„Jak możesz mówić o sobie, że jesteś patriotą, skoro odszedłeś od swojej żony i zostawiłeś swoje dzieci, raniąc je głębiej, niż gdyby zostały osierocone” – powiedział wnuk do dziadka, utrzymującego, że kocha Ojczyznę. Podobnie rzecz się ma ze sprawami publicznymi. Można więc zapytać polityka: jak możesz mówić o sobie, że jesteś politykiem, skoro nie dbasz roztropnie o dobro wspólne, skoro walczysz o cele sprzeczne z tym dobrem? Zmiany ustawowe ukazują polityczną redukcję wolności obywatelskich, przewrotnie powiązaną z „wolnością wyboru”, oderwaną od moralnego dobra. A to wszystko w ramach polityki tzw. zrównoważonego rozwoju, który – zdaniem dr Marguerite Peeters, analityk, odpowiada interesom i celom możnych tego świata, którym – dodam – na rękę jest zbydlęcenie człowieczeństwa. Czyni to właśnie ONZ, która powstała 80 lat temu, zaś 10 lat temu przyjęła 17 celów zrównoważonego rozwoju za swój strategiczny plan działania. Zrównoważony rozwój jest więc projektem rewolucyjnym i zamachem na ludzką podmiotowość, suwerenne państwa, prawdziwe wolności obywatelskie, swobodę działalności gospodarczej, prawa rodzicielskie, prawo naturalne. Odtąd równowagę pomiędzy interesami narodów i planety ustalają „eksperci”, rzekomo wiedzący, kiedy równowaga będzie osiągnięta. Zatem neopogaństwo stało się religią ONZ, a jego quasi- -kapłanami tzw. eksperci. ONZ jest bowiem kontynuatorką masońskiej Ligi Narodów, finansowanej – jak już pisałam – przez Fundację Rockefellerów. Ta ostatnia czuwa nad wdrażaniem swoich idei przez ONZ, która narzuca państwom tzw. normy globalne, zaciskające pętlę na szyjach wszystkich ludzi, a zwłaszcza rodziców, rolników, producentów, naukowców.
Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/318588,szczerze-mowiac.html

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz