Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w czwartek podczas dorocznej
konferencji prasowej, że na pokładzie polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M
nie było wybuchów. Prezydent Rosji
zapewniał, że sprawa została to zbadane przez ekspertów polskich i rosyjskich.
Putin wskazywał, że polski samolot leciał nie z Moskwy, lecz z Warszawy, co
oznacza, że to tam należałoby szukać przyczyn i sprawców ewentualnych wybuchów.
Wypowiedź prezydenta Rosji skomentował wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, który
odpowiada w resorcie dyplomacji za sprawy wschodnie oraz politykę
bezpieczeństwa. Stwierdził on, że działania Rosji nie sprzyjają ujawnieniu
pełnej prawdy nt. katastrofy smoleńskiej i zmuszają do zastanowienia się nad
rolą rosyjskich uczestników ówczesnych wydarzeń. GN 50/2017
piątek, 22 grudnia 2017
Putin wypowiedział się na temat katastrofy smoleńskiej
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w czwartek podczas dorocznej
konferencji prasowej, że na pokładzie polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M
nie było wybuchów. Prezydent Rosji
zapewniał, że sprawa została to zbadane przez ekspertów polskich i rosyjskich.
Putin wskazywał, że polski samolot leciał nie z Moskwy, lecz z Warszawy, co
oznacza, że to tam należałoby szukać przyczyn i sprawców ewentualnych wybuchów.
Wypowiedź prezydenta Rosji skomentował wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, który
odpowiada w resorcie dyplomacji za sprawy wschodnie oraz politykę
bezpieczeństwa. Stwierdził on, że działania Rosji nie sprzyjają ujawnieniu
pełnej prawdy nt. katastrofy smoleńskiej i zmuszają do zastanowienia się nad
rolą rosyjskich uczestników ówczesnych wydarzeń. GN 50/2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz