Ks. kard. August Hlond: Fala wszelkiego rodzaju nowinkarstwa zabagnia
dziedzinę obyczajów. Podkopuje nie tylko moralność chrześcijańską, ale godzi
wprost w etykę naturalną, szerzy nieobyczajność wśród młodzieży i dorosłych.
Celem tej propagandy jest zachwianie idei katolickiej, aby zastąpić naukę
chrześcijańską „masońskim naturalizmem”. Koła liberalne i masońskie przypuściły
atak na małżeństwa chrześcijańskie, sprowadzając je tylko do rangi kontraktu
cywilnego, pozbawiając je wszelkiej nadprzyrodzoności. Zapoczątkowany przed II
wojną światową proces upadku moralności doprowadził do tego, że w pierwszej
dekadzie XXI wieku, już nikt nie ośmieli się przypomnieć „nowożeńcom z
odzysku”, zawierającym kontrakt małżeński (w urzędzie Stanu Cywilnego), że w
świetle prawa kanonicznego popełniają cudzołóstwo (gdy któreś z nich jest nadal
związane sakramentem małżeństwa). Czyli zaczynają, świadomie i dobrowolnie,
tzw. nowe życie w grzechu ciężkim, co prowadzi prostą drogą do piekła! Wygodny
eufemizm, używany w kościele – „związek niesakramentalny” – zgrabnie ukrywa
złowieszczą perspektywę. Autor wielokrotnie rozmawiał w konfesjonale z
kobietami, które dla swoich dzieci, związanych sakramentem małżeństwa, a
rozwiedzionych w świetle prawa cywilnego, modlą się o… założenie nowej,
szczęśliwej rodziny! Sądzą one, że jest to intencja słuszna! Te „pobożne” matki
realizują plan masonów, którzy chcą zniszczyć chrześcijaństwo… rękami samych
katolików! Trwająca od dziesięcioleci promocja wszelkiej wolności seksualnej i
zanik społecznego ostracyzmu w stosunku do tzw. „związków partnerskich” doprowadził,
zdaniem księdza profesora Jerzego Bajdy, do: Zniszczenia moralnych,
religijnych, społecznych i ekonomicznych podstaw rodziny i fałszowania jej
struktury personalistycznej. Profesor przestrzega: Jeżeli proces niszczenia
rodziny będzie się dalej toczył tak, jak tego chcą promotorzy rewolucji
obyczajowej – a właściwie promotorzy rozwiązłości, […] wkrótce może zupełnie
zniknąć ta formuła antropologiczna, której na imię naród, a społeczeństwo nie
będzie się niczym różniło od stada zwierząt, chyba tylko strojem. Choć i pod
tym względem różnica systematycznie maleje. Fragment książki ks. dra
Józef Marii Bartnika SJ i Ewy J. Storożyńskiej „Matka Boża Łaskawa a Cud nad
Wisłą..”sobota, 9 grudnia 2017
Cel masonerii: zniszczyć chrześcijaństwo rękami samych katolików
Ks. kard. August Hlond: Fala wszelkiego rodzaju nowinkarstwa zabagnia
dziedzinę obyczajów. Podkopuje nie tylko moralność chrześcijańską, ale godzi
wprost w etykę naturalną, szerzy nieobyczajność wśród młodzieży i dorosłych.
Celem tej propagandy jest zachwianie idei katolickiej, aby zastąpić naukę
chrześcijańską „masońskim naturalizmem”. Koła liberalne i masońskie przypuściły
atak na małżeństwa chrześcijańskie, sprowadzając je tylko do rangi kontraktu
cywilnego, pozbawiając je wszelkiej nadprzyrodzoności. Zapoczątkowany przed II
wojną światową proces upadku moralności doprowadził do tego, że w pierwszej
dekadzie XXI wieku, już nikt nie ośmieli się przypomnieć „nowożeńcom z
odzysku”, zawierającym kontrakt małżeński (w urzędzie Stanu Cywilnego), że w
świetle prawa kanonicznego popełniają cudzołóstwo (gdy któreś z nich jest nadal
związane sakramentem małżeństwa). Czyli zaczynają, świadomie i dobrowolnie,
tzw. nowe życie w grzechu ciężkim, co prowadzi prostą drogą do piekła! Wygodny
eufemizm, używany w kościele – „związek niesakramentalny” – zgrabnie ukrywa
złowieszczą perspektywę. Autor wielokrotnie rozmawiał w konfesjonale z
kobietami, które dla swoich dzieci, związanych sakramentem małżeństwa, a
rozwiedzionych w świetle prawa cywilnego, modlą się o… założenie nowej,
szczęśliwej rodziny! Sądzą one, że jest to intencja słuszna! Te „pobożne” matki
realizują plan masonów, którzy chcą zniszczyć chrześcijaństwo… rękami samych
katolików! Trwająca od dziesięcioleci promocja wszelkiej wolności seksualnej i
zanik społecznego ostracyzmu w stosunku do tzw. „związków partnerskich” doprowadził,
zdaniem księdza profesora Jerzego Bajdy, do: Zniszczenia moralnych,
religijnych, społecznych i ekonomicznych podstaw rodziny i fałszowania jej
struktury personalistycznej. Profesor przestrzega: Jeżeli proces niszczenia
rodziny będzie się dalej toczył tak, jak tego chcą promotorzy rewolucji
obyczajowej – a właściwie promotorzy rozwiązłości, […] wkrótce może zupełnie
zniknąć ta formuła antropologiczna, której na imię naród, a społeczeństwo nie
będzie się niczym różniło od stada zwierząt, chyba tylko strojem. Choć i pod
tym względem różnica systematycznie maleje. Fragment książki ks. dra
Józef Marii Bartnika SJ i Ewy J. Storożyńskiej „Matka Boża Łaskawa a Cud nad
Wisłą..”
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz