rolnictwa. Naturalnego. Katolicyzm nikogo nie dyskryminuje. Można w Boga nie wierzyć, to kwestia wolności człowieka. Ale nie można nie wierzyć w nic. A ci, którzy oddawali życie za Polskę, nie będąc katolikami, składali swoiste wyznanie wiary, nie artykułując tego. Z innej strony – czy istnieje alternatywny, lepszy niż chrześcijański model patriotyzmu? A jeśli – jak przypuszczam – nie ma takiego, to czy nie warto promować tego lepszego? Te Deum Polonia… Wolę wysławiać Boga za Polskę, niż dywagować o absolucie demokracji. To bóg, który nieraz już zawiódł…   Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/202729,bog-i-ojczyzna.html

sobota, 17 listopada 2018

Zagrożenia wolności dzisiaj

Bogaci i pragnący władzy sterują dziś już całymi narodami. Bo gdy człowiek odchodzi od Boga, nie stawia sobie zbawienia za ostateczny cel, będzie dążył do maksymalizacji władzy, bogactwa. Globalizm przejawia się dziś nie tylko w gospodarce, ale w myśleniu, w filozofii, a jego zasadniczym celem jest podporządkowanie ludzi – być jak Bóg. Temu służy sterowanie gospodarką, mediami, umysłami itd. Dziś także widzimy, jak zagraża również nam hołdowanie trzem zasadom: przyjemności, przyjemności, przyjemności. Traci się wówczas sprzed oczu cel – Niebo. Te mechanizmy wykorzystują ci, którzy chcą pomnażać swoje bogactwa, żerując na społeczeństwach. Wmawiają nam, że najważniejsza jest gospodarka, gospodarka, dobrobyt. Jak pisał Zygmunt Krasiński: „Niczym Sybir – niczym knuty. I cielesnych tortur król! Lecz narodu duch otruty – to dopiero bólów ból!”. Duch zatruty, czyli brak kręgosłupa moralnego, busoli duchowej, prawego sumienia. Nie czuć bólu to zagrożenie. Tak jest z ludźmi, którzy nie mają sumienia, dopuszczają się zła i nie czują tego, to tacy mordowali innych, miliony. Także rodaków, najbliższych, krzywdzili i krzywdzą, i nie czują tego. Nie mają ducha, moralnego kręgosłupa, duchowej busoli – prawego sumienia. My, Naród Polski, nie będziemy mieli wolności, stracimy ją, jeśli wszyscy nie będziemy mieli odnowionego ducha, umysłu i moralnego kręgosłupa – sumienia. Człowiek źle uformowany nie widzi swojego celu ostatecznego, będzie poddawał się manipulacji. W świecie zacieśnia się dziś łagodne zniewalanie. Z takim podstępnym zwodzeniem mamy dziś do czynienia. Ludzie często tego nie dostrzegają. Anatolij Golicyn już w 1984 r. wskazywał, że pewne centra w określony sposób widzą np. kształt rządu w Polsce po schyłku dominacji ZSRS: powinni wejść do niego komuniści, liberałowie, ale również katolicy, by stworzyć pozory zmian. O. dr Tadeusz Rydzyk. Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/202993,odnowic-ducha.html

piątek, 16 listopada 2018

Tęczowa zbiórka



SKANDAL Związek Harcerstwa Polskiego współpracuje ze środowiskami LGBT. Kwatera Główna ZHP w swoim poradniku dla drużynowych z czerwca 2018 r. (zatytułowanych „Tężnia ducha”) dopuszcza aktywistów homoseksualnych do funkcji wychowawców dzieci i młodzieży.
 ZHP jest największą w Polsce, liczącą ponad 110 tys. członków, organizacją wychowawczą dzieci i młodzieży. Od prawie stu lat głównym celem działania ZHP jest wspieranie wychowania harcerek i harcerzy na prawych Polaków. W swojej propozycji programowej z grudnia 2015 r. Kwatera Główna tego związku proponuje scenariusz zbiórek poświęcone walce z homofobią już dla 6-latków. W październiku 2017 r. Chorągiew Łódzka ZHP zorganizowała prelekcję dla harcerzy, która została wygłoszona przez aktywistów ruchu LGBT oraz tzw. seksedukatorów, po niej wyświetlono film afirmujący postawy homoseksualne. W końcu w sierpniu br. naczelniczka ZHP Anna Nowosad zaprosiła 15 tys. harcerzy na spotkanie z aktywistą ruchów LGBT Robertem Biedroniem, który zachęcał dzieci aby „żyły po swojemu”. gpc 9.11.18




Papież: żadnych cenników w kościołach

Niech kościoły będą „domem Bożym”, a nie „targowiskami” czy salonami towarzyskimi zdominowanymi przez „światowość” – powiedział dziś papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Franciszek zauważył, że Jezus wchodząc do świątyni, gdzie sprzedawano woły, owce i gołębie, gdzie wymieniano monety dostrzega, iż w tym miejscu świętym pełno jest bałwochwalców, ludzi gotowych służyć pieniądzom, a nie Bogu. Pieniądze są bowiem często traktowane jak bożek, a bożki zniewalają. Myślimy o tym, jak traktujemy nasze świątynie, nasze kościoły; czy naprawdę są domem Boga, domem modlitwy, miejscem spotkania z Panem; czy ułatwiają to kapłani. Czy też może przypominają targowisko. Ludzie się pytają – czy sakramenty są na sprzedaż?. «Nie, ale to ofiara». Ale jeśli chcą złożyć ofiarę – którą powinni złożyć - niech włożą ją do skarbony, w tajemnicy, aby nikt nie widział, ile dajesz. Nie pytam, jaki jest twój grzech, mój grzech. Pytam, czy jest w tobie jakiś bożek, czy twoim panem jest pieniądz? Kiedy bowiem jest grzech, to jest też Pan Bóg, miłosierny, który przebacza, jeśli do Niego się udasz. Ale jeśli istnieje inny pan - bożek pieniądza - jesteś bałwochwalcą, osobą zepsutą: nie grzesznikiem, ale zepsutą. Istotą zepsucia jest właśnie bałwochwalstwo: to zaprzedanie duszy bożkowi pieniądza, bożkowi władzy. To jest bycie bałwochwalcą” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.GN 9.11.18





środa, 14 listopada 2018

Minister umywa ręce

Proszę zwrócić uwagę na obieg informacji o „tęczowym piątku”. Moja córka dowiedziała się o akcji przez portal społecznościowy. Informacja podpisana była przez uczniów szkoły, a także w imieniu pedagoga szkolnego. Niestety, mimo że uczniowie w liceum są w większości niepełnoletni, nie poinformowano o planowanej akcji rodziców. Zachęcano uczniów do eksponowania w ubiorze koloru tęczowego oraz wzięcia udziału w spotkaniach i poparciu akcji z naciskiem na fakt, że liceum ma odtąd być „tęczowe”, to znaczy otwarte na ideologię LGBTQ. Sama ta forma informowania nieletniego dziecka z pominięciem rodziców bardzo mnie zaniepokoiła. Jest to niedopuszczalne. Postanowiłam poinformować o tym Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwo Zdrowia. Stanowisko resortu edukacji jest stanowiskiem miękkim. Moim zdaniem, MEN powinno przede wszystkim jasno przypomnieć prawa konstytucyjne polskich rodziców. Podkreślić, że polska Konstytucja bardzo wyraźnie mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, który znajduje się pod szczególną ochroną państwa. I że promowanie innych form życia rodzinnego nie jest celem polskiej szkoły. Szkoła powinna wspierać małżeństwo rozumiane tak, jak zostało to zawarte w Ustawie Zasadniczej. Taki komunikat powinien być rozesłany do wszystkich placówek oświatowych podległych Ministerstwu Edukacji Narodowej. Rodzice natomiast, których dzieci mają zaburzenia w sferze seksualnej, mogą zgłosić się do poradni psychologicznych. Jeżeli jednak kierownictwo MEN nie zajmie w tej sprawie zdecydowanego stanowiska, ta smutna i straszna rzeczywistość dotrze i do Polski.
Artykuł opublikowany na stronie: 
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/202841,minister-umywa-rece.html