Gazeta Wyborcza” zmartwiła się na pierwszej stronie o los „wyroku TSUE w sprawie par LGBT”. Autorka, Paulina Nodzyńska, informuje, że kolejne miasta i urzędy stanu cywilnego pytają ministrów, w jaki sposób mają rejestrować zawarte za granicą „małżeństwa” par jednopłciowych. „Polskę zobowiązał do tego wyrok TSUE, ale rząd gra na zwłokę” – ubolewa gazeta. Dalej czytamy, że „rozstrzygnięcie TSUE miało być przełomem dla par LGBT. Ale po ogłoszeniu wyroku premier Donald Tusk powiedział, że »Unia nie może nam niczego narzucać«”. I dobrze powiedział, bo TSUE przekracza swoje kompetencje, zwłaszcza gdy orzeka w sposób sprzeczny z polską konstytucją. Gazeta i jej poplecznicy nie mogą jednak zrozumieć postawy premiera. A przecież on się boi. Sam w orędziu noworocznym ostrzegł: „Kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje”. Franciszek Kucharczak GN 8.01.26

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz