piątek, 25 kwietnia 2025

Wysoka cena oporu

 


Ukraina, dzięki męstwu swych żołnierzy i determinacji obywateli, którzy nie uciekli z kraju, jak też ogromnej pomocy finansowej i materialnej Zachodu, przetrwała i nadal jest suwerennym państwem. Utraciła jednak blisko 20 proc. swojego terytorium, wliczając do tego zaanektowany przez Rosję w 2014 r. Krym oraz obwody ługański i doniecki. Obecnie Ukraina znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, przede wszystkim z powodu niemożności zmobilizowania kolejnych roczników do wojska. Braki w sprzęcie bojowym i amunicji można uzupełnić dostawami z Zachodu. Luki w budżecie państwa można załatać dotacjami i pożyczkami zaciągniętymi w Unii Europejskiej. Jednak żołnierzy walczących na pierwszej linii frontu nikt nie jest w stanie zastąpić. A straty armii ukraińskiej, chociaż mniejsze niż rosyjskiej, są wielkie. To potężna wyrwa w pokoleniu 30- i 40-latków. Rosjanie wysyłają na front płatnych najemników, wywodzących się z dalekiej prowincji, podejmujących służbę dla zarobku. Ukraina rzuciła przeciwko nim swoją elitę, a więc w dłuższej perspektywie te straty będą bardzo odczuwalne. Do tego za łapówkę można uzyskać zwolnienie z poboru do armii, co najbardziej irytuje i porusza Ukraińców. Szacuje się, że aby uzupełnić wszystkie obecne niedobory w jednostkach frontowych, Ukraina musiałaby zmobilizować 300 tys. ludzi, co wydaje się niemożliwe. Do tego dochodzi zmęczenie społeczeństw, nie tylko wojną, ale także własną klasą polityczną, która traci poparcie, zarówno obywateli, jak i żołnierzy. Ukraińcom udało się obronić Odessę, główny port na Morzu Czarnym. Ukraina ma jeszcze inne porty – w Pidwennym oraz Czarnomorsku. Utraciła natomiast porty nad Morzem Azowskim – Mariupol i Bierdiańsk, zajęte przez Rosjan wiosną 2022 r. Rosja postrzega umowę wynegocjowaną w Rijadzie jako pretekst, aby doprowadzić do wycofania się Zachodu ze znaczącej liczby nałożonych na nią sankcji. Ukraina zaprotestowała przeciwko temu, słusznie podkreślając, że takie rozwiązanie osłabi reżim międzynarodowych sankcji.  Nadal trwają ataki na ukraińskie miasta. Rosja chce zmusić Zachód do wycofania się z nałożonych na nią sankcji. Andrzej Grajewski GN 14/25

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz