czwartek, 12 czerwca 2025

Świat rani, Bóg leczy

 


Przyjęcie tożsamości dziecka Bożego nie oznacza życia bez bólu, ale nadaje mu nowy sens - jest to cierpienie wspólnie z Chrystusem, co stanowi "bardzo wielką różnicę" w porównaniu do cierpienia w samotności. Odnosząc się do hasła czuwania rekolekcyjnego - "Świat rani, Bóg leczy" - podkreślił, że ranić potrafi przede wszystkim człowiek.- Nie wiem, czy świat rani, nie będę się wymądrzał. Ale człowiek rani, zwłaszcza taki, który sam został zraniony. Czasem z wściekłości, czasem z tego, żeby był remis, czasem z zazdrości, czasem z jakiegoś jeszcze innego niepogodzenia ze sobą, z nieumiejętności zamienienia tej rany w bliznę. Człowiek rani. Ludzie ranią. Ja ranię. Potrzebne jest uleczenie. Uleczenie, które chce dać Bóg też przez człowieka. Tak sobie to obmyślił, że przychodzi przez człowieka. Przez tego Człowieka przez wielkie "c" - Chrystusa. Przez Jego działanie w sakramentach, których tutaj dzisiaj doświadczamy. Przez Jego działanie w słowie. I przychodzi przez człowieka przez to mniejsze "c", ale też wielkiego. To znaczy przez ciebie. Chce właśnie w ten sposób uleczyć drugiego człowieka zranionego. To jest posłanie, to jest ewangelizacja, to jest misja, którą daje Duch Święty. I w ten wieczór, w tę noc, kiedy Kościół nie wspomina wydarzenia Pięćdziesiątnicy, ale kiedy to wydarzenie uobecnia, właśnie o to się módlmy, o to prośmy, za to dziękujmy – prosił abp Galbas na stadionie Legii. GN 10.06.25

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz